play logo
18

Każdy z nas będzie mógł zostać współwłaścicielem Play – szykuje się wielki debiut giełdowy

To wisiało w powietrzu od kilku miesięcy, na dobrą sprawę od kilku lat. Play oficjalnie poinformował, że wybiera się na warszawską giełdę. Wydarzenie o tyle ciekawe, że nie mówimy o małej czy średniej firmie, która chce pozyskać pieniądze na rozwój - to gigant, wicelider polskiego rynku telekomów. Prawdopodobnie będzie to największy prywatny debiut w historii GPW. Inwestorów ma skusić obietnica wysokiej dywidendy, a pracownicy mogą zacierać ręce na myśl o akcjach.

Play jest drugim co do wielkości telekomem w Polsce pod względem raportowanej liczby klientów – na koniec pierwszego kwartału bieżącego roku było ich 14,3 mln. W tym czasie jego rynkowy udział wynosił ponad 27% – świetny wynik, zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę, że pod koniec 2008 roku było to mniej niż 5%. Biznes szybko urósł i wydaje się stabilny, ale jego właściciele od jakiegoś czasu szukają pomysłu na dalszy rozwój. W końcu padło na debiut giełdowy.

Szykuje się do niego spółka Play Communications – właściciel P4, czyli operatora sieci komórkowej Play. Mapa spółek, których dotyczy ta historia, jest dość zawiła, więc w ramach uproszczenia napiszę, że akcje chcą sprzedać islandzki miliarder Thor Bjorgolfsson, uznawany przez wielu za ojca Play oraz grecki biznesmen Panos Germanos. W ubiegłym roku głośno mówiło się, że panowie chcą sprzedać polski telekom, ale nie znaleźli się chętni, by zapłacić tyle, ile żądali właściciele. Na pierwszy plan wysunął się zatem pomysł z debiutem giełdowym Play.

Aktywa spółki wyceniane są na 12 mld złotych, wartość sprzedawanych akcji może znacznie przekroczyć 2 mld złotych (bliżej 2,5 mld) i będzie to największy debiut prywatnej spółki w historii GPW. W raporcie napisano, że:

– Oferta obejmuje ofertę publiczną skierowaną do inwestorów detalicznych, uprawnionych pracowników i inwestorów instytucjonalnych w Polsce oraz ofertę za granicą skierowaną do inwestorów instytucjonalnych.

Tym samym, za jakiś czas każdy z nas będzie mógł zostać współwłaścicielem Play. Warto? Spółka będzie oczywiście przekonywać, że tak, a w ramach argumentu wskazuje na wysokie środki przeznaczone na dywidendę – tylko w przyszłym roku miałoby to być 650 mln złotych. Co z pracownikami wspomnianymi we wstępie? Mogą liczyć na akcje sprzedawane z 15-procentowym rabatem od ceny emisyjnej. Są jednak dwa zastrzeżenia: maksymalna wartość pojedynczego pakietu takich papierów wartościowych nie może przekroczyć 25 tysięcy złotych, a pracownik nie będzie mógł sprzedać akcji przez rok. Czy na pakiety mogą liczyć wszyscy pracownicy, także ci zatrudnieni w call center i salonach? Przekonamy się.

Pieniądze pozyskane z debiutu mają być przeznaczone m.in. na wykup części obligacji – właśnie w taki sposób finansowano wcześniej rozwój firmy. Oczywiście swoje chcą też zarobić akcjonariusze spółki. Zaznacza się przy tym, że operator nie zamierza osiąść na laurach – nakłady inwestycyjne mają być dość wysokie, przyspieszyć powinna rozbudowa własnej sieci komórkowej. Przewiduje się wzrosty wyników, nakręcać ma to m.in. dalsza penetracja rynku przez smartfony i wynikający z tego przyrost transmisji danych, budowanych wokół tego usług. Pewnie w najbliższych miesiącach pojawi się sporo dyskusji i opracowań poświęconych perspektywom tego gracza. Wszak mowa o rekordowym debiucie…

Pisząc krótko: dzieje się. To informacja nie mniej istotna niż doniesienia o roamingu w Play bez dodatkowych opłat. Ciekawszy stanie się temat rywalizacji telekomów w Polsce, bo rozszerzony zostanie wątek giełdowy. Zakładam, że ciekawostek w tej kwestii będzie przybywać. Ciekawe, czy podobnie będzie z osobami zainteresowanymi akcjami tego gracza?

  • Kajo

    Cena sprzedaży za jedną transakcje niesatysfakcjonująca, więc rozkładamy ją na raty :) I nie żebym to jakoś oceniał, bo to wcale nie jest nic dziwnego.

  • Morski Morświn

    Kiedy ten debiut?

    • Prawdopodobnie w wakacje, lipiec-sierpień

    • Morski Morświn

      Dzięki. Ciekawe po ile jedna akcja. Może zaryzykuję i kupię dwie :) Play chyba nie zdąży odzyskać twarzy do wakacji :-)

    • GLOCK

      A czym ja stracil?

    • Elmot

      Kolejną obcinką transferu w roamingu krajowym (obecnie teoretyczne 1,5 Mb/s) i blokowaniem pozostałych operatorów w rozmowach głosowych. Teoretycznie to nic złego, bo w końcu większość bazuje na własnej infrastrukturze, tyle że ta w P4 jest jeszcze na żenującym poziomie. Obecnie wygląda to tak, ze w dużych miastach jest akceptowalnie, ale poza nimi jest po prostu dramat.

    • Michaś

      Akurat nie wszędzie. Na działce (straszne zadupie) ostatnio miałem LTE w jakości pozwalającej na oglądanie meczu. Więc tragedii nie było. Ale tak, muszą ciągle rozbudowywać sieć nadajników bo czasem dzieją się dziwne rzeczy.

    • Elmot

      Heh, oczywiście że są „straszne zadupia” z fajnym zasięgiem/transferem plejacza, ale tam gdzie nie ma dostępu do nadajników P4 zrobiła się totalna lipa, bo teoretyczne 1,5 Mb/s w RK to w rzeczywistości 0,5 i mniej Mb/s.

    • GLOCK

      Kolego ja mieszkam poza wielkim miastem a konkretnie w miścinie na warmii,poruszam sie też po kraju i nigdy ale to nigdy nie uświadczylem braku sieci, mitycznego zrywania połączeń czy szybkiego rozładowywania sie baterii. nie widziałem też yeti ani jednorożca. nie mówie tego aby bronic operartora ale czasmi czytając komentarze mam wrażenie ze ja=wszyscy. ja mam problem z zasięgiem to znaczy ze wszyscy muszą go mieć.

      Play dostaje po łbie bo wchodząc na rynek prowadził ostrą politykę sprzedaży i to dzieki niemu możemy teraz cieszyc sie ofertami no-limit za 30pln. teraz kiedy rynek jest stabilny trxeba walić w play z kazdego działa bo nie rozdaje usług za free.

      ostanio była awaria orange która odcieła od swiata znaczną część kraju ale to jest ok. play ogranicza transfer w roamingu krajowym (podkreślam ogranicza) to jest to zbrodnia przeciwko ludzkości.

    • Elmot

      Cóż, pozostaje pozazdrościć mitycznego zasięgu 4 sieci i objęcia zasięgiem iluś tam procent populacji PL. U mnie wygląda to zgoła inaczej.
      W sumie mamy 4 karty, 2xtelefon i 2x internet. W domu (pod Krakowem) jest dobrze (P4 wypadł najlepiej z wielkiej czwórki). Drugi internet był do tabletu (spotify i navi od google w samochodzie) i odpadł na starcie (dostała go potencjalna teściowa), bo jako stricte karta z netem nie obsługuje RK. Czemu odpadł? Bo sporo podróżując po PL jego użytkowanie kompletnie nie miało sensu i nie mówię o zadupiach a o głównych trasach jak A1, A2 i A4
      Teraz o telefonach. Sporo przemieszczam się po południu PL, dokładnie Małopolska (Beskidy, Podhale, Tatry) i swego czasu zdecydowałem się na P4 bo faktycznie oferował przyzwoity zasięg 4 sieci. Jeszcze rok temu było przyzwoicie, obecnie dramat. Mapa nie ładuje się, foty nie mogę wysłać, ba jest problem z odbiorem maili. Podobnie słabo jest w trasie. Długi weekend na Kaszubach, rozkminka którędy wrócić (korki) i oczywiście załadowanie map (Google i Apple) przekracza możliwości RK. Durny TripAdvisor ładuje się 10 minut, a co dopiero mapy i natężenie ruchu.
      Z Play jestem kilka dobrych lat i czasem narzekałem, ale ogólnie nie było źle, ale teraz zalewa mnie krew jak słucham niejakiego Gruszki i jego pie****a o tym że jest super, ze przecież 1,5 Mb/s to filmiki z YT na telefonie. Niech więc jedzie i sprawdzi jak to wygląda w rzeczywistości.

      Niech tną transfery, ale najpierw niech dorównają konkurencji i niech informują o tym z wyprzedzeniem (nie przedłużałbym umowy). Brak komunikacji to też inna sprawa, człowiek zastanawia się co z telefonem, a tu dopiero wejscie na forum play wyjaśnia temat.
      Zrywanie rozmów też było (polecam trasę Kraków – Katowice przez Olkusz) i trzeba było na sztywno ustawiać innego operatora, ale to na szczęście przeszłość.
      Tych mitów mam więcej, no ale przecież koledzy wszystko hula, więc to na 100% bajki.

    • realia play

      Rozmowy
      Zasięg Orange został wyłączony już dawno temu.
      Zasięg T-Mobile jest stopniowo wyłączany od początku tego roku.

      Internet
      Internet działa w zasadzie tylko na nadajnikach Plusa z ograniczeniem prędkości do 1,5 magabita / sek.
      Play tylko tam gdzie są maszty Play.

      Tyle zostało z „zasięgu czterech sieci”.

    • Elmot

      Tak mniej więcej to wygląda, tyle że ja jeszcze mogłem (czysto teoretycznie) korzystać z T-Mobile (internet). Jak pisałem wcześniej, te 1,5 Mb/s to teoria, w praktyce to okolice 0,5 Mb/s

    • now w play

      Każdy kto ma Neostradę albo inne ADSL wie, co znaczy MAX 20 Mb/s a ile to jest w rzeczywistości.

      W Play 1,5 Mb/s to MAX, w rzeczywistości precyzuje to regulamin, a regulamin pisze, że to tylko MAX teoretycznie dostępna szybkość ograniczona dodatkowo aktualnym stopniem obciążenia obcej stacji bazowej.
      Teoretyczny MAX może być ograniczony przez bieżące obciążenie stacji bazowej do 30% z MAX gwarantowanej przepustowości 1,5 Mb/s. W praktyce jest jak piszesz 0,5 Mb/s. Wszystko zgodnie z regulaminem.

    • Elmot

      Wiem, sprawdzałem, bo próbowałem znaleźć coś, co pozwoli wcześniej rozwiązać umowę. Teraz się zastanawiam czy nie zapłacić kary za wcześniejsze rozwiązanie umowy, bo to co obecnie oferuje P4 jest na prawdę słabe :/

  • limitowany internet w promocji

    Każdy po okazaniu dowodu zakupu akcji będzie mógł sobie sam obniżyć limit z obecnych półtora megabita na mniej :)

  • puchatek2

    Ale dlaczego Ci panowie chcą z taką determinacją sprzedać taką kurę znoszącą złote jajka? Czy wiedza o czymś o czym nie wie cała reszta? A tą dywidendę to zapiszą gdzie żeby ją zagwarantować? Zmieni się właściciel i z dywidendy mogą być nici – albo ją wstrzyma albo nie będzie z czego tej dywidendy wypłacać.

    • Elmot

      Bo kura co raz bardziej głodna, a i jajka takie same jak w sąsiednich kurnikach.