Publiczność przerywa wywiad z Zuckerbergiem (Facebook)


[image credit brian solis]

Podczas konferencji SXSW miał miejsce wywiad z założycielem Facebooka Markiem Zuckerbergiem. Wywiad ten został przerwany przez publiczność, która miała dosyć postawy osoby prowadzącej rozmowę czyli Sary Lacy (reporter zajmujący się sprawami technologicznymi dla BusinessWeek).

Mark z tego co można było zaobserwować nie jest showmanem ani też najlepszym mówcą. Niestety prowadząca zupełnie nie przygotowała się do wywiadu a co gorsza nie zadała sobie trudu aby zrozumieć kim jest publiczność przysłuchująca się tej dyskusji. Pytania od Lacy były dość prymitywne i mało interesujące dla publiczności w stylu „Jak myślisz czy Microsoft jest zadowolony z waszej umowy reklamowej?”, lub „no co ty, przecież Facebook nie jest wart 15 miliardów dolarów?”.

Natarczywe (i nieprzygotowane) pytania Sary Lacy połączone z prowadzoną autopromocją swojej osoby oraz swoich książek spowodowały w pewnym momencie na tyle długi monolog iż Zuckerberg skwitował go pytając o to jak właściwie brzmi jej pytanie? – po tych słowa Marka brawa i aplauz publiczności, trwał tak długo, że Sara poddała się i rozpoczęła się seria pytań z sali. Następnie prowadząca już tylko pogrążała się w swojej bezradności wspominając, że prowadzenie takiej rozmowy jest bardzo ciężkie i prosząc o to aby ludzie przesłali jej mailem informacje z opinią na temat tego co poszło źle w wywiadzie przez nią prowadzonym.

Jak można przeczytać w komentarzach na Mashable – prowadząca wywiad zapewne będzie miała teraz przed sobą trudny okres ponieważ kompromitacja w tym stylu nie zdarzyła się dość dawno na konferencji tej wielkości co SXSW.

Wideo z wywiadem (niestety chyba pociętym) znajdziecie w serwisie austin360.com – polecam ostatnie kilka minut wywiadu.

Powstały już nawet pierwsze rysunkowe remixy przedstawiające wywiad:



» «

5 odpowiedzi na „“Publiczność przerywa wywiad z Zuckerbergiem (Facebook)””

  1. Łukasz Sobek pisze:

    Z zachowania Sary Lacy widać, że jest znudzona, popija sobię wodę, podpiera ręką głowę, odchyla się w fotelu, łączy kolana i rozstawia stopy – zero stresu, zero pojęcia, jakby robiła wywiad z prechodniem na ulicy. Ciekawe, że wydała książkę pt. „Once You’re Lucky, Twice You’re Good: The Rebirth of Silicon Valley and the Rise of Web 2.0″ i „odstawia” taką szopkę. Ciekawę jak to się dla niej skończy, ja bym ją zwolnił nie za to, że była nieprzygotowana, ale za to jak przeprowadziła wywiad.

  2. Tekla pisze:

    Czy wszyscy troszeczkę nie przesadzają z odsądzaniem tej Lacy od czci i wiary? Oglądam sobie teraz ten wywiad i póki co, Zuckerberg mówi więcej niż ona. Jej wtrącenia mają na celu ożywienie wywiadu (bo on mówi w sposób raczej monotonny i poniekąd w kółko o tym samym…people communicating and sharing information). Odnośnie jej nieprzygotowania, wydaje mi się, że jej pytania nie są z kosmosu. Raz (dwa) nawet Zuckerberg mówi, że wiedziała o czymś, czego jeszcze on sam nie wiedział, czy nie ogłosił…

  3. CyberScyzor pisze:

    Też uważam, że reakcja jest przesadzona. Ja osobiście szanuję ją za to, że zapytała się (co prawda po fakcie, ale jednak) co tak naprawdę robiła źle. Taki stan pokory wobec owej dla niej publiki dobrze jej zrobi, na przyszłość przygotuje się lepiej do tak wymagającej publiczności. Swoją drogą nie dziwie jej się, ze się zgubiła, nagle jej publiką stali sie ludzie „formerly known as audience” i oni nie siedzą cicho.. Swoja drogą to bardzo ciekawe gdy tego typu ludzie zaczynają być „audience” i to co się dzieje pokazuje w jak ciekawy sposób zachowania z Internetu (czyli Ty piszesz notke a „audience” komentuje i ją współtworzy) przechodzą do świata tzw. realnego. Zmienia nam się kultura, svoir-vive, zachowania i to znacznie można się pogubić…ważne żeby się szybko uczyć.

  4. [...] do informacji na temat feralnego wywiadu Sary Lacy z Markiem Zuckerberg – możemy teraz obejrzeć pełne wideo i sami stwierdzić czy podane wcześniej opinie przez [...]

  5. Kuba pisze:

    Właśnie wróciłem z Austin i miałem przyjemność oglądać ten wiekopomny wywiad na żywo. Moja teoria jest taka, że największym grzechem Sary było to, że wyglądała i zachowywała się zbyt seksownie. Efekt spotęgował fotel a la „Kuba Wojewódzki show” w którym zgrabna dziennikarka wyglądała tyleż ponętnie, co kompletnie ”od czapy” (Mark i tak był tego dania wyjątkowo elegancki, w końcu założył normalne buty a nie swoje słynne klapki). Jak ktoś już zauważył http://www.cnet.com/8301-13641_1-9891482-44.html?tag=blogFeed , całej katastrofy można byłoby uniknąć, gdyby użyto obecnych na innych keynotach SXSW barowych stołków. A tak po raz kolejny okazało się, że internetowe geeki na widok pięknej kobiety kompletnie nie potrafią się zachować.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Rekomendacje i inne zmiany na blogfrog.pl

Blogfrog (agregacja wiadomości z blogosfery) nie poddaje się w walce z konkurencją na której powstanie pozwolił. W pewnym momencie myślałem,...

Zamknij