88

Przesiadłem się z Google Chrome na Microsoft Edge i… nastała cisza

To moja kolejna przesiadka, po porzuceniu po 6 latach Androida w maju tego roku, kiedy to moim podstawowym smartfonem stał się iPhone SE. Teraz przyszedł czas na porzucenie Google Chrome, a miało pośredni wpływ na to odstawienie Chromebooka.

Do tej pory w biurze korzystałem z Acera Aspire V13, a w domu z Chromebooka – Acera CB5-311 z Tegrą K1. Oba urządzenia dzieliła przepaść jeśli chodzi o szybkość działania, a przede wszystkim ładowania stron. Chromebook to głównie przeglądarka, więc ten parametr jest najistotniejszy. Niemniej zwalałem to cały czas na internet mobilny w domu, w biurze mamy kablowy, więc tym to sobie tłumaczyłem.

Ostatnio jednak, tydzień temu przytargałem do domu Acera z biura, chciałem w końcu go sobie na spokojnie w weekend sformatować (to ważne info) i zaktualizować do najnowszej wersji Windows 10. Po wszystkim zacząłem pracować już tylko na nim. O dziwo, na tym moim internecie mobilnym pracowało się zdecydowanie szybciej w Google Chrome niż na Chromebooku, jednak jedna rzecz nie dawała mi spokoju – zaczęło być głośno pod maską. O ile w biurze tego nie zauważyłem, zwykle jest głośno, a jak chce się skupić to zakładam słuchawki, o tyle w domu, kiedy pracuje w ciszy zaczęło to być udręką.

Apogeum jednak przyszło z chwilą, kiedy przysiadłem do Netfliksa. Myślałem, że zaraz mi odleci ten laptop, tak zaczęło wirować w środku. W końcu też założyłem słuchawki (pomijając powód, niezły motyw, całkiem inne doświadczenie przy oglądaniu filmów, polecam, jak ktoś nie próbował). Nie dawało mi to jednak spokoju i zajrzałem do menadżera zadań, a tam przy Google Chrome, jakieś 1,7 GB zajętej pamięci! Wprawdzie mam w nim 8 GB, ale litości to nie jest normalne.

Przeniosłem się w końcu z filmem na Microsoft Edge i nastała cisza, ten sam film, a komputer ani razu się „nie odezwał”. Już podczas pracy na Edge z otwartymi kilkunastoma zakładkami, sprawdziłem jeszcze jedną rzecz, uruchomiłem w kolejnej zakładce artykuł ze sport.pl – nie zrobiło to wrażenia na tej przeglądarce. Po chwili odpaliłem ten sam artykuł w Google Chrome (tylko jedna zakładka) – laptop odpalił silniki. To mnie tylko utwierdziło w decyzji.

Jak się pracuje na Microsoft Edge? Strony wczytują się błyskawicznie, kilkadziesiąt zakładek nie robi wrażenia na tej przeglądarce, niezależnie od zawartości. Co ważne, szybko wczytuje się Slack czy Feedly, z których korzystam bez przerwy. Chrome mieli te strony przed odpaleniem znacznie dłużej.

A co z rozszerzeniami z Chrome? W zasadzie korzystałem w nim już tylko z FireShot do robienia zrzutów ekranów, Microsoft Edge ma to wbudowane, dodatkowo można na nich wcześniej coś „pobazgrać”. Minus? Kopiuje rezultat do schowka, który trzeba później wklejać do IrfanView. Ujdzie, ewentualnie będę korzystał ze Skitcha.

Dalej, nie podoba mi się zachowanie w zakładkach, stałe zakładki mam przypięte, na przykład Feedly i kiedy odpalam linka z listy newsów otwiera mi się w nowej zakładce, ale kiedy zamykam ją wyświetla się pierwsza nie przypięta, otwarta wcześniej. W Google Chrome wracało z powrotem do Feedly. Ciężko też przyzwyczaić się do sposobu wyświetlania ulubionych, mam opasłą listę dodanych tam stron, posegregowanych w foldery. W Chrome foldery otwierają się w kolejnych okienkach, tutaj rozwija się cała lista już i tak długa (chodzi o tę listę, która nie mieści się na głównym pasku).

Przy okazji sprawdziłem też Binga, słyszałem/czytałem gdzieś, chyba nawet w komentarzach na Antyweb, że już jest z nim lepiej.

microsoft przeglądarka

Nie, nie jest, w wynikach wyświetla ostatnie wpisy, zamiast te najlepiej dopasowane do zapytania (Google.pl uruchomione bez zalogowania na swoje konto w Edge). Zostaje przy Google.pl, podobnie jak przy Gmailu, do Outlooka robiłem już kilka podejść. Siła przyzwyczajenia jest tu nie do przeskoczenia.

  • Driggooziz

    Dla mnie przekreśla ją brak wersji na iOS. Mimo, że rzadko korzystam z synchronizacji to się przydaje.

    • Konrad Uroda-Darłak
    • Driggooziz

      O, beta. No to będzie do rozważenia.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Stare info – nie jestem pewny, czy to wciąż jest jeszcze beta. Na Androidzie bodajże z bety wyszło :)

    • Sam używam, niestety jeszcze beta.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Dzięki za informację :)

    • Konrad, a jak to jest z ciemnym stylem na Anadroida? Podobno można go uruchomić, ale nie widziałem nigdzie opcji.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Chodzi Ci o AOSP? Na razie zapomnij – tylko zewnętrzne motywy.

    • Driggooziz

      Przez App Store normalnie nie można ściągnąć, tylko trzeba się rejestrować przez stronę. Pobawię się jak już normalnie w repozytorium będzie.

    • Konrad Uroda-Darłak
    • Driggooziz

      App Store = iOS. To, że już jest w sklepie Play to wiem, bo natknąłem się szukając wersji na iOS.

    • Konrad Uroda-Darłak

      To a propos tego, że na Androida „bodajże” wyszło z bety – teraz już jestem pewny :)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Z tego co się zorientowałem, na iOS również z bety wyszła :)

    • Driggooziz

      W USA zapewne, normalnie wchodząc na App Store nie ma jeszcze pozycji Edge, dlatego poczekam aż oficjalnie będzie u nas. Mógłbym się bawić z drugim kontem, ale to jest upierdliwe, bo nie można mieć zalogowane dwóch kont jednocześnie.

    • Paaszczak

      Continue on PC, appka na iOS.
      Polecam choć nie działa aż tak intuicyjnie jak dzielenie się zasobami między urządzeniami jabłka.

  • JA PIOTR

    Co do słuchawek podczas oglądania filmu. Ja tylko tak oglądam filmy. Nie wyobrażam sobie oglądania filmu bez słuchawek. Z tym, że mam je podłączone do telewizora.

    • Dopiero teraz to odkryłem:)

    • zakius

      co w wypadku wyjącego laptopa niewiele zmienia

    • LoliconSuspect

      Zmienia dużo jak słuchawki porządnie izolują od otoczenia.

    • Usher

      Słuchawki nie izolują zupełnie od wyjącego laptopa, bo drgania niskiej częstotliwości odbiera się całym ciałem, a nie tylko uszami.

    • SaiNox

      jak masz dobre słuchawki które są „zamknięte” to nie słyszysz nic mogą obok ciebie stać i krzyczeć, sąsiad może wiercić ci nad głową.
      co do drgań to nigdy podczas korzystania z laptopa czy PC nie odczuwałem takich drgań na które zwrócił bym uwagę, no może jedynie gdy nie używam słuchawek i odpalę głośniki 5.1 gdzie mój subwoofer jak trzepnie basem to szklanki na stole aż się „boją” :D wtedy to rzeczywiście czuję całym ciałem

    • Usher

      Prędzej nie zwracasz uwagi na to, co odczuwasz, bo nie skupiasz się na tym, nie wiesz, na co masz zwracać uwagę lub nie odbiega to od normy. Możesz też zagłuszać dźwięki z otoczenia głośnym dźwiękiem dobiegającym ze słuchawek.

      Podobnie (bez słuchawek) nie zwracasz uwagi na tykający budzik mimo że cały czas chodzi, reagujesz dopiero na dźwięk dzwonka. Jednak gdyby budzik się zatrzymał, zauważyłbyś że jest coś nie tak, choć pewnie nie od razu byś się zorientował, że jest dziwnie cicho.

    • JA PIOTR

      Grzegorz, piszac o halasujacym laptopie, wtracil zdanie o nowych doswiadczeniach z ogladania filmu w sluchawkach. I do tego zdania sie odnosil moj komentarz.

  • zakius

    od dawna mówię, że jak komuś upośledzenie chruma wystarcza to czemu nie edge?

    • anonim

      Twojego upośledzenia, to już szkoda komentować. To ci laptop wyje, którego nie masz, to ci chrome muli, którego nie używasz… ogólnie cierpisz na paranoidalne upośledzenie :(

    • glajskor90

      Czytam te mocno niszowe i wymagające różnych, rzadko pożądanych wartości opinie tego człowieka od dłuższego czasu i zarówna ja, jak i mój popcorn, mamy świetną zabawę :’)

  • Optymista1

    Można ? Można, a teraz powiększamy udziały Edge w Polsce XD Tak na serio, korzystam z niego od lipca ubiegłego roku gdy przeszłem z Win 7 na 10, działa, od tego czasu doszło wiele ulepszeń i nie bardzo widzę sens w instalowaniu Chrome.

    • No tak, tylko kwestia zmiany przyzwyczajeń, to odnośnie moich uwag, co do Edge

  • asasyn123

    jedyny duży minus edge: nie da się zaznaczyć tekstu > prawy klik i wyszukaj, tylko nowe okno i wklej, to muszą poprawawić, i trochę tłusty interfejs

    • Tak i brak zaznaczenia adresu www i przejścia do niego

  • Arkadiusz Szechlicki

    zauważyłem od jakiegoś czasu ze Chrome zaczyna podążać śladami IE6 – wolna, własne interpretacje standardów
    coraz częściej zdażają się sytuacje że dana strona inaczej wygląda na Chrome a inaczej na Firefox/Edge
    co ciekawe zdażało się że na Operze i Chrome ta sama strona wyglądała inaczej (a to przecież ten sam silnik…)

  • Grzegorz, a Wordpress Ci się nie gryzie z Edge?

    • Nie, nawet lepiej ogarnia niektóre rzeczy przy ustawianiu wpisów w kaflach czy w banerach na głównej

    • Mi się nie wyświetlała zajawka na Edge. Nie jest to typowy element wordpressa ale jednak :)

    • Trzeba w opcjach wyświetlenia u góry zaznaczyć, by się wyświetlała:)

    • Widziałem to ale coś nie zadziałało i odpuściłem. Pewnie coś źle zrobiłem – spróbuję jeszcze raz.

    • Franek

      A jak robisz synchro EDGE safari na iPhone? O ile robisz

    • Nie korzystam, nawet wcześniej w połączeniu android-chrome, na mobile raczej konsumuje treści tylko przez feedly, tam tez zapisuje do odpalenia później na desktopie

  • Pan Zenek

    O skubany, rączo zadzierzga więź ze siecią.

  • nieprzyjazny

    „w biurze korzystałem z Acera Aspire V13, ”
    Miałeś do niego podłączony monitor + klawiaturę czy cały czas pracowałeś na 13 calach?

    • Cały czas, nawet filmy już oglądam na tych 13 calach, choć mam chromecasta i mogę streamowac na TV, ale tak jakoś już się przyzwyczaiłem

  • Mały kazio

    Edge o wiele lepiej działa pod dotykiem np w Surface.
    Nie dość, że szybciej, to jeszcze o wiele płynniej.
    Jedyna rzecz jakiej mi brakuje to możliwość blokowania autoplaya filmów na stronach.
    No i może jeszcze eliminator slajdów.
    Jako blokera reklam polecam ublock.
    O wiele mniej zamula niż adblock.

  • Zamiast ulubionych fajnie pracuje się na listach zakładek. Genialna funkcja choć wymaga przyzwyczajenia i oczywiście nie zawsze może zastąpić ulubione.
    Screeny natomiast zawsze możesz robić poprzez Ink Workspace (musisz sobie wyciągnąć skrót na pasku zadań) – tam od razu możesz zapisać do obrazka. Działa to zasadniczo podobnie, też możesz bazgrolić, jednak Edge zapisuje całą stronę niezależnie od jej długości, a Screen Sketch tylko to co widać na ekranie.

    • No gdzie? W trybie edycji strony, można wybrać fragment do zrzutu

    • Cała strona leci jak zapisujesz do OneNote oraz przez udostępnienie (np. jak mailem wyślesz – puściłem Ci maila testowego :P).
      Do pracy najwygodniej zrobić sobie zawsze synchronizowany katalog w Dropboxie. Boxie lub IOneDrive i z Edge’a przez udopstępnianie zapisywać w nim screeny z całymi stronami. Wtedy od razu masz je na dysku gotowe do edycji/użycia.

    • Do OneNote jeszcze nie przysiadłem:)

    • Bo to się nie nadaje do blogowania za bardzo. Wyciągnięcie czegoś z ON do jpeg też nie jest proste IMHO :)
      Do blogowania boskie są te zestawy zakładek – kończysz pisanie na konkretny temat i zwijasz wszystko razem i odpalasz zestaw do innego artu. Można się przyzwyczaić :)

  • MarianMaciag

    Fajny wpis, ale zabrakło mi w nim ważnej informacji: dlaczego Edge działa szybciej od Chrome? Otóż dlatego, że korzysta ze sprzętowego wsparcia do dekodowania treści multimedialnych, które oferują nawet najtańsze procesory Intela. Nawet taki w miarę nowy Celeron odtwarza już super płynnie wideo 4K jeśli korzystamy z Edge’a, a do odtworzenia tego samego materiału z taką samą płynnością Chrome potrzebuje przynajmniej i5.

    • Lawstorant

      Przecież Chrome na windzie też ma wsparcie sprzętowe.

    • MarianMaciag

      Wsparcie Chroma do dekodowania sprzętowego jest ograniczone. A jak ktoś chciałby dekodować np. H.265 i obejrzeć sobie jakiś film w 4K, to wtedy wsparcia w ogóle nie ma.

    • Lawstorant

      Aż sprawdzę, mam kaby lake i CPU na pewno wspiera takie pliki.

  • Morski Morświn

    Co wy ludzie macie z tą zajętością ramu. Ma 8GB i płacze że mu aplikacja 1 zajeła… nie ma to jak miec 8GB ramu i 7,99 wolnego! Wtedy mógłbyś w sumie wtyknąć 100MB kość i by styknęło co nie? Ram jest po to aby go zapychać! Inną kwestią jest jego zarządzanie. Chrome powinien ci zapchać 90% a jak odpalisz worda czy jakieś inne gówno to w milisekunde powinien go zwolnić i udostępnić pod tę aplikację. Ja się smuce jak mam pusty RAM, uwielbiam mieć zapchany!

    • Ale to o to chodzi, że Chrome nie radzi sobie z zarządzaniem i komfort pracy spada przez głośną pracę komputera i nie 1, a 1,7 to już prawie 2:)

    • MarianMaciag

      Chrom sobie nie radzi, ale nie z zarządzaniem RAMem, tylko z odpowiednim wykorzystaniem procesora. Po prostu Chrom wykorzystuje do renderowania treści jedynie surową moc obliczeniową procesora (czytaj: im więcej rdzeni i wątków, tym lepiej), a Edge oraz inne narzędzia Microsoftu wykorzystują zaimplementowane przez Intela sprzętowe wsparcie do dekodowania i renderowania treści. To pozwala zaoszczędzić zarówno moc obliczeniową procesora jak i baterię.

    • Morski Morświn

      Chrome nie zarządza tylko zużywa i bardzo dobrze niech sobie cachuje skoro tyle ramu wolnego. Ramem zarządza system. A skąd głośna praca? Hmmm może edge napotkał zbyt skomplikowane javascrypty i je wyłączył (np. te co kopią bitcoiny). Ogólnie słabo wydawać opinie nie znając powodów.

    • Grubas

      A jak się jakieś stronki sypną na Edge, to będzie znowu zły a Chrome stanie się dobry. Albo nowy Firefox stanie się dobry. I tak REPEAT UNTIL 1=0 ;)

  • Grzegorz Krycki

    Ciekawe kiedy MS uśmierci IE?

    • Mały kazio

      Raczej nieprędko.
      W korporacjach są tysiące, jak nie miliony aplikacji webowych, które działają tylko na IE, a nie opłaca się ich przerabiać na inne przeglądarki.
      One muszą umrzeć z czasem.

    • MarianMaciag

      Przeglądarka IE jako zwykła aplikacja może szybko zniknąć, ale sam silnik na pewno pozostanie i będzie dostępny jako emulator w Edge.

    • Daniel Stawicki

      Już dawno to zrobił. Wersja 11 jest ostatnią i pozostała w Win10 tylko w celu zachowania kompatybilności.

  • galtom

    U mnie nie jest ciszej ale chętnie bym do Edge wrócił.
    Tylko mam problem ze sprawdzaniem pisowni w dwóch językach.
    Chrome radzi sobie i z UK ENG i PL. Edge ni cholery…

    Jak sobie z tym poradzić?

    • Piszę tylko w PL, ale zauważyłem w WP, że spacja poprawia z automatu błędy, dopiero po jakimś czasie to zauważyłem:)

  • babull

    Zdarzyło mi się spróbować Edge’a w pracy po aktualizacji systemu do Win10. Pryznaję, jest lepszy niż Explorer (ale która przeglądarka nie jest?). Na szczęście od jakiegoś czasu możemy mieć Chrome’a, więc z przeglądarkami Microsfotu mam do czynienia tylko korzystając z aplikacji, która wyłącznie na IE lub gdy system po raz kolejny postanowi mnie uszczęśliwić, zmieniając domyślną przeglądarkę. Być może to prawda i Chrome stał się zasobożernym kolosem, ale w codziennym użytkowaniu to IE i Edge (trochę mniej) są ociężałe i nieporównanie mniej przyjemne w obsłudze (choć to może być kwestia przyzwyczajenia).

  • Gibki Bongo

    Na moim MBP jest cisza niezależnie jakiej przeglądarki użyje :)

  • Adrian Widerski

    Również używam Edge. O ile w pierwszej wersji Windows 10 była tragedia, bo nie było to ani specjalnie stabilne, ani użyteczne (brak wtyczek czy synchronizacji między urządzeniami) tak teraz, w najnowszej wersji Win10 poprawiło się wiele. Mamy Edge na Androida i iOS – wprawdzie na silnikach odpowiednio Chrome i Safari, ale tu przecież głównie chodzi o synchronizację, a nie to, na jakim silniku to leci. Mamy też wtyczki – a przynajmniej te najbardziej dla większości istotne (adblocki). Poprawiona też została – i to znacznie – stabilność i ogólne działanie przeglądarki. Śmiało można na niej odpalić kilkadziesiąt kart i nie robi to na niej wrażenia. Kiedyś dostawała czkawki na kilku kartach i nie dawało się pracować. Ma fajne funkcje, w możliwość otwierania epubów to dla mnie – użytkownika m.in. Surface Pro 4 – świetna funkcja, z której korzystam na co dzień. Otwiera też PDF-y i ma ciekawą funkcję zapisywania kart na później – szkoda jednak, że nie mozna ich zapisać na stałe (np. w celu ustalenia sobie zestawu kart do pracy i przywracania ich za każdym razem, gdy do takowej siadamy).
    Jestem programistą aplikacji internetowych i główną przeglądarką do pracy pozostaje u mnie Chrome, bo ma niezastąpione narzędzia deweloperskie. Poza tym, z całym majdanem przesiadłem się na Edge. Przeglądarka bardzo dobrze się rozwija, dużo lepiej radzi sobie z wyładowanymi skryptami stronami (facebook na niej pływa, w przeciwieństwie do tego, co się wyczynia pod Chromem, który chrupie co chwila podczas scrollowania). Zapowiedziana obsługa aplikacji PWA oraz wyciszania kart napawają nadzieją, że Edge stanie się naprawdę konkurencyjną przeglądarką.
    Nadal boli również słaba dostępność Binga w naszym regionie. Pełny Bing, najlepiej z Cortaną uwolniłby nie tylko większy potencjał Edge, ale i całego Windowsa. Cóż, może kiedyś.

  • Damian Skalec

    Też przesiadłem się z Chrome na Edge i mam problem z drukowaniem dokumentów Google. Pyta się co chcę zrobić, a w końcu zapisało się w PDF i dopiero to wydrukowałem. Na razie drukowałem tylko raz i nie patrzyłem czy można to zrobić inaczej.

  • Jestem z Edge od początku i sobie chwalę. W końcu też pojawiła się wersja na Androida (obecny minus – brak rozszerzeń).

  • Samuraj

    Gdyby nie android to chrome byłby pomijalny w statystykach.
    Nie wiem co dokładnie powoduje niechęć do desktopowej wersji tej przeglądarki ale nie daję rady przy niej siedzieć.
    To jest coś takiego, że rozmawiając z kimś przez telefon wiesz, że jest gruby.
    Na androidzie jest OK ale wolę nie mieć syncro niż z takim grubasem jak Google Chrome pracować na co dzień.
    Więc na desktopie FF (nie mam win 10 bo bym używał edge), na smartfonie Edge lub Chrome (w zależności która godzina).

  • sasiadstar

    Mam terminal HP przerobiony na pełnoprawny PC do oglądania na TV i do póki nie jest to przeglądarka chrome sprzęt pięknie sobie ze wszystkim radzi. Edge daje rade, na Lapku mam Chroma (kwestia przyzwyczajenia) i synchronizacji z telefonem. Ogólnie Chrome to kobyła i przerost treści nad formą i wcale nie tylko chrome zawodzi Backup od Googla to jakaś porażka, potrafi tak zamulić kompa że szkoda gadać.

  • Mailosz

    Co do binga, to jest świetny dla programistów. Bo oni szukają głównie w języku angielskim i materiałów technicznych + stack overflow. Bing ma nawet dodatkowe ficzery, jak pokazywanie kodu z SO bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.
    +fajniej od googla wyszukuje obrazki
    +i filmy…

    Ale jak musze coś znaleźć w polskim internecie to przełączam się na google.

  • PavelOS

    Mi ciężko przesiąść się na Edge, gdyż on nie potrafi często wyświetlać strony, które obsługuje Flash Player. Tez można zauważyć w tej przeglądarce, że hiperłącza są źle wyświetlane. Przykładowo są jakieś cyfry, np. wersja przeglądarki, to Edge widzi je jako hiperłącze. Niby drobna pierdółka, ale drażni.
    Tez szukam jakiejś alternatywy dla Chrome, gdyż po dwóch ostatnich aktualizacjach, przeglądarka stała się toporna, nie ma też często płynności przewijania strony. Zastanowię się i ja nad Edge.

  • A inbox.google.com już działa w Edge? Kiedyś nie chciało.

  • Marecki

    Proponuję spróbować FF 57. Działa jak burza! Dodatkowym atutem FF jest to, iż można go zainstalować na „user friendly” systemach operacyjnych z rodziny Linux np. Ubuntu czy Suse:)

  • Amalfinos

    Synchro to podstawa!

  • Jacek Paciorkowski

    Jak przeniesc te wszystkie hasla z chroma do innych przegladarek ?

    • PavelOS

      Do jakiej przeglądarki chcesz przenieść hasła?

    • Jacek Paciorkowski

      np do Edge lub firefoxa

    • PavelOS

      Do Edge jest łatwo. Jest przycisk „importuj z innej przeglądarki”. Nie wiem jak jest w FF, natomiast w Operze, przed instalacją przeglądarki, zaznaczasz opcję, aby przeglądarka importowała dane z domyślnej przeglądarki.

    • Miaucoon

      W każdej szanującej się przeglądarce jest import z większości popularnych. Natomiast najlepiej korzystać z jakiegoś menadżera haseł, np. LastPass, czy czegoś lokalnie instalowanego na komputerze.

  • Jacur

    Wyłącz przyspieszenie sprzętowe to będzie cisza i w Chrome.

  • Wasz Pan i Władca

    Od Chroma odbilem sie juz kilkanascie miesiecy temu. Nie rozumiem czemu przegladarka ktora powinna byc tlem dla stron potrafi zjesc tyle zasobow, chodzic tak wolno i meczyc uzytkownika tak bardzo jak chrome. Do tego jeszcze nie dawala nic wyjatkowego – dlatego Edge jest w tym wypadku lepszy, bo po prostu dziala tak jak ma dzialac.

    Jednak przesiadlem sie na Vivaldii i chwale sobie bardzo – chociaz jest na silniku chroma, to dziala jakby lepiej, a do tego ma pewne ficzery do ktorych sie przyzwyczailem i uzywam codziennie – pasek boczny, notatki, screenshoty calych stron.

  • Miaucoon

    Aż zaintrygowany odpaliłem sobie Egda aby sprawdzić to co piszesz. Mam odpalone 8 zakładek. Grające Antyradio, Gmaila, FB, tą stronę, plus 4 inne strony, na wszystkich przeglądarkach takie same. Wyniki są takie:
    – Chrome zajęcie procesora około 20%, pamięci około 950 MB
    – Firefox zajęcie procesora około 5-7%, pamięci około 1250 MB
    no i tak zachwalany Edge zajęcie procesora około 20% pamięci około 2500 MB

    Więc jednak coś nie bangla :)

    • Nysdroid

      Na mojej konfiguracji Edge (Intel i5-6600K, 8 GB RAM) jakoś przycina wiele stron i potrafi się wywalić. Świeża instalacja Windowsa. To nie powinno nastąpić. Mam zrazę, bo czuję jakbym używał jeszcze Spartana.

  • isaakPL

    To cieszy ze MS odrobił lekcje ja siedzę teraz na Operze do której zawsze wracam, choć moja ulubiona przeglądarka jest Safari.

  • Nazir

    Korzystam z Edge na win10 w 95% i nie narzekam a Google tylko sporadycznie

  • Nysdroid

    A według mnie warto byłoby zoptymalizować Windowa. Wyłącz efekty wizualne, programy UWP w tle, programy z autostartu/usługi w msconfig, wyłączenie danych diagnostycznych oraz przeczyść komputer adwcleaner z włączonymi wszystkimi zasadami w ustawieniach. Dodatkowo warto wyczyścić Chrome, bo skąd pewność, że nie przypałętała się koparka js? uBlock to podstawa przed takimi irytującymi skryptami, nie tylko reklamami. Jest też możliwość, że antywirus wpływa na działanie Chrome… nie mów proszę tylko, że avast! Użyj aplikacji systemowej „oczyszczanie dysku” i defragmentator. Powinno być w porządku.

    Co do Chromebooka – wykonaj Powerwasha (googluj) i także zainstaluj uBlocka.