soundbar od Sony
7

Recenzja soundbaru Sony HT-MT300 – Wszechstronne i kompaktowe urządzenie

Soundbar jest bardzo często kojarzony, jako akcesorium przeznaczone tylko do użytku z telewizorem i będącym namiastką kina domowego. Taka jednotorowość została porzucona już jakiś czas temu, dlatego oferowane dzisiaj soundbary potrafią znacznie więcej. Model Sony HT-MT300 wykorzystałem jako nagłośnienie przy swoim pececie, a to nie jedyna rola jaką pełni.

O tym, jaką przepaść dzieli udźwiękowienie większości telewizorów od dodatkowych akcesoriów, przekonuje się niewiele osób. Gdy namawiam znajomych na niedużą inwestycję w zestaw audio machają ręką, ale gdy części z nich udaje mi się zaprezentować różnicę, zmieniają zdanie. Do wymagań klientów dostosowują się też klienci, choć oczywiście największą przeszkodą w zakupie dodatkowego sprzętu jest jego cena. Te potrafią sięgać kosmicznych sum, ale bez problemu znajdziemy także tańsze wersje. Decydującym o kwocie czynnikiem jest nie tylko liczba głośników czy jakość dźwięku, ale także uniwersalność zestawu, z którego będziemy korzystać nie tylko, gdy włączony będzie telewizor.

Sony HT-MT300

 

Sony HT-MT300 - soundbar

Sony HT-MT300, to soundbar o kompaktowych na tle większości konkurentów rozmiarach. Jego szerokość wynosi zaledwie 50 cm, wysokość 5,4 cm, a głębokość 10,3 cm. Waży jedynie 1,4 kg. Pokaźniejszych rozmiarów jest subwoofer uzupełniający system 2.1. Głośnik od niskich tonów jest wysoki na 38,3 cm, szeroki na 9,5cm i głęboki na 36,5 cm. Waży blisko 5 kg.

Zestaw oferowany jest w dwóch wariantach kolorystycznych: czarnym oraz białym. Pierwszy z nich, który trafił do mnie na testy, to zdecydowanie bardziej uniwersalna, można by rzec klasyczna wersja. Jeśli jednak uważacie, że białe akcesoria audio będą bardziej pasować do Waszego wystroju, to dysponujecie wyborem, którego zazwyczaj nie ma.

Sony HT-MT300 - biały soundbar

Kilka kompromisów

 

Minimalistyczny wygląd listy głośnikowej sprawił, że pozbawiona jest ona ekranu LCD, a o konfiguracji sprzętu będziemy dowiadywać się z diod informacyjnych. Zostały one przypisane wybranym funkcjom, ale w kilku scenariuszach przewidziano różne kombinacje mające przekazać nam jasny sygnał – na przykład osiągając najniższy lub najwyższy poziom basu  ujrzymy migające diody przy etykietkach TV, USB i analog. Kilka chwil spędzonych z zestawem Sony HT-MT300 wystarczy, by się w tym wszystkim połapać.

W pudełku, wraz z listą i subwooferem, znajdziemy pilota. Za jego pomocą będziemy zmieniać tryb pracy zestawu, zarządzać głośnością czy sterować odtwarzaną muzyką. Na tyle listwy łatwodostępny jest bowiem port USB, a głośnik samodzielnie potrafi odtwarzać pliki muzyczne, np. mp3. To jednak dopiero początek wszechstronności głośnika. Do naszej dyspozycji są złącze optyczne (dźwięk przestrzenny z konsoli, telewizora, dekodera), złącze analogowe (mini jack 3,5 mm) oraz Bluetooth z NFC. Zabrakło jedynie portu HDMI.

Sony HT-MT300 - bluetooth regulacja głośności urządzenia

Listwa posiada także dotykowe przyciski do sterowania głośnością, trybem pracy oraz wyłącznik.
W ostatnim czasie listwa pełniła u mnie rolę głośników komputerowych oraz zestawu audio do konsoli. Po sparowaniu zestawu z telefonem słuchałem także muzyki nie sięgając po dodatkowe urządzenia. Subwoofer może pracować w dwóch orientacjach – możemy go postawić lub położyć bez obaw o utratę części dźwięku.

Całość dysponuje mocą 100 W i to rzeczywiście słychać. Dźwięk jest głośny, ale wyraźny. Być może brakuje odrobinę rozpiętości „kolumn”, by efekt stereo był bardziej namacalny, ale sceny akcji czy muzyczne teledyski brzmią po prostu świetnie.

Kilka dodatków do Sony HT-MT300

 

Listwa Sony HT-MT300 została wyposażona w kilka technologii mających na celu ulepszenie jakości dźwięku. Pierwszą z nich jest S-Force PRO Front Surround, która odpowiada za wygenerowanie wirtualnego dźwięku przestrzennego. Nigdy nie byłem zwolennikiem takich rozwiązań, gdyż ich przydatność jest w mojej ocenie znikoma. Różnica względem standardowego dźwięku jest dosłyszalna, ale nie na tyle, by można było mówić o rezygnacji z dodatkowych, tylnych głośników na rzecz pojedynczej listwy.

 Sony HT-MT300 - listwa wygląd z góry  Sony HT-MT300 - listwa widoczna od dołu

Clear Audio+ pozwala osiągnąć czystszy dźwięk, lecz w przypadku niektórych utworów odniosłem wrażenie, że jest to efekt zbędny, niszczący kompozycję kawałka. Na całe szczęście szybko ją wyłączymy, gdyż posiada dedykowany przycisk na pilocie, uaktywniając jeden z innych trybów: muzyka lub film. Dzięki pierwszemu brzmienie jest bardziej pełne, ciepłe i odczuwalne. Tryb filmowy sprawia, że różnorodne dźwięki lepiej rozchodzą się po pomieszczeniu. Lista obsługuje formaty Dolby Digital i Dolby Dual Mono.

Dla kogo jest Sony HT-MT300

 

Za największą zaletę zestawu Sony HT-MT300 uważam wspomniane kompaktowe wymiary i mobilność. Listwa bez problemu zmieści się chyba na wszystkich telewizyjnych stolikach czy biurkach, a bezprzewodowo działający subwoofer umieścić można wedle własnego uznania w jednej z dwóch pozycji. Brakuje mi choćby drobnego ekranu LCD informującego o aktualnym poziomie głośności, więc zdarza się, że przezornie ustawiam najniższy poziom, by uniknąć niemiłej (dla ucha) niespodzianki. Cena zestawu waha się pomiędzy 1100-1300 zł. Sony HT-MT300 będzie dobrym wyborem dla osób, u których takie akcesorium zastąpi nawet trzy urządzenia nie zajmując zbyt wiele miejsca, a także dla tych, które poszukują zgrabnej listwy i subwoofera 2.1 z dodatkowymi funkcjami.

  • Sony

    Ht 300 to pierdzące dziadostwo

    • stefan

      Panu z Szajsunga juz podziekujemy.

  • kulki

    To jest recenzja czy prezentacja produktu? Nie dowiedziałem się praktycznie niczego więcej w porównaniu do opisu sklepowego. Serio, chyba nie czytałem gorszej recenzji ;/ Nie ma opisu wrażeń, brakuje porównania do konkurencji, zero informacji jak sprzęt gra z różnymi gatunkami muzyki, w jaki sposób odtwarza wysokie i niskie częstotliwości w filmach. No po prostu totalna lipa. Weźcie zmieńcie tytuł na Prezentacja, bo to wstyd nazywać ten tekst recenzją.

  • Marian Koniuszko

    „To jednak dopiero początek wszechstronności głośnika. Do naszej dyspozycji są złącze optyczne (dźwięk przestrzenny z konsoli, telewizora, dekodera), złącze analogowe (mini jack 3,5 mm) oraz Bluetooth z NFC. Zabrakło jedynie portu HDMI.” no i w tym momencie mozna przestac czytac ten tekst sponsorowany. Brak zlacza HDMI calkowicie przekresla to cos.

    • regoat

      Sam jesteś sponsorowany

  • Marian Koniuszko

    Aha – najwazniejsze pytanie: gra podobnie czy gorzej niz glosniki Hykkera, ktore tutaj ostatnio sa recenzowane?

  • jj

    Dobrze że hykker nie wrzucił do biedry soundbara bo by były ochy i achy