24

Mrówka w pojedynku ze słoniem – Sailfish OS powoli pojawia się na kolejnych smartfonach

Jolla to niewielka, ale wciąż rozwijająca się fińska firma, która została założona przez byłych pracowników Nokii. Producent początkowo zorganizował zbiórki crowdfundingowe na swoje ciekawe urządzenia. Ich najpoważniejszą zaletą miało być oprogramowanie, a dokładniej pisząc zainstalowany system o nazwie Sailfish OS, stanowiący bezpośrednią kontynuację MeeGo, znanego z Nokii N9. Na rynku mobilnym nastały trudne czasy dla mniejszych graczy, lecz patrząc na ich postępy oraz kolejne nawiązane współprace, można napisać, że w ich przypadku wszystko zmierza w dobrą stronę.

Dzielni Finowie

Sailfish OS to dosyć nietypowy system. Opiera się o Linuxa, a jego korzenie tkwią bezpośrednio w projekcie współtworzonym przez Nokię i Intela – MeeGo. Finowie jednak postanowili pójść w stronę Windowsa, natomiast Amerykanie nie byli zainteresowani samodzielnym rozwojem projektu i odeszli ostatecznie do Samsunga, aby wspomagać go w pracach nad Tizenem. Jolla natomiast wiernie rozwija pierwotną koncepcję. Elementem rozpoznawczym pozostaje obsługa gestami, która znacznie uprzyjemnia korzystanie z telefonu.

sailfish os

Jednak należy pamiętać, że siła systemu tkwi przede wszystkim w liczbie jego użytkowników. Ta, przynajmniej na chwilę obecną, nie prezentuje się ponadprzeciętnie i w mojej opinii Sailfish OS dopiero zyska popularność, choć do tego czasu minie jeszcze kilka lat. Na razie jest w etapie rozwoju. Wystarczy spojrzeć, że firma informuje swoich użytkowników, że nie wszystkie funkcje w każdym urządzeniu działają, ale jakby nie było, można zaliczyć pewne niedoróbki do problemów wieku dziecięcego. Żaden OS nie wypadał świetnie pod tym względem, ani ograniczony na początek iOS, ani też Android.

Rozwój przede wszystkim

Jolli udaje się sprawnie zarządzać swoim systemem. Po pierwsze mają własną społeczność, która wierzy w powodzenie całej misji i, szczerze pisząc, dysponują oni liczniejszą grupą wsparcia niż konkurencyjne projekty sprzed lat. Tu przede wszystkim mam na myśli Firefox OS. Pamiętajcie jeszcze ten wielki bubel? Niestety inaczej nie jestem w stanie go opisać, ponieważ oferowane z nim smartfony stanowiły tragiczną ofertę i doskonale sprawdzała się do nich jedna, świetnie znana zasada dla kiepsko działających urządzeń: wipe i za okno.

sailfish os

Również Windows Phone/Mobile był nazywany za przedstawiciela tej grupy mało popularnych systemów. Jednak o ile problemy Firefoxa dotyczyły bezpośrednio jego aspektów technicznych i kiepskiej optymalizacji, o tyle mobilne okienka poległy ze względu na kiepskie wsparcie deweloperów oraz brak zainteresowania ze strony producentów po słabym starcie. Tymczasem Jolla stopniowo zyskuje kolejnych partnerów. Najbardziej znanym pozostaje Sony, na których Xperię X pojawił się Sailfish OS, który jednak najpierw trzeba kupić za 49,90 euro.

Walka o rozwijające się rynki

Walka w wysokorozwiniętych krajach na dobrą sprawę nie byłaby szczególnie rozsądna. Android oraz iOS mają na tyle silną pozycję, że niewiele osób chciałoby używać czegoś innego – siła przyzwyczajenia robi swoje. Z tego względu Sailfish OS zostaje próbowanie sił na dynamicznie rosnących rynkach. Chodzi mi tu przede wszystkim o Indie oraz państwa Ameryki Południowej. Niedawno zaprezentowany model pochodzi od… Boliwijskiej firmy.

sailfish os

Nowy smartfon nie wypada na żadnej płaszczyźnie ponadprzeciętnie. Mamy do czynienia z kolejnym budżetowcem – Jala Accione został wyposażony w 5-calowy ekran HD, czterordzeniowego Snapdragona 212 i baterię 2500 mAh. Co ciekawe, równolegle do sprzedaży trafił również wyżej pozycjonowany telefon z już ośmiordzeniowym Snapdragonem 420, 3 GB RAM, 32 GB pamięci wbudowanej, ale i mały akumulator 2200 mAh. W tamtejszych sklepach znacznie większą rolę niż specyfikacja odgrywa cena. Uważam, że dzięki zdobywaniu właśnie takich partnerów Jolla ma szansę zdobyć jakikolwiek, godny odnotowania wynik w statystykach.

Stracona pozycja? Niekoniecznie

Można wypominać nieudane kooperacje, lecz warto zwrócić uwagę na te najnowsze, wydające się być przyszłościowymi. Było już Sony i boliwijskim Jala. Oprócz nich mamy również twórców Turing Phone czy rosyjskim INOI. Obecnie to prezentuje się dosyć miernie, jednak stanowi dobrą podstawę do rozwoju oprogramowania, które wspiera również aplikacje z Androida, chociaż ograniczonym stopniu. Oficjalny Alien Dalvik obsługuje te tylko dla wersji do 4.4 KitKat. Na szczęście społeczność pewnie działa i radzi sobie z pewnymi ograniczeniami. Mnie osobiście przypomina to nieco początki „zielonego robocika”, aczkolwiek w znacznie mniejszej skali.

Czy miałaś/miałeś styczność z Sailfish OS?

źródło: Telepolis, Jolla, Accione

  • Grubas

    Ależ Pan momentami mija się z prawdą… Windows Mobile poza 8.1 był tragiczny. Trzeba było go mieć i prosić przez centrum opinii o dźwięki sms. To nie brak developerów go zabił, tylko developerzy MS. Jak zawsze z resztą – MS zawsze musi kiepski software, chyba że to coś kupił.

    Oceniając tak źle Firefox OS i usprawiedliwiajac porażki MS , daje Pan znać, kto sponsoruje ten tekst. Alboś Pan po prostu mało widział, to po co Pan to pisze? :(

    • Marcin

      Bzdury. Do dziś mam Lumię 640 jako drugi telefon i nawet przy Galaxy A5 2017 całkiem nieźle daje radę. Niedawno była nawet aktualizacja. Pewnie ostatnia, ale była.

    • Albert Lewandowski

      Windows Mobile miał swoje zalety i znam kilka osób wciąż używających telefony o nie oparte.

      Brak deweloperów wynikał bezpośrednio z polityki Microsoftu. Na dobrą sprawę wersja 10 na urządzeniach mobilnych to był jeden, wielki plac budowy, który ostatecznie nikomu w Redmond szczególnie nie przypadł do gustu. Sam problem Windows Phone/Mobile jest znacznie bardziej zagmatwany. Akurat znam realia korzystania z Lumii, z którymi miałem do czynienia od wersji 7.8 do 10.

      Firefox OS zbierał tragiczne noty na telefonach i zyskał złą sławę, zanim zdołał się rozwinąć.

    • Alot

      Zabrakło konsekwencji. Tak w rozwijaniu systemu, jak i w ukaraniu, dotkliwym, osób odpowiedzialnych za jego porzucenie.
      Takich ludzi nie powinno być w szeroko pojętym IT.

    • Albert Lewandowski

      Microsoft ma na koncie wiele takich sytuacji, niestety.

    • Alot

      To jest wręcz niewyobrażalne, że MS porzucił sektor w którym mógł z powodzeniem zebrać 100 milionów userów.

    • kofeina

      Od 7.8? Kupiłeś wtedy przestarzały telefon?

    • Albert Lewandowski

      Kupiłem z ciekawości w śmiesznie niskiej cenie od znajomego, a w formie eksperymentu nie był to zły zakup. Szczególnie że potrzebowałem drugiego urządzenia.

    • kofeina

      Nie mówię, że to był zły zakup, tylko zapytałem, bo dziwne, że wymieniając 7.8 nie wymieniłeś 7.5, bo to zwykle tą ścieżką poznawało się 7.8.

  • DePe

    Używałem Sailfish OS jakiś czas na OnePlus One i muszę stwierdzić, że jest to bardzo wygodny i fajny system, jednak biedny jest sklep w tym systemie, mocno to podcina skrzydła.

    • Albert Lewandowski

      Zdecydowanie, zaplecze programów dosyć zniechęca do tego systemu.

    • Emiel Rohelec

      Moze dziwny jestem, ale zupelnie mnie to nie zniecheca. Jak tylko pojawi sie wsparcie dla wearables chetnie sie przesiade. iOS nie lubie i mam go dosyc, a androida patologicznie nienawidze:) Szkoda ze nie robia juz BlackBerry 10 :(

  • Morski Morświn

    To będzie hit w Finlandii.. bo poza nią nikt o tym nie usłyszy. Byłem raz w Finlandii to wiem co mówię

    • Albert Lewandowski

      Przynajmniej mają szansę na sukces w jednym kraju.

    • Emiel Rohelec

      A ja bylem raz w palacu prezydenckim. Ale nie znam tajemnic panstwowych:)

    • Morski Morświn

      To slabo, w sumie mógłbyś to przemilczeć

    • Emiel Rohelec

      Nie moglbym. Wtedy to tez bylaby tajemnica. Balbym sie.

  • Svistu

    Ja miałem przyjemność testować Nokię N8 z MeeGo. Żałuję że im się nie udało bo system był cud malina :)
    Teraz większe szanse na sukces ma Librem 5 z PureOs :)

  • Miałem telefon Jolla :3

    • Carl Johnson

      A ja mam ciotkę Jolę :D

  • Powiem tak – jeśli potrzebowałbym bezpiecznego smartfona, to pewnie zdecydowałbym się właśnie na Sailfish tylko z tego względu, że jest niszowy i mało komu opłaca się nań robić złośliwe oprogramowanie.

    Ale przy standardowym użytkowaniu to mija się z sensem – o ile iOS jest zawsze taki samo to Android występuje w tylu odmianach, że każdy znajdzie coś dla siebie – tym bardziej, że na większość z nich bezproblemowo doinstalujemy GoogleApps.

    • Adam Turner

      a ja BlackBerry