79

Panie Jarku… to nie jest minimalistyczne GG

Dziś rano otrzymałem emaila z obiecującą lekturą na blogu rzecznika prasowego GG. Przynajmniej jej tytuł obiecywał długo oczekiwany ruch ze strony GG – Minimalistyczne GG. Spodziewałem się nowej wersji, okrojonej z wodotrysków i niepotrzebnych elementów w zwykłym komunikatorze. W treści zastałem porady jak z kombajnu zrobić kosiarkę. Ale ok, skusiłem się po raz kolejny na […]

Dziś rano otrzymałem emaila z obiecującą lekturą na blogu rzecznika prasowego GG. Przynajmniej jej tytuł obiecywał długo oczekiwany ruch ze strony GG – Minimalistyczne GG.

Spodziewałem się nowej wersji, okrojonej z wodotrysków i niepotrzebnych elementów w zwykłym komunikatorze. W treści zastałem porady jak z kombajnu zrobić kosiarkę. Ale ok, skusiłem się po raz kolejny na zainstalowanie najnowszej bety dla Windowsa. Nie wiem jak wersja na Mac-a, ale zawarte porady podobno też można było zastosować w wersji windowsowej.

Powyłączałem wszystko co się dało, otwarte tylko okno z listą kontaktów, bez żadnych okien rozmowy.

Po uruchomieniu okna rozmowy.

Nie daj boże skusimy się na odpalenie gry. Osobiście lubię Poker Texas Hold’em, więc się skusiłem.

Dla porównania Chrome to zakładka z Facebookiem i uruchomioną grą Poker Texas (Polski).

Rozumiem, że mamy już czasy mocnych komputerów, kolejnych gigabajtów, procesorów, ale to cały czas tylko zwykły komunikator z rozmowami tekstowymi. Przynajmniej z założenia. Naprawdę się da zrobić komunikator, który nie będzie nam zajmował aż tyle pamięci, a służył jako narzędzie do szybkiej komunikacji ze znajomymi.

Spójrzmy na najpoważniejszego konkurenta na rynku polskim dla naszego rodzimego komunikatora. Otwarta lista kontaktów z dołączonym oknem rozmowy.

Tak więc nie o wygląd tu chodzi, nawet już mi nie przeszkadzają te reklamy, dość zgrabnie zostały wkomponowane teraz w GG, nie rzucają się tak w oczy. Minimalistyczne GG powinno mieć minimalistyczne wymagania, a do tego potrzebna jest odpowiednia optymalizacja programu, nie same wyłączenie niepotrzebnych modułów. Może i ktoś lubi te wszystkie dodatki, korzysta i nie przeszkadzają mu te cyferki w menadżerze zadań. Osobiście jednak czekam jeszcze na dodatkową aplikację GGlite, która służyłaby mi tylko do rozmów tekstowych i niezauważalnie tkwiła sobie w tle na moim komputerze.

Lubię GG. Może wersja na Linuksa miło mnie zaskoczy.