40

Najpierw szastali kasą, teraz dzielą się na dwie firmy, by przetrwać. Trudne chwile legendy Doliny Krzemowej

Ta informacja nie może być zaskoczeniem, temat wisiał w powietrzu od kilku kwartałów. Teraz przyszedł po prostu czas na realizację zapowiedzi sprzed kilkunastu miesięcy, na swoiste postawienie kropki nad i: HP dzieli się na dwie firmy. Dlaczego? By zwiększyć swoje szanse na dobre wyniki w szybko zmieniającym się biznesie. Opinie dotyczące tego czy uda się to osiągnąć są oczywiście podzielone – niektórzy pewnie już stawiają krzyżyk […]

Ta informacja nie może być zaskoczeniem, temat wisiał w powietrzu od kilku kwartałów. Teraz przyszedł po prostu czas na realizację zapowiedzi sprzed kilkunastu miesięcy, na swoiste postawienie kropki nad i: HP dzieli się na dwie firmy. Dlaczego? By zwiększyć swoje szanse na dobre wyniki w szybko zmieniającym się biznesie. Opinie dotyczące tego czy uda się to osiągnąć są oczywiście podzielone – niektórzy pewnie już stawiają krzyżyk na tej firmie. A raczej krzyżyki na tych firmach.

Ojcowie-założyciele Doliny Krzemowej

HP to firma o długiej historii. Oczywiście na tle innych graczy z działki IT. Biznes powstał ponad siedem dekad temu, a panowie Hewlett i Packard założyli go w… garażu. W podobnych warunkach powstało potem sporo firm w Kalifornii, ludzie wzorowali się na twórcach HP. Firma nie wpłynęła na rozwój branży IT wyłącznie przez wprowadzanie nowych rozwiązań technologicznych, badania, patenty czy inwestycje (których nie brakowało). Ważniejsze jest chyba to, że wypracowano w niej sposób działania, który nakręcił startupowe podwórko. Opracowano filozofię korporacyjną wpływającą na inżynierów, menedżerów, programistów przez sporą część XX wieku. W tych warunkach, w ich strukturach wykuto kadry, które współtworzyły w USA sektor IT.

Z tego punktu widzenia HP jest niezwykle istotną korporacją w historii amerykańskiej gospodarki, często podkreśla się jej wpływ na Dolinę Krzemową, niewiele osób chyba bagatelizuje tę kwestię. Trzeba jednak podkreślić że to przeszłość. Kalifornijskie centrum innowacji może i nie wyglądałoby tak jak dziś bez HP, ale też szybko otrząsnęłoby się, gdyby firma wyparowała z tego biznesu. To przypomina sytuację z Nokią w segmencie komórkowym czy z Fordem w sektorze motoryzacyjnym. Miliony ludzi nie będą płakać po firmie tygodniami – niektórzy nie zauważyliby, że zniknęła.

Na kłopoty pracowano długo i systematycznie

HP znalazło się w trudnej sytuacji i z tym chyba niewiele osób będzie się spierać. Kapitalizacja korporacji wynosi kilkadziesiąt miliardów dolarów, niewiele więcej niż wycena Ubera, do kapitalizacji Microsoftu, Facebooka czy Google jej daleko. Wyniki nie są oszałamiające, od kilku lat zwalnia się liczne grupy pracowników, oszczędności poszukuje się zatrudniając ludzi w państwach o niższych zarobkach. To nadal kolos, dla którego pracuje kilkaset tysięcy osób, korporacja o rocznych przychodach przekraczających sto miliardów dolarów, gracz z potężną marką. Ale też z wielkimi problemami.

Na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat podjęto tam sporo błędnych decyzji. Wydano dziesiątki miliardów dolarów na przejęcia, które przyniosły chyba więcej szkód niż pożytku, często zmieniano priorytety i strategię, niweczono w mgnieniu oka efekty kilku lat pracy. Spory wpływ miała na to częsta zmiana CEO: pojawiali się nowi ludzie, którzy wprowadzali swoje porządki, eksperymentowali i znikali. Czasem w atmosferze skandalu – jeśli nie obyczajowego (Mark Hurd), to biznesowego (Leo Apotheker). „Zabawa w mobile”, która kosztowała firmę kilka miliardów dolarów, najlepiej obrazuje ten problem.

HP giełda

Czas na zmiany

Obecne władze firmy postanowiły zrobić w niej porządek i wyprowadzić biznes na prostą dokonując podziału giganta. Powstały dwie firmy (od dzisiaj to oficjalny i dokonany podział), które będą podobne pod względem osiąganych przychodów – ponad 50 mld dolarów w skali roku. Pierwsza firma to HP Inc., którą dowodzić będzie Dion Weisler – skupi się ona na biznesie konsumenckim: komputerach i drukarkach. Interes nastawiony na rynek korporacyjny będzie się nazywał HP Enterprise, rolę CEO pełni tu Meg Whitman. Pod względem zatrudnienia znacznie większy będzie ten drugi gracz.

Co mają dać zmiany? Lepszy przepływ informacji, poprawę decyzyjności i elastyczności, korporacje będą się mogły skupić na tym, co dla nich najważniejsze. Zamiast molocha na glinianych nogach mają powstać dwie duże korporacje, ale funkcjonujące na zasadach startupu. O ile to w ogóle możliwe. Podział prowadzący do konsolidacji. Może w tak pokrętny sposób to wytłumaczę. Słuszny krok? O tym przekonamy się dopiero za kilak lat – po owocach poznacie…

HP wyniki

Z pewnością jest to odważna decyzja i Meg Whitman może być kojarzona w przyszłości jako ta osoba, która dobiła HP lub jako szefowa, która wyprowadziła biznes na prostą po dłuższym okresie kiepskiego zarządzania. Podział z pewnością stwarza większe szanse na przejęcie tych firm – będzie łatwiej i taniej. Pojawia się jednak pytanie: kto chciałby to kupić? Lista chętnych jest naprawdę uboga i dotyczy to obu korporacji. Zmniejsza się ryzyko tego, że słabszy oddział pociągnie za sobą w dół mocniejszy, ale jednocześnie zdejmuje się gwarancję tego, że w chwili potężnego kryzysu ten silniejszy pomoże słabszemu. Możliwe, że ewentualni kupcy poczekają jeszcze kilka lat z nadzieją, że firmy wpadną w poważne tarapaty i na stół trzeba będzie wyłożyć znacznie mniejsze pieniądze niż obecnie.

Microsoft pokazał, że można prowadzić jednocześnie biznes konsumencki i korporacyjny, te dwa „silniki” świetnie się uzupełniają, firma jest bezpieczna. HP najwyraźniej nie widziało szans na powtórzenie osiągnięcia korporacji z Redmond, pozostało już tylko dzielenie, zwalnianie, głęboka restrukturyzacja. Jedni stwierdzą, że decyzja była słuszna, że ten swoisty dinozaur Doliny Krzemowej nie mógł funkcjonować na starych zasadach, inni będą przekonywać, że to początek końca, bo żadem gracz nie przetrwa w obecnych warunkach. Ciekawe, kto ma rację?

Jedno jest pewne: dalsze pogarszanie się sytuacji HP i wynikające z tego kłopoty byłyby nieprzyjemną informacją. Głównie ze względu na sentyment i historię opisane wyżej. Ale dla biznesu nie będzie to wstrząs.

  • Krzysztof Łoziński

    Tak jak HP robi w konia użytkowników swoich drukarek to chyba żadna inna nie potrafi. Małe i drogie tusze, sprzęt z wbudowanym softem uszkadzającym drukarkę po okresie gwarancji tylko oni tak potrafią. Sprzedawałem drukarki długi czas i wiem co to za jakość. Mają parę lepszych modeli ale nie kupię dla siebie nigdy w życiu HP

    • AerLupus

      Żadna korporacja nie jest święta, ale moim zdaniem taka tendencyjna i krzywdząca opinia jest zdecydowanie nie na miejscu.
      A już teoria spiskowa o sofcie uszkadzającym sprzęt po okresie gwarancji?
      Jeśli tak jest, to jakim sposobem HP ma ponad 50% udziały w drukarkach atramentowych?
      Jednoznacznie nazwiesz nabywców ich sprzętu debilami dającymi się robić w konia?
      Proponuję tylko więcej obiektywizmu, a nie heit.

    • Kajo

      Z tym postarzaniem to trochę przesada, ale faktem jest, że mniej więcej od 2000 r. HP robi jedne z najgorszych drukarek pod względem trwałości i możliwości serwisu,mają faktycznie na przełomie tych kilku lat tylko kilka modeli wartych uwagi i nie są one cenowo zorientowane na zwykłego Kowalskiego. Sam fakt, że cały czas używają w tańszych modelach plastikowych rolek do podawania papieru o czymś świadczy. Ceny tuszy to osobna kwestia i tu żadna firma się nie wybija w pozytywnym sensie.

    • AerLupus

      Niestety, rynek się bardzo zmienił przez lata, są różne modele biznesowe, konkurencja HP sprzedaje głównie hardware i na tym zarabia, w HP sprzęt sprzedaje się poniżej kosztów i zarabia na eksploatacji.
      Co do cen tuszy, może pamiętasz, że 10 lat tamu oryginalne tusze kosztowały często więcej niż drukarka, teraz sytuacja jest zupełnie inna, po tym jak HP pokazało swoją technologię Ink Advantage, komplet oryginalnych tuszy kosztuje około 70-80 zł.
      Ale, zgodzię się z Tobą, żadna wspólczesna firma nie może się pochwalić chwalebną postawą i uczciwością wobec klienta, zawsze chodzi o kasę.

    • Kajo

      Coś się zmienia pozytywnie (pod względem eksploatacji) bo Epson wprowadził swój system z oddzielnymi podajnikami na tusz. W ogóle rynek druku to rynek, który okrzepł i pozostaną na nim firmy, które dadzą mniej sprzętu a bardziej dopracowany – nawet dla Kowalskiego. HP przespał ten czas, w międzyczasie niesamowicie rozwinął się rynek zamienników i nawet koperty, którymi HP chciał utrzymać swoją pozycję na rynku, nie pomogły. Poza tym Chiny też już (jak widzę) wprowadzają nieśmiało swoje urządzenia drukujące. Co by nie patrzeć HP miał mnóstwo dobrego materiału, choćby PalmOS i nie chciał/umiał tego wykorzystać. Może to się skończyć tak jak w przypadku wielu innych tuzów IT – poprzestaną na samym oprogramowaniu.

    • Krzysztof Łoziński

      Bo teraz producent liczy że zarobi na tuszu a nie na sprzęcie

    • Krzysztof Łoziński

      Hp leci jeszcze na swojej opinii z dawnych lat. Najgorzej jakości są sprzęty przeznaczone do domu. Trochę lepsze dla firm itp… Sprzedawałem drukarki przez 4 lata Hp, epson , canon, lexmark, xeroxa, brothera, olivetti i innych dobrze pamiętam co najczęściej było reklamowane. Ludzie są oszukiwani też przez inne korpo ale nie aż tak. Typowym oszustwem praktykowanym przez prawie wszystkich producentów jest dawanie tuszy o mniejszej pojemności na start.

    • sdsa

      epson też takie chipy miał w drukarkach, jak jest teraz nie wiem.

    • Krzysztof Łoziński

      Epsony trzeba co jakiś czas przedrukowywać bo lubią zaschnąć

    • Jak ocenisz Canona? Mam MP270

    • Krzysztof Łoziński

      Ogólnie z canonami nie było większy problemów. Tylko tusze oryginalne trochę drogie i czasem były problemy z dostępnością zamienników

    • Foldex

      To i ja może zapytam o mojego brothera DCP-J105?
      Używam od jakiegoś czasu i nie mogę złego słowa powiedzieć ;)

    • Krzysztof Łoziński

      Sam mam brothera dcp 135 już 7 lat i nie narzekam ;) wiadomo że po takim czasie już mi głowica siada i nie drukuje już tak wyraźnie jak na początku ale to tyle

    • Foldex

      To w sumie mój pierwszy brother, ale wiem, że następna drukarka też będzie tej firmy ;) Dobra wydajność, bajecznie tanie tusze-zamienniki, na których drukuje się tak samo jak na oryginalnych. Jedynie cena nie zachęca, ale warto zainwestować te 400-500zl i mieć spokój z tuszami na lata ;)

    • Wiem, tusze są drogie ale nigdy nie dałem im na sobie zarobić, na allegro zasobniki 2x taniej a butelki z tuszem to wogóle marzenie.

  • Marcin Bugaj

    Nie „HP Enterprise” tylko „Hewlett Packard Enterprise”. Tak nam w mailu korporacyjnym pisali ;)

  • Marcin

    Identyczna sytuacja jest z ich laptopami. Dałem się namówić na ich „pawulona”. Może i wyglądał ładnie ale był to szmelc jakich mało. Huczał, buczał – grzał się lepiej niż grill elektryczny i to tylko przy uruchomionym wordzie. W okresie gwarancyjnym zepsuł się TRZY razy. Na moje żądanie wymiany sprzętu na zupełnie nowy odmówiono mi ponieważ (tutaj cytat) „za każdym razem zepsuła się inna część a nie ta sama”. Miesiąc po skończeniu gwarancji sprzęt zepsuł się ponownie. Wykręciłem dysk a reszta poszła do kosza. Podobne doświadczenia miałem z drukarkami oraz stacjami roboczymi.

    • ert

      Pawiliony to zawsze był szmelc i zawsze beznadziejnie wyglądał. Natomiast linia biznesowa to zupełnie inna bajka (przynajmniej te sprzed paru lat)

  • mirosław borubar

    A co się dzieje z Fordem?

    • Z Fordem nie dzieje się nic ;) Chodziło mi o to, że korporacja mocno wpisała się w tworzenie sektora moto, ale gdyby wyparowała, to biznes by się nie zawalił.

    • mirosław borubar

      Porównanie do HP i Nokii od razu wzbudziło moją troskę i zacząłem się zastanawiać czy czegoś nie przegapiłem.

    • Spokojnie, na razie większe problemy ma chyba duży koncern z Europy…

  • gość

    Jeden z największych i najwierniejszych partnerów Microsoft na rynku PC mid i premium.

    Teraz dostali jeszcze cios w plecy bo Microsoft wszedł na ich rynek z własnym hardware.

  • Łukasz Ostapczuk

    Trochę off-topic, ale czemu miniaturka do artykułu jest taka brzydka (zdeformowane logo HP)?

  • Turbo Zamoyski

    Do której firmy pójdzie „The Machine” i memrystory, czyli to co obecnie najbardziej innowacyjne w HP?

    • Tomasz

      Hewlett Packard Enterprise, podobnie jak serwery, macierze, sieciówka, software i usługi

  • sadfasdfasdfg

    co by zlego o tej firmie nie powiedziec kilka lat temu wypuscila naprawde super biznesowe serie lapkow, w srodku super zrobione, powiedzialbym ze dell sie chowa

    no coz ale to nie wszystko

    • Wpadki też mieli, jak np. zepsute matryce we wszystkich Zbookach 15 ;)

  • aso

    Podzielą się na H oraz P.

    • karroryfer

      Tak to byo by najbardziej logiczne ;)