• Nowe reguły w App store – nie dla bikini, gołej skóry i skojarzeń z seksem!

    • Data: 22.02.2010 19:23
    • 6,750 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 54 »

    Kiedy ostatnio pisałem o tym, że Apple uchroni nas przed zapaścią w grzeszną utratę moralności nie widziałem, że sprawy zajdą aż tak daleko. Developer aplikacja na iPhona, który rozmawiał ponoć z pracownikiem Apple dowiedział się o nowych zasadach jakie będą wdrożone w proces zatwierdzania aplikacji.

    Oto one, cytuję w oryginale gdyż ma to lepszy wydźwięk (dla tych którzy mają problemy językowe polecam google translatora):

    1. No images of women in bikinis!
    2. No images of men in bikinis!
    3. No skin (he seriously said this)
    4. No silhouettes that indicate that Wobble can be used for wobbling boobs
    5. No sexual connotations or innuendo: boobs, babes, booty, sex – all banned
    6. Nothing that can be sexually arousing!!
    7. No apps will be approved that in any way imply sexual content

    Doszło do tego, że są usuwane aplikacje (pokaz ćwiczeń dla kobiet) z zdjęciami kobiet w strojach do fitnesu. Pod znakiem zapytania stoją też treści sportowe np. z zawodów pływackich gdzie jak wiemy kobiet są w strojach kąpielowych. Właściciele sklepów z bielizną, którzy w aplikacjach umieścili modelki w ich biustonoszach czy majtkach też już mogą się pożegnać z app store. Nadchodzi więc nowa era w której korporacja będzie za nas myśleć – nie ma się jednak czego obawiać chronić nas będzie geniusz Steva Jobsa który jak widać jest również człowiekiem z zasadami.

    Tak na poważnie to mam nadzieje, że to wszystko tylko plotki. Nie sądzę aby ktoś w Apple do reszty zwariował ustanawiając takie absurdalne reguły i pchając się w klasyczną cenzurę.

    Tags: ,

    KOMENTARZE

    1. dc1: @bartosz - przyznaj sie ze to Ty powiedziales Steve'owi ze | flaker.pl

      [...] reklama dc1 przed chwilą @bartosz – przyznaj sie ze to Ty powiedziales Steve'owi ze w AppStore i na Flakerze nie zyczysz sobie rozneglizowanych kobiet?:) antyweb.pl/…e-nie-dla-bikini-golej-sk… [...]

    2. Tomasz Pietrowski

      przesada :) troche golego cialka nigdy nikomu nie zaszkodzilo :)

    3. Apple i cenzura « dc1 "blog"

      [...] Ku uciesze wszystkich swoich fanbojow, Apple wprowadza kolejne ograniczenia w AppStore – tym razem aplikacje nie moga miec nawet cienia erotyzmu. U Grzegorza znajdziecie wiecej szczegolow. [...]

    4. dc1

      Czytajac co wypisuja uzytkownicy produktow Apple, mozna spokojnie dojsc do wniosku, ze i tak nie sa w stanie samodzielnie myslec a nawet podejmowac decyzji. Co powie Steve – to prawda absolutna (a sproboj sie z nimi niezgadzac…;). Wystaczylo zobaczyc reakcje na Snow Leoparda – marny update, dla wielu fanbojow (i samego Apple) wazny, wrecz milowy krok.

    5. No skin in AppStore – srsly! « lazy webdesigner & admin

      [...] Szczerze, nie zależy mi na tym, aby to okazało się nieprawdą… In english + kilka słów po polsku [...]

    6. Piotr Bujok

      Od dawna wiem, że świat staje na głowie ale czegoś takiego to sie nie spodziewałem. Tak jak piszesz pozostaje mieć nadzieje, że to jakieś plotki.

    7. Markus

      Ja padłem ze śmiechu na punkcie drugim “No images of men in bikinis!”, który notabene popieram ;)

    8. Wreszcie poprawne treści w App Store? « Pasted

      [...] na Antyweb.pl) Tagi: App Store, Apple, iPhone, seks Ten wpis został napisany przez Sierant na 22 [...]

    9. Arnold Buzdygan

      Zaczął Twarzobóg – od usuwania zdjęć kobiet, które chwaliły się jak karmią piersią swoje pociechy.

      Dodam, że nawet w krajach muzułmańskich nikogo nie gorszy ani nie dziwi taki widok.
      No ale cóż… nie od dawna wiadomo, że Amerykanie są p….
      Hektolitry krwii i flaków nie gorszą, a kawałek gołej skóry? – olaboga!

      pozdrawiam
      Arek

    10. Pee

      Moim skromnym zdaniem to przesada. Nie powinni ingerować w nasze prywatne sprawy. Co im szkodzi, że coś sobie oglądniemy? Oświeci mnie ktoś ?

    11. Marcin

      Według mnie taka polityka może bardzo szybko zabrać klientów Apple. Dbałość o użytkowników to jedno, ale cenzurowanie to lekka przesada. Chyba, że celują w nowy target, dzieci w wieku przedszkolnym…

      • Marcin Zielinski

        Żenada… jaka cenzura? Czy bezgraniczny dostęp do pornografii i erotyki to oznaka wolności?

        Tak jak już wcześniej pisałem, może opublikujecie zdjęcia swojej Żony, Córki, Siostry???

        Dla mnie ten krok Apple to bardzo dobry krok i bardzo poprawił wizerunek tej firmy.

    12. WildWezyr

      Bez emocji: albo to plotka, albo wielka szansa dla Android Market i podobnych.

      Jeżeli faktycznie komuś od AppStore odbiło, to tak jednak nie do końca: http://www.google.com/buzz/wildwezyr/4rGzdBw2728/While-Other-Bikini-Apps-Are-Banned-iTunes-Promotes

      a jeśli w Apple pójdą po całości i developerzy zaczną im odchodzić, to mam nadzieję, że przejdą do Android Market i będzie tam wysyp dobrych aplikacji.

    13. Grzegorz Marczak

      Marcin Zielinski: Żenada… jaka cenzura? Czy bezgraniczny dostęp do pornografii i erotyki to oznaka wolności?
      Tak jak już wcześniej pisałem, może opublikujecie zdjęcia swojej Żony, Córki, Siostry???

      To najbardziej absurdalny komentarz jaki czytałem od fanboja apple – nie wierzę, że można być tak krótkowzrocznym i tak zapatrzonym w tę firmę.

      A jak ci się kobieta w bikini i nagie cycki od razu z pornografią kojarzą to ostrzegam, że w dorosłym życiu “niestety” takich widoków nie ominiesz :)

    14. {o}

      Firma Steve’a Jobsa ma święte prawo oferować takie produkty, jakie chce i nikt z was nie ma prawa nakazać jej publikacji treści, które uważa za niestosowne. Tak samo, jak blog Grzegorza Marczaka ma święte prawo opisywać startupy, jakie chce i nikt nie ma prawa zmuszać go, żeby pojawił się tu opis tego, czy tamtego. Jak zrobię startup masturbacja-odkurzaczem.pl i Grzegorz Marczak nie będzie chciał o nim napisać, to też będzie cenzura?

      Kiedyś walka z cenzurą dotyczyła Mickiewicza, zbrodni katyńskiej. A wy chcecie walczyć o… wirtualne cycki.

    15. Mariusz Droździel

      Przepychanki fanbojów Apple z tymi, którzy Apple znaja tylko z Internetu to spory ruch na stronie. Tym niemniej wałkowanie tego samego w kółko robi się nużące. Swoją drogą, ciekawe, czy jak się w końcu sytuacja się wyjaśni, to pojawi się tutaj sprostowanie. :-)

    16. MarianB

      Developer aplikacja na iPhona, który rozmawiała [...] – to zdanie jest tragiczne.

      A co do Apple to aplikacja Playboya jakoś im nie przeszkadza…

    17. Marcin Zielinski

      Grzegorz Marczak: To najbardziej absurdalny komentarz jaki czytałem od fanboja apple – nie wierzę, że można być tak krótkowzrocznym i tak zapatrzonym w tę firmę. A jak ci się kobieta w bikini i nagie cycki od razu z pornografią kojarzą to ostrzegam, że w dorosłym życiu “niestety” takich widoków nie ominiesz :)

      Oj! Grzesiu, Grzesiu :)… Nie jestem fanbojem Apple :)… niesamowite, że zostałem o to posądzony… od wielu lat jestem wierny technologii Microsft i uważam tę firmę za lidera… a Apple, za rozgoryczone dziecko, które cały czas stara się zawojować swoimi “innowacyjnymi” zabawkami cały świat.

      Jeśli chodzi o dorosłe życie, to niestety wiem, że syfu w postaci roznegliżowanych kobiet jest pełno (i nie mówię tu o pięknie kobiety, tylko o produkcie jaki się z niej zrobiło)… i wszyscy piewcy “wolności” mówią o tym, że każdy może wybrać. Tylko ja nie mam wyboru i moje dzieci też nie mają wyboru… jadą metrem i widzą g… w postaci reklamy Playboya, CKM. Wchodzę na Onet to samo, na antyweb to samo…

      Może Tobie to nie przeszkadza i z dzieckiem, żoną sobie takie rzeczy oglądasz… nie wnikam… ale ja nie chce dziecku 2 letniemu, czy 5 letniemu, a nawet starszemu tłumaczyć czemu ta pani jest tak ubrana…

      Grzegorzu i inni zadajcie sobie trud i poczytajcie ile dobra niosą bronione przez Was treści… wysilcie się, a nie klepcie papke jaka daja media. Niestety statystki są przeciw promowanej przez Was wolności… nawet w USA zmieniają podejście do tematu, bo człowiek się degraduje… szukajcie w historii Rzym, Grecja i inne cywilizacje upadły wtedy, gdy obyczaje upadły.

      • Grzegorz Marczak

        Jakiemu dwu letniemu dziecku, o czym ty piszesz? Przypomnę, że aby mieć takie aplikacje na telefonie trzeba je najpierw ściągnąć. Więc tatuś musi chcieć je obejrzeć…. Poza tym istnieje system zabezpieczający w iphonie treści przed dziećmi czy nie?

        No i na końcu – cały internet jest pełen seksu – co z tym zrobisz? Chcesz z krucjatą krzyżową wyruszyć? Będziesz decydował, że a jest dobre a b jest złe. I nie wkładaj tutaj komuś w usta obrony pornografii, bo to nie o to chodzi.

        Kolejny absurdalny twój komentarz. No i jeszcze jedno – rany boskie gdzie ty widzisz na antyweb roznegliżowane kobiety?

      • Marcin Zielinski

        I ogólnie śmieszne jest to, że “dorośli” tak bardzo bronią głupich, bezsensownych, bezwartościowych aplikacji… chłopcy w piaskownicy tak się zachowują:)… zabrano im ich zabawki i się popłakali.

        I tak jak {o} powiedział… kiedyś walczono z cenzurą Mickiewicza, a dzisiaj z prymitywnymi aplikacjami.

        Śmieszne i tragiczne w tym samym czasie.

      • theon

        @Marcin Zielinski, nie chodzi o obronę jakiś głupich aplikacji z sztucznymi piersiami, ale o to że zaczynają myśleć za nas, co jest dla nas odpowiednie, lepsze, a co nie. Niech każdy sam o tym zdecyduje.

    18. Grzegorz Marczak

      Marcin Zielinski: I ogólnie śmieszne jest to, że “dorośli” tak bardzo bronią głupich, bezsensownych, bezwartościowych aplikacji… chłopcy w piaskownicy tak się zachowują:)… zabrano im ich zabawki i się popłakali.I tak jak {o} powiedział… kiedyś walczono z cenzurą Mickiewicza, a dzisiaj z prymitywnymi aplikacjami.
      Śmieszne i tragiczne w tym samym czasie.

      Nie rozumiesz o co chodzi czy udajesz? Szanuję twoje przekonania religijne czy cokolwiek tobą kieruję. Ty jednak też uszanuj prawa innych do oglądania gołych cynków i kobie w bikini na swoim telefonie. Nie podoba ci się to – nie ściągasz aplikacji. Inni chcą sobie pooglądać i też ściągają.

      Inaczej za chwilę Apple uzna co możemy czytać i jakie filmy oglądać

      • Marcin Zielinski

        “Nie rozumiesz o co chodzi czy udajesz? Szanuję twoje przekonania religijne czy cokolwiek tobą kieruję. Ty jednak też uszanuj prawa innych do oglądania gołych cynków i kobie w bikini na swoim telefonie.”

        Oj!… Oglądaj ile chcesz:) są nawet wydzielone sklepy i domy w których możesz… tylko nie wiem, czy wiesz część tej działalności jest nielegalne i ścigana przez prawo… a dlaczego ? Bo jest złe.

        Popatrz na to tak… narkotyki są złe… a już dzisiaj walczy się o to by część ich zalegalizować… robi się wyrwe, ustępstwo by później zrobić kolejną.

        I uszanuj to, że nie chcę oglądać reklam z kobietami sprowadzonymi do przedmiotu. Niestety muszę, bo Ty i piewcy wolności powiedzieli, że nie ma w tym nic złego i robią na tym kasę.

        Twoja piaskownica rób co chcesz… obędę się bez Twojego bloga.

    19. Marcin Zielinski

      Kolejny absurdalny twój komentarz. No i jeszcze jedno – rany boskie gdzie ty widzisz na antyweb roznegliżowane kobiety?

      Hehe… no tak… popatrz na reklamy jakie się u Ciebie pojawiaja… ale to nie Ty je zamieszczasz :) jesteś czysty :)

      “No i na końcu – cały internet jest pełen seksu – co z tym zrobisz? Chcesz z krucjatą krzyżową wyruszyć? Będziesz decydował, że a jest dobre a b jest złe.”

      No kolejny absurdalny komentarz z Twojej strony… To że wszyscy jedza gówno, to znaczy, że ja mam jeść gówno??? Rozumiesz o czym mówie?

      “Jakiemu dwu letniemu dziecku, o czym ty piszesz? Przypomnę, że aby mieć takie aplikacje na telefonie trzeba je najpierw ściągnąć. Więc tatuś musi chcieć je obejrzeć…. Poza tym istnieje system ”

      Przeczytaj Grzegorz co napisałem… bilbordy i wszedobylska golizna w reklamie, artykułach (głupiej czekoladki nie można przedstawić bez kobiety, która orgazmu dostaje).

      No i nie bardzo widze sens, żeby kontynować dyskusje, bo Ty mi o zabezpieczeniach mówisz… niezła spirala, twórzmy erotykę, a później stwórzmy systemy za kasę, które będą ją wycinać, dajmy kasę psychologą by leczyli młodych ludzi z uzależnień… dajmy prezerwatywy w szkole, bo dzieci musza być bezpieczne. Absurd i bzdura…

      I Grzesiu nie przekonasz mnie swoimi inteligentnymi tekstami o wolności, czas pokaże kto miał racje.

      “I nie wkładaj tutaj komuś w usta obrony pornografii, bo to nie o to chodzi.”

      To czego bronisz??? Czemu nie możesz powiedzieć, że faktycznie niech sobie wytną te treści, bo one żadnej wartości nie dają… tylko walczysz o to by pozostały :)

      • dc1

        Jezeli kobieta w stroju kapielowym to porno, to zdjecie dziecka (np. w krotkich spodenkach) – powinno byc traktowane jako pedofilia.

        To sie nazywa popadanie w skrajnosci.

      • MrCichy

        O, troll! I to karmiony…

        A jeśli nie troll (w co nie wierzę…), to powiem tak: Apple ma prawo cenzurować swój sklep. My mamy prawo się z tego śmiać i nie korzystać ze sklepu Apple. Nie chodzi o to, że rzucam się na każdy kawałek odkrytego ciała, ale chcę mieć taką możliwość – i nie lubię, jak ktoś za mnie decyduje, co jest OK, a co nie. Może Jobs na basen w dresie chodzi, kto wie…ale przecież bokserzy też walczą tylko w majtkach. To co – Gołotę mi zablokują?:)

    20. Maciej Tabert

      Treści gorszące w Sieci (i nie tylko) to problem, który budzi spore emocje. Szczególnie, że nie ma jasnych definicji, co również powoduje nieporozumienia jak powyżej.

      Mam pytanie do Pana Zielińskiego, jak się Pan zapatruje na alkohol i papierosy?

      • Marcin Zielinski

        :) Pytanie podchwytliwe… mam nadzieje, że zadane z troski o prawdę, a nie by szukać dziury w całym:)…

        Alkohol i papierosy są trucizną dla organizmu:) – to każdy wie… erotyka i pornografia też (tylko, że dotyka innej sfery człowieka niefizycznej)… to może nie jest już takie oczywiste, bo dotyczy duchowości, ale psychologowie już dziś dochodzą do wniosków, że niepanowanie w sferze erotycznej związane z pornografią powoduje zanik uczuć wyższych.

        Każdy wie, że nawet małe ilości alkoholu dla dziecka mogą być tragiczne w skutkach… u dorosłego człowieka, nadmiar wypitego alkoholu powoduje ostre zatrucie, a w przypadku nadużywania… utratę kontroli i człowieczeństwa.

        To samo dotyczy papierosów… badania potwierdzają, że papierosy powodują raka… a bierne palenie jest jeszcze bardziej szkodliwe niż palenie aktywne.

        Dostęp do alkoholu i papierosów z lepszym lub większym skutkiem są ograniczane dla małych dzieci i osób nieletnich… a także chorych.

        Chociaż wielkie koncerny i lobbyści wydają dużo pieniędzy by te fakty “ukryć”, “umniejszyć”…

        A co z erotyką i pornografią? Plakat, zdjęcie w internecie, “edukacja seksualna” są już same w sobie szkodliwą treścią, która powinna być ograniczana. Bo o ile alkohol i papierosy fizycznie trzeba kupić i się napić/zapalić o tyle “golizna” obecna w masmediach i reklamie jest dostępna za darmo… nic nie muszę robić! Zauważ, że od samego patrzenia na butelkę wódki, czy papierosa nic się w organizmie nie dzieje. A przy erotyce i pornografii już tak do końca nie jest – szczególnie, gdy kontakt z nią ma młody nie ukształtowany człowiek.

        Mickiewicz pisał, że na dnie ludzkiego oceanu drzemie potwór, którego każdy musi okiełznać… niestety dostęp do erotyki i pornografi osłabia mocno człowieka… nie bez znaczenia jest to, że osoby które nie radzą sobie ze swoja sferą erotyczną, nie radzą sobie z narkotykami i alkoholem…

        Oczywiście zrelatywizować i podważyć można wszystko i wszelkie wartości… w imię wolności. A dla mnie jest to poprostu okradanie ludzi i robienie z nich niewolników.

      • Maciej Tabert

        Niestety trudno znaleźć złoty środek pomiędzy hasłami wolnościowymi a ochroną nieletnich. Może wskazałby Pan swoją definicję treści niedozwolonych, ponieważ mam wrażenie, że w komentarzach mieszane są różne wątki, niekoniecznie nakładające się na siebie.

        Co do papierosów i alkoholu, w przeciwieństwie do głównego tematu dyskusji tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Obie używki zabijają i uzależniają, statystyki są zatrważające. Moim zdaniem trudno rozróżniać i potępiać wyłącznie narkotyki, to pachnie obłudą.

    21. no_0ne

      Tomek Sułkowski:
      Fakt, absurdalny – ale od razu fanboj? Ależ Ty na tych ludzi jesteś cięty. A to przecież może być zwykły szary słuchacz Radia M :p

      A Ty za to jesteś prymitywny, co pokazują dwa słowa-wytrychy “Radio Maryja”. Osobiście dziwiłbym się takim ograniczeniom, ale i nie miałbym absolutnie nic przeciwko nim. Doszliście do takiego poziomu (hm… nie wiem jak to nazwać), że utożsamiacie porno z wolnością?

      Oddajecie większość owoców pracy państwu pod przymusem i nie widać głośnych protestów, natomiast ewentualne pozbawienie Was możliwości onanizmu z iPhonem w drugim ręku, to straszliwy dramat?

    22. Tomasz Płókarz

      MrCichy:
      O, troll! I to karmiony…
      A jeśli nie troll (w co nie wierzę…), to powiem tak: Apple ma prawo cenzurować swój sklep. My mamy prawo się z tego śmiać i nie korzystać ze sklepu Apple. Nie chodzi o to, że rzucam się na każdy kawałek odkrytego ciała, ale chcę mieć taką możliwość – i nie lubię, jak ktoś za mnie decyduje, co jest OK, a co nie. Może Jobs na basen w dresie chodzi, kto wie…ale przecież bokserzy też walczą tylko w majtkach. To co – Gołotę mi zablokują?:)

      Od kiedy trollowanie polega na głoszeniu niepopularnych w pewnym środowisku poglądów? Zwracam uwagę, że w swym oburzeniu zgadzacie się z Arnoldem Buzdyganem :) I kto tu trolluje? :)

      Jest nieistotne, czy erotyka, strzelanki, aplikacje o zielonym interfejsie, są szkodliwe dla dzieci czy nie.

      Jedyną ciekawą kwestią jest: że z wymienionych tylko wyrzucenie ero/porno z App Store potrafi wzbudzić aż takie oburzenie. CENZURA! Giewałt! Jak tak można?! Wiele mówi to o oburzonych…

      Zdaje się, że teraz każdy producent gadżetu musi wstawić gołą d… na tapetę, żeby pryncypialnie odciąć się od tych groźnych moherów. Jeśli tego nie zrobi, poczujecie się osaczeni, prawda?

      Tylko nagababa daje Wam poczucie wolności i osobistego bezpieczeństwa?

      • Grzegorz Marczak

        Jak ja lubię takie spłycanie sprawy – przecież nie wszystko jest pornografią. Rozumiem jednak, że metoda ci się podoba – nie będziemy zastanawiać się czy coś jest hard porno, soft czy erotykiem i wytniemy wszystko w pień i będzie spokój tak? To potem zróbmy to samo z literaturą i filmami, każda scena z seksem to pornos i kasujemy.

        Czy to tak trudno zrozumieć, że tu nikt nie broni pornografii tylko wszystko co przy okazji dostanie po tyłku

      • MrCichy

        Ciekawy tok myślenia. Jeśli spotkają się dwa trolle i jeden będzie twierdził, że jest zima, a drugi że lato – to przyznanie racji któremukolwiek z nich będzie trollowaniem?;) Nie obchodzi mnie, kto jakie poglądy przedstawia, czy zgadza się ze mną w całości, czy tylko w części. Widzę trolla – mówię “troll”. Poniżej wyjaśniłem, o co mi chodzi…

        Grzegorz już Ci wyjaśnił, że spłycanie sprawy nie zaprowadzi nas daleko. Nie chodzi o to, żeby wszędzie były gołe baby, bo inaczej czujemy się niepewnie. Niepewnie czuję się wiedząc, że ktoś chce myśleć za mnie. Na szczęście – z Jabłuszka nie korzystam, nie mój problem. Ale solidaryzuję się z uciskanymi:)

        Poza tym – bikini, odkryta skóra… Serio? Pudzian i Otylia to symbole seksu?;)

    23. Tomasz Płókarz

      O! Wpadłem właśnie na znakomity pomysł. Założę sobie bloxa i zacznę tam masowo embedować (legalnie, oczywiście, w każdym aspekcie) filmiki z redtube, pornhuba, tube8 i tym podobnych.

      Co prawda w regulaminie Bloxa stoi wielce niepokojący fragment…

      —————————–

      § 6

      Niedopuszczalne jest podejmowanie na stronach blogów działań sprzecznych z prawem, uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe lub naruszających zasady Netykiety, w tym w szczególności niedopuszczalne jest:

      a) umieszczanie przez użytkowników na stronach ich blogów treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy też propagujących przemoc, jak również treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe (…)

      ——————–

      …ale myślę, że gdzie jak gdzie, na Czerską długie ręce ojca Tadeusza nie sięgają. A Wy, jak myślicie? Będzie OK?

    24. Tomasz Płókarz

      Grzegorz Marczak: Jak ja lubię takie spłycanie sprawy – przecież nie wszystko jest pornografią. Rozumiem jednak, że metoda ci się podoba – nie będziemy zastanawiać się czy coś jest hard porno, soft czy erotykiem i wytniemy wszystko w pień i będzie spokój tak? To potem zróbmy to samo z literaturą i filmami, każda scena z seksem to pornos i kasujemy.Czy to tak trudno zrozumieć, że tu nikt nie broni pornografii tylko wszystko co przy okazji dostanie po tyłku

      Ja też uważam, że z tym bikini to pewna przesada. Aczkolwiek są naprawdę rózne bikini ;-)

      Idzie tu o wolność. I śmiem twierdzić, że to Ty, podobnie jak większość obecnych tu komentatorów, korzystaniu z wolności przez Apple się sprzeciwiacie.

      Wyrzucenie czegokolwiek z App Store (również jakiegoś rodzaju literatury, a nawet blokada w iPadzie stron internetowych prowadzonych przez – dajmy na to – autora Grzegorza Marczaka, autora Tomasza Płókarza lub autora /potrzebne wpisać/) jest swobodną decyzją jednego z wielu podmiotów działających na wolnym rynku.

      To nie jest spłycanie problemu, tu idzie właśnie o zasady. I o niezrozumienie różnicy miedzy cenzurą a swobodnymi decyzjami (w tym wypadku) biznesowymi.

      Nikt tu nie broni porno, ale niektórzy chcą, by było koniecznie wszędzie?

    25. Marcin Zielinski

      Maciej Tabert: Niestety trudno znaleźć złoty środek pomiędzy hasłami wolnościowymi a ochroną nieletnich. Może wskazałby Pan swoją definicję treści niedozwolonych, ponieważ mam wrażenie, że w komentarzach mieszane są różne wątki, niekoniecznie nakładające się na siebie.

      Definicja jest bardzo prosta. Czy dostęp do danej treści/produktu rozwija danego człowieka, czy staje się on bardziej wolny, samodzielny?

      Dobrym testem jakości treści/produktu jest zadanie sobie pytania, czy gdyby rzecz miała wyjść na jaw np: przy żonie, przy córce, przy synu, przy ojcu, czy matce, czy innej osobie, której na mnie zależy, czy wstydziłbym się tego co obejrzałem/użyłem/zrobiłem?

      Oczywiście ten test może przejść osoba, która jest ukształtowana i ma dobre pojęcie wstydu. Jeśli jest bezwstydnikiem, będzie mogła zrobić wszystko bez poczucia winy… ale to inny temat. Dzisiaj od dzieciństwa coraz to nowsze idee zabijają i przesuwają w nas zdrowy i niezbędny wstyd (który pozwala wytwarzać nam granice).

      No i chciałbym zaznaczyć jedną rzecz: że jeszcze jakieś 100 lat temu (hola, hola, żyjemy 21 wieku!:)) obecne bikini budziłoby przynajmniej zakłopotanie i rumieńce na twarzy. Dzisiaj można chodzić prawie nago. To co kiedyś było już niesmaczne, dzisiaj jest ok… granica została przesunięta.

      Co do papierosów i alkoholu, w przeciwieństwie do głównego tematu dyskusji tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Obie używki zabijają i uzależniają, statystyki są zatrważające. Moim zdaniem trudno rozróżniać i potępiać wyłącznie narkotyki, to pachnie obłudą.

      :) Dla mnie papierosy i alkohol praktycznie nie istnieją… raz na kilka miesięcy napije się piwa lub wina. Te dwa trunki w małych ilościach nawet poprawiają trawienie, oczyszczają nerki;)… Patrząc jednak na skalę problemu ludzi, którzy są uzależnieni… przeżyłbym gdyby tych produktów nie było.

    26. Marcin Zielinski

      MrCichy: O, troll! I to karmiony…A jeśli nie troll (w co nie wierzę…), to powiem tak: Apple ma prawo cenzurować swój sklep.

      Jeśli taką masz definicję Trolla to znaczy, że to komplement:)… bardzo mi miło. Od dzisiaj będę uznawał to określenie za pozytywne;)… Uwierz mi, że mogę być Trollem, słuchaczem Radia Maryja, staroświeckim, czy jak to inaczej mnie nazwiesz… nie popłaczę się i nie obrażę:)… Nie zmieni to mojego światopoglądu, ani nie zniszczy mojego poczucia wartości, czy samooceny. Niestety nie jesteś dla mnie żadnym autorytetem.

      Chciałbym zaznaczyć, że ja nie robiłem do nikogo osobistych komentarzy. Wyrażałem swoje zdanie na temat “cenzury”, przedstawiłem swój pogląd na temat wszechobecnej golizny… i dlaczego krok Apple (pomimo iż jestem raczej przeciwnikiem Apple) jest dobry… podobnie zresztą jak wyjście Google z Chin…

      • MrCichy

        Autorytetem? Rozbawiłeś mnie na początku dnia, serio. Dzięki.
        Za Wiki:
        Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych.

        Wywołujesz kłótnię? Wysyłasz kontrowersyjne przekazy? Jednak troll. To nie miał być komplement czy obelga. To smutny fakt. Troll siedzi w jakimś stopniu w każdym z nas – i czasem się objawia. Twój objawił się tu. Ale – jak widzisz – szanuję Twojego trolla i go karmię:)

        I skąd Ci się to Radio Maryja wzięło? Czy przy każdej dyskusji musi się pojawić typ, który Radiem Maryja musi się podeprzeć / wyśmiać / zacytować? Parafrazując: “odwalcie się od Radia”:)

        Marcin Zielinski: (…)bilbordy i wszedobylska golizna w reklamie, artykułach (głupiej czekoladki nie można przedstawić bez kobiety, która orgazmu dostaje).

        Rozłożyłeś mnie tym. Z ciekawości wpisałem w wyszukiwarkę grafiki Google hasła “milka”, “wedel”, “goplana” i “terravita”. Pomijając Wedla – cała reszta nie miała nic wspólnego z seksem. Jeśli ktoś wszędzie gołe baby widzi, to – mówiąc delikatnie – ma problem.

        To teraz zjem obsceniczną czekoladkę, a jutro – wizyta w miejscu skrajnych chuci, siedlisku pedofilii, homoseksualizmu i rozpasanej pornografii. Na basen idę…

    27. Kasia

      Grzegorz Marczak: Jak ja lubię takie spłycanie sprawy – przecież nie wszystko jest pornografią. Rozumiem jednak, że metoda ci się podoba – nie będziemy zastanawiać się czy coś jest hard porno, soft czy erotykiem i wytniemy wszystko w pień i będzie spokój tak? To potem zróbmy to samo z literaturą i filmami, każda scena z seksem to pornos i kasujemy.Czy to tak trudno zrozumieć, że tu nikt nie broni pornografii tylko wszystko co przy okazji dostanie po tyłku

      Doprawdy, to co tu przeczytałam, to więcej niż żałosne… :)… jakie ciekawe, wiele mówiące o większości tu komentujących na czele z autorem bloga potraktowanie tematu tzw. wolności. :) Ciekawe, że to “wszystko co przy okazji dostanie po tyłku” sprowadza się w powyższych komentarzach autora bloga i reszty zwolenników tej “wolności” w gruncie rzeczy do gołych cycków, tyłka, itd. itp.

      Chciałoby się rzec, że jakaś płytka ta wasza definicja wolności…
      Ciekawe, że decyzja założyciela Apple, który ma takie, a nie inne zasady i jego decyzją jest, co wyrzuci z app store a co zostawi sprawia tak olbrzymie oburzenie i komentowanie tego jako cenzura… brzmi nieco absurdalnie… biorąc pod uwagę, że jako właściciel firmy ma do tego całkowite prawo… rozumiem, że przedsiębiorca, właściciel firmy (jak zwał tak zwał) nie może swobodnie oferować swoim klientom tego, co uważa za słuszne i zgodne z jego zasadami, polityką, etc. A jest zdany tylko i wyłącznie na łaskę klientów, którzy zamiast niego decydują, jaką usługę ów przedsiębiorca będzie sprzedawać klientom … a jak sam spróbuje wprowadzić coś, co będzie zgodne z jego polityką, marketingiem, zasadami, to rozumiem, że to już jest cenzura… hmmm… to w takim razie muszę przyznać, że ja stale cenzuruję swoich klientów.

      Ciekawe, że jako odbieranie wolności przedstawione tu zostało usuwanie aplikacji zdaniem appla niestosownych dla dzieci,itd. a już brakiem wolności nie jest np. to, że takie treści są dostępne do ściągnięcia na np. iphona i matka czy ojciec musi martwić się jak zabezpieczać różnymi programami do tego przeznaczanymi dziecko przed takim wszelkiej maści “gównem” … to jak rozumiem już nie jest brakiem wolności…
      Ciekawe, że wolna i swobodna decyzja o zarządzaniu firmą i usługami, które się ludziom dostarcza wywołała takie oburzenie w imię wolności… doprawdy to niestety mówi wiele o broniących tak zaciekle tej tzw. “wolności”, wypowiadających się tu z takim rozgoryczeniem komentatorach … :)
      Doprawdy Panowie… czy aż tak niedowartościowaniu i zakompleksieni jesteście , żeby utożsamiać wolność tylko i wyłącznie z oglądaniem gołych cycków etc.?

      Smutne to, że tak płytko podchodzicie do tematu wolności i dodatkowo, że tak instrumentalnie traktujecie kobietę… i nasuwa mi się na koniec stwierdzenie, że jako kobieta współczuję waszym partnerkom życiowym tak “głębokiego ” podejścia ich facetów do “wolności”… choć jeszcze bardziej współczuję waszym dzieciom… bo one niestety nieświadomie chłoną, to co im przekazujecie… widzą w was autorytet i nie dostrzegają czy to, co na co dzień nazywacie przy nich np. wolnością ma jakąś wartość czy może jest tak płytkie jak zaprezentowane tu podejście.

      • Grzegorz Marczak

        Dziękujemy za przemowę – wprawdzie moim zdaniem nic ona nie wniosła do dyskusji ale rozumiem, że miałeś przemożną chęć powtórzenie argumentów innych. Piękne uogólnienie i bicie w takie wartości jak dziecko i rodzina.

        Nie dogadamy się jednak bo rozmawiamy cały czas o różnych rzeczach. Ja też chcę moje dzieci bronić przed wszystkim co złe i niedobre. Tak samo pornografie wywaliłbym z internetu bez żalu. Nie chcę natomiast aby ktoś za mnie decydował czy coś jest dobre czy złe skoro jest zgodne z prawem.

    28. Kasia Maciejko

      “Your comment is awaiting moderation.”

      Rozumiem, że ta moderacja komentarzy jest przejawem tak propagowanej tu wolności. :)

      Śmieszne, zwłaszcza w kontekście powyższego bulwersowania się wolnością i swobodą Apple’a.

    29. Marcin Zielinski

      MrCichy: Autorytetem? Rozbawiłeś mnie na początku dnia, serio. Dzięki.Za Wiki:Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych.
      Wywołujesz kłótnię? Wysyłasz kontrowersyjne przekazy? Jednak troll. To nie miał być komplement czy obelga. To smutny fakt. Troll siedzi w jakimś stopniu w każdym z nas – i czasem się objawia. Twój objawił się tu. Ale – jak widzisz – szanuję Twojego trolla i go karmię:)I skąd Ci się to Radio Maryja wzięło? Czy przy każdej dyskusji musi się pojawić typ, który Radiem Maryja musi się podeprzeć / wyśmiać / zacytować? Parafrazując: “odwalcie się od Radia”:)Rozłożyłeś mnie tym. Z ciekawości wpisałem w wyszukiwarkę grafiki Google hasła “milka”, “wedel”, “goplana” i “terravita”. Pomijając Wedla – cała reszta nie miała nic wspólnego z seksem. Jeśli ktoś wszędzie gołe baby widzi, to – mówiąc delikatnie – ma problem. To teraz zjem obsceniczną czekoladkę, a jutro – wizyta w miejscu skrajnych chuci, siedlisku pedofilii, homoseksualizmu i rozpasanej pornografii. Na basen idę…

      Hehehe… to powodzenia… Twój komentarz świadczy jak zrozumiałeś to co chciałem przekazać. Kompletnie nie złapałeś sedna sprawy:) Cóż moje umiejętności literackie nie pozwalają mi lepiej tego wyjaśnić, wiec sobie daruję… szkoda czasu…

      Miłego dnia życzę.

      • MrCichy

        Marcin Zielinski:
        Kompletnie nie złapałeś sedna sprawy:) Cóż moje umiejętności literackie nie pozwalają mi lepiej tego wyjaśnić, wiec sobie daruję… szkoda czasu…

        Darujesz sobie? Mój troll zjadł Twojego trolla:) Pornografia:Marcin Zieliński – 1:0
        Również miłego dnia i nieco więcej luzu:)

    30. Marcin Zielinski

      Grzegorz Marczak: Dziękujemy za przemowę – wprawdzie moim zdaniem nic ona nie wniosła do dyskusji ale rozumiem, że miałeś przemożną chęć powtórzenie argumentów innych. Piękne uogólnienie i bicie w takie wartości jak dziecko i rodzina.Nie dogadamy się jednak bo rozmawiamy cały czas o różnych rzeczach. Ja też chcę moje dzieci bronić przed wszystkim co złe i niedobre. Tak samo pornografie wywaliłbym z internetu bez żalu. Nie chcę natomiast aby ktoś za mnie decydował czy coś jest dobre czy złe skoro jest zgodne z prawem.

      Grzegorzu chciałem zauważyć, że robisz dokładnie to samo co Apple, tylko w inny sposób. Chcesz mówić co jest dobre, a co złe… Dla Ciebie dobre = zgodne z prawem, złe = niezgodne z prawem… Jednocześnie zabraniasz tego Stevovi Jobsowi… Nie jest nie zgodne z prawem wycinanie erotyki z AppStore… tak? czy nie?

      Według mnie prawo jest stanowione przez ludzi, by regulować i chronić społeczeństwo, by stworzyć mechanizm sankcji i jakiegoś ładu… Prawo nie mówi nam co jest dobre, a co złe, tylko mówi nam jakie kary poniesiemy jak popełnimy jeden czy drugi czyn. Czy skoro w Hollandi narkotyki są legalne zgodne z prawem, to znaczy, że na tym małym wycinku świata narkotyki są dobre? Moim zdaniem nie… złe są wszędzie.

      Wystarczy wejść na naszą scenę polityczną by zobaczyć, że prawo nie koniecznie jest tak tworzone… że prawo nie zawsze wiąże się ze sprawiedliwością.

      Masz w jednym miejscu racje… nie dogadamy się.

      Miłego dnia… nie będę Ci już generowal ruchu i nie będziesz już mógł sobie tworzyć kółka wzajemnej adoracji na http://www.google.com/buzz/grzegorz.marczak/aURXCr782Xf/Mam-nowy-trend-na-AW-byli-ju%C5%BC-pury%C5%9Bci-j%C4%99zykow

    31. Marcin Zielinski

      Grzegorz Marczak: i po co się tak wychylasz? Twój komentarz wpadł do moderacji ponieważ tak uznał mechanizm w WP – ja nie robię pre moderacji.

      Morda w kubeł i nie bulgotać? Słyszałem już o takim modelu represji.

      • MrCichy

        Jedni wszędzie widzą gołe baby, a inni – wszędzie węszą cenzurę. I automatyczne przerzucenie komentarza do moderacji jakoś tak ironicznie komentują, jak pani Kasia. Można ich zignorować, można spokojnie wyjaśnić, jak działa automat – a można napisać “i po co się tak wychylasz?”… Ale represje? To już chyba nadinterpretacja:)

        Grzegorz, Ty tyranie represjonujący!

    32. Jacek Artymiak

      To czyszczenie sklepu z konkurencji dla appów Playboya i Sports Illustrated.

      W iTunes App Store są równi i równiejsi. Apple ma system kontroli rodzicielskiej, który np. przy instalowaniu InstaPaper (także w wersji Free) ostrzega o tym, że mogą pojawić się na iPhodzie lub iPhonie treści dla osób powyżej 17 roku życia, co jest idiotyzmem, ponieważ kto zna Instapaper wie, że do tego serwisu sami wklejamy łącza do stron w sieci, wiec świadonie decydujemy o tym, co pojawi się na iPhonie lub iPodzie. Aby problem rozwiązać wystarczyłoby stworzyć kategorię X-Rated albo Adult i wsadzić tam te wszystkie gołe popierdujące tyłki (taki jest poziom sporej części usuniętych appów). Tyle, że wtedy trzebaby pewnie wsadzić tam też utwory muzyczne, płyty i filmy, w których występują treści “dla dorosłych”. To jednak nie spodobałoby się dużym wytwórniom i wydawcom, bo musieliby konkurować z np. Penthouse. O wiele łatwiej jest wywalić apki maluczkich developerów.

      • WildWezyr

        Temat jest już częściowo nieaktualny, Apple po cichu przywraca aplikacje omyłkowo usunięte w ramach cyckowej czystki. Wracają m.in. oferty sklepów z bikini.

        A kategorię 18+ powinni moim zdaniem stworzyć i też skończyć z hipokryzją – najwięcej porno – dowolnie perwersyjnego lub lekkiego (co kto woli, o ile są to jego klimaty) jest dostępne i po wsze czasy raczej będzie przez… Safari. Osobnym tematem jest, że omijając AppStore dostawcy porno (i nie tylko) potrafią na użytkownikach iPhone’ów zarabiać (brak Flasha im nie przeszkadza!).

        Równi i równiejsi w kontekście wpuszczania do AppStore byli zawsze, niezrozumiałe reguły – też od zawsze. Robisz aplikację = podejmujesz ryzyko – to też od zawsze (odkąd istnieje AppStore) jest wiadomo i nie dotyczy tylko kategorii okołoerotycznych.

    Odpowiedz

    Connect with Facebook