51

Test Samsunga Galaxy Note 8. To najlepszy Note w historii

Samsung Galaxy Note 8 od kilku tygodni jest moim głównym telefonem - przyszła więc pora na recenzję tego sprzętu. Po świetnym i ciepło przyjętym Samsungu Galaxy S8, przyszła pora na kolejną odsłonę serii, której głównym atrybutem jest rysik.

Samsung Galaxy Note 7 zapowiadał się na bardzo udany telefon. Niestety przy okazji potrafił się zapalić, przez co został wycofany i ze sprzedaży, i z produkcji. Szczerze mówiąc spodziewałem się, że Samsung w ogóle zrezygnuje z nazywania kolejnych odsłon serii „Note”, tymczasem firma zaryzykowała. Czy słusznie? Mam wrażenie, że tak. Samsung Galaxy Note 8 to bowiem świetny, prawie idealny telefon z kapitalnym wręcz rysikiem.

Wygląd i wykonanie Samsunga Galaxy Note 8

Na pierwszy rzut oka Samsung Galaxy Note 8 przypomina Samsunga Galaxy S8 i S8+. Wyposażony w rysik telefon jest jednak mniej obły, bardziej przypomina prostokąt – mi dzięki temu lepiej leżał w dłoniach. Wizualnie wydaje się przez to natomiast mniej smukły i nie robi już takiego wrażenia jak S8 w dniu swojej premiery. Kiedy natomiast przy S8 nie miałem żadnych zastrzeżeń jeśli chodzi o wygląd, tu przyczepię się do zbyt mocno moim zdaniem podkreślonego obszaru z aparatem i czytnikiem linii papilarnych. O ile jeszcze w przypadku czarnego egzemplarza zlewa się on z resztą obudowy, to przy innych wersjach kolorystycznych wygląda to nieestetycznie.

Samsung Galaxy Note 8 - na podstawce

Zarówno ekran, jak i szklany tył Galaxy Note 8 chroni szkło Gorilla Glass 5. Do ochrony tyłu urządzenia mam pewne zastrzeżenia – podobnie jak w testowanym przeze mnie modelu S8+, mimo dmuchania i chuchania na smartfona oraz noszenia go w kieszeni luzem, po jakimś czasie pojawiły się mikroryski i drobne zadrapania. Polecam więc zainwestować w jakiś case, nawet nie chroniący zbytnio przed upadkami. Oczywiście telefon traci wtedy na wyglądzie, ale przynajmniej nie będziecie się stresować rysami. Pomiędzy ekranem, a tylną taflą szkła znajdziecie metalową ramkę. W czarnej wersji kolorystycznej telefon mocno się „palcuje”, ale do tego przyzwyczaił nas już S8. Smartfon jest oczywiście wodoodporny (norma IP68).

Prawa krawędź to przycisk zasilania i odblokowania ekranu, na lewej znalazło się miejsce dla przycisku głośności oraz klawisza asystenta Bixby. Dół telefonu to od prawej – miejsce na rysik, głośnik (niestety tylko jeden, ale gra dobrze), port USB-C oraz złącze 3,5 mini-jack. Na górze znalazło się miejsce na tackę dla kart. Galaxy Note 8 to hybrydowy dualsim, możecie więc umieścić tam albo 2 karty sim, albo kartę sim i kartę pamięci.

Samsung Galaxy Note 8 - stojący na podstawce

Kompletnie nie rozumiem dlaczego po chłodnym przyjęciu czytnika linii papilarnych umieszonym przy obiektywie aparatu S8 i S8+ zdecydowano się na ten sam krok w przypadku Note 8. To cały czas kiepskie i nieergonomiczne rozwiązanie, które w tak dużym smartfonie sprawia, że osoby z małymi dłońmi zwyczajnie go nie dosięgną, a nawet jeśli dosięgną, upaćkają aparaty opuszkiem palca. Warto jednak zaznaczyć, że kiedy już traficie w niego palcem, działa praktycznie bezbłędnie. Podobnie jak w S8, telefon można ponadto odblokować PINem, wzorem lub skorzystać z odczytania oczu lub twarzy. Niestety tak, jak w S8, działa to tak sobie i mam wrażenie, że dopiero implementacja FaceID w nowych iPhonach będzie pokazem możliwości tej technologii.

Telefon prezentuje się elegancko, widać dopracowanie detali, takich jak szlifowanie krawędzi, spasowanie ramki z obiema taflami – no i sam Infinity Display, który mimo kilku miesięcy jakie upłynęły od premiery S8, wciąż robi kapitalne wrażenie. Proporcje ekranu to 18,5:9, ekran jest więc ponownie rozciągnięty. Plus? Zdecydowanie, w aplikacjach widać po prostu więcej, szczególnie że raczej nie spotkałem się z problemami dotyczącymi tego formatu. Nasycenie barw, kontrast, kąty widzenia są znakomite i zaryzykuję stwierdzenie, że nie ma w tej chwili lepszego ekranu na rynku. Odwzorowanie kolorów, jak to bywa w przypadku Samsungów, można korygować. Można ponadto ręcznie sterować balansem bieli.

Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 1
Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 2
Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 3
Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 4

Nie zniknął always on display, czyli funkcja wyświetlająca datę, godzinę i ikony powiadomień na wygaszonym ekranie, mamy też diodę powiadomień. Podobnie, jak w S8 mamy tu styczność z ekranem krawędziowym, działają więc wszystkie jego funkcje. Tożsame rozwiązanie mam w swoim S7 Edge i praktycznie z niego nie korzystam. Miłośnicy skrótów będą jednak zachwyceni, o ile oczywiście potrafię tę funkcję odpowiednio wykorzystać.

Samsung Galaxy Note 8 – wydajność

Telefon napędza ośmiordzeniowy procesor Exynos 8895, wspierany przez układ Mali-G71. Otrzymujemy ponadto aż 6GB pamięci RAM, o wydajność urządzenia można być więc spokojnym. Potwierdzają to benchmarki, które udowadniają, że to jeden z najszybszych i najbardziej wydajnych smartfonów na rynku. Testowany przeze mnie telefon miał 64GB pamięci wewnętrznej, z której dla użytkownika oddano około 53GB. Oczywiście można skorzystać z kart pamięci, by tę przestrzeń rozbudować.

Samsung Galaxy Note 8 - wydajność

Ostatnia aktualizacja sprawiła, że niektóre animacje potrafią się przyciąć, natomiast wcześniej taki problem nie występował. Zdarza się to sporadycznie, ale należy odnotować mając nadzieję, że ten drobny problem zniknie przy najbliższej aktualizacji oprogramowania. Zasadniczo jednak smartfon działa bardzo płynnie, a nakładka nie psuje wrażenia z obcowania z topowym urządzeniem. Nie jest to oczywiście prędkość i komfort znany z Google Pixel, ale tak jak wielokrotnie wspomniałem, nie ma co liczyć na tak dobrą optymalizację urządzenia u któregokolwiek producenta.

Smarfon działa pod kontrolą Androida 7.1 z nakładką systemową Samsung Experience. Czy jest lepszy niż TouchWiz? Tak – bardzo podobają mi się opcje personalizacji interfejsu (motywy, ikony, czcionki, siatka ekranu startowego i menu głównego). Oczywiście można podzielić obszar roboczy na dwie części i używać dwóch aplikacji jednocześnie, choć sam specjalnie z tej funkcji nie korzystam mimo dużej wielkości ekranu. Menadżer telefonu pozwala kontrolować obciążenie urządzenia i je optymalizować. Jest tryb obsługi jedną ręką, jest tryb uproszczony, jest też oszczędzanie energii.

Samsung Galaxy Note 8 - benchmark test

Bixby dalej nie obsługuje języka polskiego, a dedykowany mu przycisk irytuje. Dlaczego? Bo włączałem go przypadkiem kilka razy dziennie po to, by nie móc w pełni skorzystać z asystenta głosowego. Samsung najwyraźniej posłuchał użytkowników i warto wspomnieć o aktualizacji, która się właśnie pojawiła. Pozwala ona wyłączyć przycisk z lewej strony obudowy, co zaowocuje zniknięciem problemów z przypadkowym uruchamianiem asystenta. Pamiętajcie natomiast, by od razu skonfigurować tego jegomościa, niech chociaż wyświetla przydatne karty.

Samsung Galaxy Note 8 ma baterię o pojemności 3300 mAh i wydaje się, że to mało jak na takie podzespoły i tak duży ekran. Sprzęt spokojnie wystarczał mi jednak na pełen dzień dość intensywnego użytkowania, a kiedy nie był tak często uruchamiany, spokojnie wytrzymywał ponad półtora dnia na jednym ładowaniu.

Wyświetlacz w Galaxy Note 8

Wyświetlacz Samsunga Galaxy Note 8 to mierzący 6,3 cala Super AMOLED oferujący rozdzielczość 1440×2960 pikseli przy ich zagęszczeniu na poziomie 522 ppi. Takie rozwiązanie sprawia, że jakość wyświetlanego obrazu oraz detale interfejsu są niesamowite. Czuć to zarówno przy codziennej, mniej wymagającej dla niego pracy, jak i przy oglądaniu multimediów czy graniu w gry. Responsywność zarówno na dotyk palcami, jak i rysikiem jest na najwyższym poziomie.

wyświetlacz w Samsung Galaxy Note 8

Aparaty

Z tyłu zdecydowano się umieścić dwa aparaty, co jak sami widzicie jest ostatnio modne, a rozwiązanie trafia nawet do tańszych telefonów, takich jak Xiaomi Mi A1. Note 8 otrzymał pierwszy aparat fotograficzny z matrycą 12 Mpx i światłem f/1.7 oraz drugi, o matrycy 12 Mpx i mniejszym świetle – f/2.4.

aparat w samsung galaxy note 8

Takie rozwiązanie pozwala na modny ostatnio tryb portretowy, który odcina pierwszy plan i rozmywa tło (natężenie rozmycia można zmieniać). Działa to naprawdę fajnie, podobnie jak dwukrotny zoom. W obu przypadkach zalecałbym jednak korzystanie z tych bajerów przy dobrym świetle – podobnie jak u konkurencji technologia niekoniecznie daje sobie radę w słabych warunkach, a tym bardziej w nocy. Oba aparaty mają optyczną stabilizację obrazu. Zarówno odwzorowanie kolorów, rozpiętość tonalna jak i dbanie o detal są świetne. I mówię tu o trybie automatycznym, który sprawdza się na tyle dobrze, że w ogóle nie będziecie chcieli korzystać z tego ręcznego, bawić się w zmianę czasów naświetlania i robienie zdjęć ze statywem. Jeśli jednak się na to zdecydujecie, aplikacja pozwala uruchomić tryb profesjonalny.

Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 1
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 2
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 3
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 4
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 5
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 6
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 7
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 8
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 9
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 10
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 11
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 12

Note 8 robi świetle zdjęcia, zarówno w dzień jak i w nocy – moim zdaniem to w tej chwili bezkonkurencyjny aparat, który świetnie sprawdzi się również w trybie wideo.

Przedni aparat fotograficzny ma matrycę 8 Mpx, nakręci wideo w rozdzielczości 1080×1920, wyposażono go w przysłonę f/1.7. Myślę, że dla miłośników selfie to aż nadto – zdjęcia wychodzą świetnie w dobrych warunkach oświetleniowych – w nocy jest nieźle, ale to oczywiście nie poziom przednich aparatów.

Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 13
Samsung Galaxy Note 8 zdjęcia z aparatu - zdjęcie 14

Samsung Galaxy Note 8 i jego rysik

Seria Note od początku stawiała na rysik i to właśnie on przez lata był największym plusem, a jednocześnie największym wyróżnikiem tych urządzeń. Wspominałem o tym, że się w nim zakochałem, choć sprzęt nie przeszedł metamorfozy i nie ewoluował względem tego z Note 7. Gwarantuję Wam, że kiedy raz go użyjecie, nie będziecie chcieli korzystać z telefonu bez niego.

rysik w Samsung Galaxy Note 8

Sprzęt wykorzystuje 4096 poziomów nacisku i to zdecydowanie więcej niż zwykły użytkownik jest w stanie ogarnąć. Ba, wątpię, by skorzystali z tego nawet graficy-amatorzy, choć oczywiście zachęcam do prób. Rysik spełnia normę IP68, jest więc wodoodporny – niby drobiazg, a jednak kluczowy przy wodoodporności całego telefonu. I nie, nie da się go włożyć do obudowy odwrotnie. Rysik nie ma też baterii, nie ma więc koniecznośći jego ładowania. Za jego pomocą można sporządzać notatki, również na zablokowanym ekranie, co jest dla serii nowością. Sam korzystałem z tego rozwiązania, jest szybkie i wygodne. Kolejnym świetnym bajerem jest tłumacz, który działa intuicyjnie. Zaznaczamy nim tekst, który chcemy przetłumaczyć i tyle. Jest powiększanie i pomniejszanie aplikacji czy fragmentu ekranu.

Bardzo podoba mi się odręczne pisanie, choć nie wiem dlaczego ta opcja nie jest włączona od razu. Należy ją uruchomić w ustawieniach klawiatury i dopiero wtedy po wyciągnięciu rysika z obudowy, uruchomi się na ekranie specjalny panel służący do pisania. Mechanizm jest dokładny, a dodam że nie piszę jakoś specjalnie ładnie. Margines błędu oczywiście jest i zdarzało się, że sprzęt źle trafił ze słowem, jednak w ogólnym rozrachunku jest to sposób na pisanie. Może nie szybszy niż klawiatura, ale na pewno dający masę frajdy. Bardzo fajnie też pisało mi się rysikiem na zwykłej ekranowej klawiaturze. Działa to dokładniej niż palec – szczególnie, że kiedy trzyma się telefon dotykając wewnętrzną stroną dłoni obu krawędzi, może się zdarzyć, że przy klasycznym sposobie pisania wskoczy nie ta litera co trzeba (bo ekran odczuł, że kawałek dłoni dotyka skrajnej części klawiatury).

rysik Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 1
rysik Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 2
rysik Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 3
rysik Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 4
rysik Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 5
rysik Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 6
rysik Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 7

Autodesk SketchBook powinien od razu wylądować w pamięci smartfona, nawet jeśli nie macie talentu do rysowania. Dodajcie też od razu do szybkiego menu rysika kolorowanki, to bowiem frajda nie z tej planety. Wyrywaliśmy sobie smartfona z synem i kolorowaliśmy kolejne plansze.

Najlepsze w rysiku jest jednak to, że sięgałem po niego naturalnie. I choć mając mało czasu szybciej obsłużycie telefon palcami, to przy dłuższych sesjach rysik staje się czymś bardzo wygodnym, niezależnie od tego, co robicie na telefonie. Sporządzanie notatek na zrzutach ekranu jest super, ale mówię tu o zwykłym przeglądaniu stron czy korzystaniu z aplikacji społecznościowych. Czy według mnie rysik jest powodem do zakupu Note 8? Tak, choć oczywiście jeśli spojrzycie na to, ile trzeba za ten bajer dopłacić, entuzjazm szybko mija.

Werdykt: Czy warto kupić smartfon Samsung Galaxy Note 8?

Samsung Galaxy Note 8 to w tej chwili jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy smartfon dostępny na rynku. Ma tak naprawdę tylko jedną wadę i jest nią cena. Za urządzenie w testowanej przeze mnie wersji trzeba zapłacić około 4300 złotych, co jest ceną a) kosmiczną b) absurdalną – wybierzcie sami. Zdaję sobie sprawę z tego, że to telefon przede wszystkim dla biznesu, a i nowy iPhone X będzie droższy – jednak znajomi, którzy rozważali zakup Note 8 wybrali S8+, właśnie ze względu na różnicę ceny (ten drugi ostatnio potaniał). Można też sprzętowi zarzucić brak takich bajerów, jak znane z nowych Xperii super slowmotion, czy też to nieszczęsne miejsce na czytnik linii papilarnych. To jednak braki i niedociągnięcia, które bledną w obliczu pozytywnych cech smartfona.

Świetne wykończenie, dbałość o detale, moc i wydajność, kapitalne aparaty oraz rysik, który przynajmniej w moim przypadku pozwolił spojrzeć na używanie telefonu z trochę innej strony – to najważniejsze cechy Galaxy Note 8. I to one mogą mu pomóc zdobyć koronę najlepszego smartfona 2017 roku. Czy tak się stanie? Przekonamy się w przeciągu kilku najbliższych miesięcy. Ja mogę jednak z pełną odpowiedzialnością napisać, że to jeden z najlepszych i najbardziej dopracowanych smartfonów, jakie kiedykolwiek testowałem.

  • toss

    Tak z czystej ciekawości, komu potrzebny jest taki smartfon? Pytam się bo rozumiem kupno aparatu i szkieł dla fotografa, dobrego komputera dla profesjonalisty i są to sprzęty których działanie ciężko zastąpić, ale tak z czystej ciekawości co takiego ma Note 8, nie chodzi mi oczywiście a walory wyglądowe, bo jak traktujemy telefony jak biżuterię to ok…

    • To jest bardzo dobre pytanie. Dla osoby, która – w tym wypadku – potrzebuje wydajnego, dobrze wykonanego telefonu z dużym ekranem i rysikiem. W tym aspekcie Note 8 jest bezkonkurencyjny.

    • Robert Kula

      Też wielokrotnie zadawałem sobie to pytanie np. kiedy kupowałem Surface Pro 4. Teraz nie wyobrażam sobie żebym miał korzystać np. z normalnego laptopa kiedykolwiek. Surface jest lekki, wydajny i poręczny niezależnie od sposobu użytkowania. Dlatego teraz już bez zastanowienia kupiłem Note8 który częściowo np. w pracy zastąpi mi Surface wygodą używania rysika.

    • Gamer

      Fajny teścik, tylko utwierdza w przekonaniu, że note8 jest słusznym wyborem:)
      Wiecie może czy/kiedy pojawi się u nas niebieska wersja?
      Macie jakieś doświadczenia ze sklepem bluediode? Sprowadzają sprzęt z Azji i zastanawiam się, czy skorzystać – czy czasem nie będzie np problemów na gwarancji itd. Co sądzisz?

    • Marian Koniuszko

      Podpis elektroniczny.

    • Tomac

      Ja do niedawna byłem posiadaczem Moto G3. Telefon fajny, z prawie czystym Androidem, ale bardzo słaby sprzętowo – denerwował mnie fakt, że uruchomienie aparatu trwało i trwało, drugi pulpit z widokiem skrzynki gmail czasami wisiał w nieskończoność na komunikacie „Wczytywanie”, itd. Powyższe pomimo regularnych wipe’ów, żeby nie było, że telefon był zapychany nonstop przez ostatnie 2 lata.
      Niedawno zakupiłem S8 + Gear VR, głównie z potrzeb zawodowych (programuję aplikacje VR), bo nigdy tak drogiego telefonu bym sobie nie sprawił. Jednak na dzień dzisiejszy jestem zachwycony komfortem użytkowania, jakością wykonania i ogólnie możliwościami telefonu. Doszedłem też do takiego wniosku: w telefon gapimy się około 2h dziennie (pewnie niektórzy i 2x dłużej), zatem czy wydatek rzędu dobrego telewizora lub bardzo dobrego ekspesu do kawy jest taki dyskusyjny? Zakup S8 (teraz już S8 plus) to odłożenie 150 pln miesięcznie w ciągu 2 lat – można to przeliczyć na wizyty w kinie, kolacje czy co kto woli. Tak czy inaczej kwota raty w tej wysokości chyba nie zwala nikogo z nóg.
      Teraz jestem już pewny, że moim następnym telefonem też będzie flagowiec, ale w ramach zdrowego rozsądku wybiorę model zeszłoroczny, aby nieco zaoszczędzić.

    • Piotr A

      poczekaj tylko, az ci upadni… nie zebym ci tego zyczyl, zwyczajnie znam samsunga…

    • Każdy telefon z tak dużym ekranem złapie pajączka po upadku. iPhony i bez takiego ekranu pękają jak szalone.

    • Piotr A

      nie kazdy, moj s7 nie ma pajeczyny, ma za to 3 pekniecia w prawym dolnym narozniku

    • Tomac

      Na razie dostałem w gratisie Samsung Guard, więc przez rok śpię spokojnie. Mam też pokrowiec Clear Cover, choć pewnie bardziej działa jak placebo ;)

    • Robert Kula

      Ja od razu zakupiłem do telefonu etui Samsung Protective Standing Cover.

    • Piotr A

      mam note II – w lipcu przestal dzialac, przycyna jest jakos lutow ukladu power IC, samsung proponuje wymiane plyty glownej za ponad 900 zl, a jest to rozwiazanie niesatusfakcjonujace bo na telefonie sa wazne dabe. mam samsunga note 4 – moj podstawowy telefon, aktualnie jest w serwisie z powodu wypalonego ekranu super amoled. mialem s4 – w telefonie odchodzila farba w obszarze przycisku home. mam s7, ktory w lipcu sie rozbil, w sumie drobiazg, 3 pekniecia w dolnym prawym narozniku ekranu wychodzace z miejsca tuz przy obszarze gdzie oryginalny cover zaczyna oslaniac ramke – naprawa telefonh wyceniona na 1100 zl bo serwis stwierdzil pekniecie ramki i musi wymienic modul usb, telefon jest oczywiscie sprawny a akceptowalna dla mnie cena to ta ze strony ctdi, samsung ma mnie w dupie i twierdzi, ze to serwis okresla zakres naprawy (prawda jest taka, ze samsung dostarcza kit naprawczy – patrz ifixit.com). poniewaz s7 uzywany byl przez moja corke , postanowilem ze distanie s8. s8 po tygodniu uzywania w oryginalnych pleckach ma gorna czesc ramki okrutnie porysowana. odchodze od samsunga za podejscie do klienta. s7 kupilem 2 dni po promocji s guarda – samsung nie raczyl mnie poinformowac, choc mam porejestrowane w ch.. ich sprzetu (telewizory, agd, dyski ssd, laptopy, tablety i telefony). czy tak ciezko jest samsungowi okreslic stale ceny napraw i innych uslu serwisowych? przynajmniej wiedzialbym co kupuje i ile jest warte

    • Marcin Bugaj

      A co tylko Samsungi upadają? :D

    • Chris Bodo

      Zrozumiałbyś, gdybyś miał go przez chwilę w rękach. Miałem Note 7 parę miesięcy, czekałem cierpliwie na Note 8. Żaden inny smartfon, oprócz Note, mnie nie interesował. Jego silny procesor + rysik = zadowolenie. Owszem, cena jest jego wadą. Jeszcze ten nieszczęsny Bixby. Generalnie także słabo przystosowany do pracy z językiem polskim w podstawowych aplikacjach, jak chociażby w budziku aplikacji Zegar. W Samsung Galaxy S5 byłem budzony polską mową (zamiana tekstu na mowę), w Note 8 tylko po angielsku. Mam nadzieję, że Samsung bardziej „spolszczy” swoje aplikacje w Note 8.

  • Darth Artorius

    Bardzo dziękuję za test.

    Ale Audio jak zwykle odpuściliście sobie. Nie mówię o głośniczku tylko o wyjściu słuchawkowym. Czy jest to godny następca Note 4 ? Jak gra z dokami i słuchawkami nausznymi ?

    W czasach kiedy smartfon jest telefonem, aparatem foto, vzytnikiem ebooków, centrum filmowym, muzyka (własne pliki i streaming) są równie ważne.

    • Nie słuchałem muzyki na Note 4. Nie widzę specjalnie różnicy między S8, a Note 8. Dołączone do zestawu słuchawki AKG grają dobrze, ale to słuchawki z zestawu i niewiele ponad to – warto pogrzebać w equalizerze (tym samsungowym) i tam wykręcić sobie brzmienie, którego oczekujesz od smartfona.

    • Darth Artorius

      EQ nie da za wiele kiedy DAC jest marny albo wzmacniacz słaby.

    • Bartek

      Dlatego czekam na LG V30 :)

  • uslugifoto.com

    Za pomocą czego synchronizować Samsung Notes itp. aplikacje Samsunga z PC? (Galaxy Tab S3 9.7 w drodze :) )

    • Synchronizacja przez Samsung Cloud.

    • uslugifoto.com

      Szukam jakiejś aplikacji na PC, za pomocą której na monitorze komputera „zobaczę” to co mam w telefonie.

    • No to już niestety problem całej chmury Samsunga.
      Dex jest jakimś rozwiązaniem, ale to nie synchronizacja, tylko podłączanie monitora do telefonu.

    • TemporaryPL

      @grzegorzgrondziel:disqus Samsung Flow, możesz nawet Windows 10 zablokować biometrycznie i odblokowywać czytnikiem linii papilarnych w Samsungu.
      @pawewiniarski:disqus swoją drogą, moglibyście tę aplikację opisać, dobry przykład sensownego wykorzystania nowych api Windows 10 http://www.samsung.com/global/galaxy/apps/samsung-flow/

    • Paweł Piotrowski

      W sklepie Microsoftu jest aplikacja samsunga, niestety nie testowałem ale zauważyłem jakiś czas temu.

    • Mateusz K

      Side Sync od Samsunga . Pobierasz na telefonie i pc czy to mac czy win10 i widzisz cała zawartość ekranu Samsunga na kompie. Taka kopia ekranu tel na kompie przyczym smartfon jest wygaszony . Polecam apke. Pozdrawiam

  • Michał

    „nie obsługuje jeżyka polskiego”…. naprawdę..? Wy też chyba nie obsługujecie ;)

    • A napisaliśmy przez „rz”? NIE! Więc nie ma się do czego przyczepić.
      ps. udowodnij że obsługuje jeżyka polskiego, przyznam Ci rację

      ;P

  • To jest jeden z nielicznych telefonów, które chciałem Pawłowi zabrać i sam testować.

  • Samuraj

    Palmtop, phablet to i tak delikatne określenia na to bydle. Do tego rysik i już mamy zaprzeczenie idei smartfona.
    Nie podoba mi się, nie chciałbym go używać. Cena na szczęście odrzuca na samą myśl, że mógłbym kiedyś spróbować.

    PS. selfie na dwóch próbkach wygląda fatalnie. W pierwszym przypadku niebo się chyba otworzyło, a na drugim filtr akwarela.

    • Filtry można wyłączyć, zostawiłem defaultowe w myśl zasady – i tak tego nikt nie zmienia.

    • Samuraj

      To był sarkazm :)

    • Chris Bodo

      A już myślałem, że to jakiś narzekacz, zawistnik, a to tylko sarkazm…

    • Samuraj

      Sarkazm to ostatnie zdanie.
      Cała reszta to narzekanie zawistnika.

  • fytysyty

    Co do czytnika to chyba odpowiedź jest oczywista. Zarówno Samsung jak i Apple wywaliły fizyczny przycisk home licząc na to, że będzie gotowy czytnik linii możliwy do umieszczenia bezpośrednio w ekranie. To jak wiemy się nie udało, stąd takie, a nie inne umieszczenie. Dobrze przynajmniej, że jest. Apple poszło o krok dalej i wywaliło czytnik całkowicie.

    • Realq

      Raczej dwa kroki wstecz

    • fytysyty

      Na przód też może być – „kraj nasz znalazł się nad przepaścią, ale wykonaliśmy odważny krok na przód” ;)

      Ale fakt, że to jest rzecz, na której Apple może mocno wizerunkowo stracić. Zwłaszcza, gdy okaże się, że FaceId działa tak samo kijowo jak reszta.

      Z drugiej strony recenzje mogą mieć wydźwięk „genialny smartfon, FaceId nie działa, ale pin też jest wygodny, prawda?”

      W każdym razie FaceId to nie żadna innowacja tylko zgniły kompromis spowodowany brakiem skanerów, które można wtopić w ekran.

      No i dobrze, że samsung nie wmawia użytkownikowi, że kijowe rozwiązanie jest wielką innowacją.

    • Masz rację – i poza pleckami nie ma dla niego miejsca. Telefon nie jest tak szeroki jak Xperie, więc tam nie wepchną. Ale tylna obudowa jest duża, nie trzeba tego pchać przy aparatach, gdzie palce nie sięgają, jest asymetrycznie i trafia się właśnie w aparaty.

    • fytysyty

      Pytanie na jakim etapie S8 dowiedzieli się, że skaner nie wypali. Może było już za późno przeprojektowywać cały smartfon i wlepili tam, gdzie było to najbardziej bezproblemowe z punktu widzenia pracochłonności. Podejrzewam, że Note projektowo to w większość kalka S8+, więc i tutaj zostało.

      Wygoda użytkownika miała raczej drugorzędne znaczenie. Pierwszeństwo przejęły koszty projektu i dedlajn.

      Ale za to jak się wszyscy ucieszą, gdy skaner faktycznie zostanie wtopiony w ekran :)

      No i ta konferencja Apple, gdzie padnie, że „TouchId było super, zmieniliśmy je na świetne i innowacyjne FaceId, a teraz zmieniamy je na jeszcze bardziej genialne i super TouchId 2.0”

  • YY

    Ramki na Note 8 bardziej rzucają się w oczy niż na iPhone X, a mimo to Samsung ma wyższe „screen to body ratio”

  • TemporaryPL

    @pawewiniarski:disqus w kwestii „mikrozarysowań” – te ekrany (jak i w innych modelach Samsunga) mają natryskany na ekran jakiś filtr „przeciwpalcowny”, to w nim powstają te mikroryski. Paradoksalnie, po roku noszenia w kieszeni nie będzie żadnych mikrorysek, za to ekran będzie łapał linie papilarne wyraźniejsze niż w CSI ;)

    • Na ekranie nie ma, mam na pleckach – to samo co w testowym S8 :/
      Ja akurat w swoich prywatnych Samsungach od dwóch generacji używam kejsów Spigena. Trochę oczywiście psują wygląd, ale tył telefonu wygląda po roku „igła”, a bumpery kilka razy wyratowały mi sprzęt. Ostatnio w sklepie Xiaomi w Indiach miałem wytrącone S7Edge z rąk, walnął o podłogę – ja zawał. Nic się nie stało, poza obiciem plastiku na bumperze (na zewnątrz mam plastik, w środku silikon z poduszkami tłumiącymi uderzenie) – dokładnie model Neo Hybrid – szczerze polecam.

    • TemporaryPL

      Używam bumperów Ringke Fusion, Note 4 przetrwał dzięki temu jakieś siedemset tysięcy upadków przy wysiadaniu z auta.
      Niestety Nexus 5… spadł na miękki piasek ekranem do dołu, nawet nie pomyślałem, że coś mogło się stać bo w końcu to piasek, a gdy go podniosłem… akurat w tym miejscu wystawał zagrzebany w piasku do połowy, ostry kamień. Bumper nie mógł pomóc, szczególnie, że w Nexus 5 ekrany pękały nawet od cięższego spojrzenia na nie ;)

  • SirAdi

    Fajne paznokcie Paweł, pasują Ci do brody :]

  • Dariusz Sterczewski

    Nie jest to oczywiście prędkość i komfort znany z Google Pixel, ale tak jak wielokrotnie wspomniałem, nie ma co liczyć na tak dobrą optymalizację urządzenia u któregokolwiek producenta.

    No absolutnie nie mogę się zgodzić z tym twierdzeniem. Proponuję skorzystać z Motoroli lub HTC i będzie jak w Pixelu .

  • Adam

    taki drobny szczegół, pisanie po zablokowanym ekranie jest także w Note 4 ;)

    • Krzysztof Pałka

      konkretnie od aktualizacji do androida 6.0, poza tym note 4 miał takie bajery jak nadajnik podczerwieni i wymienna bateria. Szkoda że w Polsce nie był dostępny dual SIM

    • mcmacpl

      Chyba że włączysz blokadę odciskiem palca. Wtedy się nie da (albo ja nie wiem jak).

  • jurij

    Tandetny złom z niedopracowanym softem, pseudochmurą i debilnym ekranem.

    • Piotr A

      mam albo mialem 2 note: II i 4. w II skonczyl sie uklad power ic. 4 jest amkualnie w serwisie – wypalony super amoled. trudno zaprzeczyc, ze note sa fajnymi sluchawkami, jednak relacja jakosci do ceny jest ponizej krytyki

  • MR_P3T3R

    Dopiero co odebrałem Note 8 i rzeczywiście sprzęt robi robotę ..ale, powiem szczerze to już nie ten sam efekt WOW ;) który nadal jest przy S7 Edge.

  • MR_P3T3R

    Najlepszy Note w historii ?? Hmm .. to powiem tak, miałem porzednie modele i one nie miały problemu w różowym ekranem, złym spasowaniem obudowy – światło wyświetlacza przebija przez boki, przy takiej cenie to absurd .. Poprzednie modele miały w dodatku radio FM , port IR i w dodatku były lżejsze i tańsze.