12

Koniec z mydleniem oczu na Steamie. Na kartach produktów tylko grafiki wyciągnięte z gry

Ile razy daliście się oszukać ślicznymi grafikami promującymi jakiś tytuł w cyfrowym sklepie? Wygląda na to, że przynajmniej na Steamie takie mydlenie oczu podrasowanymi obrazkami niedługo przejdzie do lamusa.

Ładne opakowanie zachęca do zakupu w praktycznie każdej branży. W growej nie jest inaczej i nawet jeśli filmowy zwiastun nie będzie się starał pokazać gry w lepszym świetle niż powinien, swoje zrobią grafiki w cyfrowych sklepach. Nie oszukujmy się, ludzie kupują oczami, szczególnie jeśli robią to szybko. I wbrew temu, co mogłoby Wam się wydawać, nie każdy szuka w sieci recenzji czy wideo nagranych bezpośrednio w grze.

Bardzo doceniam pracę włożoną w grafiki koncepcyjne, podobnie jak grafiki inspirowane samą grą – świetnie nadają się na tapetę pulpitu, ale czy pokazują jak wygląda gra? No chyba nie. I najwyraźniej tak samo zaczęło wreszcie uważać Valve, bowiem na platformie Steam szykują się zmiany. Te dotkną twórców i wydawców, ale na pewno korzystnie odbiją się na naszych zakupach.

Valve chce, by kupujący doskonale wiedzieli na co wydają pieniądze. A chce to osiągnąć przymuszając producentów i wydawców do umieszczania na Steamie obrazków pokazujących faktyczną rozgrywkę. Takie screeny mają zastąpić masę grafik niezwiązanych z tym, co widzimy na ekranie po zakupie jakiegoś tytułu. Co Wy na to?

Pomysł bardzo fajny, zdziwiony jestem dlaczego Valve zdecydowało się wprowadzić go w życie dopiero teraz. Pozostaje jednak pytanie kto, jak i na ile mocno będzie pilnował całej sprawy. Biorąc pod uwagę, ile produkcji można w cyfrowym sklepie kupić, raczej wątpię

Na Steamie zasad trzeba przestrzegać i gry naruszające nowy regulamin mogą być zwyczajnie usunięte z usługi lub w jakiś sposób zawieszone w sklepie – przynajmniej do momentu aż wydawca/twórca nie podmieni aktualnych grafik. Valve samo daje przykład – jeśli spojrzycie na Dotę 2, ilustracje związane z grą zniknęły, a na ich miejscach pojawiły się obrazki wyciągnięte z samej gry.

Koniec z wciskaniem kitu?

Spotkaliście się kiedyś z określeniem „bullshot”? To popularne w branży gier określenie powstałe z połączenia słów bullshit i screenshot. Tym mianem określa się podrasowane grafiki prezentujące rzekome screeny z gry. Nie będę podawał konkretnych przykładów, ale na pewno widzieliście przepiękne screeny w materiałach promocyjnych – tak ładne, że aż nierealne. Potem uruchamialiście swoją kopię gry na jakimś mocnym PC-ie za grube tysiące – patrzyliście na ekran, a potem na screen, potem znów na ekran i znów na screen. Niestety promocyjnych obrazków nikt nie kontroluje i tak naprawdę twórca lub wydawca może pokazywać co chce i najwyżej później będzie musiał zmierzyć się z falą krytyki. Ale co taką zagrywką sprzeda – to jego. Fajnie, że Valve robi coś w tym temacie i mam nadzieję, że na samym pomyśle i jego ogłoszeniu się nie skończy, a materiały promujące grę w cyfrowym sklepie faktycznie będą poddawane kontroli. Czego sobie i Wam życzę.

grafika: 1, 2

źródło

  • Piotr Kotnis

    No, najwyższa pora zaktualizować screenshoty do No Man’s Sky :)

    • Mateusz

      Teraz to już „po ptokach” ;)

    • Paweł Winiarski

      No nie do końca (chociaż w przypadku NS może i masz rację). Ale pamiętaj, że są jeszcze promocje i masa ludzi wtedy kupuje gry.

    • Mateusz

      Właściwie to odniosłem się do NMS, wieść się rozniosła i gra wyrobiła sobie taką opinię, że raczej sukcesu na steamie przynajmniej już nigdy nie osiągnie.
      To że na steam gry będę mieć screeny z gier zamiast grafik promocyjnych to kropla w morzu. Sporo osób kupuje z zewnętrznych sklepach, a tam samowolka będzie trwać w najlepsze.

  • Jestem Lujem

    Wszystkie trailery gier to bullshoty

  • „Ile razy daliście się oszukać ślicznymi grafikami promującymi jakiś tytuł w cyfrowym sklepie?”
    A Autor? Ile razy dał się oszukać? :D Czy tylko tak sobie pisze? ;)

  • Joel

    Bardzo dobra zmiana, ale muszę przyznać, że nigdy nie kupiłem gry bez obejrzenia gameplayu z niej, a tym bardziej rzeczywistych screenshotów.

    • Paweł Winiarski

      No właśnie, gdyby wszyscy robili tak, jak Ty – nie byłoby potem rozczarowania.

  • GLOCK

    ja osobiście ze Steam’a nie korzystam ale uważam ze Valve powinien zając sie tez grami w early access i tym jak długo one tam sa.nie wiem na jakich zasadach producenci są rozliczani za gry,jak to dziala w early access ale moim zdaniem dziwna sytuacją jest 6 lat obecności w EA albo klika DLC a gra nadal nieskończona-przykład DAY-Z.

  • Henryk Karłowicz

    O, Gaben jakby nieco chudszy :-)

  • Czekam jeszcze na przymus wydawania wersji demo przed premierą. Kiedyś to było normalne i było extra.

  • Zbyszek

    „…branży. W growej nie jest inaczej…”, kurde siedzę już ładny kawał czasu poza granicami kraju i nie wiedziałem, że tak dynamicznie zmienia się mój język ojczysty ;-)