50

Shuttout, czyli Polak potrafi fotografować!

Mateusz Chłodnicki – człowiek sprzeczności. Z jednej strony enigmatyczny, z drugiej przebojowy. A przede wszystkim niezwykle kreatywny. 27 kwietnia wszyscy poznacie Jego najnowszy projekt – Shuttout.com. Korzystając z crowfundingu na łamach portalu PolakPotrafi.pl Mateusz chce pozskać środki na koncepcję społecznościowego centrum fotograficznego, gdzie każdy, kto pasjonuje się robieniem zdjęć, będzie mógł szlifować swoje umiejętności oraz […]

Mateusz Chłodnicki – człowiek sprzeczności. Z jednej strony enigmatyczny, z drugiej przebojowy. A przede wszystkim niezwykle kreatywny. 27 kwietnia wszyscy poznacie Jego najnowszy projekt – Shuttout.com. Korzystając z crowfundingu na łamach portalu PolakPotrafi.pl Mateusz chce pozskać środki na koncepcję społecznościowego centrum fotograficznego, gdzie każdy, kto pasjonuje się robieniem zdjęć, będzie mógł szlifować swoje umiejętności oraz brać udział w konkursach i wygrywać… pieniądze!

Powiem szczerze – przez pierwszą minutę nie byłem przekonany do pomysłu, uznając a priori, że mamy do czynienia z piętnastą Fotolią. Serwisów stockowych w sieci jest tyle, że naprawdę nie ma już gdzie palca wsadzić.

Szybko jednak przekonałem się o własnej pomyłce. Shuttout to koncepcja zgoła inna i niezwykle rozwojowa. Chłodnicki łączy bowiem sprawdzone już pomysły w zupełnie nową całość.

Z pewnością wiecie, jak działają loterie pieniężne takie jak lotto czy mechanizm ubezpieczeń. Wszyscy płacimy groszowe sumy, które razem dają olbrzymie kwoty. Spróbujcie przełożyć ten system na… konkurs fotograficzny. Powiedzmy, że ktoś z Was postanawia zorganizować konkurs na najlepsze zdjęcie w tematyce x (tutaj wstawcie swoją ulubioną).

W zdecydowanej większości przypadków osoby biorące udział w konkursach fotograficznych musiały wpłacać niemałe wpisowe (spotkałem się nawet z kwotą 200 zł!), a dodatkowo inwestować w dużych rozmiarów cyfrowe odbitki, by organizator mógł potem zrobić wystawę, nie ponosząc żadnych kosztów.

Shuttout proponuje fantastyczną wręcz alternatywę. Otóż wpisowe ma być minimalne, co pozwoli twórcom na szerszy udział, a ocen dokonywać będą internauci. Oczywiście społecznościowy system ocen daleki jest od doskonałości, ale Chłodnicki już zapowiada wprowadzenie mechanizmów, które będą odpowiednio regulować tę zasadę. Dosłownie przed chwilą osobiście go o to zapytałem:

Sposób jest banalny. Otóż, aby Twój głos był ważny, musisz oddać głos na dokładnie trzy zdjęcia. Jeśli więc ktoś ma nawet 1000 fanów, którzy zagłosują na jego fotę, to jednocześnie będą musieli oddać 2000 głosów na inne zdjęcia w konkursie. Statystycznie to powinno się fajnie rozłożyć i zdecydowanie lepsze zdjęcia będą wygrywać. Będziemy to testować, bo jak to będzie za mało to mamy jeszcze jeden pomysł, który definitywnie rozwiąże ten problem.

Każdy użytkownik będzie też miał możliwość organizowania własnych konkursów.

W jednym czasie może być organizowanych tysiące konkursów, ponieważ to uczestnicy sami będą mogli je tworzyć. Dodatkowo organizator konkursu bedzie miał możliwość zarabiania na nim. 10% puli z wpisowego będzie trafiało do organizatora, który stworzył i wypromował konkurs. Im więcej osób weźmie w nim udział, tym więcej zarobi organizator. To narzędzie pomyślane także z myślą o autorach blogów / serwisów fotograficznych. (źródło)

Oczywiście Shuttout to nie tylko serwis dla amatorów fotografii, ale, patrząc z biznesowego punktu widzenia, atrakcyjne narzędzie do promocji marki i angażowania grup użytkowników.

Założenie jest proste – mówi Mateusz. – Konto FREE umożliwia standardowy udział w konkursach. Z czasem, w miarę rozwoju serwisu, pojawią się dodatkowe opcje. Konto PREMIUM da specjalne możliwości, organizację konkursów, większą ekspozycję itp. Konto BUSINESS to z kolei narzędzie do promocji marki poprzez angażowanie społeczności w konkursach, możliwość dodatkowych nagród etc. W tym sektorze tkwi ogromny potencjał. Poza tym mamy koncepcję stworzenia największej na świecie galerii zdjęć w prywatnych domach. Wyobraź sobie, że ludzie mogą zamawiać zwycięskie zdjęcia do powieszenia na ścianę. Autor fotografii nie tylko zarabia tutaj swoją część, ale przede wszystkim widzi, że jego zdjęcie, które ktoś kupił, wisi na ścianie w Paryżu, Londynie, Nowym Jorku… W efekcie daje to niesamowite wyróżnienie i zaspokaja potrzebę uznania. A Shuttout może w ten sposób zaistnieć w milionach domów na całym świecie.

Brzmi to świetnie i naprawdę ma potencjał, a dodatkowym plusem jest fakt, iż akcji kibicuje Michał Sadowski z Brand24, który, kolokwialnie mówiąc, ma talent do wyniuchiwania dobrych pomysłów.

Jako fotografik urbexowy nie mogę się już doczekać realizacji Shuttout i zamierzam coś niecoś z portfela na akcję wyłuskać, do czego zachęcam wszystkich pasjonatów pstrykania.

Więcej na stronach:
www.facebook.com/events/814475665294231/
www.shuttout.com/polakpotrafi/