Smartfony to urządzenia mobile, które zdobyły popularność na całym świecie. Zagościły one w kieszeniach wielu ludzi. Trudno już sobie nawet wyobrazić życie bez nich – ile to nowych zjawisk społecznych wywołały. Sukces zawdzięczają przede wszystkim swojej użyteczności. Dzisiaj jednak zajmiemy się dokładniej tym, czy dzieci też powinny posiadać własny sprzęt, a jeżeli tak, to jaki.

Liczne profity

Moim zdaniem również najmłodsi powinni mieć swój telefon. Dla najmniejszych doskonale sprawdzą się proste modele, które pozwolą na ciągły kontakt z rodzicami i ewentualnie ich lokalizowanie, gdyby, na nieszczęście, zgubiły się. Na dobrą sprawę smartfony nie są najlepszym wyborem dla naszych pociech w wieku przedszkolnym. Dopiero kiedy osiągną próg 9, 10 lat, taki zakup wydaje się być już całkiem uzasadniony, choć należy pamiętać o kilku zasadach.

Smartfon dla dziecka

Po pierwsze poinstruować na temat wiarygodności niektórych treści w internecie, po drugie rozsądnego korzystania i po trzecie – uważania na podstawowe zagrożenia w sieci. Niestety, często również rodzice mają z tym problem. Z tego względu warto poczytać co nieco na ten temat, ponieważ może przynieść to same korzyści.

Dziecko i pierwszy smartfon

Dlaczego jednak smartfon dla dziecka to dobry wybór? Nie tylko pozwoli pozostać mu w kontakcie z rówieśnikami, ale również wspomoże budowanie wiedzy i robienie zadań domowych oraz da możliwość sprawdzania, co się dzieje na świecie czy u ulubionych YouTuberów. Niektórzy przytoczą tu powody przeciwko takiej decyzji. Najczęściej przeciwnicy wskazują na problemy z uzależnieniem się od elektroniki, a także mniejsze zainteresowanie nauką, skoro wszystko mamy w internecie. Ten pierwszy zależy tylko i wyłącznie od tego, jak zachowa się rodzic, natomiast drugi – dodatkowe źródła wiedzy to zdecydowanie nic złego.

Kryteria idealnego telefonu dla młodych

Przede wszystkim wymarzony sprzęt musi być stosunkowo tani. Uważam, że kupowanie od razu drogiego smartfona mija się z celem i warto na samym początku poszukać czegoś atrakcyjnego. Aktualnie już nawet za mniej niż 500 złotych można znaleźć wiele ciekawych propozycji. Dobrze, aby oferował on w miarę nową wersję systemu, przyzwoite podzespoły pozwalające na pogranie w prostsze tytuły, LTE oraz by ładnie się prezentował i nie ulegał zbyt łatwo uszkodzeniom.

Oto moi faworyci:

Huawei Y3 II

Huawei Y3 II

Chińczycy oferują modele z każdego możliwego segmentu cenowego, co sprawia, że sprawdzając ich ofertę każdy ma szansę znaleźć coś dla siebie. Huawei Y3 II to najniżej pozycjonowany telefon. Mimo tego spokojnie zaspokoi wymagania dzieci i pozwoli im zasmakować prawdziwego życia z internetem do pary. Z ich perspektywy ciekawym dodatkiem może okazać się świecąca dioda wokół aparatu tylnego w rytm odtwarzanej muzyki. Nie zabrakło również dodatkowego przycisku, do którego da się dopisać dowolną akcję. W plastikowej, odpornej obudowie umieszczono stosunkowo słabe podzespoły, takie jak czterordzeniowego Mediateka MT6735 1 GHz, jedynie 1 GB RAM oraz 8 GB pamięci wbudowanej, a 4,5-calowy ekran oferuje przedpotową rozdzielczość 854 x 480 pikseli. Jednak za mniej niż 400 złotych to wciąż porządny smartfon z LTE, choć z leciwym Androidem 5.1 na pokładzie.

Kruger&Matz Flow 5

Kruger&Matz Flow 5

W zestawieniu pojawił się również produkt autorstwa polskiej firmy. Z uwagi na niską cenę jest to produkt niezwykle ciekawy, który spokojnie może rywalizować z resztą bez jakichkolwiek kompleksów. Jako jeden z nielicznych został wyposażony w aluminiową ramkę. Mimo tego nie zabrakło w nim także 5-calowego ekranu IPS o rozdzielczości HD oraz czterordzeniowego Mediateka MT6737 z 2 GB RAM. Szczerze mówiąc, nie tylko cechuje się świetnym stosunkiem ceny do możliwości, ale również świetnie się prezentuje. Dzieci z pewnością go polubią.

Lenovo C2 Power

Lenovo C2 Power

Równie atrakcyjny cenowo telefon, jednak jego atutem ma być przede wszystkim czas pracy. Bateria 3500 mAh pozwala na osiąganie niezłych wyników, dzięki którym pociecha z pewnością nie będzie szybko prosiła o powerbank. Poza tym to typowy model z niskiej półki. Czterordzeniowy Mediatek MT6735, 2 GB RAM oraz 5-calowy ekran HD – na pewno nadmienić muszę o jego mało stylowej obudowie, choć to najtańsza propozycja z całego zestawienia.

LG K4 2017

LG K4 2017

Tanio, taniej, najtaniej – Koreańczycy stosują jasny podział swoich telefonów. Seria K składa się wyłącznie z urządzeń z niższej półki, K4 2017 to jeden z najbardziej atrakcyjnych cenowo modeli. Nie dość, że kosztuje poniżej 400 złotych, to jeszcze ma mały ekran o przekątnej mniejszej niż 5 cali, wytrzymałą konstrukcję z tworzywa sztucznego, choć w tym segmencie cenowym nie wolno liczyć na zbyt wiele. Działa, poradzi sobie z podstawowymi grami, zadzwoni i to by było na tyle.

TP-Link Neffos X1 Lite

TP-Link Neffos X1 Lite

Rynek na tyle się rozwinął, że już nie trzeba nie wiadomo, jakiego budżetu, aby móc kupić dobry telefon. Jeżeli już szukamy czegoś dla naszej pociechy, chcemy, żeby był rzeczywiście udany i przede wszystkim poradził sobie z wyzwaniami dnia codziennego, typu upadki czy namiętne pisanie po szkole. Opisywany TP-Link wpisuje się w te wymagania. Ośmiordzeniowy Mediatek MT6750 z 2 GB RAM dają sobie radę, 5-calowy wyświetlacz HD również zasługuje na pochwałę, a to wszystko uzupełnia elegancka, plastikowa obudowa. Co więcej, pojawił się tu nawet skaner linii papilarnych. Tym dodatkiem zdecydowanie nikt nie pogardzi.

Xiaomi Redmi 4A

Xiaomi Redmi 4A

Jedno z najbardziej udanych Xiaomi, które stało się hitem sprzedaży, ponieważ w swojej cenie wypada wprost rewelacyjnie. Nie tylko ładnie wygląda, ale również wyróżnia się dobrą specyfikacją. Za około 500 złotych to urządzenie godne polecenia każdemu, nie tylko najmłodszym. Czterordzeniowy Snapdragon 425 i 2 GB RAM oraz MIUI 8, bazujące na Androidzie, pozwalają na płynną pracę, natomiast 5-calowy ekran HD na cieszenie się właśnie wykonanymi selfie z kamerki 5 Mpix lub aparatu 13 Mpix. Z kolei plastikowa obudowa powinna zdać egzamin wytrzymałości w rękach wyjątkowo wymagających użytkowników.

Do wyboru, do koloru

Na koniec chciałbym dodać, że smartfon to po prostu świetny prezent, który z pewnością wywoła uśmiech na twarzy dziecka. Jeżeli ktoś uważa, że kwota kilkuset złotych jest za duża, wówczas warto zainteresować się ofertami abonamentowymi u operatorów. Pozwala to rozłożyć cenę na raty wliczone w comiesięczne koszty. Praktycznie patrząc, interesująco prezentują się ubezpieczenia na wypadek uszkodzenia telefonu. Jako że najmłodsi bawią się z całych sił i nigdy nie wiadomo, czy uda im się zadbać o sprzęt, to nie zaszkodzi przyjrzeć się bliżej takiej usłudze.

Jak natomiast Ty podchodzisz do telefonu dla dzieci? Jakie są Twoje kryteria w doborze urządzenia dla najmłodszych?

  • Morski Morświn

    Bierz xiaomi tylko że 4x bo z 4a będą szydzić inne dzieci.

    • hjgvcygv

      Czemu szydzić?

    • Piotr Jęderko

      A ja właśnie kupiłem młodemu 4A pod choinkę. Co z nim nie tak?

    • Realq

      Jest tylko ~80zł droższy, a jest lepszy ze względu na 4GB RAM, 25% większą baterie, 8 rdzeniowy procesor, androida 7 i lepszy aparat.

    • Piotr Jęderko

      Dla 9cio latka, chyba wystarczy do dzwonienia info grania.

    • WUC

      Na pewno starczy, ale poniżej redmi 4x raczej nie ma co schodzić. Chociażby ze względu na szacunek dla własnych pieniędzy.

    • Realq

      Jasne, starczy bo to nadal bardzo dobry telefon ale szybciej się zestarzeje

    • Piotr Jęderko

      ,Zanim się zestarzeje to młody prędzej go popsuje, zgubi lub mu ukradną. To bedzie jego pierwszy telefon. Jest jakaś aplikacja za pomocą, której będę mogł zrobić potencjalnemu złodziejowi zdalnie zdjęcie i go namierzyć?
      Wiem, że od googla jest apka przy pomocy, której można namierzyć telefon, albo zablokować, albo wymazać dane, ale nie ma opcji zrobienia zdjęcia.

    • Realq

      Ze zdjęciem to nie wiem. trzeba poszukać

    • Piotr Jęderko

      ostatnio gdzieś było, że ktoś ukradł tablet i właściciel zrobił zdalnie zdjęcie złodziejowi i tak go namierzyli. Nawet było zdjęcie złodzieja w necie.

    • nieprzyjazny

      Pod tym kątem to niestety ale musi być „telefon z jabłuszkiem”. Z tego małe potworki nie bedą szydzić. Raczej.

  • dob3k

    Artykul mocno tendencyjny – same androidy. Autor nie pokusil sie nawet o dolaczenie do zestawienia chocby starszego modelu iphone 5/5s ktory stanowil by dla dziecka duzo lepsza, wygodniejsza i bezpieczniejsza alternatywe od wszystkich podanych powyzej. A dodatkowo ma wbudowana i prosta do wlaczenia funkcje namierzania telefonu/dziecka.

    • Realq

      Blisko tysiąc złotych za telefon dla dziecka?

    • dob3k

      Stary iphone 5/5s czy nawet 5c mozna kupic duzo taniej niz „blisko tysiac zlotych”. I dodatkowo starczy na dluzej niz androidy za 500zl

    • Realq

      Gdzie? Bo na ceneo dokładnie tyle kosztuje.
      I jakim prawem miałby starczyć na dłużej niż android?

    • dob3k

      Bo sa dluzej wspierane przez producenta, i sa zrobione z lepszej jakosci materialow. Po kilku latach uzywania androidy sie nie nadaja do uzytku juz pomijajac fakt ze na budzetowych czesciach i z mala iloscia ramu to android idzie jak krew z nosa.
      Chocby na allegro, olx czy nawet sprowadzone z zagranicy gdzie sa normalniejsze ceny. Albo jak pisal autor od operatora.

    • Realq

      No nie wiem, xiaomi wspiera swoje telefony równie długo jeśli nie dłużej wydając nowe wersje MIUI nawet na wiekowe modele. I kto ci nagadał takich bzdur, że są robione z lepszej jakości materiałów? Są zarówno gorszej jak i lepszej jakości modele. Iphone’y ze swoją śmieszną ilością ramu po aktualizacjach też się do niczego nie nadają.

      Na allegro, olx, zza granicy? Nie rozmieszaj mnie, porównujesz ceny telefonów z drugiej ręki, bez gwarancji do cen sklepowych. Nowy Iphone 5/5s jeśli jest jeszcze gdzieś sprzedawany tak stary model to właśnie w okolicach tysiąca złotych.

    • dob3k

      Nie pisze o telefonach z drugiej reki tylko nowych z gwarancja. Gwarancja apple jest miedzynarowa wiec nie widze problemu. Iphone z 1gb ramu chodzi lepiej niz android z 2 (a nieraz nawet z 3gb) i to jest niestety fakt. Slabo napisane aplikacje na andka zostawiaja tone smieci dlatego po czestym instalowaniu i odinstalowywaniu aplikacji telefon spowalnia i trzeba robic factory reset raz na pol roku. Tego nie ma na ios.
      Dodatkowo jest bezpieczniejszy. Zarowno dla dziecka jak i dla doroslego. Oficjalny sklep jest bezpieczny i nie ma w nim pornografii. Nie trzeba sie motac z przyznawaniem uprawnien i kazda apka jest sandboxowana od dawien dawna i nie ma dostepu do innych danych. Juz nie wspominam ze jest wygodniejszy i prostszy w obsludze dla dziecka czy o tym ze masz wbudowany dokladny tracking gps.

    • Realq

      Nie mówiłem, że android jest lepszy dla dziecka więc nie wiem po co cały ten wywód o wygodzie. I nie chce mi się nawet odpisywać na te wszystkie brednie o wydajności bo nie masz zielonego pojęcia o działaniu tego sytemu.
      A z tego co widzę nówki na allegro są trochę tańsze ale też kosztują w okolicy tysiąca so…

    • dob3k

      Jasne ty za to masz najlepsze pojecie. Lata uzywalem androida na co dzien i do dzis używam sporadycznie wiec nie rozsmieszaj mnie zarzucajac mi nieznajomosc systemu.
      Masz fanboju ponizej porownanie szybkosci 1gb ram iphone vs 2gb xiaomi.

    • Realq

      Skoro wypisujesz bzdury, że pliki pozostawione przez aplikacje spowalniają system to nie świadczy to za dobrze o twojej wiedzy.
      Tak samo jak to, że nie wiesz o tym, że RAM to nie jedyny czynnik jaki wpływa na szybkość i płynność urządzenia. I ciekaw jestem który Iphone kosztuje tyle co „xiaomi z 2GB RAM”, jak już coś porównujesz to przynajmniej z tej samej półki cenowej.
      Spójrz na moje poprzednie komentarze, potem na swoje i zastanów się jeszcze raz kto tutaj jest fanboy’em.

    • dob3k

      Pozostawione smieci kiepsko napisanych aplikacji destabilizuja system powodujac zwiechy i spowolnienia. To jest fakt. Jesli sie z tak podstawowa wiedza (ktora mozna samodzielnie sprawdzic przy pomocy exploratora plikow) to chyba nie ma sensu na dalsza rozmowe.
      Napisalem ci „jaki iphone kosztuje tyle co xiaomi z 2gb ram”. Półka cenowa jest niemal ta sama. Nowy iphone 5s mozna kupic za okolo 115-125 funtow bo to stary model (zreszta o iphone 5 i 5c tez pisalem a sa tansze) a nowy redmi 4a kosztuje okolo 90 funtow plus wysylka.

    • Realq

      Pozostawione pliki nie mogą działać samodzielnie, bez owej aplikacji są to po prostu bajty bezużytecznego kodu, pozostawiony cache itd które usuwa sie co najwyżej w celu zwolnienia kilkadziesięciu mega. A w telefonach nie masz dysków talerzowych które zwalniają przez ich duże nagromadzenie.
      Wiedzy szuka się w Google, a nie w eksploratorze :D
      Akurat kupowałem oststnio 4a siostrze za 75$, z polskiej dystrybucji jest za 350zł.
      Iphone 5s za tyle możesz kupić co najwyżej w lombardzie, nówka kosztuje ~900zł a za tyle kupiłem Zuk z2 z flagowymi podzespołami (snap 820,4gb ram, 64gb rom niestety nie jest to ufs 2.0 tylko emmc 5.1 ale jak za tą cenę warto)

    • Camis ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Brednie

    • Pawel

      Widziałeś jak działa Iphone 4 pod IOS 8 albo 5 pod 9 ?
      Jak tak ma wyglądać „wspieranie” to ja wolę zostać przy Lollipopie.

    • dob3k

      Wiesz ile ma ip4 ramu?

    • Anonim

      LOL. Genialny wybór – telefon powyżej 1000 zł (jak gdzieś znajdziesz), albo niewiele mniej za używany sprzęt. Do tego 90% gier i softu, który na Androida jest darmowy, na Apple jest płatny. Nie wiem co kolega jara, ale mocne.

    • dob3k

      „Do tego 90% gier i softu, który na Androida jest darmowy, na Apple jest płatny” – xDDDD
      Odstaw to świństwo albo zmniejsz dawke.

    • teges

      Pewnie wykorzysta go lepiej od ciebie i wielu innych dorosłych. Nierzadko widokiem jest iPhone za 3-4k do dzwonienia jedynie i sporadycznego zrobienia zdjęcia oraz przeglądnięcia internetu.

    • christeros

      Iphone 5 i 5S na dzień dzisiejszy nie prezentują wydajności i płynności wyższej niż te Android za 500zł. Ma dzień dzisiejszy z Iphonami nie ma co schodzić poniżej zwykłej 6 :-)

    • dob3k

      Dla doroslego – jak najbardziej sie zgodze. Nawet 6s. Ale dla dziecka? 5/5c/5s jak najbardziej

  • teges

    500zł to kwota gdzie znaleźć można coś interesującego, ale nie w polskim sklepie, a na OLX lub w Chinach.
    Kupowanie najtańszego telefonu mija się z celem, bo zaraz przyjdzie dzieciak po pół roku i będzie jęczał, bo kolega ma iPhone 5s/Galaxy S6 po rodzicach i działa mu lepiej.
    Jeżeli się miało dobry telefon, to lepiej oddać mu go, lub kupić Xiaomi, LeEco, Elephone, itp. z Chin.

    • Anonim

      Nie ma co przesadzać. Akurat dzieci nie siedzą na forach tematycznych, więc większy szacunek wzbudzi budżetowy J3 2016 (do dostania w tej kwocie), niż jakiś LeEco. Xiaomi w tej cenie jest w polskich sklepach bez większych problemów. A jeśli chodzi o wydajność, to w tej cenie nie jest źle – większość tytułów będzie bezproblemowo działać na sprzęcie w tej cenie.

  • Karolina Orzechowska

    Ja kupiłam synowi Kryger and Matz na poczatek. Co prawda zepsul sie po jakims pol roku ale oddalam go do serwisu machelp w Katowicach i naprawili za 30 zl chocidzlo o jakas tam bzdurke. Nie ma co przeplacac, ale fajnie jak dziecko smartfon ma, to teraz nie tylko zabawa ale tez nauka dla dziecka

    • Robert M

      Gwarancji nie ma?

    • Adam

      K&M to swojski Lechpol, co handluje chińszczyzną. Kijem nie tykać!

  • Nemo

    W śródtytule widnieje Lenovo C2 Power (2GB RAM, 16GB pamięci masowej, akumulator 3500 mAH), a dane dotyczą C2 (bez oznaczenia Power).

  • PIT

    Po co dziecku smartfon ? Do rozmów wystarczy jakikolwiek telefon. Do namierzania lokalizator GSM.

  • Kiniaaa

    No nasze dzieci zdecydowanie są za małe na smartfony, choć ich rówieśnicy już takie posiadają. Nie odbierajmy dzieciom dzieciństwa… Ja jak co roku kupuje zabawki interaktywne i edukacyjne. W tym roku zdecydowałam się na zamówienie ze sklepu internetowego swierzaki.pl, bo mają fajne ceny i koleżanka też stamtąd zamawia, więc zoszczędziłyśmy na przesyłce

  • Łukasz

    Artykuł jest o telefonach dla dziecka a dyskusja sprowadza się do wyższości ios nad Android. Nikt nie zauważył absurdu tego artykułu? Dzieciaki już w szkole nie bawią się na przerwach tylko gapią się w ekrany. Zamiast kopać piłkę czy cokolwiek co by mogło ją udawać grają w clash royal. Dobrze że autor odpuścił przedszkolakom.

  • Joka7845

    Jesteście chorzy na głowę żeby małym dzieciom dawać takie rzeczy jak telefony i tablety. Obdzieracie ich z dzieciństwa. Dajcie im swój czas a nie takie gówniane rzeczy i popiepszony internet pełen zła i zboczeńców!

  • Jupiterek 7

    A np. iPhone 5s też dobry, nie aż tak tani, dziś chyba ceny wachają się ok. 1000zł ale dobry w użydku telefon

  • Grubas

    To efekt presji grupy rówieśniczej? Smartcokolwiek dla dzieci, i to jeszcze promować?! Dopiero co tekst o tabletach, teraz telefony?

    Telefon to wisiał na ścianie w domu i jeszcze nie każdy go mógł mieć. Mieliśmy wolne ręce, kumpli i głowy pełne pomysłów a nie pokemonów. To chcemy przekazać dzieciom, a nie technologiczne discopolo. Drażni mnie napędzanie tego szaleństwa. Opanujcie się.