13

Nigdy wcześniej w ofercie TP-Linka nie było tak fajnego smartfona. Recenzja Neffos X1

TP Link kojarzy się przede wszystkim z routerami, a tymczasem miałem okazję testować smartfona tej firmy. Ile wart jest kosztujący 699 złotych Neffos X1? Sprawdźmy.

Wygląd i wykonanie

Zaczynamy od wyglądu, robi on bowiem bardzo dobre pierwsze wrażenie. Smartfon jest smukły, elegancki i dobrze wykonany. Do tego niewielki, więc dobrze leży w dłoni. Po tej półce cenowej spodziewałbym się głównie plastiku, a tymczasem smartfona wykonano przede wszystkim z matowego metalu, który w dodatku nie zbiera odcisków palców. Wyglądu nie psują plastikowe wstawki zapewniające lepsze działanie anten. Przycisk power, przycisk głośności, złącze minijack 3,5 milimetra, na dole port ładowania i dwie maskownice. Tu producent trochę naciąga rzeczywistość, głośnik jest tylko jeden. Bardzo fajny gadżet znajdziecie natomiast na lewej krawędzi obudowy, nad tacką do karty SIM. Umieszczono tu znany ze sprzętów Apple przełącznik do wyciszania dźwięków. Dawno nie widziałem takiego rozwiązania w sprzęcie z Androidem i jak najbardziej je pochwalam.

5 calowy ekran pokryto szkłem Gorilla Glass, brak jest jednak informacji której generacji. Póki co go nie porysowałem, choć doszły mnie słuchy, że nie jest to wcale takie trudne. Szkło pokrywające ekran jest lekko wypukłe, daje przyjemny choć skromny efekt 2,5D. Sam ekran to jedynie 720p, czyli 720×1280 pikseli, przy ich zagęszczeniu wynoszącym 294 ppi. Ekran zajmuje 76% przedniego panelu, boczne ramki nie należą do najgrubszych, czego nie można powiedzieć o przedniej i tylnej.

Podzespoły

Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy procesor MediaTek MT6755 Helio P10, wspierany przez Mali-T860 MP2. Przy czym kupić można dwie wersje – z 2GB pamięci RAM i 16GB pamięci wewnętrznej (699 zł) lub 3 GB pamięci RAM i 32 GB pamięci wewnętrznej (849 zł) – obie rozbudujecie kartami microSD o kolejne 128GB. Do tego LTE, Wi-Fi i GPS, zabrakło niestety modułu NFC. Zarówno łączność bezprzewodowa jak i GPS działały podczas moich testów prawidłowo i nie mam się do czego przyczepić.

Z wydajnością Neffosa X1 bywa natomiast różnie. Patrząc na podzespoły od razu wiadomo, że cudów nie doświadczymy, jednak wiele zależy od sposobu użytkowania smartfona. Jeśli nie obciążycie go zbytnio, będzie się sprawował bardzo dobrze, przy większym zestawie aplikacji zwolni, co może irytować. Z drugiej strony nie zawieszał się, co jak najbardziej na plus.

Neffos X1 działa na Androidzie 6.0, nakładka producenta jest naprawdę skromna i system przypomina gołego Androida, co oczywiście zaliczam na plus. Niby drobiazg, ale jednak o nim wspomnę – można włączyć przycisk pływający.

Aparaty

13 Mpx z przodu, 5 Mpx z tyłu – tyle oferują aparaty Neffosa X1 na papierze, przy czym oba nagrają wideo w rozdzielczości 1080p. Jak to w przypadku tańszych smartfonów bywa, z efektu będziecie zadowoleni, ale tylko w dzień. Zarówno zdjęcia, jak i filmy wykonane w nocy są zaszumione i tracą na płynności. Aplikacja aparatu jest skromna, ale zdaje egzamin.

Pod obiektywem aparatu i diodą doświetlającą umieszczono czytnik linii papilarnych, który według producenta odblokuje smartfona w 0,2 sekundy. Brzmi to trochę jak naiwne hasło, ale trudno odmówić czytnikowi sprawnego działania. Skanerem nie tylko odblokujecie telefon, ale również uruchomicie migawkę aparatu. Fajna opcja przy braku innego przycisku.

Bateria

Neffos X1 posiada mały akumulator o pojemności 2250 mAh i jeśli używacie telefonu intensywnie, późne popołudnie będzie momentem, w którym trzeba podłączyć sprzęt do ładowania. Ani razu nie udało mi się wyciągnąć pełnego dnia, choć przypomnę, że regularnie używam smartwatcha i słuchawek BT, mamy więc włączone połączenia, z których większość zwykłych użytkowników tak intensywnie raczej nie korzysta. Nie usprawiedliwiam jednak producenta, ogniwo o tak małej pojemności to jeden z największych minusów tego smartfona.

Neffos X1 kosztuje 699 złotych i to uczciwa cena za ten smartfon. Niezłe wykonanie i mimo małego akumulatora przyzwoity czas pracy na jednym ładowaniu, do tego szybkie ładowanie od zera do 50 procent. Jeśli używacie telefonu w podstawowym zakresie, powinien działać sprawnie – obciążając go jednak większym zestawem aplikacji musicie liczyć się z przycięciami. To nie jest demon prędkości. Czy Neffos X1 będzie chętnie kupowany? Wszystko zależy od promocji cenowych i tego, czy sprzęt trafi do niskich abonamentów w jakiejś ultra atrakcyjnej cenie.

  • www

    Za 750 zł można jeszcze wyrwać Moto X Play, która zmiata wszystko to co produkuje jakiś TPLink.

    • Gdzie za 750 zł? Wszędzie w sklepach widzą ponad 1k zł.

    • na allegro można znaleźć nowe za ok 750zł, sprawdziłem przed chwilą.
      Poza tym proszę was… Huawei P8 Lite tańszy od tego Neffosa a podzespoły i na bank jakość wykonania klasa wyżej. O aparacie nie wspomnę. Różnica kosmos.
      Za takiego Neffosa dałbym max 450zł. Jedyny plus to metalowa obudowa.

    • Anonim

      Akurat to jest minus.

    • regoat

      juz nie przesdzaj z ta jakoscia wykonania, bo to juz nie te czasy

  • dareczq

    w kategorii do 1000 zł xiaomi zamiata rynek

    • Anonim

      Na papierze i w benchmarkach. A potem trzeba włączyć aparat i robi się smutno.

    • pantadeus

      Jest powszechnie wiadome, że aparaty w Xiaomi są takie sobie. Ale nie każdy robi zdjęcia.

    • dareczq

      Bo ja wiem czy smutno, dla mnie aparaty w smartfonach do 1000 zł trzymają mniej więcej ten sam poziom, gdy chcesz jak najlepszy aparat w smartfonie to niestety musisz wydać kasę na flagowca ewentualnie ex-flagowca, taka prawda.

  • Niko

    do 700-800zl tylko XIAOMI i ew. MEIZU cala reszta czy to jakies brandingi jak ten TPLink czy telefony duzych firm (LG, SAMSUNG itp) nie ma w ogole startu

    • regoat

      chyba to nie jest branding

  • KornelJD

    Za dziadostwo na Mediateku to bym nie dał nawet 100 zł. Szkoda nerwów i pieniędzy na takie wynalazki.

    • Anonim

      Kiedy ostatnio Mediateka widziałeś? 5 lat temu? Seria Helio chodzi pięknie.