OnePlus 5T na ścianie - grafika
17

OnePlus 5 odblokujesz wkrótce twarzą, a OnePlus 6 kupisz sobie tuż przed Wielkanocą 2018

OnePlus to firma, która udowodniła, że przy odpowiednim marketingu można łatwo zyskać rozgłos wśród społeczności. Dzięki systemowi zaproszeń oraz kreowaniu One na „zabójcę flagowców” udało im się zdobyć całkiem sporą popularność. Teraz, po kilku latach od jego premiery ma już ugruntowaną pozycję na rynku, a w przyszłym roku ma pojawić się kolejny flagowiec. W dodatku producent właśnie udostępnił aktualizację, wprowadzającą jedną, wyczekiwaną funkcję.

Być jak Apple

Chińscy producenci często mają kompleks, który można określić mianem Apple. Z tego też względu często wzorują się na amerykańskim gigancie. W przypadku OnePlus nie jest inaczej – najważniejsza nowość z iPhone X, czyli Face ID, pojawiła się w 5T, choć jednocześnie pojawiły się pogłoski, że firma naruszyła patenty. Jednak tym razem nie będziemy skupiać się na kolejnym sporze. Za sprawą aktualizacji do Oxygen OS 5.0, funkcja odblokowywania smartfona za pomocą twarzy pojawi się również na OnePlus 5.

[/okladka] cof

Wiadomość o tym udostępnił najpierw Carl Pei, założyciel firmy. Niestety planów na wprowadzenie tego dodatku do starszych urządzeń nie ma – w sumie nie ma co się dziwić. Warto jednak wspomnieć, że zapewne przeportowaniem tej funkcji zajmą się już sami użytkownicy, w końcu dodatek ten wykorzystuje jedynie rozwiązania w oprogramowania. Dodatkowych sensorów jak u Apple, próżno tu szukać. Natomiast update wniesie oprócz tego optymalizacje w działaniu, np. WiFi, oszczędzania baterii, zmieniono wygląd interfejsu, aplikację aparatu oraz po prostu Android 8.0 Oreo.

Przyspieszona premiera

Teraz przechodzimy do kolejnej wiadomości. Dokładniej pisząc, chodzi tu o OnePlus 6 – podobno tym razem nie doczekamy się już wariantu z literką „T” w nazwie. Co ciekawe, tym razem producent będzie chciał przyspieszyć oficjalną prezentację. Nie da się ukryć, że odpowiednia data konferencji jest szczególnie ważna dla późniejszej sprzedaży modelu – najlepiej, aby zdążyć przed bezpośrednimi rywalami. W dodatku klienci doceniają szybkie wprowadzenie nowości do sprzedaży. Wszyscy powinni się uczyć na przypadku LG, który zwlekało z tym w przypadku np. V30.

Na razie informatorzy wskazują na połowę marca jako czas premiery OnePlus 6. Wszyscy zainteresowani mogliby go z kolei kupić już pod koniec miesiąca, co moim zdaniem wygląda naprawdę nieźle. Nikt nie lubi czekać zbyt długo na dostępność wyczekiwanego urządzenia. Moim zdaniem możemy również liczyć na najnowszego Snapdragona 845 oraz 6-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 2160 x 1080 pikseli. W sieci pojawiły się także doniesienia o ultradźwiękowym skanerze linii papilarnych. Owszem, odpowiednie rozwiązanie jest już dostępne komercyjnie, jednak na chwilę obecną trudno stwierdzić, czy OnePlus zdoła je dopracować na tyle, aby zastosować w swoim flagowcu.

Kolejna faza rozwoju

OnePlus zdobyło już swoich wiernych fanów. Naprawdę trudno znaleźć równie szybkie smartfony, co te ich produkcji, więc absolutnie trudno się temu dziwić. Teraz firma będzie musiała zwiększyć swoją sprzedaż. Ma już ugruntowaną pozycję w segmencie tańszych flagowców, choć rywale – Xiaomi, Honor, Meizu – nie odpuszczą. Aby zwiększyć swoje znaczenie będą musieli zająć się również niższymi segmentami. Myślę, że już czas na powrót do średniej półki, w końcu OnePlus X był naprawdę dobrą propozycją.

źródło: Trusted Reviews; OnePlus