akcesoria do samolotu, które uprzyjemnią podróż
6

Dzięki tym akcesoriom podróż samolotem może być znacznie przyjemniejsza

Samoloty to kompletnie nie moja bajka. Lubię podróżować i kiedy mowa o dalszej podróży — nawet nie biorę pod uwagę innych opcji. Jednak kilka godzin zamknięcia w ciasnej metalowej puszce kilka tysięcy metrów nad ziemią nie rozpatruję tego w kategoriach przyjemności. Muszę jednak przyznać, że w dobrych warunkach... byłbym w stanie się ugiąć na częstsze podróże.

Klasa klasie nie dorówna

Nie powiem, abym latał często. W mojej opinii ktoś, kto często wsiada na pokład samolotu, czyni to co najmniej kilka razy w tygodniu. Sam robię to regularnie, ale faktem jest, że jeszcze nigdy nie zaliczyłem w roku więcej niż 40. lotów. Coś tam liznąłem, coś tam wiem, trochę rzeczy widziałem i mimo że robię to systematycznie, to jakoś niespecjalnie mogę powiedzieć, żeby było to komfortowe i miłe doznanie. Wiem, że klasy biznes i pierwsza rządzą się swoimi prawami, posiadanie golda pozwala sprawnie ominąć kolejki, poza tym pracownicy lotniska patrzą z dużo większym zrozumieniem (i szacunkiem). Dobrze wypełniony lounge pozwoli się odrobinę znieczulić i odpocząć przed podróżą. To wszystko prawda i każdy kto korzystał z tych dóbr, na pewno się ze mną zgodzi. Jednak mimo wszystko całość kojarzy mi się jednak z czymś… mało przyjemnym. Dlatego cieszy mnie nieustanna praca nad tym, aby całość była wygodniejsza i mniej frustrująca.

Dzięki tym akcesoriom podróż samolotem może być dużo przyjemniejsza

Zawsze z żywym zainteresowaniem przeglądam relacje z lotów klasami biznes i pierwszą. Posiłki które tam są serwowane nijak nie mają się do brei, którą dostaje cała reszta pasażerów. Wygody też są nieporównywalnie większe — i nie mówię tutaj o większym pakiecie multimediów, a zupełnie innych fotelach, łóżkach i szeroko pojętym komforcie lotu. Wiadomo, że zapewnienie takich luksusów w przypadku ciasnych samolotowych przestrzeni jest dużym wyzwaniem — ale okazuje się, że są firmy, które się w tym najzwyczajniej w świecie specjalizują. I jedną z nich jest Casper, która dba o komfort związany ze… snem pasażerów.

Firma zaprezentowała nowy samolotowy zestaw podróżny, na który składają się: podkładki, poduszki, poszewki, kołdry, koce… a nawet pidżamy i kapcie. Wszystkie zaprojektowane od podstaw przez firmę, która zajmuje się tym od podszewki (i to dosłownie). Testy nowego wyposażenia się już rozpoczęły i szczęśliwcy z pokładów American Airlines mają szansę zapoznać się tymi wynalazkami bliżej.

Jak się pewnie (słusznie) domyślacie, to wygoda przeznaczona dla klas wyższych — jednak bardzo miłym zaskoczeniem jest to, że mogą na nie liczyć także pasażerowie klasy Economy Plus, która — owszem — jest droższa, jednak różnice nie są tak duże, jak w przypadku pozostałych taryf.

Małe rzeczy, dzięki którym ten proces może się stać dużo przyjemniejszy

Na ten moment samolot jest najszybszym środkiem transportu w przypadku długich tras, dlatego chcąc czy nie — wielu z nas będzie do niego zaglądać. Przynajmniej tak długo, jak Hyperloop nie wjedzie do gry. Ceny przelotów nie zwalają z nóg jak kilkanaście lat temu, więc korzystamy z nich chętnie. No, przynajmniej ceny w klasie ekonomicznej (i tej nieco wyższej) — bo reszta to zupełnie inna bajka. Dlatego sam z otwartymi ramionami przyjmę takie małe-wielkie rzeczy, dzięki którym podróż w zamkniętej puszce nie będzie przykrym obowiązkiem, a naprawdę komfortowym przeżyciem. Standardowe WiFi też byłoby miłym dodatkiem, no i pozwoliłoby oszczędzić niespodzianek takich jak 1200 dolarów rachunku po wylądowaniu.

Źródło

  • Janeczek

    dość dużo latam, obecnie ponad sto lotów za mną, 99% to loty klasą ekonomiczną. Nie lubię latać, a do tego klasa ekonomiczna niestety nie gwarantuje absolutnie niczego co by sprawiło, że bym chciał wracać na lotnisko.

    Dwa razy w życiu udało mi się lecieć klasą biznes. Doznania? Lot przyjemny, wylądowałem wypoczęty. Rewelacja… Tak jak napisałeś, biznes i pierwsza to zupełnie coś innego. To jak by porównać furmankę do auta klasy średniej.

    • Kamil

      Ano właśnie, to robi ogromną różnicę. I takie rzeczy jak wygodne poduszki i łóżko przy longhaulach robią kolosalną różnicę. No ale kosztują też odpowiednio więcej.

    • Włóczykij

      Też nie lubię latać, ale co zrobić :)

      To zależy, jeśli latasz dłuższe trasy to biznes jak najbardziej, a tak to tylko trochę więcej miejsca na nogi + jedzenie. Ja tylko czasami biz latałem, a tak to eco i staram się zawsze wybierać przy emergency exit i jest spoko i staram się nic nie jeść nigdy w samolocie, tylko woda + jakiś alko ewentualnie.

      Jeśli nie wchodziłbym do lounge to nie wiem jak rzetrwałbym te wszystkie godziny na lotniskach, przecież to masakra jest :P

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Nie zrozumiałem nagłówka.
    Za to uwielbiam latać! :D Żałuję, że tak rzadko mam okazję ;(

    • Kamil

      A jaką klasą latasz? Economy? :)

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Tak :( #brakhajsów