Samsung Galaxy S7 od czterech dni, podobnie jak w innych największych polskich serwisach technologicznych, gości w naszej redakcji. Na pełną recenzję jeszcze za wcześnie. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby już teraz częściowo ocenić smartfona.

Samsung Galaxy S7 nie jest rewolucyjnym urządzeniem, które zupełnie zmienia zasady rywalizacji na rynku mobilnym. Na dobrą sprawę nie można go nazwać nawet oryginalnym. Nie jest też innowacyjny ani zaskakujący. Zatem co? Nuda? Nie tak prędko!

Zaprezentowany przed rokiem Galaxy S6 był świetnym smartfonem o wielu walorach. Przede wszystkim jednak był rewolucją w ofercie Samsunga – szklany tył, metalowe ramki, zupełnie nowy design. W tym roku otrzymujemy kontynuację tej idei. Można by to nazwać wręcz ewolucją – zresztą takiego też słowa używa sam producent w materiałach promocyjnych. Tym sposobem Samsung nawiązuje trochę do strategii Apple, które dokonuje przewrotu w swoim portfolio co dwa lata, zmieniając tym samym cyferkę przy modelu. Czy to właściwy kierunek?

Wygląd i wykonanie Samsunga Galaxy S7

Kładziemy SGS7 na blacie stołu obok Galaxy S6 i… nie widzimy różnicy. Na pierwszy rzut oka smartfony są identyczne. Tylko na pierwszy, bo wystarczy nieco im się przyjrzeć, aby dostrzec zmiany. Szczególnie jest to widoczne z tyłu, gdzie zastosowane szkło zostało delikatnie zaokrąglone. Dzięki temu telefon lepiej dopasowuje się do dłoni. Łatwiej go też podnieść z płaskiej powierzchni. W praktyce zatem różnicę tę szybko odczujemy.

W oczy rzuca się też mniej odstający obiektyw aparatu. W Galaxy S6 był on jedną z najczęściej wymienianych wad. Tutaj prezentuje się o wiele bardziej subtelnie i wystaje ponad powierzchnię tylnego panelu o zaledwie 0,46 mm. To duży postęp, biorąc pod uwagę, że wewnątrz zastosowano znacznie bardziej zaawansowane technologie.

Co ciekawe, obudowa jest przy tym zauważalnie grubsza i mierzy 7,9 mm (w Galaxy S6 6,8 mm).

Smartfon jest też zauważalnie cięższy w stosunku do poprzednika. Konstrukcja waży 152 g (Galaxy S6 ważył 138 g). Co ciekawe, obudowa jest przy tym zauważalnie grubsza i mierzy 7,9 mm (w Galaxy S6 6,8 mm). Podobnie jak przed rokiem, mamy do czynienia ze zwartą obudową, której nie sposób otworzyć domowym sposobami. Szufladkę na kartę SIM umieszczono na górnej krawędzi. I tu kolejna nowość – Samsung wrócił do slotu na MicroSD. Jest on ulokowany w tym samym miejscu – rozwiązanie to producent nazywa Hybrid SIM.

Ważną informacją jest też zgodność z normą IP68, co oznacza, że Galaxy S7 możemy zanurzyć w wodzie na głębokości 1,5 metra, ale nie dłużej niż 30 minut. Przy czym rozwiązano to w jedyny właściwy sposób – pozostawiając wszystkie złącza odsłonięte. To budzi pewne problemy, bo w sytuacji, gdy woda dostanie się do portu MicroUSB, przestaje on tymczasowo działać. Sytuacja wraca do normy po wysuszeniu telefonu.



A skoro o tym mowa – dlaczego MicroUSB zamiast USB-C? Samsung w tym roku dość mocno promuje swoje gogle wirtualnej rzeczywistości Gear VR. Zastosowanie portu nowego typu uczyniłoby oba sprzęty niekompatybilnymi ze sobą. Natomiast wypuszczenie na rynek kolejnej generacji urządzenia, które ma wewnątrz jedynie soczewki i układ ładowania rozjuszyłoby klientów. Decyzja zatem wydaje się jak najbardziej zrozumiała. Zresztą zastosowanie nowego standardu mogłoby zaowocować jeszcze większymi problemami, ze względu na jego niewielką popularność.

Na tym zmiany się kończą. Jak mówiłem – żadnej rewolucji. Smartfon jest bardzo ładny, zdecydowanie lepiej leży w dłoni, a jego wykonanie i solidność nie budzą najmniejszych zastrzeżeń. Niestety, jednocześnie obudowa ciągle zbiera odciski palców i niemal bez przerwy wygląda nieestetycznie. Aż przykro patrzeć, jak telefon za 3000+ zł jest nieustannie brudny… Inna wada to ślizganie po płaskich powierzchniach. Na SGS7 (podobnie jak na SGS6 czy Galaxy A3/A5) trzeba nieustannie uważać, bo odłożony na lekko pochyły blat zsunie się i runie na podłogę. A wszyscy wiemy, jak to się może skończyć.

Wyświetlacz w Galaxy S7

W Galaxy S7 zastosowanie znalazł identyczny ekran, jak w modelu poprzednim. Ma on przekątną 5,1 cala i rozdzielczość 1440 x 2560 px. Przekłada się to na zagęszczenie pikseli na poziomie 577 PPI, co jest wynikiem ponadprzeciętnym. Obraz jest ostry i wyraźny. Tradycyjnie panel wykonano w technologii Super AMOLED, która charakteryzuje się głęboką czernią i wysokim współczynnikiem kontrastu. Całość zabezpiecza powłoka Corning Gorilla Glass 4.

Samsung w końcu wykorzystał największy atut matryc AMOLED, które od lat stosuje w swoich telefonach.

Samsung w końcu wykorzystał największy atut matryc AMOLED, które od lat stosuje w swoich telefonach. Mowa oczywiście o funkcji always-on. Po jej aktywowaniu na ekranie będziemy stale widzieli informacje o bieżącej godzinie i powiadomieniach lub inne widżety. Tych jest aktualnie bardzo mało, ale ta liczba ma rosnąć. Według zapewnień producenta najbardziej wymagające będą pochłaniały maksymalnie 1 proc. baterii na godzinę. Wyświetlacze AMOLED nie muszą bowiem podświetlać całej swojej powierzchni w celu wyświetlenia małych elementów na ekranie. Zatem podświetlane są wyłącznie pojedyncze piksele, a czarna przestrzeń pozostaje całkowicie nieaktywna, nie zużywając tym samym energii.

O baterii mogę napisać jedynie tyle, że zwiększono jej pojemność. Zamiast 2550 mAh znanych z S6 mamy teraz aż 3000 mAh. Na podstawie tych trzech dni użytkowania trudno tak naprawdę powiedzieć, co to oznacza w praktyce. Z jednej strony powinno przekładać się na dłuższy czas pracy, a z drugiej, ze względu na mocniejsze podzespoły i tryb always-on. Nie zabrakło tutaj oczywiście trybu szybkiego ładowania. Od zera do 100 proc. Galaxy S7 naładujemy w 95 minut.

Nowości w TouchWiz

Samsung Galaxy S7 działa pod kontrolą Androida 6.0.1 Marshmallow. Tradycyjnie opatrzono go nakładką graficzną TouchWiz. I tutaj również nie uświadczycie żadnej rewolucji. Owszem, delikatnie podrasowano stylistykę – ikonki nabrały nieco większych zaokrągleń, całość lekko uproszczono. Pod wieloma względami jednak jest to ten sam TouchWiz, którego znamy sprzed roku. Co oczywiście nie oznacza, że nie dodano żadnych nowości.

Samsung położył tym razem szczególny nacisk na gry, czego rezultatem jest aplikacja Game Launcher.

Samsung położył tym razem szczególny nacisk na gry, czego rezultatem jest aplikacja Game Launcher. Jest ona swoistym odpowiednikiem Google Play Games, a więc idzie w parze z API, które deweloperzy mogą implementować w swoich produkcjach. To nie wszystko, bo dodano też szereg innych opcji, jak nagrywanie i streamowanie rozgrywki czy możliwość dostosowania ustawień graficznych w celu oszczędzania energii (nawyki z pecetów wędrują nawet na mobile…). Co ważne, Galaxy S7 jest pierwszym telefonem na rynku wspierającym Vulkan API. To oznacza, że wykorzystujące to rozwiązanie produkcje będą działać zdecydowanie płynniej i wyglądać o wiele lepiej niż na innych urządzeniach.

Pozostałe zmiany to już głównie drobiazgi. W przeglądarce internetowej pojawił się tryb sekret, pozwalający na zabezpieczenie naszej historii przeglądania odciskiem palca. Power-userzy mogą natomiast skorzystać z działu Galaxy Labs i aktywować funkcje znajdujące się w w wersji beta – w ten sposób Samsung będzie mógł je szybciej przetestować i dopracować. Takich smaczków jest tutaj więcej.

Galaxy S7 pracuje pod kontrolą jednego z najszybszych układów SoC na rynku mobilnym. Exynos 8890 posiada osiem 64-bitowych rdzeni w architekturze big.LITTLE. Składają się na niego cztery autorskie rdzenie Mongoose o taktowaniu 2,6 GHz oraz cztery rdzenie Cortex-A53 1,6 GHz. Całość dopełnia układ graficzny Mali-T880 MP12 oraz 4 GB pamięci RAM LPDDR4. W porównaniu z SGS6 ma być o 50 proc. szybciej (a biorąc pod uwagę jedynie GPU – 77 proc.). Co ciekawe, w tym roku w sprzedaży nie zobaczymy różnych wersji różniących się pojemnością. Z uwagi na obecność slotu na MicroSD zdecydowano się na uniwersalny model 32 GB.

Jak to działa? Urządzenie nie zwalnia nawet po zainstalowaniu dużej liczby aplikacji. Gry działają bardzo płynnie, a system i jego animacje ani razu nie odważyły się „chrupnąć”. Koreańczycy ciągle pracują nad TouchWizem. Nie jest on idealny i ma wiele na sumieniu, ale mam wrażenie, że z wersji na wersję widać zauważalny progres.

Aparat w SGS7

Co szczególnie ciekawe, użyto tutaj technologii Hybrid Pixel. Oznacza to, że przy każdym pikselu matrycy znajdują się dwie fotodiody mierzące detekcję fazy.

W Galaxy S7 znajdziemy aparat z matrycą o proporcjach 4:3 i rozdzielczości 12 Mpix. Samsung podkreśla, że zastosowanie znalazły tutaj piksele o największej przekątnej na rynku mobilnym – 1,4 mikrometra. Wrażenie robi też przysłona f/1.7. Co szczególnie ciekawe, użyto tutaj technologii Hybrid Pixel. Oznacza to, że przy każdym pikselu matrycy znajdują się dwie fotodiody mierzące detekcję fazy. W rezultacie smartfon ma błyskawicznie łapać ostrość – i faktycznie tak jest. Sama aplikacja aparatu ponadto otrzymała kilka dodatkowych funkcji, jak timelapse, filmy poklatkowe, a także Motion Photo (znane na iOS jako Live Photos…).

Jakość fotografii jest fantastyczna. Pod tym względem Galaxy S7 prawdopodobnie będzie wyznaczał standardy. Zresztą sami zobaczcie kilka przykładowych fotografii z tegorocznego Intel Extreme Masters. My w redakcji jesteśmy oczarowani.

Samsung Galaxy S7 – podsumowanie

Bardziej ergonomiczna konstrukcja, wodoszczelność, slot na kartę pamięci, lepszy aparat, mocniejszy procesor i więcej pamięci RAM – Samsung Galaxy S7 tak naprawdę mógłby się nazywać Samsungiem Galaxy S6+. Nie widzę najmniejszego sensu, dla którego posiadacze S6 mieliby decydować się na zakup nowego modelu. Zmiany są bowiem minimalne. Jeżeli jednak dotąd wzbranialiście się przed nowymi Samsungami lub zostaliście przy np. Galaxy S5 (bo wodoszczelność, bo karta pamięci), Koreańczycy dali Wam doskonały powód do przesiadki.

Jak jednak Galaxy S7 wypada na tle konkurencji? Mam wrażenie, że Samsungowi udało się stworzyć telefon kompletny na miarę współczesnych możliwości technologicznych. Oczywiście chcielibyśmy zobaczyć więcej – super-wydajne baterie, niezniszczalne ekrany, jeszcze smuklejsze obudowy itd. Dziś żaden z producentów sobie na to pozwolić nie może. W rezultacie oglądamy właśnie taką ewolucję pozbawioną czynnika „wow!”. To może budzić pewne obawy o wyniki sprzedaży, bo coraz więcej badań i raportów sugeruje na mniejszą aktywność klientów. To już jednak wróżenie z fusów.

Na dziś Samsungowi Galaxy S7 niczego nie brakuje, jeśli weźmiemy pod uwagę ograniczenia obecnej technologii. I to czyni go tak bardzo atrakcyjnym. Z drugiej strony fani gadżetów i innowacji z całą pewnością chcieliby czegoś zdecydowanie więcej. Tylko czego?

  • :)

    Dlaczego jak rozmawiasz przez telefon to wkładasz go do ucha ?

    • Lol, no trochę tak to wygląda ale uwierz mi nie trzeba :)

    • Haha! Sprawdzałem czy się mieści ;)

    • trololo

      dobrze, że tylko tam :)

    • good_vibez

      To jest wbrew pozorom znakomity pomysł! Dlaczego producenci słuchawek nie umieszczają głośnika na krawędzi urządzenia, tak żeby można sobie delikatnie włożyć róg do ucha? Takie rozwiązanie zwiększyłoby odstęp sygnału od szumu, przez co zrozumiałość mowy mogłaby się znacznie poprawić.

      Może niektórym z Was wyda się to dziwne ale spróbujcie rozmawiać przez Xperię Z3C na zatłoczonej ulicy. Mimo maksymalnej głośności, przyciskania słuchawki do ucha, a drugą ręką zatykania drugiego ucha czasami są problemy ze zrozumiałością mowy. A jak jeszcze jest słaby zasięg to koniec. Nie wiem jak z Samsungami, może ich układy podają więcej mocy na głośniczki ale w Sony jest z tym tragedia.

      Nie ma co poprawiać już w telefonach? To może w końcu zabrać się za funkcje telefonu właśnie? Są jakieś pierwsze ruchy z HD Voice czy innymi takimi ale nadal ze zrozumiałością mowy bywają ogromne problemy. A lepiej nie będzie, bo miasta stają się coraz głośniejsze.

  • Pan Kracy

    Czy ktoś z Was drodzy koledzy wie gdzie można dostać oryginalne skórzane etui Samsunga?
    Nie jestem w stanie namierzyć w żadnym sklepie internetowym. Proszę Was o pomoc.

  • Piotrek

    mi brakuje diody IR :( tak samo w s7edge, na którego czekam własnie …

  • Radosław Witkowski

    A ja się dziwię, skoro AMOLED podświetla tylko matryce tam gdzie jest jakiś kolor (na czarnym jest nieaktywny) to czemu Samsung nie zrobił jeszcze możliwości wyboru motywu na czarny, przecież to wydłużyłoby działanie baterii. Wiem że są motywy na s6 w górę ale przecież to chyba nie jest tak kosmicznie trudne.

    • Karolcia

      Jest mozliwosc zmniany, motywów sa setki. Przytrzymnujesz dłużej palec na pulpicie i w opcjach wybierasz motywy.

  • Tomasz2D

    Jak się sprawują moduły radiowe w tym modelu (GSM/WIFI/Bluetooth)?

    • Nie miałem problemu podczas parowania telefonów w samochodzie, bez przerw. To samo z WIFI, moduły 3G również dobrze ciągną przy LTE miałem wyniki w speed test 20Mb/20Mb więc całkiem przyjemnie jak na mobilny internet.

    • Tomasz2D

      Dzięki Grzesiu. W tego typu urządzeniu to dla mnie fundamentalna sprawa. Dopiero potem sprawdzam czy można zmieniać tapetę :)

  • Artur Łukasz

    U pająka s7 zjechali jak tylko mogli, tutaj nie.

    To jak to jest? 😂

    • My testowaliśmy SGS7 u Przemka jest test SGS7 edge – może dlatego?

    • Artur Łukasz

      u przemka jest czysty prawilny hejt, na żadnym innym portalu/blogu takiego czegoś nie ma.
      pochwalili póki co tylko aparat.

    • RealistaQ

      I dobrze, to co napisali nie jest jakimś czepianiem się tylko wymienili największe mankamenty tego telefonu. Antyweb nie wyszedł na tym zbyt wiarygodnie skupiając się wyłącznie na zaletach. Wiadomo, pieniądze

    • Artur Łukasz

      Czepianie się bryły telefonu, zagiętego ekranu czy USB to już czepialstwo.
      Szukanie minusów na siłę.

      Równie dobrze można się czepiać że iPhone nie ma usb-c lub w xperii serii z nie ma wymiennej baterii.

    • Błagam Cię… oszczędź sobie tych spiskowych teorii z pieniędzmi. Kartoflami płacili.

    • Linek

      Jaki przelicznik? 1 Worek za 1 zaletę? =D

    • Korben Dallas

      Spoko, wezmą flata zamiast edża i będzie miód malina… Zakład?

    • Artur Łukasz

      Pamiętaj że sw to stan umysłu.
      Bez loga japka nie będzie plusów.

    • Korben Dallas

      No właśnie akurat Mateusz Nowak miał jak dotychczas najbardziej zdrowy dystans do japka…

    • Artur Łukasz

      No jako jedyny ma normalne podejście, może dlatego nie recenzje sprzętów z logiem japka.

    • Linek

      Ale jeździł z nimi na pielgrzymki do Drezna, mogli go naprostować na „właściwą” drogę… :/

    • Marexxx

      Może nie bez powodu. Zobaczcie sobie test predkości S7 Edge i posluchajecie jak gosć mówi o błędach i lagach na końcu.
      https://www.youtube.com/watch?v=MQ8pTGCcW7A

    • Artur Łukasz

      W lagi wierzę ale pozostałe „grzechy”?
      To jest czepianie, nawet w xperiach się tego nie czepiali chociaż mają więcej wad.
      Nie wspominając o chińskich Kruger and coś tam.

    • heh

      a w rezerwacie kazda wersja syfosa fapple rezerwatu lagowala jakąś aplikacje :-)

    • Arest KANEK

      Ae wiesz ze to byla wersja przedsprzedazowa? Poza tym to druga recenzja po tej na SW w korej krytykuje sie SGS7. Na setki pozytywnych.

    • Linek

      No jak to?!
      W czołowej świątyni ejpla w Polsce ma być pochwała koreańskiego ścierwa(sammiego nie lubię, ale nie tak, by nazwać go ścierwem, po prostu dobieram słownicwo do sytuacji :D)?!

    • Korben Dallas

      Edż się nie sprawdził , co mnie w sumie nie dziwi bo jakoś nie widzę sensu w tym zagiętymi ekranie. Ale że zaliczyli zwiechy i restart – jestem zdziwiony.

  • Head Shot

    Jak jednak Galaxy S6 wypada na tle konkurencji? Mam wrażenie, że Samsungowi udało się stworzyć telefon kompletny na miarę współczesnych możliwości technologicznych. _______tam u góry ma być chyba S7 a nie S6

  • Emil

    Dlaczego nie ma ocen liczbowych? x/10 itp.

    • Bo to niepełna recenzja – po 4 dniach używania. Nie sprawdziliśmy baterii np. i kilku innych elementów. Po dłuższych testach prawdopodobnie dodamy.

  • The_Ecki

    S7 to taki trochę powiew nudy i żałosności Samsunga.

    • no

      jak twoj nick i avatar :-)

    • The_Ecki

      To napisz co jest w Samsungu nowego, czego nie znaliśmy?

  • andrew

    Witam. Jak wygląda sprawa jakości audio? – oczywiście na słuchawkach. Był zapowiadany jakiś super chip – ale chyba jednak go nie ma, bo Samsung nic szczególnego nie wzmiankuje. Telefon jest moim skromnym zdaniem, genialnym rozwinięciem S6. Poprawili w nim dosłownie wszystko to, co chciałem, żeby było poprawione, a dodając wodoszczelność przebili nawet moje oczekiwania względem nowego modelu.

    Pewnie będziecie się śmiali, ale w starym S6 najbardziej drażniły mnie te grube aluminiowe obwódki okalające obudowę i oddzielające je od reszty telefonu głębokie szczeliny, to mnie zniechęcało już przy pierwszym zetknięciu z S6, nawet chińskie produkty wyglądały jakoś spójniej niż ubiegłoroczny galaxy S6. Tutaj te obwódki są cienkie, dyskretne, a co bardzo miłe oku – w czarnej wersji są dodatkowo „przydymione” na taki lekki antracyt – super sprawa. Pytanie czy ta ciemna anoda nie będzie się łatwo ścierać. Pożyjemy, zobaczymy. Ponadto – ale to już kwestia bardzo indywidualnych preferencji – czarny jest wreszcie czarny ale też z nutą takiego połysku, mienienia się w zależności od kąta padania światła. Ciemny granat był ok, ale teraz jest już ekstraklasa (nie mylić z naszą piłkarską).. Ok, to tyle moich zachwytów nad wyglądem nowego Samsunga.

    Jeśli miałbym się czegoś na siłę czepić – to formatu 4:3 sensora aparatu. W dzisiejszych czasach kiedy wszystkie telewizory i monitory oraz w zasadzie chyba większość telefonów ma format ekranu 16:9 lub w tych okolicach, nie widzę sensu robienia zdjęć w 4:3. Nawet odbitki fotograficzne są wykonywane z reguły w formacie 3:2.. Inna sprawa, że mnie wystarczy spokojnie te 9mpix po „okrojeniu” pod warunkiem dobrych innych parametrów. Dzisiejsze aparaty w komórkach potrafią naprawdę działać cuda, dosłownie przeczą prawom fizyki. Postęp na tym polu jest ogromny.

    A tak poza tym jest naprawdę elegancko. Telefon dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Jeśli komuś się nie podoba, to naprawdę nie chcę sobie wyobrażać, jakie są jego wymagania od sprzętu.

    Ciekaw jestem tego odtwarzacza audio, proszę zwróćcie na to uwagę i podzielcie się wrażeniami z odsłuchu. Byłoby też super, gdybyście wrzucili jakieś próbki zdjęć w pełnej rozdzielczości, żeby można było ocenić szczegóły na fotkach wykonywanych aparatem, również w dobrym nasłonecznieniu. Z góry dziękuję.
    Pozdrawiam, Andrzej

  • Słyszałem, że lepiej zarządza RAMem, ale są problemy z przegrzewaniem. Czy to prawda?

    • Jest ciepły w stresie, ale nie bardziej niż inne współczesne telefony ze Snapami 808, 805 (pomijam z wiadomych względów 810). Agresywnego throttlingu nie uświadczyłem.

  • Witos

    Mam korzystam os miesiąca zamówiłem bo akurat padł wyświetlacz (2raz) w xperii z1c. Pierwszy samsung na jakiego się zdecydowałem i szczerze na razie się nie zawiodłem. Zdjęcia mające świetne jakość muzyki b.dobra. połączenia głosie i net bez problemu. Wygląd kwestia gustu. Bateria która w z1c była naprawdę świetna tutaj trochę kuleje ale bawiłem się s6 i jest progres. Z telefonu korzystam intensywnie więc moge powiedzieć że wydajność jak na razie powala. Czekam co przyniesie upływ czasu. Następny do porównania będzie iPhone ale ten rok wiem że powinienem spokojnie wytrzymać z s7 :)

  • antuw

    czy niecałe 1300 zł za ten telefon w abonamencie jest dobrą ceną? znalazłem na komórkomacie promocję w Orange i zastanawiam się czy warto, abonament na dwa lata za 35 zł

  • Burzyk

    Kupiłem zaraz po premierze SGS 7 edge z przedłużoną gwarancją guard s7 w gratisie – na początku byłem bardzo zadowolony, niestety tylko przez 3 miesiące… Po tym czasie uległ awarii wyświetlacz (kolorowe pasy na całej powierzchni), po ponad 2 tygodniach czekania na odpowiedź z serwisu zażądałem wymiany urządzenia na nowe, sprzedawca zrobił to bez zwłoki i wtedy zaczęły się schody… Wcześniej prosiłem samsunga o informację czy będą w stanie przenieść ubezpieczenie na nowe urządzenie jeśli zostanie ono wymienione, w odpowiedzi zostałem poproszony o przesłanie dokumentów (faktura za stary telefon i faktura za nowy wymieniony przez sprzedawcę + certyfikat guard 7 który otrzymałem) po ponad 3 miesiącach wymiany maili i odpowiedziach ze strony samsunga w stylu „prosimy o cierpliwość, wyjaśniamy sprawę…” zostałem poinformowany, że telefon nie został wymieniony przez serwis tylko przez sprzedawcę i dodatkowa ochrona guard 7 przepadła! Ogólnie – telefon całkiem ciekawy, drogi, ale cieszący użytkownika – niestety jeśli chodzi o obsługę klienta to samsung jest najgorszym pod tym względem producentem! Jeśli zależy wam na JAKIEJKOLWIEK obsłudze klienta to radzę samsunga omijać szerokim łukiem! Ja już nie dam się więcej nabrać – tym razem wybiorę firmę, która szanuje klienta i zależy jej na przywiązaniu go do własnej marki. Samsungowi zależy tylko na wyciągnięciu od klienta kasy, a reszta to już nie ich sprawa…