9

Rosyjski dron pocztowy zakończył dziewiczy lot spektakularną katastrofą [wideo]

Na dalekiej Syberii w mieście Ulan-Ude odbyła się na początku tego tygodnia prezentacja pierwszego drona pocztowego, który ma pomagać dostarczać przesyłki w słabo zaludnionej części Rosji. Tego typu urządzenia uważane są za przyszłość logistyki, a testowali je tacy giganci jak np. Amazon. Drona na potrzeby rosyjskiej poczty stworzyły firmy Rudron/Expeditor 3M, ale jego dziewiczego lotu z pewnością nie będą dobrze wspominać.

Dron warty bagatela 20000 USD owszem wzniósł się w powietrze, ale jego lot nie trwał zbyt długo. Po kilku niekontrolowanych manewrach z impetem zakończył swój żywot na ścianie budynku mieszkalnego. Debiut okazał się zatem bardzo spektakularny, ale niestety chyba nie tego oczekiwali autorzy projektu ;-). Jak donosi Reuters, który jest także autorem poniższego filmu, na szczęście nikomu nic się nie stało.

Rosyjska poczta zapowiadała jeszcze w 2016 roku, że zamierza wykorzystywać drony do dostarczania paczek, szczególnie w słabo zaludnionych regionach kraju. Od opisywanego incydentu jednak stanowczo się odcina i to pomimo tego, że na obudowie drona widnieje jej logo. Według władz Ulad-Ude, które zorganizowały pokaz, problem ze sterowaniem dronem mógł wynikać z dużego zagęszczenia sieci WiFi w okolicy, których było podobno ponad 100.

źródło: Reuters/Anna Ogorodnik

Jednocześnie władze zaznaczają, że nie zamierzają się poddawać. Porażka nie przekreśli całego projektu, który nadal będzie rozwijany. Producenci drona nie odpowiedzieli na pytania Reutersa o przyczyny katastrofy.

Przyszłość logistyki to drony

Testy latających dostawców paczek prowadzone są przez wiele firm związanych z logistyką. Nie są to jednak jedyne pomysły jakie sprawdzają operatorzy pocztowi. W zeszłym roku głośno było np. o projekcie firmy Starship Technologies, która ma swojej ofercie między innymi drona w formie miniaturowego pojazdu. Takie rozwiązania testowane były np. w Estonii, gdzie też zdarzył się wypadek, w którym dron tego typu wpadł pod samochód, mimo że był na przejściu dla pieszych… Jak tak dalej pójdzie, będziemy musieli uważać nie tylko na drogach, ale także spacerując po chodniku, bo nigdy nie wiadomo co nam może spaść na głowę…