42

Ja też dzięki Spotify przestałem być piratem

Spotify to nie tylko najpopularniejsza usługa streamingu muzyki na świecie. To również skuteczne narzędzie do walki z piractwem, a przynajmniej tak tłumaczy główny prawnik firmy.

Od samego początku istnienia Spotify, jednym z kluczowych inżynierów rozwijających usługę był Ludvig Strigeus, twórca uTorrenta. Jego wiedza i doświadczenie wpłynęły na kształt usługi, sprawiając, że stała się ona alternatywą dla piractwa. I udało się. Początkowo dostęp do Spotify można było uzyskać jedynie na zaproszenie. Tymi natomiast użytkownicy dzielili się na stronach z pirackimi treściami (głównie torrentami).

Dziś Spotify ma ponad 100 mln użytkowników na całym świecie i w dalszym ciągu odgrywa niezwykle istotną rolę w walce z piractwem. Przy czym jest to walka na zasadzie marchewki, a nie kija. Użytkownicy internetu są po prostu zachęcani do korzystania ze Spotify, gdzie w zamian za reklamy mogą bez ograniczeń słuchać ulubionych utworów i mieć dostęp do ogromnej muzycznej bazy. Zresztą sama opłata jest na tyle niska, że coraz więcej z nich decyduje się na opcję premium. I choć serwis ciągle na siebie nie zarabia, stale chwali się coraz to lepszymi wynikami.

Jedno się nie zmieniło – Spotify w dalszym ciągu chce, aby jego użytkownikami byli piraci. Pierwsze takie deklaracje padły w 2014 roku z ust Kate Vale, dyrektor zarządzającej w firmie. Teraz w rozmowie z The Journal on Sports and Entertainment Law potwierdza je Horacio Gutierrez, radca prawny pracujący w Spotify:

One of the things that inspired the creation of Spotify and is part of the DNA of the company from the day it launched (and remember the service was launched for the first time around 8 years ago) was addressing one of the biggest questions that everyone in the music industry had at the time — how would one tackle and combat online piracy in music?

Idąc na skróty, można by napisać, że Spotify było od samego początku tworzone jako usługa dla piratów. Nie dla osób, które kupują płyty z muzyką czy pliki MP3, a dla tych wszystkich, którzy nigdy w życiu nie przeznaczyli złamanego grosza na legalną muzykę.

Skłamałbym pisząc, że się zaliczałem do takich osób, zanim zacząłem używać Spotify. Nie byłem jednak święty, a gigabajty muzyki nie wzięły się na moim dysku znikąd (bynajmniej nie były to zrippowane płyty CD). Krótko po tym, jak pierwszy raz uruchomiłem aplikację Spotify, wykupiłem dostęp premium. Kilka miesięcy później na moim dysku nie było już ani jednego pliku MP3. Do dziś nie ma.

  • NobbyNobbs

    Ja niestety często muszę być piratem. Np Elektryczne Gitary – kupiłem album „Stere jak nowe” ale na mp3 mam pirackie, stare kawałki, których w wersji cyfrowej nie da się już dostać, a brzmią po prostu o niebo lepiej.

  • dashite

    Ja tez zacząłem dwa lata temu na początku grudnia przygodę ze spotify, strasznie szybko to zleciało! Ale dzięki spoti opłacam tez Netflix i iCloud, weszło mi to już w dna po prostu. Piracenie jest naprawdę niewygodne, a tak wszystko mam w chmurze i wszędzie dostępne.

  • Youtube

    Na co to komu w dobie aplikacji które pięknie streamują w tle muze z youtuba. Płacić za coś co mam za darmo na yt. Jakaś paranoja. Why? Moja ulubiona aplikacja to „Musi- unlimited music from youtube”. Aplikacja miażdzy- jest lekka, płynna, gra w tle, ma sleep timer, ma equalizer, ma playlisty itd itd. Waży chyba z 8mb. Odpala wszystko co znajdziemy na yt. Po co komu spotify? 98% tego co mnie interesuje znajduje na yt. Takie czasy.

    • Ymnytor

      Takie czasy, że o ile Spotify nie generuje takich zysków jak kupno albumu dla artysty, to twoje korzystanie z youtube nie generowałoby żadnych, gdyby każdy tak robił jak ty. Ty jesteś zwykłym piratem.

    • Youtubepękaześmiechu

      Haha ta jestem piratem bo legalnie korzystam z yt z legalnych aplikacji. Weź nie rozśmieszaj bo pękne. A Ty nie oglądasz/ nie słuchasz żadnych klipów muzy z yt na sto procent. Ciekawych rzeczy się dowiaduje że youtube jest be i nunu. Haha to filmiki tam mogę oglądać ale już wyszukać czerwone gitary nie bo pirace. Skądś się urwałeś geniuszu.

    • Ymnytor

      Równie dobrze mógłbyś wyskoczyć z pirackim stremingiem. Też w Polsce legalne o ile nie wysyłasz plików, a zasada taka sama. Okradanie twórców.

    • Youtube

      To teraz dopisz znasz równości między cda i youtube. I wszyscy tutaj wyjdą na zasranych hipokrytów- nagonka i obrzucanie gównem cda, a o yt nikt złego słowa nie napisze. Każdy korzysta z youtube, każdy i nie ma z tym problemu. Chce posłuchać randomowego kawałka rihany to wbijam na yt, przez myśl mi nie przeszło jakieś spotify. Po drugie większość komercyjnych twórców ma swoje oficjalne kanały np na vevo, i co teraz. Zatkało? Czy może też kto tego słucha jest ten brzydki pirat. Litości ludzie.mniej hipokryzji.

    • Ymnytor

      Czy na tej aplikacji masz jedyne źródło pieniędzy, które trafia do artystów-reklamy? Bo jeśli tak, to rzeczywiście masz rację i ja się przyznaję do błędu, jeśli nie, niczym nie różni się to od piractwa.

    • Youtube

      Człowieku, gwiazdy typu taylor swift rihanna beyonce pitbulle i masa innych topowych gwiazdek oni nawet sami reklamują na swoich kontach społecznościowych aby wbijać na yt i słuchać tam ich muzy- publikują linki do swoich numerów na yt itd .Taka rihanna zgarnia corocznie x mln dolarów za muze z yt. Naprawde mniej hipokryzji. Więcej normalności. W obecnych czasach nawet liczby wyświetleń kawałka na yt wlicza się do np złotej czy diamentowej płyty.jakiś przelicznik tam jest. Wejdz np na kanał „tedewizja”, masz wszystkie ostatnie płyty tedzika wszystko to oficjalny odsłuch. Skoro samym wykonawcom nie przeszkadza ich muza na yt, dlaczego Polakom przeszkadza jak ktoś ma w dupie płatne spotify. Chory kraj.. A co jeśli puszcze sobie beatlesów z jakiegoś randomowego kanału yt, jeden wybrany kawałek i co myślisz że to obchodzi mccartneya ? On ma to w dupie jestem o tym święcie przekonany. Myślisz że jennifer lopez interesuje że ktoś na yt słucha jego kawałka z konta jakiegoś wieśka cześka? Gdyby tak było dawno tej całej muzy by nie było na tym serwisie. Sami wykonawcy by o to zadbali.

    • Ymnytor

      Akurat youtube ma dobrze stworzony system zarabiania na prawach do czyjeś własności intelektualnej. Jednak chodzi mi o same aplikacje, które blokują tam reklamy, a tak zrozumiałem tę twoją, po twoim wpisie.

    • Grzegorz93

      Reklamy to zło które zjada w zastraszającym tempie internet mobilny.

    • zakius

      a jak dla spokoju ducha zapłacę spotify i wszystkim pozostałym również, to który z nich zapłaci mojemu ulubionemu artyście, którego tam brak?
      naprawdę chciałbym, płacić abonament, wysyłać usługodawcy statystyki odtworzeń ze swojego ulubionego odtwarzacza, a on by odpowiednio przekazywał pieniądze dalej
      ale to tak nie działa

    • Myślę, że streamując jedynie audio bez video, łamiesz regulamin YouTube. Z tego co się orientuję, to zarobki twórców są wyliczane na podstawie wyświetleń i kliknięć w reklamy, a nie odtworzeń filmiku

    • Daniel

      Płacić? :o Raz na 30 min dostaje reklamę 30 sec i wracam do muzyki. Teraz oferta za 99 gr, na wakacje to samo. 6 msc = 2*99gr.

    • Tomi

      Owszem, na YT jest dużo muzyki natomiast jest jedno ale, bardzo często jakość utworów na YT jest tak daremna jakbyś „Kasprzaka” odpalił….dla mnie z tego właśnie powodu odpada!

    • Waldemar Bulkowski

      „Po co komu spotify?” – nie po co komu, tylko po co Tobie? Widocznie niepotrzebne… A ja lubię słuchać całych płyt tak jak zaplanował to artysta. Playlista „Posłuchaj w tym tygodniu” jest super. Sterowanie z peceta lub telefonu, a odtwarzanie na PS4 – miodzio…

    • Tomek pozdro

      Nie mogę znaleźć tej aplikacji, chętnie przetestuje

  • Ymnytor

    Spotify jest świetne zarówno dla konsumenta, jak i promowania mniejszych, a też ciekawych twórców. Mam nadzieję, że Taylor Swift z tą swoją radiową zgrają nie zniszczą stremingu.

    • zakius

      do promowania mniejszych świetny był last
      spotify to rączka rączkę myje, nie masz kasy albo wsparcia wielkich to się nie pojawisz w bibliotece i nikt o tobie nie usłyszy

    • Kajmak

      Właśnie o co chodzi z tą Taylor ? czemu nie ma jej na spotify ? Tylko ona czy więcej artystów się fochneło na spotify ?

  • prorok

    Skoro jeszcze nie zarabiają, to ciekawe ile pociągną na minusie?
    Oby nie skończyli w rękach jakiegoś microsoftu, który tak sp….i warunki że część userów jednak do piractwa wróci.

  • Anon

    A ja mam spotify z modem na blokowanie reklam, najwyższą jakość i przewijanie
    Dużo lepsza opcja niż płacić

    • Kto co lubi ;)

    • NobbyNobbs

      A ja mam taki patent, że przychodzę do sklepu z balonem nadmuchanym, przy stanowisku z pieczywem spuszczam powietrze i wkładam bułki pod bluzę. Dużo lepeza opcja niż płacić.

    • Anon

      No to jesteś zwyczajnym odziejem xD

    • NobbyNobbs

      Nie….. Jestem sprytny tak jak i Ty.

    • gom1

      A ja mam spotify z modem na blokowanie reklam, najwyższą jakość i przewijanie

      Żenujące jak kradzież VIPa z Biedronki.

    • Anon

      To nie jest kradzież :)

    • gom1

      To nie jest kradzież

      To jak nazwiesz korzystanie z odpłatnej usługi bez uiszczenia stosownej opłaty? Oszustwo? Cwaniactwo? Dziadostwo?

    • Anon

      Jak on przeszkadza to niech zablokują mi możliwość korzystania

    • gom1

      Autobusem też jeździsz bez biletu?

    • Grzegorz93

      Jak to?

  • DarDar

    Ze mną jest do tego stopnia źle, że nawet Spotify piracę…ehh stare nawyki. Zacznę z nimi walczyć…od nowego roku:)

  • GeoRedfox

    Ale nadal, mimo wszystko jest masa muzyki ktorej ze swieca szukac gdzies indziej niz na SC czy YouTubie. Daleka droga do zniszczenia piractwa w tej branży ale wszystko zmierza na dobry tor :)

    • zakius

      tak zmierza,zmierza i nie jest ani kroku bliżej, niż kilka lat temu

  • zakius

    mnie zawsze zastanawia jaką różnicę dla artysty robi to, czy nieodstępną w sklepach od lat płytę kupię używaną, czy ściągnę z sieci skoro i tak i tak jej nie ma w żadnym streamingu?
    nawet jakbym bardzo chciał używać tych wynalazków, to ich odtwarzacze i biblioteki skutecznie mnie do tego zniechęcają

  • zakius

    a jakby tak taki serwis, coś w stylu lasta, który sam treści nie udostępnia, ale zbiera statystyki i pieniądze w modelu płać ile chcesz
    nawet nic
    ale płacąc wybierasz jaka cześć wpłaconej kwoty wspiera twoje odtworzenia, a jaka globalne (nie mniej niż 10%)
    i serwis zobowiązuje się płacić zgodnie ze statystykami odpowiednią część wpłaconych pieniędzy odpowiednim osobom
    nie lepsze niż jakiś ograniczony streaming?

  • luknow

    Już dajcie sobie spokój z tym Spotify bo nie bardzo wiem nad czym ten ogólny zachwyt (nie tylko tutaj). Z ciekawości nie tak dawno postanowiłem zaimportować tam swoje playlisty i efekt był taki, że brakowało mi jakieś 200 utworów. Jeśli ktoś słucha komercyjnej papki to istnieje spora szansa, że będzie zadowolony, inaczej słabo no bo jeśli 1/3 utworów mam najpierw wysyłać od siebie, które następnie mają mi zalegać na urządzeniu pochłaniając miejsce a do tego mają mi serwować reklamy to wolę skorzystać z innych rozwiązań…

  • shounen

    raczysz żartować, nawet itunes ssie pałę na tym polu a co dopiero spotify, ‚przeboje’ to krople w morzu potrzeb

  • Kuba

    Ja do konca nie ufam serwisom streamingowym I chmurze. Klasyczna plyta CD zostanie zawsze na dysku nawet jak odetna wtyczke albo nie ma gdzies dostepu do netu, lub seriwsy za zablokowane z roznych pwodow.
    Jest to wygodne gdy np przesluchac plyte I sprawdzic przed zakupem ale jak siadzie to potem I tak kupuje CD.

    • Hubert Cumberdale

      W wersji premium jest tryb offline, czyli możesz pobrać muzykę na dysk urządzenia.

  • Davenport83

    Dzięki Tomasz, ten artykuł był inspiracją dla mnie i ponownie sprawdziłem Spotify – tym bardziej dokładniej pod kątem (nie)masowej muzyki którą słucham i większość tam znalazłem; dodać jeszcze to, co oferuje funkcjonalnie ta platforma – i abonament kupiony. Jestem mega zadowolony, dzięki za IMPULS który pozwolił ponownie przyjrzeć się tej usłudze (miałem 3 podejścia) :)