destiny 2
4

Pierwszy gameplay z Destiny 2 już dostępny. Prezentacja rozgrywki nie wgniata w fotel.

Destiny przykuła uwagę wielu ludzi w związku z faktem, iż była zapowiadana jako najdroższa gra na świecie. Koszty związane z procesem jej produkcji w połączeniu z kosztami marketingowymi wyniosły łącznie 500 mln USD. No nieźle, pomyślałem. Muszę w to zagrać, pomyślałem. No i pograłem, nie było złe, ale… jeśli o mnie chodzi, nie czułem się jakbym grał w najlepszą grę jaka kiedykolwiek wyszła (czego oczywiście nikt nie obiecywał, ale z automatu miałem dość wysokie oczekiwania).

Destiny 2

Na samym początku streamu z Destiny 2 pada pytanie: „Co czyni Guardiana Guardianem?” i jak się później okazuje nie bez powodu, ponieważ fabuła potoczyła się w kierunku, w którym motywem przewodnim będzie… strata. Destiny 2 otwiera się wielką przegraną. Tracimy nasze moce i nasz dom. Ostatnie miasto zostaje najechane i zniszczone. Niemal wszystko legło w gruzach. Do tej pory gracze nigdy nie spotkali przeciwnika, którego nie byli w stanie pokonać. Choćby nie wiem jak potężny się wydawał, zawsze dochodziło do jego pokonania. Tym razem ma się to zmienić.

Później była okazja do zapoznania sie z tym, jak ma wyglądać rozgrywka w najnowszej odsłonie Destiny i jeśli o mnie chodzi to odniosłem wrażenie, że to zdecydowanie więcej tego samego. Nie oczekiwałem wywrócenia wszystkiego do góry nogami, jednak byłem zaskoczony tym, że… gra wydała mi się dokładnie taka sama. Co prawda w kampanii mamy trochę skryptów i filmowych przerywników, które robią wrażenie, ale samo bieganie, strzelanie, korzystanie z mocy, było identyczne jak w pierwszym Destiny. Co najwyżej dostrzegłem zmieniony interfejs.

Będą nowe światy

Nowe światy mają być wypełnione przygodą i nowymi miejscami do zwiedzania (zupełnie nowymi). Będzie też możliwość wybrania nowej destynacji (zmiany świata), a następnie natychmiastowego udania się do niej (ma zniknąć przebywanie na orbicie). Będziemy mieli okazję odwiedzić martwą strefę Europy, Tytana (księżyc Saturna), czy Io (księżyc Jowisza). Dodatkowo dochodzi jeszcze możliwość tworzenia klanów. Będą one miały swój własny postęp, system nagród, będzie też możliwość łatwego wyszukiwania klanów, którym np. brakuje jakiegoś gracza. Brzmi to znacznie przystępniej niż to co oferowało pierwsze Destiny. Zawsze będzie ktoś z kim łatwo zagrać. Ma być poczucie tego, że istnieje społeczność (wcześniej można było czasem odnieść wrażenie lekkiej izolacji ze względu na system matchmaking).

Te same klasy, nowe moce

Gracze wciąż będą mieli do wyboru klasy: Warlock, Hunter oraz Titan, jednak każda z nich otrzymuje nowe moce – to co najbardziej przykuło moją uwagę, to Titan wyposażony w tarczę, którą posługuje się niemal jak Kapitan Ameryka

Destiny 2 na PC

Destiny było wydane wyłącznie na konsole, jednak Destiny 2 pojawi się również na platformie PC. Ludzie grający na komputerach stacjonarnych będą mogli kupić Destiny 2 za pośrednictwem Battlenet od Blizzarda. Fajnie?

Zobaczyć pierwszy gameplay z Destiny 2 oraz zapoznać się dokładnie ze wszystkimi szczegółami można na poniższym zapisie z oficjalnego streamu:

  • MutedVideo

    500 mln dolarów to budżet na całą serię, a nie tylko pierwszą część. Nie wiem ile pochłonęła część pierwsza wraz z dodatkami, ale na pewno nie tyle.

    Co do samej gry to się zgodzę. Bardziej to wygląda jak DLC niż sequel. Podeszli do tego bardzo bezpiecznie. Prezentacja nie powaliła. No i na PC pojawi się w sklepie Blizzarda. Moja myśl? Kolejny launcher który trzeba zainstalować. Mam gry na Steamie, Originie, uPlayu, GOGu i teraz dojdzie Blizzard. Moi znajomi korzystają ze Steama, więc wolałbym wszystko trzymać na tej platformie. Ale też się nie dziwie że nie będzie sprzedawana na Steamie. Cały zysk wolą trzymać dla siebie niż oddawać jakiś % do Valve. Ktoś się może orientuje ile Playstation i Microsoft biorą zysku za sprzedaż we własnych sklepach?

  • Xxxx

    Raz dwa trzy hejterzy. Destiny 2 nadchodzi!!!!