28

Kilka miesięcy temu świat oszalał na punkcie Pokemonów. Niewiele z tego zostało…

Pamiętacie jeszcze Pokemon Go? Ja przypomniałem sobie dzisiaj i to przez przypadek. Ów przypadek sprawił jednak, że przywołałem wspomnienia sprzed kilku miesięcy, gdy Pokemony zawładnęły światem. Nie przesadzam - ta gra była wszędzie, ludzi łapiących wirtualne stworki spotykało się na każdym kroku. Ktoś na tym szaleństwie zarobił, ktoś stracił, pojawiły się nawet ofiary śmiertelne, ale... to wszystko już za nami. Niektórzy dopatrywali się w tym tytule wydarzenia na miarę premiery iPhone'a, lecz niewiele z tego zostało. Ot, typowa, wakacyjna moda.

Pokemon Go z pewnością musi się znaleźć w podsumowaniach roku 2016 – nie tylko w świecie nowych technologii, gier wideo czy cyfrowej rozrywki, to wykroczyło poza wspomniane segmenty, było czymś więcej. Pytanie, czy jest nadal? Całkiem serio napisałem, że zapomniałem już o tym tytule. Tworząc dzisiaj wpis o Positionly i UsabilityTools, szukałem kategorii dla tekstu i przypadkiem kliknąłem właśnie w Pokemon Go. I aż zacząłem się zastanaiwać nad tym „zjawiskiem”. Jeszcze niedawno świat tracił rozum w pogoni za niewielkimi stworkami, media poświęcały tej kwestii mnóstwo uwagi, a teraz człowiek stwierdza, że „faktycznie, było coś takiego”.

Jasne, doniesienia na temat gry nadal pojawiają się w Sieci (w tradycyjnych mediach pewnie nie uraczymy tematu), piszą o tym nawet koledzy na AW – okazuje się, że kilka dni temu uwagę poświęcał jej Tomasz. Można już jednak mówić o sporadycznych przypadkach, na pierwszy plan wróciły Apple, Uber czy Microsoft. Jeśli porównamy to, co działo się wokół tytułu w miesiącach wakacyjnych, gdy Pokemony były u szczytu popularności, z tym, co dzieje się teraz, okaże się, że… nie ma porównania. Pojawiła się moda, szybko rozprzestrzeniła i szybko zgasła. Podobne przypadki obserwowaliśmy już w przeszłości. Dwadzieścia lat temu była Makarena, którą tańczyła nawet Madeleine Albright, po drodze świat fiksował na punkcie innych ciekawostek, przykładem inna gra mobilna: Angry Birds. Wszystko jednak przemijało.

Nie oznacza to oczywiście, że o Pokemonach nikt już nie pamięta – sam pisałem kilka miesięcy temu, że biznes wokół gry będzie się kręcił, że spora rzesza użytkowników nie odpuści i będzie trwać przy tej zabawie. Ale czy można zakładać, że będzie z tego coś więcej? Mam wątpliwości. Bardziej prawdopodobne wydaje się, ze pojawi się kolejna gra lub inna forma rozrywki, która porwie miliony: od uczniów szkół podstawowych, po celebrytów, którzy dodatkowo dodają zabawie splendoru i nakręcają zainteresowanie. Znowu dowiemy się, że ktoś przez to zginął, że ktoś dokonał przedziwnego odkrycia, a inna osoba dorobiła się sporych pieniędzy. Ale po kilku tygodniach i ten szał się skończy.

Nie twierdzę, że to złe (dobre też nie). Po prostu ciekawe jest to, jak dajemy się porwać modzie, jak niektórzy tracą dla niej rozum. Czasem dajemy sobie nawet wmówić, że to coś więcej, niż chwilowe zainteresowanie i krótkotrwałe zauroczenie. Ale czy naprawdę można było zakładać, że po roku od wypuszczenia gry tłumy będą biegać ze smartfonami i łapać Pokemony? Czy wyobrażacie sobie, że dzisiaj rzesza ludzi zbiera się w oszronionym parku, bo wymaga tego Pokemon Go? Jeśli dojdzie do jakiegoś zlotu fanów, to może, lecz innej przyczyny nie widzę. Zastanawia przy tym, czy będą podejmowane próby reanimacji tytułu, które niejednokrotnie obserwowaliśmy w przypadku Agry Birds? Pewnie będą – ciekawe, z jakim skutkiem?

Jeszcze bardziej intryguje to, w co damy się wciągnąć w nadchodzącym, 2017 roku…?


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców

  • ArT

    „Niewiele z tego zostało…” chyba tutaj na antyweb.pl bo w pokemon go dzieje się wiele i są częste aktualizacje. A u Was masz rację czas skasować ten dział a przynajmniej link blogi/pokemon go. Jak ktoś tam wejdzie to faktycznie może odnieść wrażenie że gra upadła.

    • Ale czy ja twierdzę, że się nie dzieje? Po prostu nie ma takich obrazków, jak pół roku temu, gdy niektórzy przekonywali, że przez lata wszyscy będą łowić Pokemony… Zostali prawdziwi gracze.

    • mongol13

      Tu raczej chodzi o całe to początkowe szaleństwo. Fakt, że gra dalej jest i ma się nawet dobrze, ale… no właśnie. Przy premierze za bardzo rozdmuchali bańkę, zrobili z tej gry prawdziwego „mesjasza nadchodzącej nam ery AR/VR” mimo, że wcale nie miała ona już tego unikalnego klimatu pokemonów, no ale pomijając to.
      To trochę jak z Dukiem Forever- gracze oczekiwali „więcej, bardziej, lepiej” i niestety, ale poza premierowym szaleństwem, które fakt- było imponujące. Koniec końców zostali sami fani Pokemonów, którzy czerpią z kolejnej „swojej” produkcji radość, a cała reszta… się straciła. Ot- gra była na fali, wyhajpowana, była „modna”, więc po prostu żeby nie odstawać od trendu masa ludzi w to grała. Trend się przesunął na… cokolwiek innego, i cała ta masa „tró-forever fanów pokemonów co ty w ogóle wiesz nóbie” też się straciła. Tacy sezonowi fani-znawcy. Spory odsetek tych „straconych” stanowili też sami oszuści, którzy różne numery odstawiali, żeby tylko się wybić, a potem jak posypało bananami i zmianami, to była krzywda i niesprawiedliwość, zresztą tak jak w Diablo 3 i Overwatchu…

  • Tomek

    Chyba Maciej nie czyta rankingów…

    • czytam, ale pewnie nie te, co trzeba. I nie pytaj proszę, jakie rankingi śledzę…;)

  • Bardziej Rasta

    „Niewiele z tego zostało” – i trochę pustych słów. Może jakieś dane o przychodach, ilości graczy, pobrań, cokolwiek? Taki artykuł zupełnie bez treści.

    • Benizn

      Uspokój się :D Tu redaktorzy mają wierszówkę i 5 artów dziennie do napisania, na „risercz” i „wystylizowanie” czasu nie ma, bo by się okazało, że można tylko jeden dziennie napisać. Musisz założyć swój portal ;)

    • Lixen

      jak czytam wiekszosc newsow, to rzeczywiscie tak to wyglada… good job AW, zrezygnowalem z suba mailowego, trzymam jeszcze rss’a, ale przy tym poziomie…

    • Nie 5 tylko 8. I płacą za co drugi. Za drugą połowę to my płacimy

    • misza

      Po poziomie napisanego tekstu nie dziwię się, że płacą za co drugi… Nie pamiętam o grze więc się skończyła. Jednym słowem nikt nie używa tabletów, komputerów stacjonarnych i nie gra w gry bo ja w nie nie gram i o nich nie pamiętam… Bo w końcu w Pokemon Go nie gra coraz więcej osób tylko ich liczba spadła do KILKUNASTU MILIONÓW. W rozumieniu autora tekstu to jest zapomniana gra ;)
      Ale w sumie robota wykonana bo klik się złapał…

    • NobbyNobbs

      I jak zwykle potrafisz na krytykę odpowiedzieć… A taki fajny autor z ciebie był zanim się posrałeś wyżej niż dupę miałeś.

    • Taki urok felietonów

    • NobbyNobbs

      Gówno prawda.

    • Alejandro

      To nie jest felieton.
      Rzuciłeś bardzo odważną tezę i w tekście powinieneś ją udowodnić lub obalić antytezą, za którą także powinny iść konkretne argumenty. Z tym zastrzeżeniem, że „moim zdaniem” nie jest argumentem a opinią i się nie liczy.

  • Lumia

    Microsoft zapowiedział Pokemony Windows na jesień 2017 roku

    • Konrad Uroda-Darłak

      Link do źródła ^^

    • Ludzie będą biegać ze stacjonarkami

    • Ksawery Karwacki

      Jesienią, czyli wyjdą razem z polskim Bingiem :D

  • Ga nie umarła tylko zainteresowanie zmalało. To, że autor nie interesuje się tym w ogóle i nie ma pojęcia co się z produkcją dzieje nie oznacza, że czas Pokemon GO się skończył.
    1) Przywrócono działanie skanera w nowej postaci (czy lepszej to kwestia sporna)
    2) Od listopada są wprowadzane ciągle jakieś nowości i eventy (był event halloweenowy, dziękczynny / andrzejkowy, teraz jest świąteczny, a Niantic informuje, że to nie koniec w tym roku),
    3) Wprowadzono kolejne pokemony – jeden z pierwszej generacji (Ditto) i kilka z drugiej generacji (dziecięce formy pokemonów z generacji pierwszej),
    4) Poprawiono również balans CP pokemonów dzięki czemu top GYMów jest zróżnicowany, balans trudności zdobycia GYMu i podbicia jego poziomu również uległy znacznej poprawie,
    5) Ukrócono działalność oszustów – nie umiem powiedzieć czy całkowicie, ale jest ich od paru miesięcy zauważalnie mniej (zarówno botów jak i GPS fakerów).

    Jak widać Niantic pracuje dalej, komunikacja ze społecznością znacznie się poprawiła. Lokalne społeczności również nie świecą pustkami, a jadąc gdzieś dalej próżno szukać pustego GYMu (znaczy to, że ludzie wciąż grają).

    Radzę się następnym razem zapoznać z tematem i pisać artykuł bez uprzedzeń bo słabo wygląda takie pustosłowie.

    Na koniec małe podsumowanie przygotowane przez Niantic:
    https://youtu.be/Kl2MFJ2K2l0

    • Ok, fajnie. Tyle, że to jest skierowane do społeczności. Tej prawdziwej. Zniknęli przypadkowi gracze, którzy wywoływali największe zaskoczenie. Dla nich to była moda, ich było widać, o nich się mówiło. A „długofalowi” dalej się bawią.

    • Z artykułu wynika jakoby GO niemal umarło, a społeczność była mizerna co mija się z prawdą. Jeśli zaś mówimy o modzie – jasne, moda minęła bo ciekawość została zaspokojona, a u niektórych zgaszona problemami jakie Niantic miał z początku (w szczególności padające serwery i brak nearby). W dodatku mamy zimę – pogoda nie zachęca więc… poczekamy z wnioskami do wakacji kiedy to minie rok od startu. Błędy już zostały usunięte, jest duża szansa, że na wiosnę zobaczymy drugą generację, a i pogoda będzie lepsza. Mogą się też pojawić oczekiwane nowości w postaci wymiany pokemonów (może to przekonać znajomych graczy, którzy nie chcą startować z niczym), a być może same walki z pokemonami podczas ich łapania. Jest wiele do zrobienia, Niantic ma ostatnio wiele zapału do pracy i czasu do wiosny całkiem sporo – moda ma to do siebie, że lubi wracać, a po niej może zostać więcej graczy niż po pierwszej wakacyjnej fali. Teraz można jedynie powiedzieć, że moda minęła, ale gra wciąż ma się dobrze co potwierdzają statystyki – na to powinien być mocniejszy nacisk w artykule, i tego mi w nim zabrakło.

    • „na to powinien być mocniejszy nacisk w artykule, i tego mi w nim zabrakło”

      No to teraz dodaję w komentarzu ;) Chodzi mi o to, że teraz z grą dzieje się to, co dzieje się… z każdą inną grą. Została właściwa ekipa. A hipsterzy lansujący się ze smartfonem nad brzegiem Wisły powiedzieli pas…;)

    • Gra i bucy ;)

  • hajmus

    Twórcy gry dostali strzała graczy 50x większego niż się spodziewali (akurat teraz nie znajdę statystyk, ale był wywiad z nimi o tym). W Pokemon Go gra obecnie stricte grupa docelowa – fani pokemon. Dziewczynki, gimbaza która nawet nie zna lore i całego uniwersum faktycznie odstawiła grę, albo dostali bana za oszukiwanie GPS’em, botami itp i nie chce im się grać od zera.

    • Ksawery Karwacki

      Fani zbierają dexa w Sun/Moon i snują teorie na temat Stars, a nie siedzą na telefonie.

  • gom1

    Ot, typowa, wakacyjna moda

    Nie żadna moda tylko zima przyszła :-D

  • PolakPL

    A to o upośledzonych pseudo celebrytach, którzy odpalili poksy raz tylko po to by zrobić sobie selfie z pikachu w ogóle warto pisać? Jest jedna kluczow a kwestią a o której autor nie pomyślał/ zapomniał wspomnieć/ nie wpisywał się w jego tezę więc to pominął – w krajach półkuli północnej czyli w krajach gdzie zamieszkuje większość graczy jest teraz zima, więc logiczne że ma to gigantyczny wpływ na zmniejszenie wszelakiej aktywności na powietrzu. Skoro ‚nagle’ w parku widuje się wielokrotnie mniej biegaczy niz kilka miesięcy temu to można na tej podstawie stwierdzić, że ludzie przestali biegac i to była tylko sezonowa moda która pewnie bezpowrotnie przeminęła? No właśnie.. I tak mniej więcej ma się ten artykuł do realiów ;]

  • Mi większą frajdę sprawiało uzupełnianie map w programie lokalnych przewodników. Zasady podobne (latasz po mieście z telefonem), ale są dodatkowe korzyści (miejsce na dysku online i aktualne informacje o swojej okolicy czy miejscach, do których jeździmy).