Od dzisiaj możemy podziwiać nową wersję personalizowanej strony startowej Google, czyli iGoogle. Zmian może nie jest dużo, ale są znaczące. Prowadzą one do tego, do czego dąży większość serwisów, do utrzymania użytkownika jak najdłużej na stronie.
Przyjrzyjmy się tym zmianom. Po pierwsze, menu zakładek (czyli oddzielnych stron) znajduje się teraz z lewej strony, dzięki czemu na stronie można zmieścić więcej gadżetów. Po drugie, Google umożliwiło partnerom i deweloperom tworzenie większych gadżetów, czyli takich, które zajmują całą stronę, a nie tylko mały kawałek.
Z tego drugiego usprawnienia korzysta już samo Google, które przy okazji nowej odsłony iGoogle poprawiło wygląd swoich własnych usług na spersonalizowanej stronie startowej, Google Readera, Gmaila oraz Google Finance.
Zewnętrzni dostawcy treści też nie próżnują i stworzyli już nowe gadżety korzystające z funkcji canvas, czyli możliwości korzystania z całej strony. Są to m.in. New York Times, Wall Street Journal, TVGuide.
Póki co nowe iGoogle działa tylko w angielskiej wersji. Pewnie niedługo będzie też dostępne w języku polskim. Może wtedy powrócę do używania iGoogle. Zniechęciłam się właśnie tym natłokiem małych gadżetów, na których ciężko było cokolwiek przeczytać. Zdecydowanie jest to dobry ruch ze strony Google. Tworzą oni uniwersalny interfejs dla swoich produktów. Coś, czego brakowało mi już od dawna. Chciałam, żeby Google stworzyło coś na kształt Zenbe. I chyba idzie to właśnie w tym kierunku.



Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

tak, google idzie w dobrą stronę
Istnieje jeszcze inny, zupełnie niedoceniany konkurent igoogle – to my.live.com
Gadżety są co prawda niewiele większe (jeśli się ustawi cztery kolumny, co bardzo przydatne przy obecnych monitorach), ale za to czcionka mniejsza no i podglad na mouseover.
Przyjemne.
Yahoo tez coś podobnego, a nawet powiedziałbym lepszego, szykuje, obecnie jeszcze jest to w fazie testów ale już niedługo w podobny sposób spersonifikować będzie można stronę główną yahoo.com
To już wiem teraz, czemu to tak dziwnie wyglądało kiedy zalogowałem się tam wczoraj. :|
Z anglojęzycznej wersji korzystam od zawsze, bo na początku dowiedziałem się, że tylko w tej wersji działa zmiana skórek. Więc mam już na stałe dodany “?hl=en” na końcu adresu iGoogle’a. :)
Świetny pomysł! Już mi się podoba! Dużo lepiej to wygląda niż poprzednia wersja. Ciekawe kiedy będzie w polskiej wersji taki wygląd ale na biedę można korzystać z angielskiej.
Zaczynam się zastanawiać czy to blog newsowy o internecie czy o google…;(
Czesc Arturze
Jestem stala bywalczynia twojego bloga Ostatnio w sieci natrafilam na
dziwna rzecz w wyszukiwarce google
wpisalam slowo mp3 i wyskoczylo ponad miliard stron probowalam przejsc do
podstrony 100 i sie bardzo zdziwilam bo wyszukiwanie w
google konczy sie na 99 podstronie dalej jest powietrze po prostu nie ma
nicw sumie na slowo mp3 google pokazuje okolo 1000 stron zamiast miliardow
jakpisze u gory ciekawostka jest taka ze na kazde zapytanie google pokazuje 99
pod stron i dalej nie ma nic moze poruszyl bys ten temat na swoim blogu
moze
ktos ma na to jakies logiczne wytlumaczenie ?
Pozdrawiam cie serdecznie
Paulina
A ja jako przeciwnik wpychania się google wszędzie propaguję netvibes :)
Fajne, może teraz się przekonam do iGoogle
[...] http://antyweb.pl/nowa-odslona-igoogle/ [...]