3

Oglądam reklamę smartfonu i przypomina mi się… scena z filmu o alkoholiku

Obejrzałem już sporo reklam sprzętu elektronicznego czy usług IT, każdego dnia lista się poszerza. Jedne lepsze, drugie gorsze, czasem się uśmieję, czasem powtórzę kilka razy, bo w głowie dzwoni pytanie „co to było?”. Tym razem po kilkudziesięciu sekundach z reklamą doszedłem do wniosku, że korporacja stąpa po kruchym lodzie. Mnie np. ich materiał promujący sprzęt przypomniał o pewnej scenie z filmu. Scenie obrazującej upadek człowieka […]

Obejrzałem już sporo reklam sprzętu elektronicznego czy usług IT, każdego dnia lista się poszerza. Jedne lepsze, drugie gorsze, czasem się uśmieję, czasem powtórzę kilka razy, bo w głowie dzwoni pytanie „co to było?”. Tym razem po kilkudziesięciu sekundach z reklamą doszedłem do wniosku, że korporacja stąpa po kruchym lodzie. Mnie np. ich materiał promujący sprzęt przypomniał o pewnej scenie z filmu. Scenie obrazującej upadek człowieka uzależnionego…

Rzecz dotyczy reklamy smartfonu Motorola. Jej twarzą jest Ashton Kutcher, który od kilku lat współpracuje z firmą Lenovo (przypominam, że Chińczycy kupili od Google amerykańską legendę). Co tam widzimy? Eksperyment. Ludzie zamykani w boksie, między ich rękami leży smartfon. „Zabawa” ma wykazać, jak długo człowiek jest w stanie wytrzymać bez chwycenia inteligentnego telefonu. Okazuje się, że wyniki nie są oszałamiające. Albo inaczej – oszałamia to, że eksperyment szybko się kończy.

Przyznam, że pomysł trochę dziwny, bo sam pewnie też odebrałbym dzwoniący telefon – po to stworzono to urządzenie. Abstrahując jednak od tej uwagi, trzeba przyznać, że reklama Motoroli nawiązuje do postępującego uzależniania się ludzi od smartfonu, od klikania, sprawdzania itd. Patrząc na to przypomniałem sobie o scenie z filmu Lot. Główny bohater staje przed mini barkiem, kontempluje jego zawartość, ostatecznie poddaje się nałogowi i chwyta za buteleczkę. Prawda, że podobne?

Mnie trochę to przeraża, pisałem o tym niejednokrotnie. Bo to nie wymysł twórców reklamy – problem jest prawdziwy. Zastanawiam się przy tym, czy sensownym pomysłem ze strony Motoroli jest pokazać to uzależnienie? Co prawda firma mówi o bezdotykowej obsłudze sprzętu, ale to nie dotyk jest największym problemem, on stanowi kwestię techniczną. Temat sprowadza się do uzależnienia od smartfonu, a to jest destrukcyjne – jak każde uzależnienie. I co proponuje Motorola? Eh, nie dałbym im nagrody za reklamówkę roku…

Dorzucę jeszcze zdjęcie z ulic Sztokholmu:

  • Patryk Świtalski

    Reklama faktycznie słaba, ale zdecydowanie nie porównywałbym jej do filmu. moim zdaniem ludzie są podstawieni, dodatkowo nie ma żadnego kontekstu tego eksperymentu, ale porównanie do alkoholizmu mocno naciągane.

  • gom1

    Wniosek? Mając smartwatch można wygrać ze smartfonoholizmem ;-)

  • DawidStachowiak

    W szkole, jeśli nauczyciel wyjdzie to z klasy to wszyscy zaczynają rozmawiać, chociaż nauczyciel prosi o ciszę.
    Może zróbmy podobny eksperyment, zamknijmy dwóch przyjaciół w jednym pomieszczeniu i zobaczymy, jak długo wytrzymają bez rozmowy?