109

Ofiara zbrodni lubińskiej w reklamie wódki, czyli skrajny debilizm w social mediach

Dawno się tak w sieci nie zagotowało. Oto bowiem na oficjalnym profilu bielskiego Polmosu, Extra Żytnia, pojawiła się najsłynniejsza fotografia ze stanu wojennego. Uczestnicy lubińskiej demonstracji 1982 roku pod ostrzałem ZOMO niosą śmiertelnie rannego Michała Adamowicza. Czyżby przygotowania do uczczenia rocznicy tzw. zbrodni lubińskiej? Nic bardziej mylnego. Pomysłowy Dobromir z Polmosu postanowił przerobić fotografię na mem o pijaczkach, sugerując, że postrzelony i umierający Adamowicz za dobrze […]

Dawno się tak w sieci nie zagotowało. Oto bowiem na oficjalnym profilu bielskiego Polmosu, Extra Żytnia, pojawiła się najsłynniejsza fotografia ze stanu wojennego. Uczestnicy lubińskiej demonstracji 1982 roku pod ostrzałem ZOMO niosą śmiertelnie rannego Michała Adamowicza. Czyżby przygotowania do uczczenia rocznicy tzw. zbrodni lubińskiej? Nic bardziej mylnego. Pomysłowy Dobromir z Polmosu postanowił przerobić fotografię na mem o pijaczkach, sugerując, że postrzelony i umierający Adamowicz za dobrze się bawił przy wódeczce…

Czy mogło być gorzej? Jasne! Polmos mógł na przykład opublikować fotografie pedofilskie i napisać, że wódka łączy ludzi. I wcale bym się nie zdziwił, gdyby coś takiego faktycznie się zdarzyło, bowiem stoimy oto wobec poważnego problemu – tak potężnym narzędziem, jak media społecznościowe, zajmują się dziś w firmach niedouczeni debile.

O zbrodni lubińskiej słów kilka

Oddaję głos Krzysztofowi Raczkowiakowi, mojemu Koledze i jednocześnie autorowi zdjęcia, które znane jest dziś w całym świecie:

31 sierpnia 1982 r. władza komunistyczna dopuściła się w Lubinie zbrodni, która na zawsze pozostanie w sercach i umysłach zarówno mieszkańców tego miasta, jak i wszystkich Polaków. W wyniku działań milicji i ZOMO od kul zginęły 3 osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych. Pamięć o ofiarach stanu wojennego jest ważna dla przyszłych pokoleń. Nie można dopuścić, by zapomniano o Michale Adamowiczu, Andrzeju Trajkowskim i Mieczysławie Poźniaku, którzy zginęli z rąk „władzy ludowej”. Nie można też pozwolić, by zapomniano o tych, którzy swymi decyzjami przyczynili się do śmierci niewinnych ludzi. (…) Dopiero następnego dnia, gdy wywołałem filmy i zrobiłem powiększenia, zobaczyłem scenę, przy której naprawdę zabiło mi serce. Zrozumiałem, czego byłem świadkiem – na moich oczach zamordowano człowieka. To nie był jakiś anonimowy żołnierz czy ofiara wypadku z wiadomości telewizyjnych. To był ktoś, kto być może kilka minut wcześniej biegł razem ze mną przez łąkę i chował się za pniem wierzby słysząc świst kul i widząc, jak z drzewa sypią się ścięte przez nie liście. (źródło)

Do dziś tzw. zbrodnię lubińską stawia się w jednym rzędzie z masakrą górników w kopalni Wujek. To nie kolejne nudne daty z historii. To dwa wydarzenia, które wstrząsnęły Polską i światem. Władze ludowe rękami służb mundurowych zamordowały obywateli na oczach tłumów.

Wydarzenia z kopalni Wujek znam z lektury, sytuację lubińską z kolei jako dziecko obserwowałem z okna mieszkania kolegi na piątym piętrze. Pamiętam, że nie mogłem wrócić do domu, bo zomowcy wrzucali do klatek schodowych pojemniki z gazem łzawiącym. Wspomnienie to bolesne, bo członek mojej rodziny działał wówczas właśnie po stronie reżimu…

31 sierpnia 1982 roku zginęło trzech uczestników pokojowej manifestacji, a jedenastu zostało rannych. Milicja oddała w sumie przeszło 900 strzałów…

Wódko, pozwól żyć…

Wczoraj na oficjalnym profilu Extra Żytnia pojawia się słynne zdjęcia Krzysztofa Raczkowiaka opatrzone znakiem firmowym wódki i dwoma tekstami następującej treści:

„Kac Vegas? Scenariusz pisany przez Żytnią.”
„Gdy wieczór kawalerski wymknie się spod kontroli. Wina Żytniej?”

Zdjęcie podsyła mi mój przyjaciel, również lubinianin, Mateusz Stan. Natychmiast publikuję je na swoim profilu (nie tylko ja zresztą, bowiem w sieci ruszyła lawina), opatrując stosownym opisem (wybaczcie, że nie zacytuję) i w zasadzie do północy odpowiadam na liczne maile ze strony mediów. Dlatego też opisuję Wam to wszystko dopiero dziś. Pytań pada wiele, bowiem znam nie tylko autora fotografii, ale i rodzinę tragicznie zmarłego Michała Adamowicza.

„Odebrało mi mowę i czucie w członkach… nie mogę w to uwierzyć – żeby zareagować muszę się uspokoić, ale na pewno tego tak nie zostawię” – tak autor najsłynniejszego zdjęcia obrazującego Zbrodnię Lubińską Krzysztof Raczkowiak zareagował w rozmowie z Radiem Wrocław na pomysł zareklamowania jednej z marek wódki. (źródło)

Tymczasem Extra Żytnia reaguje nad podziw szybko. Zdjęcie usunięte zostaje z sieci, ale Internet nie zapomina…

Trzy strzały w stopę jednego dnia

Bielski Polmos nie oddał co prawda 900 strzałów, a jedynie trzy – za to wszystkie we własną stopę.

Pierwszym strzałem (i to z dwururki) była oczywiście publikacja zdjęcia. Nie tylko upokorzono rodzinę zmarłego i zbezczeszczono godność ofiar, ale i złamano prawa autorskie, używając cudzego zdjęcia do reklamy alkoholu. Przypomnę, że fotografia ta jest dostępna w sieci, ale nie oznacza to, że można z niej korzystać bez ograniczeń. To nie jest zdjęcie stockowe. Poza tym wszędzie występuje ono w kontekście jednoznacznym, jako ilustracja tragicznych wydarzeń 1982 roku. Czy można było tego nie zauważyć? Owszem, zdjęcie mógł pobrać debil lub analfabeta. Innej możliwości nie widzę.

Drugim strzałem były wystosowane natychmiast przeprosiny:

W imieniu zespołu Extra Żytniej najmocniej przepraszamy wszystkich, których uraziliśmy naszą publikacją. Pragniemy podkreślić, że publikacja takiej fotografii nie była wynikiem braku szacunku, a naszej nieświadomości. Popełniliśmy błąd i teraz za niego przepraszamy. Dopełnimy wszelkich starań, aby taka sytuacja się nie powtórzyła. Zespół Extra Żytniej (źródło)

Gdzie tu strzał w stopę? To proste. W obliczu tak poważnego błędu ktoś próbuje się wykpić wątpliwej wartości wpisem. Mało tego, zespół Extra Żytniej przeprasza tylko tych, którzy poczuli się urażeni. O rodzinie zamordowanego czy ofiarach stanu wojennego już nie pamięta. A może dalej nie ma świadomości? Osobiście interpretuję ten wpis następująco: „No dobra, czepiacie się, to przepraszamy. Stało się, co się stało. Na wuj drążyć temat?”…

Tymczasem w obliczu takiego kryzysu głos winien zabrać zarząd spółki. Przeprosiny powinny być oficjalne, podpisane nazwiskiem (lub nazwiskami), firma winna posypać głowę popiołem, ściąć kilka głów i najlepiej wpłacić jakąś okrągłą sumkę na konto stosownej fundacji. Zamiast tego wybrano tryb oszczędnościowy w postaci dalszego strugania idioty. Pała z social mediów, pała z PR, pała z myślenia…

Trzecim strzałem był kolejny post, opublikowany sześć godzin po przeprosinach. Nie wiem, gdzie trzyma głowy zespół Extra Żytniej, ale na pewno jest tam ciemno i śmierdzi. Na zasadzie „nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało” opublikowano sielski wizerunek wódeczki w zbożu z opisem następującej treści: „Żeby jesienią było co na stół postawić.”

Dobry, bo tani

Cała ta historia jest częścią większego problemu. Oto bowiem mamy w Polsce od lat następujący łańcuszek nieszczęść:

  1. mało zdolne dziecko idzie do szkoły,
  2. w szkole system dwoi się i troi, by z mało zdolnego zrobić kompletnego debila,
  3. po maturze na poziomie debilnym (sic!) mentalny gimbus idzie na studia,
  4. na studiach system próbuje z debila zrobić jeszcze większego debila,
  5. debil z dyplomem magisterskim szuka pracy,
  6. korpo, które nie odróżnia konia od koniaku, zatrudnia debila, bo jest tani, a tani znaczy dobry,
  7. następuje szczęśliwa faza wzajemnego macania się po tyłkach.

Po co płacić dużo profesjonalistom, skoro można płacić mało idiotom? Tylko że to się potem mści straszliwe. Przekonał się o tym Polmos, przekonały się też boleśnie inne firmy, które musiały potem tłumaczyć się przed UOKiK lub w sądzie, a potem płacić potężne kary. Przypomnijcie sobie chociażby sprawę nc+. 11 milionów kary to kwota nie w kij dmuchał.

Czekam na rozwój wypadków, bowiem sprawa winna zakończyć się w sądzie i stać świętym studium przypadku dla każdego PR-owca. Tymczasem składam szczere wyrazy współczucie członkom rodziny zamordowanego. Nawet nie próbuję sobie wyobrażać, co muszą teraz czuć i przez co przechodzić…

_______________________________

UPDATE:

– Nie ma akceptacji dla profanacji oraz nieetycznego i niemoralnego bezczeszczenia pamięci Michała Adamowicza oraz pozostałych zastrzelonych i rannych tego tragicznego w skutkach dnia Zbrodni Lubińskiej – podkreśla Bogdan Orłowski, szef Solidarności Zagłębia Miedziowego. Związkowcy zapowiadają też skierowanie sprawy do prokuratury. (Czytaj więcej tutaj)

 

  • Andrzej

    Jaki rozwój wypadków? Przesadzacie na maksa i sami tą chorą historię propagujecie. Ktoś faktycznie nieświadomy wtopił na maksa, po czym niczego nie unikając, nie matacząc przeprosił za to. Co ma więcej zrobić? Oddać się w ręce jedynych sprawiedliwych blogerów sieciowych? Wybaczcie, ale błędy się zdarzają każdemu i jeśli umie za to przeprosić, to jak dla mnie sprawy nie ma. No chyba, że ktoś jest nadgorliwy i co dwie godziny coś o tym pisze i pieprzy bez sensu… Rozwój wypadków, kurcze… puknijcie się w głowę, serio…

    • Piotr Piotrowski

      Nieświadomie ukradł zdjęcie? LOL.

    • Andrzej

      Jak rozumiem Ty widziałeś jak owo zdjęcie było ściągane i przetwarzane. Wiesz jaki łańcuszek decyzyjny panuje w firmie za to odpowiedzialnej. Wiesz także co myślała osoba, które owo zdjęcie ściągała.

      Żeby nie było, absolutnie nie popieram kradzieży praw autorskich, ale czasem w internetach tak się dzieje… po prostu. Nie feruj wyroków, dopóki nie wiesz co tam się wydarzyło…

    • Ja

      Czyli sugerujesz że ktoś nie wiedział co robi. I godzisz się na to.

    • Andrzej

      Jest mi z tego powodu odrobinę przykro, ale owszem. Godzę się na to. Z podstawowego powodu – nie mam na to żadnego wpływu. Głupi ludzie byli, są i będą. Im mniej o nich będziemy mówić i pisać, tym lepiej dla nas i dla nich.

    • Dibo

      Typowe myślenie polaczka. Podejście takie jak Twoje jest żałosne i później skutkuje nie tylko przy takich okazjach.

      Autor, w przeciwieństwie do ciebie, chce, może i coś robi.

    • mirosław borubar

      Odnoszę wrażenie – być może mylne, że akurat dlatego, że zna się z osobami bezpośrednio „zainteresowanymi” wpisem na fejsie żytniej. W innych swoich publikacjach autor Drews był dużo bardziej wiarygodny.

    • Ja

      „Godzę się na to”
      Popierasz i akceptujesz bylejakość.
      Z takim podejściem nie ma szans na nic lepszego.

    • bonmot

      Podobnie jak nieświadomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością, tak samo nieświadomość popełniania czynu karalnego również. A że większość Polaków januszy tego nie rozumie efekt jest jaki jest. Żenujące. Dział PR to banda gimbusów w polmosie, wszyscy powinni szukać innej roboty co do joty.

    • kofeina

      Większość Polaków tak robi.

    • Ja

      Właśnie objawiłeś swój poziom.

    • ixi

      Dokładnie tak samo myślę. Czytając ten blogowy wpis zastanawiałem sie co autor jeszcze napisze, by Polmos zrobil. Iść na pielgrzymkę na kolanach do Częstochowy? Afera afera, wtopili, przeprosili. Tylko o nich to zle świadczy, ze zatrudniają amatorów, albo o ich agencji zewnętrznej.

      Wplacac kasę na fundacje….? Chyba was poniosło.

    • Marcin M. Drews

      A widzisz gdzieś przeprosiny skierowane do rodziny zmarłego, którego zwłoki wykorzystano w reklamie?

    • Basspejs

      Przepraszaja wszystkich, ktorych obrazila ta sytuacja, chyba naturalnie bylo to rowniez skierowane do rodziny

    • wybacz ale sa takie historie gdy „standardowe przepraszam” nie to jednak nieco za mało.
      I ta sie do nich zalicza.

    • Ja

      Myślisz, że ja producent wódki powinni pójść na pielgrzymkę rolników (wszak bez zboża nie ma wódy) czy może Pielgrzymkę Apostolstwa Trzeźwości albo Pielgrzymkę Ludzi Pracy?

    • borysses

      Kary za piractwo są określone w kodeksie karnym. Dodatkowo jest jeszcze droga cywilna.

    • wegmar13

      A właśnie kasę. Za zatrudnianie amatorów i ignorancję płaci się grube pieniądze. Firma Project, która zrobiła tą kretyńską reklamę, straciła właśnie kontrakt z „Żytnią”. I twierdzi, że chce zadośćuczynić wszystkim poszkodowanym. Gratuluję ixi lekkiego podejścia (w końcu to nie z jego kieszeni).

    • Marcin M. Drews

      Ano taki rozwój wypadków, że autor zdjęcia prawdopodobnie pójdzie z tym do sądu. A nie jest wykluczone, że rodzina zmarłego również.

    • Andrzej

      Ok, niech idą do sądu, a tam się sprawa rozstrzygnie. Mam wrażenie, że na wielu stronach i blogach wyrok już wydano. Do tego cały czas się tym oburzacie jakby było czym, a de facto, nic się nie stało. Głupek zrobił głupio i wsio. Do tego zostały wystosowane przeprosiny.Dookoła nas cały czas głupi ludzie robią głupie rzeczy. To jeszcze nie powód do afery. Naprawdę jak się to czyta wszystko, to pojawia się w głowie takie głośne WTF?

    • Zi9l

      Głupi ludzie robią głupie błędy, to fakt. Ale tylko totalny dureń twierdzi, że to w sumie normalne i nic się nie stało. Za pewne błędy trzeba zapłacić wysoką cenę, „przepraszam” to nie magiczne słowo, które wszystko naprawia.

    • mirosław borubar

      Tu masz rację. Jakoś nikt nie protestuje pod każdym głupim filmikiem na jutubie, czy programem telewizyjnym. Nie jest fajne takie wybiórcze wybieranie sobie głupich rzeczy do hejtowania. No ale takie czasy, wszystko mamy wybiórcze, demokrację, tolerancję i jak widać też wybiórcze dostrzeganie głupoty. A może po prostu głupie jest to, co blogerzy za takowe uważają, a że tu nacisnęli na odcisk właśnie tej elycie to chce elyta udowodnić, że jest tu najważniejsza i im pokaże.

      Moim zdaniem to jest dużo mniej oburzające zachowanie (bo niewiedza) niż wyklinanie się dzieci w czasie gry w CSa. No ale po co robić o to szerszą aferę skoro można poużywać sobie na wpadce producenta gorzały?

      PS. I chwała za to, że AW na problem YT i CSa w kontekście dzieci co jakiś czas zwraca uwagę.

      PS2. Szkoda, że oprócz iluzji wolności obecny system w dużo większym stopniu kontroluje obywateli niż poprzedni – przypadek, że nikogo to nie oburza i nikt nie robi afery?

    • Marianek Mariankowski

      Bredzisz kolego. Jak sie robi reklamę, to trzeba wiedzieć na 100 procent, co się wykorzystuje, no chyba, że najęliście gimnazjalistę (domyślam sie, ze ksywka Andrzej, to pracownik spółki). Ciekawe gdyby ktos tak „nieświadomie” wykorzystał np. znak firmowy Żytniej do spotu w walce z alkoholizmem ?

    • Andrzej

      Tak, tak. Pracownik spółki, ot co:)

      Męczy fakt robienia afery wokół sprawy, która jest błaha. Jest banalna do bólu. Jakiś nieświadomy facet (tudzież facetka) na mało znaczącym dla świata portalu, umieścił absolutnie niewłaściwą reklamę niespecjalnie znaczącej marki wódki. I jest afera, jakby nie wiadomo co się stało. A powtarzam, nie stało się nic. Czy świat facebooka tak bardzo Was pochłonął, że nie potraficie dostrzec banalności tej sytuacji. Nie macie innych powodów (poważniejszych) do wypunktowania? Czy naprawdę energia tylu ludzi musi być skierowana na taki szczegół?

      Szkoda gadać, więc idę zdać raport prezesowi.

    • jak ktoś nasra na grób twoich rodziców to też powiesz ze to nic specjalnego bo gówno można szmatką zetrzeć?

    • Piotr Skonieczny

      „niespecjalnie znaczącej marki wódki” chyba, że zamiar był właśnie głośnej, darmowej reklamy poprzez antyreklamę, w imię zasady „nie ważne co i jak, ważne żeby o nas mówiono”

    • Elmot

      Czyli za popełnione przestępstwo wystarczy przeprosić na fejsbuku i jest wszystko git?

    • borysses

      Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.

    • Marcin Zawadzki

      Czasem robi się różne głupoty, wiadomo. Czasem za potężną głupotę nie wystarczy zwykłe „przepraszam, niechcący” Nie popieram rytualnego wieszania winowajcy, ale wnerwia mnie chamska chęć załatania wszystkiego jednym zasranym postem z durnymi przeprosinami. Sorry ale teraz trzeba tą żabkę zjeść.

    • wegmar13

      Panie Andrzeju, znalazł Pan słowa bezzasadnej litości dla straconej sprawy, ale Prezes firmy, która zrobiła tą reklamę, nie miał jej dla tego pracownika. Myślę, że w tych sprawach ma lepsze wyczucie od Pana. „Żytnia” zerwała kontrakt z firmą Projekt, która zrobiła reklamę. Dla Pana to oczywiście pozostanie błahostka. Gratuluję.

  • Szczepan

    „mało zdolne dziecko idzie do szkoły,
    w szkole system dwoi się i troi, by z mało zdolnego zrobić kompletnego debila,
    po maturze na poziomie debilnym (sic!) mentalny gimbus idzie na studia,
    na studiach system próbuje z debila zrobić jeszcze większego debila,
    debil z dyplomem magisterskim szuka pracy,
    korpo, które nie odróżnia konia od koniaku, zatrudnia debila, bo jest tani, a tani znaczy dobry,
    następuje szczęśliwa faza wzajemnego macania się po tyłkach.”

    Rozumiem, że was to bulwersuje (i słusznie!) ale sami robicie z siebie buraków na poziomie ‚mentalnego gimbusa po studiach’ obrażając innych w ten sposób…

    • Męczę się właśnie z ostatnim etapem edukacji i „coś w tym jest”. Kilka szczebli niżej to już w ogóle jest uprawianie baranów – jak zboża.

    • kofeina

      Może złe studia?

    • Studia takie, jakie chciałem. Lubię je, ale czasami mam wrażenie, że wiele rzeczy robi się na siłę i kreuje się przed nami bardzo naiwny obraz rzeczywistości „po studiach”. Mówi się, że praca będzie i każdy, kto zechce znajdzie ją w zawodzie. Ja natomiast otwarcie kłócę się już, że ważne jest to, co robisz PODCZAS studiów – bo jak tylko chlejesz na mieście za pieniądze mamusi albo tatusia, to nawet z dyplomem dobrej uczelni można mieć problem po uzyskaniu tytułu. Za mało kompetencji miękkich na studiach, a także idiotyczna praca licencjacka, której nikt nie czyta, a każdy wymaga. Gdzieniegdzie jest już egzamin zamiast pracy pisemnej, co lepiej weryfikuje wiedzę i oczywiście jest bardziej warte tytułu.

    • kofeina

      To może skoro kierunek jest dobry, to uczelnia zła?

      Wziąłeś pod uwagę to, że w zakresie słowa „zechce” mogą być zawarte obecne i przeszłe starania?

      Może poziom pracy licencjackiej jednak zależy bardziej od piszącego ją? To tak samo jak z robieniem czegoś podczas studiów, o czym piszesz.

      Jakoś Twój wpis teraz wygląda jak wyrzut kogoś, kto ma pretensje, że inni balują, a sam nie może. Ogarnij się.

  • Oto bowiem mamy w Polsce od lat następujący łańcuszek nieszczęść:

    Sporo tego jadu. Dobrze, że chociaż Tobie powiodło się w życiu i teraz możesz z dumą poszczycić się jakże wspaniałym zawodem internetowego pismaka.

  • Marianek Mariankowski

    Bardzo dobry artykuł, ostry w wymowie, ale oddający rzeczywistość – szczególnie jako nauczyciel z wykształcenia i doświadczenia w tej pracy popieram uwagi o szkolnictwie. Chamstwo to jeszcze słabe określenie na to, co zrobili z pamięcią zamordowanego człowieka.

    • Ja

      Zgadzam się. Bardzo mocne i bardzo dobre.
      Ale komentarze tutaj to po prostu porażka Polski. „Nic się nie stało” – w pewnych sytuacjach OK, ale to jest przegięcie. Nawet w sporcie „nic się nie stało” obowiązuje do czasu.
      Nie wiem czego teraz uczą w szkołach na j. polskim i historii, ale na pewno efekty są marne.
      „Ten kraj istnieje tylko teoretycznie” – przykre ale coraz bardziej prawdziwe.
      „Idiokracja” – to dzieje się naprawdę.

    • mirosław borubar

      Pochodź w okolicy swojego domu i popatrz co się dzieje. Przeszkadza Ci jakaś anonimowa (z naszego punktu widzenia) wpadka, a nie przeszkadza Ci cała patologia Twojego otoczenia. Bo na 100% w okolicy masz nawywalane śmieci, gdzieś tam chodzą bezdomni i są dzieci, które niedojadają. No ale łatwiej pomądrzyć się na necie.

    • Ja

      Jaka anonimowa wpadka? Autor (firma) jest znana.
      Gdzie ja napisałem że mi nie przeszkadza „cała patologia Twojego otoczenia”?
      Piszesz tylko aby coś napisać?

  • Adam Wotan

    Rozumiem, że mleko się wylało, rozumiem że ktoś nieświadomie wrzucił zdjęcie, ale ten artykuł niczym nie różni się od artykułów w popularnych w naszym kraju tabloidach. Po co robić z tego jakąś „żytniagate”. Takie wtopy były wcześniej i będą w przyszłości. Jutro media o tym zapomną i znajdą inny problem. Producent skruchę wyraził – koniec tematu. Wyzywanie „social media ninja” od skrajnych debili raczej świadczy o waszym niskim poczuciu własnej wartości.

    • spiretec

      Trzeba ucierać nosa takim firmom to inne będą uważały, przynajmniej przez jakiś czas. Co jak co, ale do historii poszanowanie mieć trzeba, bo i ja, i Ty, chodząc po polskiej ziemi stąpamy po licznie rozlanej krwi naszych poprzedników – rodaków, którzy walczyli za ojczyznę. Jaka by ona teraz nie była, oni tego wiedzieć nie mogli.

      Wstydem podwójnym są też prawa autorskie, nawet stawiając obok tak rażącą niewiedzę (mam „ledwie 18 lat”, a sam wiem co to za zdjęcie). Osoba zajmująca się profilem FP lub jakimkolwiek innym w kwestii reklamowej, prawa autorskie powinna znać perfekt, lub chociaż podać źródło (mniejsze zło z tego wszystkiego) gdy już szpeci się fotografię kogoś innego swoim logiem.

    • Po co robić afery, że ktoś pisze/mówi „polskie obozy śmierci”? „Takie wtopy były wcześniej i będą w przyszłości.”

  • Im dużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej przestaję wierzyć, że to był przypadek i efekt „debilizmu”. Obawiam się, że jest gorzej i ktoś to skręcił z premedytacją…

    • Też nie wierzysz w to, że taka aferka spowoduje nagle mniejszą sprzedaż Żytniej, a tylko przyda jej rozgłosu? ;) Coraz bardziej się ku temu skłaniam.

    • Kiedyś pisałem, że te wszystkie bojkoty w Internecie to kpina i tym razem będzie pewnie podobnie. A Żytniej skoczy sprzedaż…

    • indy

      Ryzykowali olbrzymim odszkodowaniem. Nie wiem, czy przełoży się to na zyski.

    • O ile komuś będą wypłacać odszkodowanie

    • indy

      Uważam, że autor zdjęcia i rodzina ofiary powinni domagać się czegoś na cele charytatywne, by z całej sprawy wyciągnąć coś dobrego.

    • Powinni. Pytanie, czy to zrobią i jak zakończy się cała sprawa?

    • indy

      I takie ryzyko musieliby brać pod uwagę, gdyby to było ustawione. A jeśli sąd zajrzy im w księgi i okaże się, że po tej reklamie sprzedaż im faktycznie wzrosła, to po prostu leżą.

    • Piotr Skonieczny

      Dokładnie, jak napisałem już w komentarzu wyżej:

      „niespecjalnie znaczącej marki wódki” chyba, że zamiar był właśnie głośnej, darmowej reklamy poprzez antyreklamę, w imię zasady „nie ważne co i jak, ważne żeby o nas mówiono”

  • Maciej

    Jakie czepianie się… Zdjęcie wywolalo burzę, wiec przeprosili i masz do tego pretensję? Sorry, ale nie rozumiem. Posypali głowę popiołem, usunęli zdjęcie. Większość innych firm pewnie nic by z tym nie zrobilo.

    • są różne rodzaje przepraszam.
      czy takie same przepraszam należy się gdy staniesz komuś w tramwaju na stopę i takie samo gdy naszczasz na grób?

    • borysses

      Ciekawe czy gdyby pały ci wpadły na bazę i znalazły pirackie pliki to czy też byś się wykpił przeprosinami czy jednak zostałbyś zaorany finansowo?

    • Maciej

      Zajebiste porównanie – łamanie prawa przez człowieka, za które ponosi się konsekwencje finansowe/prawne, a fatalna i skandaliczna akcja reklamowa, która nie przyniesie im żadnej grzywny za wyjątkiem naruszenia praw autorskich przez firmę, będącą potentatem w swojej dziedzinie. Następnym razem porównaj konsekwencje prawne miedzy człowiekiem, który ukradł chleb, a rybą zjadającą mniejszą rybkę.

    • borysses

      Czyli kradzież objętych prawem autorskim materiałów i ich modyfikacja i rozpowszechnianie w celach komercyjnych jest ok?

    • Maciej

      Gdzie tak napisałem?

    • Maniiiius

      Wyżej. Bo sprawa dotyczy także tego.

    • Maciej

      To proszę znajdź mi zdanie, gdzie mówię, że cyt. „kradzież objętych prawem autorskim materiałów i ich modyfikacja i rozpowszechnianie w celach komercyjnych jest ok” :)

    • Maniiiius

      Stwierdzasz, że w/w sytuacja to gafa – to wystarczy.

    • Maciej

      Nie wystarczy. Znajdź mi te słowa w moich wypowiedziach lub udowodnij, że z nich takie cos wynika.

    • Maniiiius

      Nie jesteś sędzia we własnej sprawie

    • Maciej

      Tym bardziej ty nie będziesz jesli nie udowodnisz tego o co mnie oskarżasz.

    • Maniiiius

      Udowodniłem

    • Maciej

      Udowodnieniem jest napisanie czegoś w stylu „zgadzam się z przedmowcą”? Czyli jak ktos powie, ze Duda to złodziej i sie z nim zgodzę to udowodnię, ze jest zlodziejem? ;D

    • Maciej

      Inna sprawa – http://kwejk.pl/obrazek/2411755/heheszki.html – ta przeróbka z lądowaniem w Normandii jest popularna. Dlaczego nikt w internecie nie spina, że ktoś przerobił to zdjęcie i sugeruje coś innego, a tutaj jest wielka drama?

    • Maniiiius

      A autor zdjęcia podjął jakieś kroki?

  • kofeina

    Oj Drews, czemu usuwasz nieprzychylny sobie komentarz? A przecież było w nim o wiele mniej jadu niż w Twoim wpisie….

  • Michał Hackleberry

    Żytnia Extra, Czas na Rozbiory.

  • 100% racji.
    NIc dodać nic ująć.

  • Marianek Mariankowski

    Andrzej, albo jest głupi autentycznie, albo tylko udaje? Być może opary alkoholu wydobywające się z nieszczelnych urządzeń do destylacji w tym gównianym polmosie robią swoje i degradują umysły? Jak widać odbierają zdolność krytycznej refleksji a nawet zwyczajnej przyzwoitości. Jeżeli jest Ci przykro, to zwyczajnie milcz. Zarząd powinien przeprosić i milczeć, a ludzie maja prawo krytykować Skończ swoje błazeńskie wypociny, bo tylko sie coraz bardziej pogrążasz i kompromitujesz. Swoją droga spółka niech wynajmie kogoś inteligentniejszego do PR.

    • Ja

      Myślę, że on jest po prostu efektem naszej edukacji. Pewnie jest z pokolenia „gim…” i tyle ile wyniósł ze szkoły tutaj prezentuje.

    • Andrzej

      Już zaczyna się obrażanie. Smutne to. Bo ja nigdzie nie napisałem że problemu nie ma. Napisałem jedynie, że problem jest na tyle mały, że szkoda się nim zajmować. A rozgłaszanie tego jest korzyścią dla głupiego.

      Szkoda, że taki głupi człowiek jak ja, ba, gimbaza wręcz to rozumie, a taki mądry i inteligentny człowiek jak Ty ma problem z pojęciem tego.

      Zarząd przeprosił i milczy. Człowiekiem jestem również ja, i też mam prawo krytykować co nieco. Nie odbieraj mi tego bystrzaku.

    • PAR

      Chłopie… wiesz co to jest empatia? No to wyobraź sobie, co byś czuł, gdyby Twój ojciec dostał wylewu, upadł na ulicy, ktoś zrobił mu zdjęcie, a ono później zostały wykorzystane w kampanii reklamowej z hasłem „Nawalony żul leży na ulicy po udanej libacji”? Też stwierdziłbyś, że zwykłe „przepraszam” wystarczy? Dla Ciebie i dla mnie to tylko zdjęcie, dla innych niesie ono ogromny ładunek emocjonalny i tragiczne wspomnienia. Warto je uszanować, a nie bagatelizować.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      „Dla Ciebie i dla mnie to tylko zdjęcie, dla innych niesie ono ogromny ładunek emocjonalny i tragiczne wspomnienia. Warto je uszanować, a nie bagatelizować”

      Warto nad nimi panować.

    • Andrzej

      Masz 100 racji. Jednak w sytuacji, o której piszesz na pewno nie chciałbym aby cała blogosfera się tym niezdrowo ekscytowała powielając tą gafę. A jako wkurzony człowiek, chciałem, żeby ktoś mi powiedział: Andrzeju, daj spokój, nie warto… Ot i wsio.

    • borysses

      Kradzież dzieła, nieautoryzowana modyfikacja, wykonanie nieautoryzowanej kopii a następnie rozpowszechnianie w celach komercyjnych. To jest przestępstwo nie gafa.

  • Maciej Słojewski

    Żadna firma nie prowadzi sama fanpage. Robi to wybrana agencja PR. Nie kontroluje się na bieżąco tego co wrzucają do sieci. W tym wypadku agencja się skompromitowała. Pewnie zrobił to jakiś młody człowiek który nie ma pojęcia o stanie wojennym. Tak jak piszesz – zarząd żytniej powinien przeprosić, wpłacić okrągłą sumkę na konto fundacji i zmienić agencję PR następnego dnia.
    I tyle.
    Błędy się zdarzają. Nie ma co nad tym robić sabatu czarownic.

    • kofeina

      Są firmy, które samodzielnie prowadzą fanpage. I to nawet takie, które mają setki tysięcy użytkowników.

  • Huckster

    Prawda jest też taka, że gdyby samo zdjęcie pokazać ludziom to 95% by nie wiedziało, że chodzi o stan wojenny, ZOMO i morderstwa milicji. Bo ludzie zapominają albo nie chcą pamiętać.

    • Prawda jest taka, że w szkole uczą na blachę historii egiptu, rzymu itd.
      Polska historia kończy się na 1945 roku. Miałem tak zarówno w gimnazjum jak i liceum. Przyznam szczerze, że sam tego zdjęcia nie kojarzyłem.
      Oczywiście samodzielność i ciekawość robią swoje, ale nie każdy wszystko znajdzie na własną rękę.
      Głupi system edukacji historii, ot co.

    • Huckster

      I może paradoksalnie wiele osób się dzięki tej aferze dowie o wydarzeniach z tamtych lat.

    • Niestety, władza pilnowała żeby wykuć na blachę, że Niemiec był zły, a Rosja przyszła z wielką pomocą (patrz: seriale z tamtych lat).

  • Marek Pleśniar

    nie histeryzowałbym tak. Niedouczony amator w roli marketingowca, czy jak tam się oni nazywają, popełnił gafę a nie zbrodnię.
    na takich i im podobnych w firmach, które kiedyś miały misję i duszę mawiano „Danonki” – bo przychodzili do firm i zaczynali sprzedawać wysoko kwalifikowane usługi jak jogurty
    stykam się z tym regularnie


    nb. protesty i histeria wokół sprawy ma skutki odwrotne – wielu ludzi na przekór histerykom zaczyna kupować taki produkt

    • borysses

      Złamał prawo a nie popełnił gafę.

  • Konrad Sarnowski

    Mam 31 lat – ta fotografia jest tak niesłychanie słynna, że pierwszy raz w życiu ją widzę :] Ale przynajmniej dzięki tej wtopie dowiedziałem się co przedstawia… ;) Think about it.

    • magneto

      Ja jestem trochę starszy i też pierwszy raz widzę. Nie zmienia to jednak faktu, że przygotowując kampanię reklamową po pierwsze powinni się dowiedzieć co to zdjęcie przedstawia, a po drugie zadbać o możliwość jego wykorzystania. Gdyby zrobili choć jedną z tych rzeczy do całej sytuacji by nie doszło.

  • Vilenya

    Aż mi się niedobrze zrobiło od tej nienawiści pałającej z tego tekstu :/

    • Dobra rada – nic nie czytaj w przyszłości – na pewno będzie ci lepiej.

  • borysses

    Jak to u nas jest? Kara za piractwo = wartosc spiraconej rzeczy razy 3 (x 2 byloby gdyby nie doszlo do rozpowszechniania) + grzywna x liczba kopii? Pan Raczkowski ma szanse stac sie bardzo bogatym czlowiekiem. Zgłoszenie sprawy do prokuratury + sprawa cywilna.

  • Regnard

    Prawdę powiedziawszy, mimo że te czasy dość dobrze pamiętam (wiadomego dnia osobiście włączyłem tiwi marki Beryl 102 – i był szum galaktyczny zamiast Teleranka) to tego zdjęcia w życiu nie widziałem. Widzi mi się, że – z całym szacunkiem dla autora i osób „na” – jednak bardziej znana fotka ze stanu wojennego to ta z panzerwagenami pod bannerem filmu „Czas Apokalipsy”.

  • Mike

    Odcinając się od skandalu, który powstał, zastanawia mnie tak naprawdę jedno: czy w osobie wrzucającej to zdjęcie naprawdę nic nie wzbudziło podejrzeń/wątpliwości? Nie znając tego zdjęcia i przyglądając się mu ciężko skojarzyć to z czymś fajnym. Na pierwszy rzut oka ewidentnie osoba niesiona uległa poważnemu wypadkowi bądź nie żyje. I to jest również jedna ze smutnych rzeczy w dzisiejszych czasach – ludzie przestają na wiele rzeczy zwracać uwagę, a bo to czas, a bo się nie chce…

    A i jeszcze dla wszystkich, którzy widzą tylko jedną strone medalu: czy osoba, która wrzuciła to zdjęcie z takim podpisem rzeczywiście nie miała świadomości jego pochodzenia? Nie jest to takie oczywiste. Zatem nie piszcie, że to wtopa bo tego nie wiecie. Sama sprawa być może ucichnie wkrótce albo po rozprawie sądowej, a Żytnia z dużym przytupem przypomniała o swojej obecności. Myślę, że pieniądze jakie musiałaby wydać Żytnia na tak duży rozgłos wielokrotnie przewyższa koszt ewentualnych konsekwencji użycia tego zdjęcia. Czas pokaże.

  • windows jest super

    w tym kraju jest duż
    debili

    • Dariusz G. Jagielski

      Tak. Szczególnie takich co uważają tak jak twoje nazwa użytkownika.

    • windows jest super

      no chyba takich jak ty

    • Dariusz G. Jagielski

      Twoja wypowiedź jest co najmniej niefrasobliwa i tylko potwierdzasz to co, nauka potwierdziła już dawno: Użytkownicy Windowsa cechują się mniejszym średnim poziomem inteligencji niż użytkownicy Windowsa.

      Niestety większość użytkowników z pod znaku rozbitych okien nie zdaje sobie z tego sprawy. Jest to spowodowane tzw. efektem Dunning-Kruegera który jasno stwierdza że często głupie istoty ludzkie i nie tylko nie mają pojęcia jak bardzo niekompetente są. Albo, sprowadzając powyższe zdanie do Twojego poziomu „Jeśtem tak głupiutkim misiem zie nawjet nie wjem jak glupi jeśtem!”

      Także ciesz się ze swojej ignorancji i wielb swój systemik, teraz ze 100% większym kradziejstwem twoich danych. Ja będę korzystał z nie tylko bezpieczniejszego ale też zwyczajnie bardziej zaawansowanego i sprawnego rozwiązania jakim jest Linux. Dziękuję i dobranoc.

    • Frank

      Coś definicja naukowa nie napisała się prawidłowo… Ale to może tylko pomyłka a nie inteligencja.

  • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv
  • Tomasz Wiech
  • Marianek Mariankowski

    Kompletnie nie rozumiem obrońców tego przypadku złodziejstwa (kradzież zdjęcia) i chamstwa (wykorzystanie fotki zamordowanego człowieka do celów komercyjnych). Albo są idiotami, albo faktycznie członkami polmosiku. wypowiem się tu ostatni raz. Stało się i to bardzo źle. Bardzo dobrze, że tak wielu ludzi to krytykuje, bo chamstwo trzeba zwalczać. Andrzej i inni mogą sobie pisać co chcą, tylko pokazując jakimi są indolentami. Mam wręcz podejrzenie, że było to celowe zagranie i próba „sprawdzenia bojem”, czy ludzie to „łykną”. nie łyknęli i chwał im za to.!!! Bojkot produktów tej firmy będzie tez doskonałą odpowiedzią na to, co się stało. P.S. Czyżby jednak opary alkoholu w firmie działały destrukcyjnie na zarząd?

    • magneto

      Wzywasz do bojkotu? Dobre. Akurat podejrzewam, że Ci co ten specyfik piją nawet nie dotrą do tej informacji, a jak już dotrą to i tak nie będą w stanie przeczytać, a nawet jak przeczytają i tak nie zrozumieją.

    • Frank

      … a nawet jak zrozumieją to nie wdrożą.

  • Najsłynniejsze zdjęcie z okresu stanu wojennego? W mojej opinii zdecydowanie „Czas Apokalipsy” w kinie Moskwa ;)

  • Piotr Potulski

    Wyszło niesmacznie, ale artykuł to typowe robienie kupy w wentylator. Zatrudnili gościa od fejsbuka, gość znalazł gdzieś zdjęcie, nie było mu znane (przyznaję, że mi również), zinterpretował to jak zinterpretował i tyle. Przypieprzanie się, że ktoś „ło laboga zdjęcie ukradł” i publikowanie w tym samym artykule własności jak rozumiem Polmosu jest delikatnie mówiąc lekką hipokryzją. Grafika tytułowa sądząc po łatwości jej odnalezienia też prawdopodobnie zajumana.

  • Uzupełnijcie artykuł o info który to Polmos, bo tych jest w Polsce chyba kilkanaście działających, z czego n-1 niczym sobie na pisanie o nich nie zasłużyło…

  • What next?

  • Jurek Pazurek

    Chciałbym pogratulować autorowi tekstu „łańcuszka nieszczęść” ;-) Rewelacyjna przenikliwość perfekcyjnie i z pazurem ukazuje nasz debilny system edukacji. Uśmiałem się na początku – szczególnie rozbawił mnie tekst o koniu i koniaku ;-) ale potem zapłakałem bo przecież ci ludzie już mnie otaczają w wielu firmach a będzie ich coraz więcej i wtedy dopiero okaże się, że „świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia”.

  • _TB_TB_

    „Zgłaszam to do prokuratury”. Ja nie znam żadnego nazwiska ofiary stanu wojennego. Myślę, że zdecydowana większość targetu kampanii w social media nie zna. Nie zna tego zdjęcia, nie zna tej historii. Autor kampanii pewnie też nie zna. Ale jasne, zlinczujmy :-)