smart grafika
25

Co powiecie na miasta naszpikowane Smartami? Ja jestem za

Nie brakuje osób, które drwią z tych pojazdów, z całej marki: to nie samochód, to kryta kosiarka. Ich zwolennicy przekonują jednak, że takie auto ma sens, bo mało pali i wszędzie lub prawie wszędzie się zmieści - po co komuś większy samochód, jeśli chce się sam przemieszczać po mieście? W ciągu kilku najbliższych dekad może się okazać, że ta druga grupa ma rację, nasze ulice opanują niewielkie maszyny. Autonomiczne, elektryczne i współdzielone. Przykładem Smart Vision EQ Fortwo - Daimler zamierza niebawem zaprezentować ten pomysł we Frankfurcie.

Smart Vision EQ Fortwo to dość rozbudowana nazwa i pewnie nie będziemy jej używać. Zresztą, na razie nie ma się za bardzo o co martwić, bo mówimy o pojeździe koncepcyjnym – on nie trafi na ulice ani za rok, ani za pięć lat. Możliwe, że w obecnej formie w ogóle nie zostanie skierowany do masowej produkcji. Patrząc na ten projekt i czytając informacje na jego temat, jesteśmy jednak w stanie określić kierunek zmian w branży motoryzacyjnej, zrozumieć przyszłą strategię niemieckiego koncernu. Trzeba przyznać, że nie jest ona szokująca i wpisuje się w (r)ewolucję, o której mowa już od kilku lat.

nowoczesny smart

nowoczesny smart na przejściu dla pieszych

Mamy do czynienia z autem dwuosobowym, ale nie przewiduje się tu kierowcy – nie ma nawet kierownicy i pedałów. Klient zamawia pojazd z pomocą aplikacji, w podobny sposób określa cel podróży. Idea pojazdu, całej floty, jest taka, że będzie ona nieustannie w ruchu, dzięki czemu klienci nie będą musieli (w teorii) długo czekać na samochód. Inną sprawą jest to, że przy niewielkim akumulatorze (wspomina się o 30 kWh) Smart będzie musiał w miarę często kierować się do ładowarki. Te mają być jednak w miarę gęsto rozlokowane w przestrzeni miejskiej. W to akurat jestem w stanie uwierzyć, niemieckie koncerny już ze sobą współpracują, by sieć ładowarek dla elektryków rosła w odpowiednim tempie.

wnętrze nowoczesnego smarta

otwarte drzwi w smarcie

Część pomysłów pracowników koncernu Daimler można oczywiście włożyć między bajki. Nie widzę ani ekranów ulokowanych na samym przodzie samochodu, które np. informowałyby klienta, że przyjechały po niego, ani drzwi, które też pełniłyby rolę powierzchni roboczej, ani wizji tworzenia sieci społecznościowej na bazie tej korporacji taksówkarskiej. Według niemieckiej firmy, nieznajomi mogliby się dobierać w pary, jeśli jadą w tym samym kierunku, ale tego dokonywaliby m.in. w oparciu o swoje zainteresowania – kogoś poniosła fantazja. Chociaż z drugiej strony, gdy patrzę na to, co dzieje się z niektórymi ludźmi pod wpływem social media

siedzenie w smarcie

smart stacje ładowania mercedes benz

Pojawią się oczywiście zarzuty, że to nadal Smart, że ten pojazd jest mały, nie wsiądzie do niego rodzina, nie upchniemy większych zakupów, nie spakujemy bagaży itd. To wszystko prawda. Ale nie takie jest założenie projektu: to ma być kompaktowa, tania w eksploatacji, ekologiczna taksówka do jazdy po mieście. Człowiek ma nią dojechać do pracy i z niej wrócić, udać się na spotkanie biznesowe czy do baru/restauracji/na stadion. Każdego dnia widzę z okna ludzi, którzy jadą w pojedynkę, nierzadko wielkimi samochodami. Taka maszyna jest potrzebna, by szybko przemieścić się 20 km do pracy? Nie sądzę.

smart przywitanie wyświetlacz

smart na drodze

W użytku nadal będą duże samochody, część ludzi je kupi, część zdecyduje się na wynajem, bo to po prostu bardziej się opłaci: jeśli ktoś potrzebuje większego auta raz w tygodniu czy raz w miesiącu, to inwestowanie we własny pojazd mija się z celem. Od dawna mówi się o tym, że to może być problem dla producentów, bo sprzedaż spadnie i to zauważalnie. Wydaje się jednak, że firmy nie mogą udawać, że nic się nie dzieje i muszą reagować na zmiany, bo konkurencja jest tu ostra – jeśli część graczy przeforsuje nowy układ (elektryki, pojazdy współdzielone, autonomiczne), to reszta stawki, ta spóźniona, może mieć kłopot. Widzieliśmy przecież, jak rynkiem wstrząsnęły spadek sprzedaży komputerów czy przejście z ery telefonów do smartfonów: jedne firmy utraciły pozycję, inne stały się potężne.

smart z pasażerami w środku

smart otwieranie drzwi

Przyznam, że mnie te zmiany odpowiadają. Naprawdę jestem za tym, by na ulicach pojawiło się więcej mniejszych aut, które odpowiadają rzeczywistym potrzebom klientów. Chociaż sam czasem żartuję z marki Smart, to zdecydowanie widzę dla niej przyszłość w nowym rozdaniu. Czekam na chwilę, gdy zamówię kilkoma kliknięciami pojazd bez kierowcy…

PS Odnośnie tytułu – to nie musi być Smart. Przyjmę też inne kompaktowe pojazdy…

  • Daniel Markiewicz

    jeśli duża część floty miejskiej będzie autonomiczna to z 30KWh baterii można będzie spokojnie 300km wyciągnąć i ładować to w dobre pół godziny, czyli co 5-6 godzin pół godzinki na ładowanie, luzik

    • O czas ładowania faktycznie się nie martwię. Co do tych 300 km… Obyś miał rację. Ogólnie to jak najbardziej ma sens i życzę sobie takiego transportu miejskiego

    • Daniel Markiewicz

      ja jeszcze nie jestem przekonany, pewnie pokolenie musi przeminąć, albo ja zestarzeć i wtedy taki autonom będzie dla mnie idealny. Hundai Ioniq schodzi ze zużyciem prądu poniżej 15KWh/100km, jeśli jazda autonomem będzie płynna a silnik elektryczny będzie miał przełożenia wspomagające przyspieszenie w małych miejskich prędkościach a nie osiągnięcie prędkości ponad 200km/h to można będzie zejść do 10KWh, z drugiej strony śmieszy mnie to że w konceptach elektrycznych które nigdy nie wejdą do produkcji producenci podają takie bzdury jak wielkość baterii i czas jej ładowania. To tylko makiety i rendery więc tego typu parametry nie mają znaczenia, jedynie pokazują jakąś koncepcję

    • Masz rację, to jest zabawne. Ale z drugiej strony, gdyby nie pojawiły się takie informacje, ludzie powiedzieliby, że właściwie to nic nie wiadomo i jakieś bajki opowiadają ;)

  • sparky

    Trochę musi minąć czasu nim zmieni się mentalność Polaków. Dziś jeszcze wciąż trzeba się pokazać, stąd te wielkie SUVy w miastach albo stare BMW i Audi na wsiach. Ale docelowo, raczej później niż prędzej, dojdziemy do stanu, o którym mowa powyżej.

    • Rincewind

      Bezdzietności rasy ludzkiej znaczy?

  • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

    Wolałbym rowery, taki Smart to tylko uszlachetniony wózek inwalidzki.

    • gom1

      Przynajmniej na łeb nie pada.

    • K

      Rowery już są w większości większych miast.

      Sama najchętniej przemieszczam się na rowerze, ale chętnie bym takiego smarta ‚wynajmowała’.
      Czasem (ostatnimi czasy często) jest ulewa/ niepewna pogoda, albo nie chcesz dojechać spocony na ważne spotkanie, masz jakieś zakupy, które ciężko przewieźć rowerem… cokolwiek. Jak dla mnie to fajna alternatywa.

      Już teraz Traficar coraz pewniej przedziera się przez rynek, ale wciąż musisz znaleźć samochód (dojść do niego), później gdzieś zaparkować, rozwiązanie Smarta oszczędzałoby trochę czasu.

  • Ymnytor

    Wygląda głupio, wygodne nie jest, powoduje nowe problemy. Już widzę jak ludzie w USA rzucają swoje ogromne samochody na rzecz smartów.

    • Ludzie na prowincji pewnie tego nie zrobią. Ale mieszkańcy wielkich miast?

    • gom1

      Zacznie być wygodne i przestanie wyglądać głupio, jeśli do centrów miast będą miały wjazd wyłącznie autobusy, taksówki i autonomiczne, elektryczne pojazdy miejskie.

    • Ymnytor

      To ja już wolałbym jeździć autobusem na stojąco, niż pakować się do smarta

    • gom1

      Najważniejsze to mieć wybór. A jak jeszcze smarty będą mogły pomykać po buspasach..

    • Ymnytor

      Jak wszystkie pojazdy wprowadzi się na bus pasy:busy, autobusy, taksówki, motocykle, smarty itd. to w końcu i one się zakorkują. Wybór warto mieć, ale ja prawdopodobnie smartem podróżować nie będę

    • Daniel Markiewicz

      dlaczego? bezpieczeństwo w smarcie dużo większe, wygoda też

    • Ymnytor

      Właśnie czytałem, że mimo opinii, że smarty powinny się niszczyć przy kontakcie z większymi autami to są dosyć bezpieczne. Ja jednak wolę stać, niż siedzieć i nie mieć miejsca na nogi, bądź siedzieć bardzo nisko. Po prostu mi wygodniej.

    • Daniel Markiewicz

      ale samochód elektryczny buduje się tak że miejsca na nogi jest mnóstwo, a co do smarta, to crashtesty pokazują że to odporne maleństwo

  • doogopis

    U mnie w żabojadach to mają takie pierdziawki,dla tych co stracili prawko bo zalali pałe lub z innych powodów. Prawka nie potrzeba.Oczywiście by nie kupowali go wszyscy,to cena jest lekko zaporowa,pare tysiaków euro. I są różne wersje,osobowe i takie z paką,kabriolet,jest pare fajnych modeli! Też na 2 osoby,nie wiem czy na 4 są.
    Ale o co mi kaman.
    „Smart, że ten pojazd jest mały, nie wsiądzie do niego rodzina, nie upchniemy większych zakupów, nie spakujemy bagaży itd.”
    A jakby ta futurystyczna pierdziawka miała wersje cuś jak to? To już można większość tych podanych co nie można. Melex był elektryczny,można takie podobne robić na zakupy!
    https://uploads.disquscdn.com/images/b51d3fa575f7029b1b558827ec1364437b53fb65844d1a01174dd091d5498b72.jpg No i teraz takiego Smarta opracować kilka wersji i gitara! Zakazać w mieście spalinowych i upowszechnić elektryczne.
    Tylko czasem sie tak zastanawiam czy gdy takie samochody by były powszechne,czy wydolą z taką produkcją akumulatorów? Bo niby lit jest metalem rzadkim. Potem ekologia i utylizacja. Jestem ciekaw czy to taki cud czy tylko bajki o przyszłości? Chociaż elektryków pare widuje. Poczta ma samochody i rowery elektryczne. Listonosze mają te pierwsze rowery,na akumulatory kwasowe,sama bateria to już ciężar. Takie rowery mogli robić już lata temu,nie ma tam nic z nowości!

  • Pi

    Tia, podjeżdzam tym badziewiem pod biedronkę po cebule, wychodzę i gdy wracam z czterema worami, badziewia już nie ma bo inny… cebulak już go zaklepał i zabrał swoją cebulę do domu. Ta cała idea autonomicznych samochodów i do tego współdzielonych zdechnie jak telewizory 3D i HDready. Polaczki Chcą mięć swoje bryki w garażu, polerować je w niedziele na trawniku a nie chwalić sie, że ja, Badziewiak spod 6stki, Buraczyński spod jedenastki i pół drugiego kwartału od mojej klatki na lewo współdzielimy sobie Smart duo duper super śruber…
    A 30 KWh – jak to przeliczyć na 9 litrów diesla na 100 km ?? ile to jest kiloWatoKoni na godzine ??

  • Ryszard Strózik
  • Podoba mi się taka wizja. Wizja centrum miasta, gdzie jadąc za poprzedzającym mnie pojazdem nie wciągam oparów gazu, ropy, beznyny. Nie „podziwiam” wybuchów z wydechu przy zmianie biegów jadącego przede mną diesla. Jest schludnie, czysto, cicho. Nie musze zamykać okna, by uniknąć czarnej chmury 30 letniej Omegi.

    Jestem za.