79

Obawiałem się tego spotkania – niepotrzebnie. Samsung DeX jest genialny!

Góra przyszła do Mahometa. Jako, że nie miałem okazji pobawić się wcześniej stacją dokującą DeX od Samsunga, bardzo ucieszyłem się na to, że ów gadżet zagościł w Rzeszowie przy okazji otwarcia Samsung Inkubatora (o czym napiszemy więcej jutro!). W trakcie nieoficjalnej części imprezy, zainteresowani mogli zapoznać się z nowym rozwiązaniem występującym obok najnowszego flagowca - Samsunga Galaxy S8. Moje wrażenia? Jak najbardziej pozytywne.

Wiecie, czego najbardziej się obawiałem w kontekście DeX-a? Że będzie to stacja dokująca, która nie odpowie na wszystkie moje potrzeby. A konkretniej – w przypadku takich rozwiązań, zawsze zadaję sobie pytanie, czy gdyby ktoś „porwał” mi moją produkcyjną maszynę i nakazał mi pracować z czymś zupełnie innym, to bym się w tym odnalazł. Krótkie zapoznanie się z DeX-em pozwoliło mi stwierdzić, że w sumie, to bym się nie obraził. Ba, ja wręcz chcę z DeX korzystać.

Samsung w Galaxy S8 zrobił to znacznie lepiej, niż Microsoft

Nie chodzi już o wybór platformy, na której działa stacja dokująca pozwalająca na uzyskanie trybu desktopowego. Microsoft HD-500, czyli urządzenie, do którego podłączamy Lumie 950 i 950 XL to „kostka”, do której podłączamy wszystkie potrzebne nam kable. Samsung zamyka urządzenie dostępowe w formie eleganckiego sprzętu, do którego wsuwamy smartfona. Wentylator schładza urządzenie tak, aby zapewnić jak najwyższy komfort korzystania nawet w trakcie wysokiego obciążenia. Do dyspozycji użytkownika są 2 standardowe porty USB i jeden typu C. Dodatkowo, wyjście HDMI oraz Ethernet. Jedynym mankamentem tego rozwiązania jest fakt, iż smartfon cały czas musi być zadokowany, przez co korzystanie z niego w trakcie pracy DeX jest niemożliwe. Nie można mieć ciastko i zjeść ciastko.

Dla mnie liczy się przede wszystkim wygoda interfejsu desktopowego i to, czy wyobrażałbym sobie z nim pracę

Musicie mi wierzyć na słowo, że to całkowicie moja opinia, a nie „inspiracja” bezpośrednio od Samsunga. Mnie – jako nieco bardziej zakręconemu pasjonatowi nowych technologii, DeX podoba się niesamowicie. Najbardziej urzekło mnie to, że wcale nie miałem poczucia, że prezentowany interfejs jest mi całkowicie obcy. Doskonale wiedziałem co zrobić, by wykonać proste operacje, wiedziałem czego szukać, żeby wykonać zadanie A i płynnie przejść do B. Chwała Samsungowi za to, że wykorzystał znane skróty klawiaturowe z Windowsa w swoim rozwiązaniu – pozwala to na uzyskanie pożądanej przenikalności między systemem Microsoftu i „dodatkiem” do Samsunga Galaxy S8. Jednym słowem: sadzasz kogokolwiek przed DeX-em, kto ma jakiekolwiek pojęcie o korzystaniu z komputera i jesteś pewien, że zaraz nie zasypie Cię gradem pytań: „jak zrobić to?”, „jak to działa?”.

Jedno mi się w interfejsie DeX nie podoba. O ile w Windows 10 z tym problemów nie mam, tak w DeX uruchomione aplikacje na pasku reprezentowane przez ikony nic mi nie mówiły. Toteż, błądziłem po nich w poszukiwaniu programu, w którym chciałbym kontynuować swoją pracę. Przydałyby się podpisy (które mogą być opcjonalne), które rozjaśniłyby nowemu użytkownikowi, jakie aplikacje znajdują się pod ręką. Dodatkowo, przycisków z programami na pasku zadań nie można przesuwać. To już dla mnie dosyć spory mankament.

Kup Samsung DeX w redcoon.pl. Kliknij!

DeX przy okazji działa niesamowicie żwawo. Nie byłem w stanie sprawdzić, czy równie dobrze będzie się on sprawdzał przy okazji pełnego scenariusza mojej pracy, ale pierwsze wrażenie zrobił naprawdę dobre. Widać, że wiele dobrego w tej kwestii robią odrobinę „przeciągnięte” animacje podczas wywoływania okien. Nawet, jeżeli istnieje jakieś opóźnienie w takowych operacjach w DeX, to z punktu widzenia użytkownika są one kompletnie nieodczuwalne – właśnie dzięki wspomnianym animacjom. Osoba korzystająca ze stacji ma poczucie, że nie korzysta „tylko” z telefonu, ale pełnoprawnej stacji roboczej. I to się chwali.

I oczywiście, DeX to również multum aplikacji, które można uruchomić w trybie desktopowym. Samsung nie gwarantuje, że dosłownie każda propozycja z Google Play będzie działać poprawnie z DeX, ale większość na pewno. Od deweloperów również zależy to, czy ich programy będą odpowiednio się skalować w DeX i czy będzie można zmieniać rozmiar ich okien w tym trybie. Mam nadzieję, że Samsungowi w tej kwestii się uda. Producent bez ogródek mówi o tym, że stacja dokująca nie jest przeznaczona dla wszystkich konsumentów – to raczej rozwiązanie skierowane do biznesów i tak powinno być rozpatrywane. Ja jednak widziałbym coś takiego u siebie. Czapki z głów!