5

Samsung Galaxy A5 2018 spełni nasze wymagania, choć cenowo zbliży się do flagowców

Flagowe smartfony stanowią znakomitą podstawę do stworzenia rozpoznawalności firmy oraz wzrostu jej znaczenia w oczach klientów. Jednak wiele osób nie chce wydawać na swój telefon zbyt dużo. Jednocześnie chciałaby mieć w nim coś z high-enda – w taki sposób na rynku pojawiły się „średniaki” klasy premium. Świetne wykonania, dobre podzespoły oraz multimedia. Te cechy będą również doskonale znane przez kolejną generację Galaxy A.

Samsung potwierdza

Doniesienia możemy podzielić na kilka grup. Pierwsza z nich wynika z informacji z benchmarków, druga z przecieków od pracowników firmy czy leaksterów, trzecia z celowych zapowiedzi producenta, a jeszcze kolejna wynika ze zwykłego, czyjegoś niedopatrzenia kogoś. Szczególnie te ostatnie są szczególnie ciekawe. Najczęściej kończy się to przedwczesnym udostępnieniem strony w sklepie internetowym z danym modelem albo pojawieniem się go w dokumentacji.

Samsung udostępnił ostatnio dla użytkowników z Korei Południowej stronę pomocy dla SM-A530N. Obecnie jeszcze nie ma takiego urządzenia, a nazwa kodowa jasno wskazuje na to, że mamy do czynienia z Galaxy A5 2018. Wskazuje na to literka A (seria Galaxy A) oraz dwie pierwsze cyferki (5 – model A5, 3 – wersja na rok 2018). Niestety nie znajdziemy tam nic szczególnie ciekawego. Pokazuje to jasno, że za około miesiąc, półtora miesiąca odbędzie się  dopiero oficjalna prezentacja tego jakże ciekawego smartfona.

Upragniony średniak

Linia Galaxy A okazała się być strzałem w dziesiątkę. Cieszy się ogromną popularnością na całym świecie, a kolejne modele stanowią przykład na udaną ewolucję z generacji na generację. Niestety wiążę się to z ciągłą podwyżką cenę. Jeżeli liczycie, że Samsung Galaxy A5 2018 będzie wyceniony tak samo lub niżej niż, który kosztował na start aż 1899 złotych, muszę Was zawieść. Prawdopodobnie tym razem telefon przekroczy barierę 2000. Trzeba jednak przyznać, że w zamian otrzymamy sporo.

Przede wszystkim zaoferuje 5,5-calowy ekran Infinity Display. S8 jako pierwszy zaoferował w ofercie Koreańczyków wyświetlacz o proporcjach 18,5:9 i właśnie takie rozwiązanie spotkamy w Galaxy A5 2018. Naturalnie panel będzie w niższej rozdzielczości niż we flagowcy. Zapewne będzie to 2220 x 1080 pikseli, a wykonany zostanie oczywiście w technologii Super AMOLED, zatem o wysoką jakość wyświetlanego obrazu możemy być spokojni.

Róża z kolcami

Na podstawie dotychczasowych wiadomości możemy napisać również o 4GB RAM. Obudowa dalej będzie wykonana z połączenia aluminiowej ramki ze szklanymi taflami z przodu i z tyłu, a wygląd znamy już z ostatnich wiadomości. Warto wspomnieć o przeniesieniu skanera linii papilarnych spod ekranu na tył urządzenia, tuż pod „oczko” aparatu.

Niestety nic nie wiemy jeszcze na temat aparatów. Na pewno jednak nie będziemy mieć do czynienia z podwójnymi sensorami, mam nadzieję, że wróci optyczna stabilizacja obrazu do głównego sensora. Co ciekawsze, telefon ma być napędzany przez Snapdragona 660 lub Exynosa 7885, zależnie od dystrybucji. W Polsce doczekamy się drugiej wersji – o ile pierwszy z wymienionych to porządna, wydajna konstrukcja, o tyle na temat drugiej trudno cokolwiek powiedzieć. Liczę jedynie, że będzie czymś więcej niż tylko Exynosem 7880 stworzonym w procesie technologicznym 10 nm, który nie nadaje się do tak drogiego smartfona.

Cierpka klasa premium

Samsung Galaxy A5 2018 zapowiada się na porządny smartfon z klasy średniej. Zapewne będzie wypadał dobrze w każdej kategorii, jednak jego cena zdecydowanie będzie wygórowana i dopiero po kilku miesiącach spadnie do rozsądnego poziomu. Przynajmniej tak to wyglądało przy jego poprzednikach.

źródło: Samsung przez TechRadar

  • Anonim

    Dobry średniak to jest J7 2017 albo nawet J5 2017 (gdyby nie brak diody i AoD – J7 ma AoD). Opisany tutaj A5 jest czymś pokroju Porsche Boxter – Boxtera kupujesz, bo nie stać cię na 911, A5 kupujesz, bo nie stać cię na S8.

    • Niedźwiedź

      Noł szit szerlok. J7 też kupujesz, bo nie stać cię na s8. Co jeśli nie potrzebuje fona >3000zł, specjalnie mam kupować, żeby pokazać że mam hajsy? Kto na to w ogóle zwraca uwagę. A tak poza… Porsche boxSter ma silnik ustawiony centralnie, nie z tyłu jak 911, porównanie ich jest bzdurne :p

    • Anonim

      No nie bardzo – J7 jest metalowy, A i S są szklane i to widać gołym okiem. Nie wszyscy chcą mieć szklankę. Dodatkowo J7 ma najbardziej wydajną baterię ze wszystkich obecnie produkowanych Samsungów na rynek europejski (a przynajmniej polski).

      Zakładanie, że przeciętny klient Porsche wie, gdzie w tym aucie jest silnik, jest bardzo naiwne i nadal nie ma związku z kwestią zakupu Porsche.

  • Michał Mazurowicz

    Ponad 2000 to jednak cena jest mocno przesadzona. Wersja 2017 już była drogawa w stosunku do poprzednika i nie wiele się różniła.

    Mam wrażenie, że coraz więcej odgrzewanych kotletów na rynku. Np. Huawei p10 lite = p9 lite. Różnica w cenie 150 zł raptem ale jednak.

  • Loki

    Ten smartfon będzie wart swojej ceny jeżeli będzie przynajmniej tak dobry jak S7. Ale nie sądzę żeby posiadał bezprzewodowe ładowanie, czy też świetny aparat. Średniaki klasy premium nie są specjalnie opłacalne, skoro taniej kupimy bardziej wypasionego, starszego flagowca.