9

Orange stracił w 2016 roku milion kart prepaid, ale prawie tyle samo zyskał na abonamentowcach

Orange jako pierwszych z „wielkiej czwórki” pochwalił się wynikami za IV kwartał 2016 roku. To ważne wyniki w kontekście obowiązku rejestracji kart prepaid, choć prawdziwy obraz strat poznamy dopiero w podsumowaniu 2017 roku. Orange odnotował sporą stratę netto w 2016 roku w wysokości 1,74 mld zł, kiedy w 2015 podsumował rok zyskiem 254 mln zł.

Strata ta nie powinna napawać optymizmem, ale z raport z IV kwartału wypełniony jest kilkoma wzrostami, które sprawiają, że inwestorzy powinni spać spokojnie. Co do straty Orange tłumaczy ją przeszacowaniem przyszłych przepływów pieniężnych w powiązaniu ze wzrostem stopy dyskontowej.

Strata netto Orange Polska w 2016 roku wyniosła 1 746 mln zł wobec 254 mln zł zysku netto w 2015 roku. Wynik netto za 2016 rok był obciążony niegotówkowym odpisem na aktywa w wysokości 1 793 mln zł, wynikającym z przeszacowania przyszłych przepływów pieniężnych w powiązaniu ze wzrostem stopy dyskontowej, w celu odzwierciedlenia większego ryzyka gospodarczego. Na wynik netto wpłynęła również niższa EBITDA oraz wzrost kosztów finansowych netto (o 68 mln zł względem 2015 roku), głównie w wyniku większego zadłużenia. Powyższe czynniki zostały częściowo zrównoważone przez niższe odpisy amortyzacyjne (o 146 mln zł), gdyż amortyzacja nowych częstotliwości została zrównoważona przez korzystny wpływ wydłużenia okresu użytkowania niektórych środków trwałych związanych z siecią.

Bardziej od finansowych cyferek interesująco wygląda druga tabelka. Wzrost liczby klientów usług konwergentnych i mobilnego dostępu szerokopasmowego kosztem utraty klientów stacjonarnego dostępu szerokopasmowego. Straty tego ostatniego, to też wynik odchodzenia do konkurencyjnych ofert kablowych. Przyrost klientów abonamentowych na poziomie 13,4% w porównaniu z rokiem poprzednim, przy spadku o 13,5% klientów w ofertach na kartę – nie oznacza to oczywiście, że wszyscy przenieśli się na ofertę abonamentową, to wynik spadku jednorazowych aktywacji kart.

Z drugiej strony, na liczbę usług przedpłaconych wpłynął obowiązek rejestracji kart SIM (wprowadzony w lipcu), który spowodował gwałtowny spadek jednorazowych aktywacji kart o niskim nominale. W efekcie, raportowana baza usług przedpłaconych zmniejszyła się o 1 mln. Nie wpłynęło to jednak w znaczący sposób na wyniki w tym segmencie.

Wszystko wskazuje też na to, że to nie Orange poniesie największe straty jeśli chodzi o bazę numerów prepaid (mówiło się o kilkunastu milionach numerów prepaid, które znikną z rynku), bo przy okazji wyników pochwalił się, że 96% dotychczasowej bazy zarejestrowało swój numer na dzień 1 lutego 2017 roku, czyli w wynikach za I kwartał 2017 do tego miliona straty powinno dołączyć niewiele numerów.

  • North Dakota

    Kard?

    • Ech… Poprawione, dzięki

    • North Dakota

      Nie ma sprawy. Nic się nie stało, Grzesiu! Marczak zapłaci i tak:).

    • Feniks06

      Trzeba też pamiętać, że Orange w październiku 2015 wygrało aukcję na częstotliwości, która kosztowała ich jeśli mnie pamięć nie myli ponad 4 mld złotych. To ogromna kwota i musiała znaleźć odzwierciedlenie w wynikach finansowych.

    • Fakt faktem ale przy granicy PL i DE mam od tygodnia już zasięg LTE a miałem tylko 3G przez 10m-cy jak tutaj zamieszkałem w tygodniu .
      Jednak lre800mhz / 2600mhz zaczyna się sprawdzać w Polsce i dzięki temu lepszy zasięg
      W weekend będąc w PL i Wwa nie musiałem być skazany na 3G bo tam miałem Lte

    • To był 2015 rok, pewnie jakiś tam wpływ to miało, ale nie tłumaczyli tym strat w 2016

    • Feniks06

      Tak tak. To już moje tylko dywagacje ale sądzę, że przy takich aukcjach to chyba nie wygląda tak, że jak wygrali to od razu puścili przelew na 4 mld złotych, to się chyba jakoś rozkłada w czasie :) Ale mogę się mylić.

      Zaś co do faktycznego tłumaczenia strat to ja jednak za głupie jestem bo niewiele z tego zrozumiałem :P

    • North Dakota

      No właśnie nie jestem pewien, bo w budżecie cała kwota widnieje jako przychód za dany rok (mimo że powszechnie krytykowano ten zapis – lepiej byłoby to odnieść do czasu na który udzielono licencji).

  • Szczerze mówiąc to z rezerwą podchodzę do tego co dany operator ogłasza jako sukces bo często ściemniają i kit wciskają aby reklama dobrze wyglądała i ludzi naiwnych tak się łowi na usługi.
    ps.
    Tak czy siak sam jeden numer na kartę przeniosłem z T-M do Orange w zeszłym roku i tak zostałem a żona również stary numer nadal podtrzymuje w Orange na kartę na kolejny rok .
    Reasumując jednak z usług i zasięgu Lte jestem bardziej zadowolony z T-M niż z Orange mając porównanie