Microsoft Surface Book 2 - laptop gotowy do użytkowania
8

Planujesz kupić Microsoft Surface Book 2? Dobrze to przemyśl

Pierwsze egzemplarze Microsoft Surface Book 2 już trafiły do redakcji i użytkowników. Niedługo powinien być on dostępny również u nas. Jego pojawienie się na naszym rynku jest tym bardziej oczekiwane, albowiem Microsoft nie zdecydował się na oferowanie poprzedniej generacji w Polsce.

Zanim złożycie zamówienie na to z pewnością wyjątkowe urządzenie, warto wiedzieć o kilku jego cechach. Zacznijmy od informacji, że serwis ifixit rozebrał Surface Booka 2 do ostatniej śrubki. I podobnie jak w przypadku innych maszyn z rodziny Surface, ocena możliwości rozbudowy czy naprawy jest bardzo niska. Tu akurat 1 na 10 i nie jest dużym pocieszeniem to, że Surface Laptop wypadł jeszcze gorzej. Podczas składania obudowy użyto dużych ilości kleju zamiast śrubek. A gdy już dostaniemy się do wnętrza, kolejne warstwy kleju, dziesiątki śrubek i kabelków też nie nastrajają optymistycznie. Widać jak na dłoni, że chociaż w teorii istnieje możliwość wymiany dysku SSD, jest to bardzo trudne zadanie. Poza tym z udostępnionych opisów można wywnioskować, że jeżeli rozłożenie Surface Booka 2 jest wykonalne, to złożenie tego wszystkiego z powrotem do kupy jest arcytrudnym wyzwaniem.

Microsoft Surface Book 2 rozebrany na części

Ifixit rozebrało najprostszy wariant Surface Booka 2 bez dodatkowej grafiki NVIDIA oraz z dwurdzeniowym procesorem Core i5 7. generacji. W kilku redakcjach, np. notebookcheck, pojawiły się wersje z czterordzeniowymi jednostkami 8. generacji oraz GeForce GTX w stacji dokującej. Hybryda Microsoftu chwalona jest za świetną jakość obrazu i długi czas działania na baterii, ale charakterystyka pracy CPU i GPU przynosi już mieszane opinie. Zmieszczenie bardzo wydajnych podzespołów w niezwykle kompaktowym ciele Surface Booka 2 budzi niekłamany podziw. Tak jak się spodziewano, odprowadzenie z nich ciepła i dostarczenie odpowiedniej dawki energii, to nie lada wyzwanie. W niektórych scenariuszach pojawia się więc spadek wydajności (throttling) oraz bardzo wysoka temperatura. Chociaż Intel i NVIDIA przeszły długą drogę w udoskonalaniu energooszczędności swoich produktów, nadal nie udało im się nagiąć praw fizyki.

Jest wspaniały, ale…

Tak więc, jeżeli nadal planujesz zamówić tego niesamowitego Surface Booka 2, pamiętaj o przynajmniej dwóch rzeczach. Przy właściwie braku możliwości ingerencji w konfigurację po zakupie, dobrze przemyśl swoje potrzeby odnośnie pojemności pamięci operacyjnej i dysku twardego. Jeżeli okaże się, że wybranemu modelowi którejś z nich zabraknie, jedynym rozwiązaniem będzie zakup nowego komputera. Poza tym, musisz mieć świadomość, że chociaż inżynierowie Microsoftu bardzo się starali, to wykorzystanie pełnej mocy obliczeniowej czterordzeniowego procesora i karty graficznej z rodziny GTX prędzej czy później zaowocuje wysoką temperaturą, szybko kręcącymi się wentylatorami, a być może również okresowymi spadkami wydajności.

Microsoft Surface Book 2 - laptop od Microsoftu

W Polsce dostępne są cztery warianty Surface Booka 2 z ekranem 13,5 cala. Wspomniany najsłabszy z dwurdzeniowym Core i5, zintegrowaną grafiką, dyskiem 256 GB i 8 GB RAM oraz trzy wersje z GeForce GTX 1050 – w najmocniejszej z 16 GB RAM i dyskiem SSD 1 TB. Ceny w oficjalnym sklepie Microsoft zaczynają się od 7599 zł, a kończą na 14999. Na pytanie, czy warto wydać aż tyle, każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Źródło: ifixit, notebookcheck

  • Krzysiek

    Zamiast wymieniać SB1 na 2 wolę poczekać na Surface ARM i kupić coś na dalsze wyjazdy…

    • Mateusz Stach

      Zmiana z 1 na 2 faktycznie może być dyskusyjna. Ale ARM to na razie zupełnie inny segment.

    • Krzysiek

      Wiem, jako że dość poważny sprzęt mam do pracy (od razu mówię – nie jestem grafikiem raczej exel i Word i powerpoint) to będę miał zabawkę na której będzie się dało pracować :-P

  • DeltiX

    Co do tej nienaprawialności, to ciekawe jest to że wśród moich znajomych, żaden użytkownik Androida nie poleciłby swojego telefonu i mówi, że więcej nie kupi marki tego urządzenia właśnie ze względu na trudność w naprawie. W moim przypadku wygląda to na tyle komicznie, że po rozmowie w grupie stwierdziliśmy, że Sony, Samsung, Asus czy HTC to szajs i nikt już nigdy nie chce mieć z nimi styczności. Fakt klejenia urządzeń, generalnie tego, że tak szybko się psują i trudno je naprawić to największa zmora dzisiejszej elektroniki. Surface Book to uosobienie tej patologi. Jedyne czym się broni laptop od Microsoftu to system. Lubię Androida, ale problem z aktualizacjami to jedn z największych skoków na kasę ostatnich lat.

    • Mateusz Stach

      Myślę, że jednak większym problemem Androida niż nienaprawialność są aktualizacje, a raczej ich brak. Sprzętowo nie mam za bardzo się do czego przyczepić. Sam ostatnio bez większych kłopotów wymieniłem baterię w klejonym Sony Z1 Compact.

    • DeltiX

      Aktualizacje to jeden ogromny kant. Ale coś jest nie tak z tymi telefonami bo się psują. Najpierw pada jedna rzecz, wymieniasz potem zaczyna system siadać i telefon coraz częściej leży w punkcie GSM na naprawie, aż kupujesz nowy, tylko jaki? Skoro wszystko wydaję się podobnej jakości i z podobnymi podzespołami?

  • Qba

    Zwróć uwagę że rozpoczęcie sprzedaży będzie z 2 miesięcznym opóźnieniem spowodowanym problemami przy produkcji.

  • Borys Lcf

    No i?? Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, by ktoś ze znajomych próbował gmerać w konfiguracji by dodać ram, zmieniać dyski itp.. błagam, to nie XX wiek by po zakupie rozkręcać, tracąc gwarancję i ulepszać coś, co ma po prostu działać. Mówię tu głównie o MacB pro np, bo na tym muszę pracować. Ten artykuł to płacz i dziwota z faktu że komputer poklejony i ramu dołożyć nie dają… A telewizor autor też chce rozkręcać żeby chromecasta dołożyć? Bo przecież nie ma takiego zewnętrznego urządzenia, podobnie jak dysku do laptopa czy np magicznej ładowarki do ajfona którą trzeba dokupić by ładować szybciej telefon… O telefonach nie wspomnę, gdzie oczywistą oczywistością, większą niż kości czy dyski, jest wymienna bateria – czemu na ten temat nie ma tak placzliwych artykułów?