sklep xiaomi
18

Byłem w sklepie Xiaomi. Jest w ogóle sens czekać na ten w Polsce? [Galeria]

Pamiętacie jak został przyjęty MiZone w warszawskiej Arkadii? Wysepka ze stoiskiem chińskiego producenta była powodem żartów i kpin. Dostaliśmy coś gorszego niż inni, tak nie można – mówiły i media, i fani marki. Odwiedziłem sklep Xiaomi mieszczący się w dużej galerii handlowej w indyjskim Nowym Delhi. Zobaczcie jak wygląda. Zwykły sklep Tak, to po prostu zwykły sklep, który jeszcze bardziej traci na wyglądzie jeśli przypomnicie […]

Pamiętacie jak został przyjęty MiZone w warszawskiej Arkadii? Wysepka ze stoiskiem chińskiego producenta była powodem żartów i kpin. Dostaliśmy coś gorszego niż inni, tak nie można – mówiły i media, i fani marki. Odwiedziłem sklep Xiaomi mieszczący się w dużej galerii handlowej w indyjskim Nowym Delhi. Zobaczcie jak wygląda.

sklep xiaomi - zdjęcie 1
sklep xiaomi - zdjęcie 2
sklep xiaomi - zdjęcie 3
sklep xiaomi - zdjęcie 4

Zwykły sklep

Tak, to po prostu zwykły sklep, który jeszcze bardziej traci na wyglądzie jeśli przypomnicie sobie, że polskie sklepy jakiegokolwiek producenta wyglądają przynajmniej tak samo jeśli nie lepiej. Miejsce, które odwiedziłem to po prostu zwykły sklep, w którym i tak nie było wszystkich produktów Xiaomi. A dodam, że galeria handlowa, w której się mieścił wyglądała naprawdę nieźle i z każdej strony atakowały znane na całym świecie marki.


sklep xiaomi - zdjęcie 6
sklep xiaomi - zdjęcie 7
sklep xiaomi - zdjęcie 8

Owszem, fajnie mieć w mieście sklep producenta, w którym można kupić telefon, wagę czy słuchawki – ale wiele osób po dużym producencie spodziewa się rozmachu znanego z Apple Store czy Microsoft Store.

sklep xiaomi - zdjęcie 9
sklep xiaomi - zdjęcie 10
sklep xiaomi - zdjęcie 11
sklep xiaomi - zdjęcie 12

Pewnie inne sklepy Xiaomi w innych rejonach świata wyglądają lepiej – ba, może i przypominają te wymienione wyżej – ale to, co zobaczyłem utwierdziło mnie w przekonaniu, że nasza polska wysepka jest w porządku. I jeśli kiedykolwiek czekałem na normalny sklep Xiaomi, to moim zdaniem nie ma na co.

  • Łukasz Adamski

    Hah, ja byłem w sklepie Xiaomi na Tajwanie. Przez 20min go szukałem. Okazało się, że jest na tyłach centrum handlowego, a nie w centrum. Wchodzi się przez roboczą klatkę schodową. Sam sklep całkiem ok, ale asortyment bardzo okrojony. Ta firma tak po prostu ma.

    • Podobne słowa obiły mi się o uszy. Tym bardziej nie rozumiem zamieszania o wysepkę w Arkadii w Warszawie.

    • Podobnie w HongKongu – najpierw też trzeba było trochę poszukać bo się skurczybyki nigdzie nie ogłaszają, a po znalezieniu (i przejażdżce windą, bo wysoko) takie małe „meh”. Spodziewałem się coś w stylu fabryki Świętego Mikołaja a dostałem kilka stylowych saloników z najważniejszymi produktami firmy, choć nie pierwszej świeżości – chciałem wtedy kupić MiBanda 2 tuż po premierze ale nie było.

  • Wojciech Pluta

    Wolałbym, żeby można było organoleptycznie pooglądać sobie te wszystkie produkty danego producenta w zwykłym sklepie bez problemu zamiast silić się na robienie takich super hiper premium sklepów jak ma japko czy małymiękki. Funkcja „premium” czy wystawennicza jest dla mnie zbędna. Jedyna rzecz która mogłaby mnie przekonać do postawienia takiego punktu to ewentualnie serwis na miejscu i od ręki.

  • janek

    Ja byłem w sklepie z jabłkami w stanach i tez nie widze sensu

  • teges

    Jak zwykły sklep Apple czy Samsung. Bardziej wolę sklepy takie jak Mediamarkt, bo asortyment jest większy i nikt nie zwraca na ciebie uwagi, bo nie jesteś w małym sklepiku sam.

    • Daniel

      Mediamarkt = ruch tłum. Sklepik Apple/Samsung obsługa przy ladzie jak tam wpadniesz na chwilę to zostajesz „zaatakowany” przez obsługę

    • teges

      Nie lubię być obsługiwany w sklepach. Zazwyczaj wiem po co przychodzę.

  • joł
  • Daniel

    Czy to hejt na sklepy Xiaomi czy jak? Po zdjęciach wygląda tak samo jak sklep Apple więc o co tu chodzi? Apple super a Xiaomi źle? Jedynie czym się dla mnie różnią to asortymentem i logiem.

    • Marecki

      Ciekawi mnie kto sponsorował ten wyjazd.

  • Alot

    A w innym sklepie, dodam że nazwanym Megastore.
    Na stanie dwa egzemplarze modelu smartfona.
    Oba wystawowe, wieokrotnie macane i ładowane. O zakupie nierozpakowanej nówki mogę zapomnieć, chyba, że firma zamówi a ja zechcę poczekać trzy do pięciu dni.
    Nie mam pewności, że przyjdzie nówka, bo może się trafić wystawowy z innej placówki.

    Ale przepych jest – ogromna, nowocześnie urządzona powierzchnia, konsultanci na skinienie ręki…

  • elk

    Przynajmniej czysto jest. Byłem w sklepie Apple w Montrealu, który wygląda dość podobnie do tego co na zdjęciu z jedną różnicą – kilkadziesiąt osób w środku, do tego jakieś 30 osób z obsługi, brudno, telefony, ipady czy iwatche byle jak powystawiane, oczywiście żadnej ceny przy czymkolwiek, bałem się dotknąć jakiegokolwiek urządzenia takie były brudne. Gdyby nie wielkie jabłko nad drzwiami to pomyślałbym stając przed wejściem, że to jakiś tani sklep z byle jaką elektroniką :)

    • Humus

      brednie. ceny są zawsze podane.

  • Piotr Potulski

    Czy tylko ja mam wrażenie, ze te firmowe sklepy to takie kapliczki?

  • Anonim

    „Byłem w sklepie Xiaomi. Jest w ogóle sens czekać na ten w Polsce?”
    Nie i nigdy nie było. A o tych sklepach gadają tylko blogerzy i nikt poza nimi.
    Osoby zainteresowane sprzętem Xiaomi zamówiły go już dawno na Ali albo kupiły w „włączamy niskie ceny” za rogiem. Robicie z tego jakiś exclusive na miarę sklepów Apple, a Apple leży w tym samym sklepie na tej samej wystawie zaraz obok. Też można macać i oglądać.

  • Humus

    Widzę, że oni nawet stylistykę sklepu zerznęli od Apple. Nie wstyd wam kupować urządzeń od takiej firmy?

    • snovvy77

      Nie. Bo każdy kopiuje od każdego. I tak rynek się kręci.