Samsung Galaxy Note 8 - zdjęcie 1
14

Wykrzywianie, ściskanie, składanie – oto co będziemy robić ze smartfonem jutra

Od pewnego czasu możemy łatwo zauważyć, że różnice w smartfonach z generacji na generację są coraz mniejsze. Niby wszystko działa lepiej, dostajemy wydajniejsze podzespoły, jednak to wszystko wiążę się również z odpowiednio wyższymi cenami. Ostatnio mamy modę na podwójne aparaty oraz bezramkowe ekrany. Samsung szykuje natomiast prawdziwą rewolucję, nad którą pracuje kilka lat.

Składany telefon już jutro

Informacje o nadchodzącym smartfonie z elastycznym wyświetlaczem trafiają do sieci od pewnego czasu, ale wszystkie dotychczasowe okazywały się być nie do końca prawdziwe. W wielu z nich mogliśmy znaleźć zapowiedzi premiery takiego modelu jeszcze w tym roku. Po nieskończonej fali przecieków, doniesień i renderów nadszedł czas na ważną wiadomość.

elastyczny smartfon - prototyp

Mianowicie Samsung Galaxy X przeszedł niedawno proces certyfikacji Bluetooth w South Korea’s National Radio Research. Jest to o tyle ważne, że stanowi dowód na faktyczne istnienie tego telefonu, który w dodatku producent zamierza pokazać również szerszej publiczności. W połączeniu z wypowiedziami przedstawicieli firmy, jego premiera to kwestia najbliższych miesięcy. Myślę, że model o oznaczeniu kodowym SM-G888 ujrzymy w prototypowej lub już finalnej wersji na styczniowych targach CES 2018 w Las Vegas. Zważywszy na rangę tego wydarzenia, uważam, że byłoby to świetnie miejsce na premierę tak przełomowego urządzenia.

Walka o bycie liderem

Nie wszystkie modele są tworzone po to, aby być hitami sprzedaży. Czasami firmy tworzą dane produkty, żeby pokazać światu swoje możliwości oraz zaskoczyć wszystkich poziomem zaawansowania użytej technologii. Najlepszym przykładem może być Bugatti, należący do koncernu Volkswagena. Veyron czy Chiron, jedne z najszybszych cywilnych samochodów, zdecydowanie nie powstały z myślą o ogromnej sprzedaży, lecz żeby pokazać granicę możliwości techniki. Galaxy X może być podobnym modelem.

galaxy note edge i menu z boku

W przeszłości Samsung zrobił już jeden eksperyment. Było to w 2014 roku, kiedy świat ujrzał Galaxy Note Edge, czyli pierwszy smartfon z zakrzywionym jednostronnie wyświetlaczem i od razu zaczął się cieszyć wielkim zainteresowaniem. Niestety w przypadku modelu z elastycznym ekranem będzie trudniej. Przede wszystkim chodzi o sam proces produkcyjny, który będzie nie tylko bardziej skomplikowany, ale także znacznie droższy. Podobno wyświetlacz miałby zostać pokryty taflą poliamidową. Nie dość, że wyróżnia się elastycznością, giętkością to jeszcze jest odporny na wahania temperatur, a jego użycie jest rozważane w przemyśle astronautycznym.

Sztuka dla sztuki?

Sam sceptycznie podchodzę do ekranów cechujących się nowatorskimi rozwiązaniami. Zakrzywione krawędzie przede wszystkim wyglądają znakomicie na żywo, dają również dodatkowe funkcje, ale należy mieć na uwadze, że pogarszają nieco chwyt telefonu. Coś za coś. Koreańczycy szybko znaleźli naśladowców, którzy podobnie jak oni postanowili zakrzywiać ekrany. Niestety w wielu przypadkach kończy się to jedynie na delikatnych zmianach stylistycznych, bez faktycznej wartości dodanej.

smartfon i zaginany wyświetlacz

Składany smartfon będzie miał jedną zasadniczą zaletę. Złożymy go i bez większych problemów schowamy do kieszeni spodni – jeżeli Galaxy X będzie pokaźnych rozmiarów, rzeczywiście może okazać się to praktyczne. Największą zagadką pozostaje to, jak ten model ma wyglądać. Najbardziej autentycznie prezentują się wiadomości o smartfonie, który po rozłożeniu stanie się tabletem z 7-calowym ekranem. W ich przypadku wyświetlacz zawsze będzie na wierzchu.

Samsung liderem innowacji

Kiedyś to Apple dyktowało kierunek rozwoju telefonów, ale od kilku lat utraciło swoją pozycję na rzecz Samsunga. Koreańczycy zdołali wypracować znakomitą pozycję. Mimo kryzysów wewnętrznych oraz afer, m.in. z Galaxy Note 7 czy skandalem politycznym w Korei Południowej, firma radzi sobie znakomicie i nic dziwnego, że stała się pionierem segmentu mobilnego. Moim zdaniem premiera Galaxy X ma szansę tylko umocnić ich pozycję.

smartfony od samsunga na stole

Nie należy jednak spodziewać się, że urządzenie szybko trafi do globalnej sprzedaży. Każdy nowatorski produkt, zbytnio wyprzedzający rywali, po prostu nie będzie się sprzedawał i minie jeszcze kilka, kilkanaście miesięcy, zanim ludzie, również ci niezafascynowani technologią, będą gotowi na zakup równie niecodziennego telefonu. Na razie mówi się o 100 tysiącach sztuk na początek.

zaginany, wygięty smartfon

Równolegle do prac Samsunga trwają podobne działania w LG. Ten drugi producent bada i testuje składane telefony jeszcze dłużej, więc możliwe, że wyprzedzi rywala z własnego podwórka z prezentacją swojego modelu. Zapowiada się powtórka z rozrywki z 2013 roku. Co wtedy się wydarzyło? Samsung pokazał Galaxy Round, pierwszy na świecie smarfton z zakrzywionym ekranem, niedługo przez LG i ich G Flexem. Teraz pewnie będzie podobnie.

Koreańska czołówka

Powoli branża mobilna zaczyna cierpieć na niedobór innowacji. Teoretycznie w centrach badań i rozwoju opracowywane są nowe technologie, ale w praktyce ewolucja telefonów coraz mocniej zwalnia i traci na pędzie. Nowy Galaxy X i jego odpowiednik od LG mają szansę na nowo zdefiniować telefony. Oby tylko nie skończyło się na czysto pokazowych urządzeniach.

źródło: The Washington Post; The Korea Herald; Sammobile

  • A Samsung nie wspomina przypadkiem nic o lepszych bateriach? :P

    • Albert Lewandowski

      O lepszych bateriach na razie brak wiadomości, ale jak wiemy, rewolucja z ogniwami tuż za rogiem, tylko nadchodzi baaardzo powoli ;)

  • doogopis

    Zrobią ekran lekko wygięty i jakby to nie wiem co to było. Wyginany ekran jest luz,ale bateria i elektronika? Za 100lat może. Oni i tak opóźniają jak mogą,ciągle więcej rdzeni,pamięci jakby to było najważniejsze. By chociaż troche odpuścili z tym pędem do cienkości i wkładali większe baterie. Bo są tak inowacyjni.

    • Albert Lewandowski

      Planują zrobić rzeczywiście składany smartfon i jak mówili przedstawiciele Samsunga nie jest to wielki problem.

      Moda na coraz cieńsze urządzenia natomiast zostanie i wątpię, że którykolwiek z dużych producentów pójdzie pod prąd w tej kwestii.

    • doogopis

      Przecież gdyby w fonie dać nawet 2x większą baterie to nie zgrubnie aż tak dużo. A 2x bateria to nie wypas po pachy ale spoko by było.
      Nawet ostatnio wymieniałem baterie w tablecie to miejsca jest dużo. Jednak nie,dadzą małą baterie. Co by komu wadził 2 czy 3mm grubszy fon? No ale te ich inowacje. I kasa.

    • Albert Lewandowski

      Powiększona bateria nie wpływa poważnie na same wymiary, ale pojawiają się dwa problemy. Po pierwsze telefon staje się ciężki, a po drugie potencjalni nabywcy w praktyce chętniej patrzą na wygląd niż czas pracy. Bateria to ważny parametr, ale jak widać, nie najważniejszy.
      Na innowacje w tym obszarze poczekamy jeszcze kilka lat.

    • Diabell

      Kiedyś była moda na jak najmniejsze telefony – dziś przeciwnie. Może i moda na chudość przeminie i powrócą cegły w glorii i chwale?

    • Albert Lewandowski

      Patrząc na ostatnie premiery, szczerze w to wątpię. Producenci idą przede wszystkim w wygląd.

    • Grzegorz Krycki

      Zwłaszcza Apple z tym mega wystającym aparatem w iPhonie X

    • Albert Lewandowski

      Wystający aparat to jeden z najpoważniejszych problemów smartfonów – mnie osobiście to irytuje. Niestety niewiele firm, np. Xiaomi, udaje się zmieścić cały moduł na równi z resztą obudwy. Garby w iPhonie czy Moto nie wyglądają szczególnie ładnie.

    • Diabell

      CAT się trendami nie przejmuje i swoje robi. Nawet się to sprzedaje,choć jest to specyficzny sprzęt, nie dla każdego. Co do wyglądu to mamy tu pewien paradox… Bo te wszystkie „cienizny” są owszem estetyczne, ale nie widuję nikogo, kto by nosił przy sobie goły telefon. Nowe sprzęty są tak drogie i zarazem tak kruche, że wyjście poza dom bez stosownego pokrowca, to proszenie się o kłopoty. Po co więc te wszystkie designy, gonitwa za ułamkiem milimetra, skoro wszystko i tak w brzydkiej gumie musi być schowane?

    • .
    • doogopis

      No tak przecież lepiej wierzyć bezgranicznie w to co widzimy w telewizorach. Lub bo ktoś tak powiedział. Pewnie źle że myśle samodzielnie!
      A przecież nauka sama każe wszystko podważać,testować,snuć hipotezy! Prymityw tego nie zrozumie,dlatego sie szokuje!

      No tak,jak ktoś robi błędy w pisowni i potrafi sie do tego przyznać! Straszne!

  • Mariusz

    telefony jutra są mniej funkcjonalne niż stare zwykłe telefony