netflix logo
5

Netflix kopiuje najlepsze formaty amerykańskich stacji TV (i nie przestaje robić filmów!)

Netflix najprawdopodobniej planuje wypełnić kolejną lukę na rynku, dając pstryczka w nos stacjom telewizyjnym. Jeśli kojarzycie takie programy jak 60 minutes lub 20/20, to wiecie, że może to być spora produkcja dla Netfliksa i pod kilkoma względami.

Obydwa programy – „60 minutes” i „20/20”- od stacji CBS i ABC to spore i istotne kawałki amerykańskiej telewizji. Na ich łamach omawiano najważniejsze wydarzenia i osobistości Stanów Zjednoczonych oraz świata. Ich bardzo istotnym elementem są udziały specjalnych gości, którzy są krytycznie ważni dla omawianego tematu. W ostatnich latach można jednak odnieść wrażenie, że ta formuła wyczerpuje się, ale prawdą jest też fakt, iż takie tytuły tracą widownie ze względu na rosnącą popularność internetu – nie tyle treści pisanych, co (pół)amatorskich programów na YouTube, gdzie występują bardziej znani, bliżsi młodemu pokoleniu.

Globalne talk-show tylko na Netflix, ale…

Drugą sprawą jest też zasięg – nadawcy nie udostępniają swoich programów, nawet online, poza granicami USA, co w dzisiejszych czasach można postrzegać jako totalny absurd. Choć wielokrotnie poruszany w „60 minutes” temat wydawał się dla mnie interesujący, musiałem zadowolić się skrawkami programu na YouTube. Netflix, będąc już dziś platformą globalną, może w ciągu chwili dotrzeć do milionów widzów wokół globu. Problemem pozostaje jednak opłacalność takiego przedsięwzięcia, którą poddają w wątpliwość niektórzy analitycy (Marketwatch). Koszty produkcji talk-show mogę być niewspółmierne do zysków, czyli popularność, którą wygeneruje.

Prawdę powiedziawszy mi też trudno sobie wyobrazić taki program, który będzie wzbudzać równe zainteresowanie w każdym zakątku świata – to nie serial pokroju House of Cards. Mimo to, Netflix podjął do tej pory kilka prób – m. in. zatrudniając Davida Lettermana – ikonę amerykańskiej telewizji – czy Joela McHale’a. Ich programy regularnie otrzymują nowe odcinki, ale o spektakularnym sukcesie nie może być mowy. Nad Wisłą mało kto zareaguje na nazwisko Letterman i magnesem mogą być w tym przypadku jedynie goście: Obama czy Clooney są w niezłym wyborem, ale jak długo program może w ten sposób operować.

Netflix nie przestaje robić/skupować filmów

Paradox – 23 marca

Poemat fantastyczny i alternatywna baśń o muzyce i miłości – PARADOX to jedyna w swoim rodzaju osobista ekspresja artystyczna Daryl Hannah – scenarzystki i reżyserki filmu. Pewnego dnia w przyszłości – a może to przeszłość? – grupa wyjętych spod prawa wygnańców ukrywa się gdzieś wysoko w górach. Muzycy (Neil Young, Micah Nelson i Lukas Nelson) czekając na pełnię ksieżyca, który ma dać im magiczną moc, inspirację do tworzenia muzyki i duchowe przeżycia, szukają skarbu. PARADOX  to tętniący życiem film z muzyką stworzoną przez Young + Promise of the Real, który kontynuuje dziedzictwo kultowego artysty żyjącego wbrew zasadom.

6 Balloons – 6 kwietnia

Historia wyjątkowej nocy – kobieta jeździ ze swoim uzależnionym od heroiny bratem po Los Angeles, szukając centrum odwykowego. Towarzyszy im jego dwuletnia córeczka. W filmie występują: Abbi Jacobson, Dave Franco, Jane Kaczmarek.

First Match (Pierwsza walka)

Licealistka wychowana w domach zastępczych w kiepskiej dzielnicy dołącza do męskiej drużyny zapaśniczej, aby odbudować relacje z ojcem, który wyszedł z więzienia. Występują: Elvire Emanuelle, Yaha Abdul-Mateen II, Colman Domingo.