Kontrowersyjny amerykański dokumentalista – Michael Moore, autor między innymi takich filmów jak “Fahrenheit 9/11″ oraz “Sicko”, ogłosił ostatnio, że jego najnowszy film będzie miał premierę wyłącznie w sieci. “Slacker Uprising” to dokument, który reżyser zrealizował w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej w 2004 roku.
Film dostępny będzie od 23 września przez trzy tygodnie w sieci za darmo dla wszystkich zainteresowanych. Dystrybucją najnowszego obrazu Michaela Moore’a zajmie się serwis Blip.tv. Natomiast w październiku dokument trafi do normalnej sprzedaży na DVD za pośrednictwem Amazon oraz wypożyczalni Netflix. Moore oświadczył, że film od początku miał być prezentem dla fanów reżysera, stąd też decyzja o rezygnacji z kinowej premiery filmu na rzecz internetu.
Trailer filmu
Michael Moore jest kolejnym twórcą, który decyduje się poddać weryfikacji internautów. Produkcja filmu kosztowało reżysera 2 mln $, dla tego też możemy wierzyć, że prędzej czy później film się zwróci nie tylko za sprawą sprzedaży, ale i różnych licencji emisyjnych. Wcześniej na takie posunięcie zdecydował się zespół Radiohead, o którym pisałem w lipcu.
Źródło wiadomości: Yahoo! News






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Bardzo dobre posunięcie inni filmowcy powinni brać z niego przykład. Przecież jak ktoś chce zdobyć film bez płacenia za niego to go zdobędzie. Brawo dla Pana Moore
Prezent dla fanów reżysera z okazji zbliżających się wyborów:)
Tacy jak on zmienią świat. Bo uświadamiają ludzi wykorzystując w umiejętny sposób Internet w pomysłowy sposób. O merytoryce nie wspomnę.
Nazywanie Moore’a dokumentalistą to jakiś ponury żart.
Od strony uzytkownika: zgadzam sie ze filmy powinny byc dostepne w sieci bez oplat. Od strony firmy: – z jakiej racji mamy rezygnowac z 500mln dolarow (nowy Batman) przychodow ze sprzedazy biletow?
Mysle ze jezeli lacza beda szybsze – bedzie mozliwosc dystrybucji przez internet – zamiast np. na DVD. Co do kin – lubie ogladac filmy w kinie.
[...] czas temu pisałem na Antyweb o dokumentaliście Michaelu Moorze, który swoje najnowsze dzieło postanowił w myśl [...]