Siedemnasto-calowy Predator G9 793 z kartą graficzną GTX 1070 od blisko dwóch miesięcy jest moją główną maszyną do domowego grania. Chciałbym się z wami w tym tekście podzielić moimi wrażeniami z grania na laptopie.

Dlaczego laptop?

Mam stacjonarny komputer z dużym monitorem, po co mi więc jeszcze laptop? Pytanie to zadawałem sobie dość często, jeszcze przed zakupem. Moje potrzeby wynikają z tego, że stacjonarny komputer jest dla mnie dostępny do godziny 22-23:00, ponieważ biurko komputerowe mam w sypialni (do dziś boleję nad tym, że nie mam w domu własnego gabinetu). Po tej godzinie jestem więc odcięty od maszyny do grania, a przecież o 23:00 wieczór się dopiero zaczyna – przynajmniej dla mnie.

Nie mając rozwiązania na ten problem, postanowiłem zainteresować się przenośnym sprzętem do grania – który swoją drogą będzie dużo mocniejszy niż już kilkuletni pecet. Czekałem więc kiedy pojawią się pierwsze maszyny przenośne z GTX 1070 i nabyłem Acera Predatora. Nie rzucałem się od razu na 1080, ponieważ różnica w cenie nie była proporcjonalna do różnicy, jeśli chodzi o wydajność.

Mój Acer jest tylko do grania

Takie przyjąłem założenie w doborze konfiguracji. W środku jest więc Intel Core i7-6700HQ 4 rdzenie, 2,6 GHz + HT (Turbo do 3,5 GHz), 32 GB RAM SO-DIMM DDR4, 2133MHz), dwa dyski SSD 256 GB + SATA 1000 GB, karta graficzna NVIDIA GeForce GTX 1070 8192 MB GDDR5 oraz matowa matryca IPS o rozdzielczości Full HD, wspierająca G-Sync.

Dlaczego wybrałem Full HD a nie 4K? To był jeden z dylematów przy wyborze konfiguracji, zdecydowałem się jednak na full HD, dlatego że wolę mieć wysoką jakość tekstur i bardzo dobrą wydajność w grach niż rozdzielczość 4K, ale kompromis jeśli chodzi o wydajność. Nie da się ukryć, że nawet przy tej konfiguracji do płynnej gry w 4K musiałbym nieco obniżać jakość grafik. Wolę więc grać w trybie “ULTRA” w rozdzielczości HD niż w niższych trybach graficznych, ale za to w 4K. Umówmy się też, że niewiele gier tak naprawdę korzysta z potencjału 4K – nie chodzi bowiem o to aby nagle wpakować tylko większe rozmiary tekstur, ale dać też do tego lepsze wrażenia wizualne. Kolejna sprawa to 17 cali i 4K, już teraz przy full HD mamy takie zagęszczenie pikseli, że naprawdę nie wiem czy 4K będzie tutaj tak odczuwalnym skokiem, jeśli chodzi o jakość grafiki. Na pewno będzie widać różnicę, ale będzie ona osiągana kosztem właśnie wydajności. Podsumowując więc, w moim przypadku i przy moich kryteriach wyboru
matryca Full HD jest wyborem optymalnym.

Jak wygląda mój Predator?

Predator G9 793

Na szczęście nie jest to świecąca choinka, jak kiedyś było to w modzie, jeśli chodzi o sprzęt dla graczy. Nie oznacza to, że Predator jest pozbawiony dodatków “świecących” i drapieżnych kształtów. Całość jest matowo-czarna, przeplatana z czerwonymi wstawkami. Widać to szczególnie po “wydechu” komputera, czyli wyjściach układu chłodzenia. Czerwone obramowania zdecydowanie sugerują, że mamy do czynienia z komputerem gracza. Na tylnej części ekranu mamy też oczywiście świecące logo i dwa wąskie podświetlane na czerwono paski – wyglądają trochę jak ślady po cięciu nożem, ale może to tylko moje skojarzenie.

Pomijając jednak kolory, całość obudowy jest wykonana bardzo porządnie, wszystkie elementy są dobrze spasowane. Cała obudowa jest pokryta podobnie jak w wielu innych laptopach dla graczy warstwą gumy. Jest ona bardzo przyjemna w dotyku, ale niestety bardzo mocno się też “palcuje”, przez co często po dłuższej sesji nasz komputer wygląda jak sprzęt do zbierania odcisków palców. Z tą niedogodnością da się jednak żyć, wystarczy trochę częściej niż zwykle czyścić maszynę.

W gamingowych laptopach na szczęście nie panuje jeszcze moda z ograniczeniami odnośnie portów. Jest więc na bogato. W moim modelu mam 2 USB 3.0, 2 gniazda audio, czytnik kart pamięci, USB 3.1 Gen2 z Thunderboltem 3, HDMI, DisplayPort, LAN, gniazdo blokady Kensingtona.

Klawiatura i touchpad

Nic bardziej nie irytuje podczas grania, niż zła konstrukcja klawiatury czy gładzik, który się niechcący podczas gry dotyka. Na szczęście w Predatorach wszystko jest dobrze przemyślane i na przykład gładzik możemy zablokować przyciskiem, umieszczonym po jego prawej stronie. Powierzchnia przestaje wtedy reagować na jakikolwiek dotyk i jest po problemie. Samego gładzika nie będę opisywał – działa moim zdaniem poprawnie, ale nie on jest tutaj najważniejszy.

Najważniejsza jest klawiatura – a ta sprawuje się bardzo dobrze, zarówno podczas grania jak i podczas pracy na komputerze. Klawisze są duże, bez problemu mogę na nich zarówno szybko pisać jak również grać. Główne klawisze kierunkowe są podświetlone, a dodatkowo mamy zestaw programowalnych przycisków – lewa strona klawiatury. Nie korzystam z tej możliwości, ponieważ do tych guzików można przypisać jedynie takie opcje jak Always use discrete Graphics, Disable sticky keys, Multimedia Mode i Game Bar czy Maximum fan speed. Na razie nie widzę potrzeby z nich skorzystać, ale może w przyszłości to się zmieni.




Wracając jeszcze do samej klawiatury – uskok klawiszy jest dobrze wyczuwalny, aczkolwiek daleko mu do klawiatury mechanicznej – bardziej przypomina on klawiaturę z komputerów biznesowych, typu IBM Thinkpad. Odległości między klawiszami są dobrze dobrane, bardzo rzadko zdarzało mi się przez pomyłkę nacisnąć zły klawisz, nawet przy szybkim pisaniu bez patrzenia na klawiaturę.

Muszę powiedzieć, że klawiatura w Predatorze naprawdę miło zaskakuje – widać, że mimo iż komputer dedykowany jest dla gracza, to jednak da się na nim również bardzo przyjemnie pracować. Nie ma typowego szoku, kiedy zmieniamy komputer na inny i nagle nie jesteśmy w stanie szybko przyzwyczaić się do nowej klawiatury. Problem może być przyzwyczajenie do wysokości komputera bo jest to 40 mm, przy dłuższym pisaniu nasze nadgarstki zaczną odczuwać, że są nienaturalnej do pisania pozycji.  Z czasem oczywiście się do tego przyzwyczaimy.

Ekran

Jak wcześniej wspomniałem mówimy tutaj o rozdzielczości Full HD, 75 Hz, ekran matowy wyposażony jest w matrycę IPS (z G-Sync), a jego rozdzielczość to 1920×1080 pikseli. To, co zwraca uwagę w ekranie predatora i jest bardzo przydatne przy grach, to jego kąty widzenia, które moim zdaniem w tym modelu są kapitalne.Predator G9 793

Wytłumaczę o co chodzi. W przypadku grania na laptopie, ważne jest aby niezależnie od kąta odchylenia ekranu nie tracić na jakości obrazu i aby kolory nie ulegały zmianie. Dzięki temu, będziemy mogli to nachylenie bez problemu dostosować do własnych potrzeb. W przypadku mojego Predatora i jego ekranu, kąty widzenia są naprawdę świetne, widać to zarówno patrząc na pochylony ekran z przodu, jak również z boku.

Jako typowy gracz przy ekranie zwracam uwagę na nasycenie koloru czarnego, jasność matrycy oraz brak takich efektów jak bleeding. W laptopach growych miałem kilka razy do czynienia ze słabą, za ciemną matrycą i wiem, że może to być poważny problem. Na szczęście tutaj taki problem nie występuje – matryca jest dość jasna, a czerń ma odpowiednią tonację. Mówiąc inaczej gra się na tym ekranie bardzo dobrze i jedyną rzeczą jaką bym chciał w nim zobaczyć, to 144 Hz :)

Dlaczego ta częstotliwość odświeżania jest ważna? Korzystając z G-sync komputer limituje nam maksymalną liczbę klatek na sekundę na poziomie częstotliwości odświeżania. W moim przypadku, przy włączonym G-sync mam więc super płynny obraz, ale z górnym limitem 75 FPS. W 99% nie jest to żaden problem, ponieważ ta liczba klatek pozwala cieszyć się bardzo dużą płynnością. Są jednak takie gry jak np. Counter Strike, gdzie zadowalająca liczba klatek na sekundę to między 200 a 400 FPS. Aby osiągnąć taki wynik w CS muszę więc w ustawieniach sterownika wyłączać G-sync. W przypadku innych gier nie ma takiego obowiązku – nawet grając na zaawansowanym poziomie w BF1, te 75 FPS spokojnie wystarcza.

Jak się gra na Predator G9 793 ?

Wszystkie gry, w które gram obecnie na Predatorze, mają ustawione maksymalne poziomy grafiki, szczegółów itp. Gram przy włączonym G-sync, co oznacza, że jeśli pojawia się na liczniku 75 FPS to znaczy, że gra osiąga limit klatek na sekundę.

Do testów nie wybierałem specjalnie gier – sprawdziłem na tych tytułach, w które gram na co dzień lub w które właśnie zacząłem grać. Dla mnie osobiście tego typu test jest ważniejszy, niż sprawdzanie wydajności na grach, w które nie gram i grał nie będę. Testuję więc wydajność pod własne preferencje.

Jak wypadły testy? Wiedźmin na poziomie Uber z włączonymi wszystkim dodatkami Nvidia, wyciągał stabilne 65 FPS, w momentach akcji, poruszania się i walki. W miejscach, gdzie otoczenie było bardziej stabilne miałem 75 FPS. Overwatch, który jest genialnie zoptymalizowany i działa na praktycznie każdym sprzęcie u mnie, przy poziomie grafiki ustawionym na epicki chodzi oczywiście w 75 FPS. Podobnie jest z Battlefield 1, maksymalne ustawienia i płynne 75 klatek na sekundę. Jedyne przy Far Cry 4 miałem widoczne odstępstwa od normy. Gra chodziła bowiem maksymalnie w 67 klatkach – oczywiście mówię tutaj o najwyższych możliwych ustawieniach.

Dla pełnego obrazu wydajności dorzucę tutaj jeszcze dwa wyniki testów z 3D Mark, aby poza subiektywnym zestawem gier pokazać wyniki Predatora na tle reszty.

Jak widzimy w teście Fire Strike Predator osiągnął wynik 12 059, natomiast w Time Spy było to 4 909 puktów

Predator G9 793

Predator G9 793

Nieodzownym elementem grania na laptopie jest hałas jaki nam towarzyszy. Pracujące na maksymalnych obrotach wentylatory zawsze robią swoje. W przypadku mojego Predatora hałas jest jak dla mnie porównywalny do innych komputerów tego typu. Na szczęście przy normalnej pracy bez grania, komputer pracuje dość cicho i bardzo rzadko zdarza się nagłe wybudzenie wentylatorów. Oczywiście granie na gamingowym laptopie bez słuchawek mogłoby być nieco uciążliwe, dlatego nie wyobrażam sobie grać bez nich.

Warto też dodać, że sprzęt całkiem dobrze sobie radzi z odprowadzaniem ciepła. Po dłuższej rozgrywce nie odczujemy nadmiernego nagrzania urządzenia dającego dyskomfort użytkownikowi.

Baterie , głośniki i inne dodatki

Od razu przyznam się szczerze, że czasu pracy na baterii nie testowałem – bateria w tym modelu jet  8-komorowa, 6000 mAh, Li-Ion. Nie widzę w tym za dużego sensu, szczególnie, że wszystkie ustawienia mają wspierać dużą wydajność i jakość grafiki. Przy takim setupie, 1-2 godzin pracy na baterii to pewnie będzie wszystko, co się da wyciągnąć podczas grania.

Takie samo podejście mam jeśli chodzi o głośniki laptopów. Wprawdzie Predator gra przyzwoicie, ale nie wyobrażam sobie aby nie grać w dobrych słuchawkach, dzięki którym jesteśmy jeszcze bardziej wciągani w świat gry

Jeśli natomiast chodzi o ciekawe dodatki, to w Predatorze mamy system FrostCore, który pozwala w łatwy sposób wyjąć DVD i na jego miejsce zamontować dodatkowy wentylator. Dzięki lepszemu chłodzeniu mamy osiągać lepsze wyniki, jeśli chodzi o wydajność.

Podsumowując Predatora G9 793

Predator G9 793 spełnia moje oczekiwania, jeśli chodzi o laptop dla gracza. Ekran jest naprawdę bardzo zadowalający, wydajność komputera z kartą 1070 pozwala mi się cieszyć z najnowszych tytułów, ogrywanych w maksymalnych detalach, a sprzęt nie sprawił mi przez 2 miesiące absolutnie żadnych problemów.

Wygoda grania na takim laptopie swoje jednak kosztuje. Ten model w tej chwili jest dostępny na X-kom za 10 069 PLN. Jest to duża kwota, biorąc pod uwagę jaki sprzęt desktopowy moglibyśmy za to złożyć. Porównywanie tego w ten sposób ma jednak niewielki sens. Oba typy komputerów do grania mają bowiem swoich klientów, którzy decydując się na konkretny typ komputera kierują się własnymi kryteriami.

Jeśli jednak nie zniechęca was cena i szukacie laptopa do grania, to z czystym sumieniem mogę polecić ten model Predatora. Korzystam z niego praktycznie codziennie i jestem bardzo zadowolony.

Jako największą wadę mogę wymienić tutaj gumową obudowę, która mocno się “palcuje” powodując, że nasz sprzęt traci na walorach estetycznych i trzeba go regularnie czyścić.

  • Korzystałem z niego miesiąc – podpisuje się obydwoma rękami pod tekstem

  • IdontgiveaF

    Jak o 23:00 sypialnia przestaje być dostepna do grania, to w tym samym czasie staje się wolny telewizor pod konsolę :P

    • Dużo więcej gram na PC

    • No to lapek pod TV, pad w ręce (jeśli gra na padzie będzie komfortowa – jak nie to bezprzewodowa klawiatura / mysz) i śmigasz na 50″ ^^

    • Ale to już za dużo tych kabli będzie i pod TV miejsca nie mam a z laptopem mogę sobie usiać wszędzie

    • Jakich kabli za dużo? Albo wisieć będzie dodatkowy, jeden kabel HDMI, albo będziesz odpinał od konsoli, a do gniazdka i tak podpiąć musisz i tak, żeby nie było spadków wydajności bo napięcie za niskie ;) Jeden kabel to nie jest dużo, a komfort i przyjemność z grania wzrasta – chyba, że to strzelanka to wtedy tylko ekran – jeśli laptopowy to najlepiej jeszcze na jakiejś podstawce, albo chociaż oprzeć na czymś tył, żeby ekran nieco wyżej był (moje subiektywne odczucie).

      A lapka możesz nawet na podłodze położyć, albo z boku telewizora jak masz miejsce (tylko w zasilaniu ustawić by nic nie robiło po zamknięciu klapy).

    • pantadeus

      Dobry wybór :)

    • Marecki

      o 23 to sie wskakuje pod koldre i zaczyna gre ale innego rodzaju ;)

    • Marcin Matysik

      Już masz Nintendo Switch?;)

    • Tomasz

      W bilard kieszonkowy? :D

  • Bartłomiej

    Zapodaj jeszcze temperatury podzespołów w trakcie wiedźmina i battlefielda. Jeśli są poniżej 80*C to wszystko w porządku, jeśli nie to co około pół roku będzie Cię czekało czyszczenie wnętrza, a ryzyko awarii znacznie wzrośnie.

    • kofeina

      Niby skąd to „pół roku”?

    • co masz na myśli czyszczenie wnętrza ?

    • kofeina

      Najpewniej wydmuchanie kurzu z radiatorów i wiatraków + być może pasty i termopady.

    • Predator ma system zabezpieczający przed kurzem i wydmuchujący go gdyby się dostał do wewnątrz.

    • kofeina

      Spoko, po prostu pytałeś, to odpowiedziałam, bo się domyślałem o czym Bartłomiej pisał.

      Swoją drogą, to ciekawe jak się sprawdza to rozwiazanie. Daj znać za rok ;)

    • Tomasz

      A to bardzo ciekawe. Możesz rozwinąć temat? Chciałbym wierzyć, że to nie żaden chwyt marketingowy.

    • Bartłomiej

      Nie wiem jak Twój, ale laptopy nie mają zazwyczaj filtrów kurzu. Osadza się on na radiatorach od strony wentylatora i blokuje przepływ powietrza. Po dwóch latach prawie nie czuć strugi powietrza wydostajacej się z otworów wentylacyjnych. Brak przepływu powietrza podwyższa temperatury, co w krótkim okresie czasu zmniejszaja częstotliwość pracy podzespołów, a w długim przyczyniając się do wyższej awaryjności.
      Niestety laptopy wymagają wbrew pozorom częstej konserwacji. Warto też pamiętać o konieczności wymiany pasty termoprzrwodzacej po około dwóch latach.

    • piropetka

      Jeżeli producent zastosował odpowiednią pastę, powinna wytrzymać znacznie dłużej.
      Mam MacBooka w którym wymieniłem pastę po prawie 7 latach od czasu produkcji i to tylko prewencyjnie ponieważ komputer nie przegrzewał się i nie wchodził throttling.

      Gamingowe laptopy rzeczywiście posiadają systemy, które sprawiają, że kurz osadza się znacznie wolniej. Nawet jeśli po dłuższym czasie pojawia się potrzeba czyszczenia, także procedura powinna być łatwiejsza niż w zwykłym laptopie.

    • Bartłomiej

      Z macbookiem to aż dziwne. Czytałem o wielu przypadkach throttlingu, a w najnowszych wersjach przy mocnej konfiguracji to już kwestia fabryczna. Tak samo jak nowy iMac i wymaksowany Mac pro.

    • piropetka

      MacBook Pro 2010 13″.
      Koledzy w pracy mają z 5 różnych powyżej 2014 roku i fakt 15″ z Radeonem brzmi jak odrzutowiec.
      Każdy model zachowuje się odrobinę inaczej, jedne lepiej inne gorzej.

    • IdontgiveaF

      Miałem już kilka laptopów, każdego rozbierałem w różnych powodów i szczerze mówiąc nigdy nie miały one pozatykanych radiatorów ani w żaden inny sposób ograniczonego przepływu powietrza.

      Może powinieneś częściej odkurzać w pomieszczeniach w których przebywasz, bo jak ci się syf zbiera w laptopie to aż stach pomyśleć, czym musisz oddychać ;)

    • Bartłomiej

      Rozebralem go po dwóch latach od czyszczenia. To dziwne bo na wszelkich forach mówią o tym że należy regularnie czyścić z kurzu laptopy. Być może Twoje były używane do internetu, głównie przy chłodzeniu pasywnym. To normalne że w pc montuje się filtry kurzu, jak widać tylko ty żyjesz w pomieszczeniach z powietrzem rodem z fabryki procesorów.

    • IdontgiveaF

      To dziwne bo na wszelkich forach mówią o tym że należy regularnie czyścić z kurzu laptopy

      Tak, na forach często ludzie piszą (i przepisują od innych) różne rzeczy, tylko rzadko kiedy są to rzeczywiście prawdy uniwersalne.
      To samo z wymianą pasty – po składaniu stacjonarki zostało mi trochę dobrej pasty więc przesmarowałem dwa laptopy o różnym przebiegu (wyraźnie większym niż 2 lata) i różnice w temperaturach były marginalne. W skrócie: pastę trzeba wymieniać, jak są ku temu powody (wyraźnie zawyżona temperatura) a nie co x lat.

    • Bartłomiej

      W 100% się zgadzam co do pasty. Ale z kurzem zauważyłem spadek po dwóch latach. I to o całe 10*C. Może to być też kwestia projektu układu chłodzenia. W moim dellu wylot znajduje się bezpośrednio nad wlotem powietrza. Dolna szczelina jest odpowiedzialna za zasysanie. W związku z tym zassany kurz dostaje się bezpośrednio do radiatora.

    • Tomasz

      Żadna pasta, nawet bardzo dobra i droga niewiele zdziała/poprawi jeśli powierzchnie z których ma odprowadzać ciepło, nie są idealnie gładkie. Tak samo ważna jest grubość warstwy naniesionej pasty. Jeśli w laptopach w których tą pastę wymieniałeś, radiator nie miał gładkiej powierzchni to nie dziwne, że efekty były marginalne.

      A laptopy owszem, trzeba czyścić co jakiś czas tzn. przynajmniej dmuchnąć sprężonym powietrzem (tylko nie tym w aerozolu bo to często gaz jest) aby wydmuchać kurz z wentylatora i żeberek radiatora, inaczej po jakimś czasie, między wentylatorem a radiatorem, zrobi Ci się tzw. „korzuch” z kurzu który skutecznie obniża jakość chłodzenia. I nie ma tu większego znaczenia czy sprzątasz w domu czy nie, brud to nie tylko pył kurzu. Proponuję sobie poczytać z czego to się wszystko bierze bo z nas samych, również…

    • IdontgiveaF

      Samym dmuchaniem w zamkniętego laptopa też nic nie osiągniesz jeśli masz już tak zasyfiony kurzem system chłodzenia, że jego wydajność zauważalnie spadnie; musisz taki komputer rozłożyć i ręcznie usunąć kurz z nawiewnej strony radiatora. To raz.
      A dwa: nigdy używane przeze mnie lapki nie zasyfiły do tego stopnia, że miałem w środku kołtuny kurzu więc wnoszę, że jednak trzeba mieć syf w pomieszczeniu, żeby do takiego stanu doprowadzić. Nie dziwi mnie, że kurzy mi się stacjonarka wciśnięta w kąt pod biurkiem, ale laptop na blacie to inna historia.

  • Pi

    Kurde… nie wiem jak to ująć, żeby było kulturalnie… ale, jakoś jak słyszę, że dorosły facet gra w gry komputerowe – to nie mogę go potraktować poważnie… No ja wiem, że taki masz bullshit-job że musisz ale jednak… no nie mogę….

    • kofeina

      Oglądasz może filmy albo seriale jakieś? Albo cokolwiek innego w telewizji? Jak dorosły człowiek może coś takiego robić?

      Co powinien robić dorosły facet?

    • demola

      Wychodzi na to że polować na dziką zwierzynę i ostrzyć dzidy na wypadek najazdu wrogiego plemienia ;)

    • pantadeus

      Ewentualnie porywać samice wrogiego plemienia i kopulować do utraty tchu :)

    • demola

      A ja jak czytam takie pierd*lenie to zachodzę głowę czy osoba tworząca te wypociny poważnie jest tak ograniczona, czy tylko troluje. No chyba że jesteś stetryczałym dziadkiem i właśnie wyszedłeś z szafy po 20 latach w niej siedzenia.

    • Zakładam, że trolluje bo przecież nie można takich rzeczy na poważnie pisać.

    • pantadeus

      O właśnie, o tym pisałem powyżej :) chłopie, jeśli nie umiesz wyobrazić sobie, że dorosły facet lubi sobie wieczorami postrzelać albo się pościgać, to Twoja wyobraźnia wymaga fundamentalnych zmian :)

    • doogopis

      A co myślisz że gry z taką dozą przemocy robi sie dla dzieci?
      Nie widziałeś że jest dużo gier od 18lat?
      I normalnie zdrowy człowiek lubi czasami zrobić coś by sie wyluzować,jedni zbierają znaczki inni śmierdzące skarpety a inni sobie grają. Ciekawe co byś miał napisać niekulturalnie? Grać nic złego!

    • teges

      Też się zastanawiam. Jeszcze mógłbym zrozumieć odpalenie dla relaksu, raz na jakiś czas gry na sprzęcie którego na co dzień używa się do pracy, ale żeby specjalnie w tym celu inwestować w laptop gamingowy? Porażka. A potem dziwić się, że niedopieszczone partnerki tych „dużych dzieci” zdradzają.

    • Pi

      Jeden normalny :)

    • Tomasz

      Tzn. jak? Pograć nie można? Sprzątać nie można? A gotować też? A ciurlać można? Co powinien robić zatem prawdziwy facet? Pierdzieć przy gościach? Bekać przy stole? Rzucać brudne skarpetki przy fotelu? Olewać sedes?

  • fakt

    Lenovo, HP czy Dell. Co oni mają z tymi czerwonymi klawiszami i podświetleniem?

    Przecież to tandeta najwyższego sortu! Wygląda to obrzydliwie!

    • pantadeus

      Bo granie na komputerze to domena osobowości niedojrzałej i nieodpowiedzialnej. Zamiast skupić się na karierze i rodzinie siedzi taki niż społeczny po nocy i gra. Wobec tego zapewne jest niedokształconym dorobkiewiczem o niskim poczuciu estetyki, można mu wobec tego zaproponować tandetny czerwony emejzing :)

    • jako, że wybijam się ponad przeciętność to wybrałem MSI o nieco bardziej neutralnym wyglądzie ;)

    • pantadeus

      Bez szpanowania :) Ja mam Lenovo, więc idealnie w opisany powyżej stereotyp :)

    • Jakie masz Lenovo? Mój poprzedni był Y580 i był równie neutralny co obecny MSI z tą różnicą, że tu mam świecące logo z tyłu, ale wciąż estetycznie to wygląda i jedyne co napsuli to podświetlenie klawiatury świecące na tęczowo w standardzie – na szczęście jest to konfigurowalne ^^

    • pantadeus

      Y700, Core i7, 16 RAM, GTX 960, niestety dysk optyczny, nie SSD. Taki był wyjątkowo dobrej cenie bez systemu, a tak się złożyło, że miałem wolną licencję do Windows 8, więc opłacało się wziąć. I chodzi bez zarzutu, tylko gładzik ma do bani. No i całe szczęście podświetlenie jest jednokolorowe, czerwone, i można je wyłączyć.

    • Ja podświetlenie mogę ustawić w dowolnym kolorze (nawet białe) – na szczęście bo czerwień w nadmiarze jest paskudna :p

      Ps. Y700 jeszcze nie tak źle – pomijając tył i te czerwone JBLe – fuuj, kto to projektował i dla kogo? :p

    • pantadeus

      Ludzie ludziom zgotowali ten los😉

  • kim

    jaki jest sens posiadania 400 fpsów w CS:GO przy 144hz? jak ekran jest w stanie maksymalnie wyświetlić 144 klatki na sekundę? Powyżej tego nic więcej nie zobaczysz.

    • No. nie kolego – mam monitor 60 Hz – czy to oznacza, że więcej jak 60 FPS nie zobaczę? Przecież różnica między 60 FPS a 250 FPS jest gigantyczna i odczuwalna przez każdego kto gra.

    • A to nie jest tak, że mając ekran 60Hz i 120fps to oczy i tak widzą co drugą klatkę bo ekran jest tym wąskim gardłem? Oczywiście, więcej fps to gwarancja płynności nawet przy chwilowych spadkach, ale nie spowoduje to, że do oczu trafi nagle 120 klatek na sekundę…

    • pantadeus

      Chwileczkę, niech mi to przy okazji ktoś wyłoży. Współczynnik FPS oznacza liczbę klatek na sekundę. To jest dla mnie zrozumiałe. Częstotliwość odświeżania ekranu, podawana w Hz, odnosi się w sumie do tego samego, czyli liczby odświeżeń ekranu w ciągu sekundy. Fizycznie zmian tego, co się wyświetla. Więc niech mnie ktoś oświeci jak odróżni ludzkie oko dajmy na to 120 klatek na sekundę od 250 klatek na sekundę skoro monitor fizycznie pokazuje tylko 60 na sekundę.

    • Jedyny tego plus, że ma nadmiar klatek co przekłada się na stałe WIDZIALNE 60 klatek i korzystając z tego nadmiaru mocy może nagrywać rozgrywki – swoją drogą ciekaw jestem ile nagra klatek taki program, bo jeśli 120 to fajne slowmotion można potem zrobić ;)

    • pantadeus

      No ale zawsze widzisz 60 klatek, niezależnie od tego, czy wskaźnik pokazuje 120 klatek czy 250 klatek. Ja wiem, że nagrywać można itd, ale Red. Grzegorz pisał, że różnica jest odczuwalna, a ja nie jestem w stanie pojąć jak. To trochę jak PPI w smartfonach. Czy będzie ich 500 czy 1000 dla normalnego oka różnicy już nie będzie.

    • Zgadza się. Co do PPI to może mieć ono znaczenie jeśli ktoś używa smartphona w goglach do VR – i tylko wtedy ^^

    • pantadeus

      Nie ma nic więcej do dodania :)

    • Bartłomiej

      Chodzi o opóźnienia w dostarczaniu klatek po wyrenderowaniu na matrycę. W momencie kiedy masz 60 fps, klatka może zostać wysłana do monitora tuż przed czasem odświeżania lub w gorszym przypadku po odświeżeniu, co sprawia że następny obraz będzie dodatkowo opóźniony o czas do następnego odświeżenia matrycy.
      Za to kiedy klatek masz 240, to czas pomiędzy następnymi przesłanymi jest tak mały, że nawet w najgorszym wypadku opóźnienie będzie wynosić 1/4 czasu odświeżenia 60hz monitora.
      Z powodu większych opóźnień w dynamicznych fps’ach nie włącza się v synca, który wprowadza dodatkowe opóźnienia.
      Warto też wspomnieć że nie chodzi tu o wrażenie płynności, które jest takie samo ze względu na ograniczenia matrycy, ale o odczuwalne opóźnienia.

    • pantadeus

      Nie powiem, żebym w lot załapał, ale dzięki za wyczerpującą odpowiedź 😉

    • Bartłomiej

      To już nie są oczywiste i proste rzeczy ;) Starałem się to wytłumaczyć najprościej jak umiałem ;)

    • pantadeus

      Jestem zobowiązany, może kiedyś to właśnie dzięki Tobie osiągnę oświecenie 😉

    • Michaś

      Tu nie tyle chodzi o fps co mniejsze opóźnienia. Po prostu masz od razu to co chcesz a czy to będzie 60 czy 120 klatek to już nieważne. Ważne że komputer dużo szybciej liczy to co ma do policzenia.

    • kim

      no jest taka różnica ze spadków klatek nie zauważysz na 60 hz gdy jesteś w stanie wygenerować 250 klatek komputerem. W tym sensie to panie grzegorzu masz rację. Rozgrywka bedzie plynniejsza.

  • pantadeus

    Całkiem zgrabny sprzęt, nie wygląda nawet na przesadnie duży, a przecież 17 cali to sporo. Fajnie wygląda, z tego co piszesz wychodzi, że pociągnie dowolną grę z rynku PC. Oczywiście, w moim przypadku zdecydowanie poza zasięgiem finansowym, ale widziałem dużo droższe komputery o gorszych parametrach, ewentualnie wyglądające jak piła mechaniczna. Dość rzetelnie też przedstawiona recenzja, zatem fajno.

  • Grzesiu (jeśli mogę tak na Ciebie wołać) jakie miałeś ustawienia lapka podczas testowania w 3D Marku i czy miałeś odpalone jakieś programy w tle? Z ciekawości zrobiłem u siebie test w MSI GE62VR przy włączonym chrome (ok. 25 otwartych kart), Discordzie, Spotify, Steam, GOG Galaxy i Origin (trzy ostatnie działały w tle i nic nie robiły – spotify z kolei był w pauzie) i przy ostawieniach zasilania na Comfort i wentylator Auto miałem wyniki:
    – FIRE STRIKE: 7 831
    – TIME SPY: 2 947

    Z kolei po ustawieniu Turbo (Core clock +100MHz i VRAM +200MHz) i Cooler Boost (generujący dźwięk startującego odrzutowca) wycisnąłem:
    – FIRE STRIKE: 9 806
    – TIME SPY: 3 791

    Dlatego pytam jakie miałeś ustawienia w lapku bo to ma spore znaczenie w wynikach (swoją drogą nie spodziewałem się aż takiej różnicy między 1060 3GB, a 1070).

    • Bartłomiej

      Gtx 1070 jest dwa razy droższy od gtx 1060 3gb. Wejdź na morele i zobacz.

    • W sumie… Jego lapek też jest droższy od mojego o 40%. Kwestią otwartą pozostaje wciąż w jakich warunkach przeprowadzał test.

  • Subiektywnie-obiektywny

    17 cali i gry – masochizm. Sam mam laptopa, ale… służy za stacjonarkę, mam do niego podpięty 27 calowy monitor, a myszka i klawiatura bezprzewodowa, bo nie lubie kabli. Rozumiem, że dźwięk w grach też masz z tego predatora?:D

  • indy

    O co chodzi z tym odświeżaniem? W sensie nie rozumiem, co może być lepszego w graniu przy 200-400 FPS w momencie gdy ekran wyświetli maksymalnie co trzecia klatkę.

    • Otóż to! W zależności od monitora limit klatek to 60-144 klatek na sekundę – więcej to jedynie nadmiar dla spokoju ducha w razie spadków ^^

    • indy

      Ale w teorii jeśli sprzęt ma zapas mocy na 200-400 klatek to przy włączonym Gsyncu też nie powinien zejść poniżej tutejszych 75. Dlatego nie rozumiem, ale też nie gram w CS. Może ktoś, kto gra się wypowie, bo dla mnie to FPS Voodoo ;-)

    • Jak ktoś na g-sync – u mnie w 1060 3GB nie ma ^^

    • Stachu
    • Dzięki, bardzo pouczający materiał. Brakuje mi tam jeszcze 120fps + 60Hz – sądzę, że w tym przypadku różnicy między 85fps, a wspomnianymi 120fps nie będzie, lub będzie minimalna bo ograniczeniem może być opóźnienie sygnału chyba, że mamy do czynienia z 1-2ms. Pytanie jakie jest opóźnienie w tym Predatorze ;)

    • indy

      Dzięki, dobre. Trochę mi to wygląda na błąd programistów. Na logikę scena gry powinna być realizowana niezależnie od możliwości gpu czy monitora. Tutaj wychodzi, że imput lag jest zależny od mocy sprzętu na końcu. Dziwne to i głupie.

    • Bartłomiej

      przekopiuję wcześniejszy mój komentarz:
      „Chodzi o opóźnienia w dostarczaniu klatek po wyrenderowaniu na matrycę. W momencie kiedy masz 60 fps, klatka może zostać wysłana do monitora tuż przed czasem odświeżania lub w gorszym przypadku po odświeżeniu, co sprawia że następny obraz będzie dodatkowo opóźniony o czas do następnego odświeżenia matrycy.
      Za to kiedy klatek masz 240, to czas pomiędzy następnymi przesłanymi jest tak mały, że nawet w najgorszym wypadku opóźnienie będzie wynosić 1/4 czasu odświeżenia 60hz monitora.
      Z powodu większych opóźnień w dynamicznych fps’ach nie włącza się v synca, który wprowadza dodatkowe opóźnienia.
      Warto też wspomnieć że nie chodzi tu o wrażenie płynności, które jest takie samo ze względu na ograniczenia matrycy, ale o odczuwalne opóźnienia.”

  • nindustrialny

    Nie moge zrozumiec jednej rzeczy. Dlaczego jest taka ciagla nagonka na facetow, ktorzy lubia sobie posiedziec przed komputerem i w cos pograc. Ja jako maz i ojciec wychodze z tego zalozenia, ze jezeli porobisz w domu wszystko co powinienes czyli; posprzatasz, ugotujesz cos, nastawisz pralke, poprasujesz, pozmywasz podlogi, zrobisz zakupy TO sobie usiadz i pograj!!! Jaka jest qrwa roznica miedzy kolesiem ktory caly dzien po pracy lampi sie w Telewizornie a MNA, ktory woli pograc np w UFO enemy unknown obecnie (tak tak to z lat 19XX) ? I co jest gorsze ? To ze wlacze sobie jakas gre czy to ze jakis maczo, ktory nie gra szlaja sie po miescie, chleje, rzyga, sika po pijanemu itp ???

  • Mateusz Cichocki

    Cześć, możecie mi doradzić jaki laptop lepiej wybrać. Oba Acery z serii E5
    1) Procesor Intel Core i5-7200U, 8 GB RAM DDR4, Dysk SSD 240GB M.2 + HDD 500GB, grafika Intel HD Graphics 620 za 2600zł
    2) Procesor Intel Core i5-7200U, 8 GB RAM DDR4, Dysk 1000GB, grafika nVidia® GeForce 940MX 2GB za 2600zł (za 2500zł z 4GB RAM)

    Laptop głównie do multimediów i starszych niewymagających gier więc wystarczyłby mi z procesorem i3 ale chciałbym pograć też w GTA V i The Crew więc wole dopłacić do procesora i5 i 8GB RAMU. Chciałbym też mieć matową matryce, fajnie jak obudowała byłaby metalowa, RAM DDR4 więc procesor co najmniej 6-generacji. Ten Acer ma to jeszcze fajne że ma płytke serwisową pod spodem i można łatwo dodać np RAMu. Niestety ale sprzątnięto mi sprzed nosa Acera E5 na promocji z 2600zł na 2300zł z GF940MX, i5 6gen i 8GB RAM. Chciałem wykupić jeszcze gwarancje 5-letnią więc wyjdzie mi na moje możliwości drogo, szukałem laptopa do 2400zł więc szukam obniżek i promocji

    Pierwszy nie ma dedykowanej grafiki więc nie wiem czy da rade z np GTA V i ale ma dysk SSD. Zastanawiam się też nad laptopem z i3, 4GB RAM i GF940MX bo jest po 2200zł. Co doradzicie?

    • jonasz

      A o karcie graficznej kolega słyszał? Na zintegrowanym Intelu albo bieda-geforce chcesz grać? :)

      Jeżeli myślisz o „budżetowym” – bo przepraszam, ale poniżej 5 tysięcy za sprzęt nie myśli się poważnie o graniu na laptopie – to w pierwszej kolejności kieruj się przede wszystkim jak najmocniejszą grafiką, w drugiej kolejności dyskiem ssd, a dopiero w trzeciej procesorem. RAM zawsze sobie dołożysz to są grosze, ale układu graficznego nie zmienisz.

    • Mateusz Cichocki

      Wyraźnie napisałem kolego że laptop głównie do multimediów i starszych gier (jakieś strategie z 2003 roku i symulatory), o żadnympoważnym graniu nie mysle. Generalnie intel core i3 i 4GB RAM starczy ale chciałbym jeszcze aby GTA V uszło na małych wymaganiach a do tego potrzebuje najlepiej 8GB RAM, intel core i5 i grafiki jakiejś dedykowanej dwu-gigowej. Czytałem że procesory 7-generacji z grafiką Intel HD Graphics 620 mają o 20% lepsze osiągi w grach więc jak da rade to wole takiego laptopa kupić z SSD.

      Na tym filmiku https://www.youtube.com/watch?v=nYRe2NUE7y8 koleś pokazuje że idzie grać na i3 (7-gen), 8GB RAM i Intel HD Graphics 620, a wtedy bym troche zaoszczędził. Co o tym myślicie?

    • Jeśli Ci nie przeszkadza grafika i jesteś pewien, że Intel Ci starczy to weź SSD + HDD bo to bardzo dużo dobrego Ci zrobi – SSD daje naprawdę potężnego kopa w komforcie pracy w porównaniu nawet z dyskiem 7200 obrotów. Jeśli jednak nie jesteś pewien to zainteresuj się albo czymś starszym z 850m lub nawet 860m i oczywiście SSD.

      Edit: I oczywiście polecam minimum i5.

    • Mateusz Cichocki

      No właśnie nie jestem pewien czy wystarczy, chciałem usłyszeć jakąś opinie. Wiem że w starych grach da rade ale mam dwie/trzy gry które mogą mieć problemy (gta V i the crew)

    • GTA V nie mam, ale sprawdziłem The Crew. Uruchomiłem na 1060 3gb (mam w lapku) i na integrze (i7-6700HQ) – 1060 na ultra działało płynnie, bez zacięć, bez opóźnienia, a na integrze intela i miałem spore, nieco irytujące opóźnienie (ok. 0.5s od kliku do reakcji) – płynność jakaś tam była, ale spadek FPSów dało się odczuć. Grać się da, ale żadnej z tego przyjemności.

      Dodam, że mam 2x 8GB RAM 2133MHz więc też szybsze niż standardowo w lapkach, a z nich właśnie integra korzysta.

    • Mateusz Cichocki

      Okej, dzięki za fatyge :)
      Właśnie spadku FPSów sie spodziewałem.

    • Gorsze są te opóźnienia. Po za szybszym niż normalnie ramem pamiętaj też, że to był test na i7 6 gen.

  • bnnv

    taki gamingowy laptop nie wytrzyma więcej niż rok, góra dwa

    • Mój poprzedni się zestarzał po 3 latach (zestarzał w sensie, że nie dało już rady komfortowo grać w nowe produkcje), a siedział w nim przecież średni, laptopowy 660m. Teraz, kiedy w lapkach są 10xx to ten okres komfortowego grania powinien się wydłużyć do 4-5 lat w zależności od konfiguracji.

    • Blazi

      To mit. Mam 11letniego (!) gamingowego XPSa z kupionego z niewiadomego źródła kilka ładnych lat temu. Ma pogubione klawisze po czyszczeniu po zalaniu zupką chińską i uszkodzoną ramkę wokół matrycy ale dalej działa i ma się dobrze, jeszcze niedawno służył jako domowe centrum rozrywki pod TV. Grafika w SLI, ledy w każdym możliwym miejscu we wszystkich kolorach tęczy. :)

      Oczywiście nie każdy sprzęt dożyje takiego sędziwego wieku, ale taki sprzęt zwykle jest robiony z lepszych materiałów niż biedrolapki za 1500zł. Jeżeli układ chłodzenia jest wystarczająco wydajny żeby sprzęt się nie przegrzewał to nic nie stoi na przeszkodzie aby służył latami.

    • 11lat? Serio? W jakie gry ty grasz?

    • Blazi

      Na tym komputerze który służył jako przystawka pod TV grałem w gry rytmiczne i klasyki z emulatorów, głównie służył do Youtube – teraz jego miejsce zastąpiło PS4.

    • Jaka to jest niska półka gamingowa MSI? Serio pytam bo nabyłem ostatnio gamingowe MSI 😜

      Co do rozsypywania się to zależy od tego co się z laptopem robi. Sam mam XPSa z 2006 roku który cierpiał na przegrzewanie się grafiki, dlatego miał ustawiony wiatrak na max, a 4 lata temu ostatecznie padł ekran. Acer Aspire One z 2008 działa do tej pory i jedyne problemy mam z baterią i kablem ładowarki (musiałem domowym sposobem naprawić wtyczkę). Lenovo Y570 i Y580 z kolei działają bez zarzutu od 4 lat – nie nadają się jednak do grania w nowsze produkcje stąd decyzja o nowym zakupie ^^

    • Blazi

      Sa na rynku laptopy które oferują potężne podzespoły w relatywnie niskiej cenie – niestety cudów nie ma gdzieś oszczędności muszą się brać. Pal licho jak jest to bateria na słabych ogniwach, słaby touchpad czy wyginająca się obudowa. Problemem są słabe ekrany, klawiatury, oszczędności w układzie zasilania czy zawiasach matrycy a prawdziwe problemy pojawiają się przy złym układzie chodzenia bo ktoś przyoszczędził na pojedynczym heatpipe.

      Zwykle po prostu nie odbiegają awaryjnością od zwykłych tanich lapków z marketu – czyli nie należy spodziewać się pracy dużo dłuższej niż okres gwarancyjny.

    • W takim razie piszesz o poprzednich modelach MSI (bez VR w nazwie), które faktycznie za słabo odprowadzały ciepło – w serii z VR lepiej rozwiązano ten problem dokładając kolejne heatpipe – przynajmniej w moim, budżetowym GE62VR – przynajmniej tak sądzę.

  • scribe_pl

    czy jest głośny?

  • duoboy

    E-e! Gra się na PlayStation 4 PRO na wielkim TV wiszącym na ścianie, z kinem domowym, siedząc wygodnie na sofie, z nogami na ławie… Komputery są dla mięczaków.

    • … a konsole są dla leni ^^

    • duoboy

      Leń, a człowiek ceniący wygodę to dwie różne rzeczy…

    • Ja po za wygodą, którą zapewnia mi podłączony pod TV lub monitor laptop canię sobie mobilność, której konsola jest pozbawiona.

    • duoboy

      No po to są konsole przenośne, właśnie… Wiesz, stary, ja rozumiem, że są gry na PC, których nie ma na konsole, że większość z nich można kopiować itd i rozumiem, że każdy ma swoje preferencje. Tak to już jest na tym świecie.

    • Cieszę sie, że sam na to wpadłeś 😀

      PS. Ja gier nie kopiuję tylko kupuję.
      PS.2 Właścicielom PS4 zazdroszczę Until Down i Uncharted – chętnie zagrał bym w obie produkcje ☺

    • duoboy

      A ja niczego nie zazdroszczę użytkownikom PC z tej prostej przyczyny, że moja filozofia życiowa nakazuje mi; ułatwiać sobie życie – a nie je utrudniać, bo nie da się przecież zagrać we wszystkie gry na świecie i właśnie dlatego wybrałem jedną, określoną platformę. Gram jeszcze na ajPadzie, kupiłem prawie 4000 gier, ale nie wiem czy to się liczy? Słowem stawiając na wygodne granie (SONY) i jako/takie bycie na czasie z innymi tytułami (Apple) pozwala mi na zajmowanie się innymi sprawami, jak praca czy czytanie książek bo dzień ma przecież tylko tyle godzin :-) ile ma – a na to już wielkiego wpływu nie mamy.

    • Zgadza się, ale czasem chciałoby się zagrać w coś do czego dostępu nie i nie będzie bez kupna odpowiedniego sprzętu (konsoli). Wybrałem PC granie bo dla mnie jest to najlepszy wybór i również mam wiele tytułów do ogrania na które czasu jak do tej pory nie miałem, albo strzęt mi na to granie nie pozwalał. Powoli jednak nadrabiam, a nowości selekcjonuję na takie w które warto będzie kiedyś zagrać i na takie, których lepiej patykiem nie ruszać oraz na takie, które są zwyczajnie wtórne mimo pięknej oprawy.

    • Michaś

      I której z tych rzeczy nie mogę zrobić na łapki? Bo no PS4 nie wezmę do pociągu czy na wyjazd.

  • Blazi

    Dzięki za dobry tekst. Sam zastanawiałem się nad czymś podobnym, ale póki co rolę głównego komputera do grania pełni u mnie PS4. Kupię za kilka lat jak będzie kosztował 2tys do SimCity :)

  • mobinaut

    Kto bogatemu zabroni :)

  • Michaś

    Generalnie lapek do grania spoko. Ale, rozkmina odnośnie matrycy do gier nie do końca poprawna. Otóż 4k to dokładnie 4xFullHD, więc jakbyś w grze ustawił własnie FHD to by wygladało to właściwie identycznie jak na FHD.
    A jednak ekran 4k do pracy to jest to. Pozdro z lapka z 17″ do gier z matrycą FHD ;)

  • degen

    Biurko z kompem w sypialni? Co to? Kawalerka?