Pierwszy silny dowód wskazujący na możliwość istnienia oceanu pod powierzchnią lodowej skorupy Europy został zapewniony przez misję Galileo (NASA). Jej celem było zbadanie Jowisza oraz jego księżyców. W momencie gdy sonda kosmiczna Galileo przelatywała blisko Europy, jej magnetometr wykazał, że księżyc posiada indukowane pole magnetyczne, które może wskazywać na istnienie pokładów słonej wody znajdującej się pod jego powierzchnią.

Pod koniec 2015 roku Kongres USA skierował do NASA dyrektywę, mówiącą o opracowaniu koncepcji na lądownik, który miałby zostać wysłany na powierzchnię Europy. W związku z tym NASA utworzyła 21 osobowy zespół, którego zadaniem było ustalenie koncepcji misji oraz jej podstawowych celów. Jaki jest priorytet? Szukać śladów życia.

Europa to najważniejszy kandydat na potencjalny nośnik życia w naszym Układzie Słonecznym (inny niż Ziemia). Wszystko wskazuje na to, że najprawdopodobniej pod lodową skorupą o grubości od 15 do 25 km jest ocean słonej wody o głębokości ok. 100 km. Mimo tego, iż księżyc Jowisza jest trochę mniejszy od naszego, może tam być dwukrotnie więcej wody niż na naszej planecie. Jakby tego było mało, siły pływowe spowodowane bliską odległością gazowego olbrzyma generują ciepło we wnętrzu Europy, a znajdująca się tam woda powinna mieć kontakt z rozgrzanym skalistym dnem.

W poszukiwaniu życia na Europie

NASA opracowała 3 główne cele misji: szukanie śladów życia, oszacowanie przystępności tego miejsca dla życia (nawet gdyby go tam aktualnie nie było), zrozumienie czy istnieje potencjał na kolejne, bardziej zaawansowane misje.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w końcu Europie zostanie poświęcone naprawdę sporo uwagi. Przede wszystkim, jeszcze przed wydaniem najnowszej dyrektywy, NASA i tak planowała misję o nazwie Clipper. Jej start został przewidziany na okolice roku 2020. W skrócie będzie ona polegać na wejściu sondy na orbitę Jowisza i regularnym przelatywaniu w okolicy Europy, dzięki czemu będzie można wykonywać różne pomiary. Aparatura musi być bardzo odporna na zgubne działanie promieniowania będącego wynikiem silnego pola magnetycznego Jowisza.

Później możemy oczekiwać osobnej misji, mającej na celu umieszczenie na powierzchni tego księżyca amerykańskiego lądownika, co pozwoli uzyskać jeszcze więcej informacji o fascynującej Europie, która być może skrywa w sobie jakąś prostą formę życia.

Na koniec, potencjał kolejnych misji. Sam fakt, że jednym z kluczowych celów lądownika będzie sprawdzenie możliwości związanych z wysłaniem czegoś głębiej pod lodową powierzchnię lub nawet do oceanu Europy, mówi wiele – ten księżyc jest wysoko na liście priorytetów.

Księżyc Jowisza może pobudzać wyobraźnię

Gdyby za dekadę albo dwie okazało się, że istnieje życie w naszym Układzie Słonecznym, które narodziło się poza Ziemią, mielibyśmy szansę na usłyszenie o jednym z najważniejszych przełomów w historii ludzkości. Dlatego cieszy mnie, że w relatywnie krótkim czasie dojdzie do przeprowadzenia takich misji. Jestem też ciekaw jakie reakcje mogłoby to wywołać w naszym społeczeństwie. Standardowo zapewne wielu stwierdziłoby, że to wymysły i kłamstwa, inni rzuciliby czymś w stylu: „no i co z tego?”, a jeszcze inni byliby tym szczerze zaciekawieni. Co do innych mniej standardowych reakcji, trzeba poczekać i zobaczyć, może będziemy mieli szansę je zaobserwować?

Źródło 1, 2