W 2017 pojawiło się kilka smartfonów, w których wprowadzono rozwiązania, stające się powoli standardem. Mogę tu wspomnieć o ekranach 18:9 czy podwójnych aparatach. Ta druga z wymienionych technologii przestała już być czymś na wyłączność dla flagowców i nawet modele z niskiej półki potrafią zaoferować dwa sensory z tyłu lub nawet z przodu. Jednak na jakie telefony w szczególności czekamy teraz, w 2018?

Apple iPhone XI

Zaczynamy od produktu, który na pewno zdobędzie ogromną popularność. Chodzi tu o następcę iPhone X, jednak wciąż jest nieco za wcześnie, aby być pewnym jego nazwy. W dodatku wszystko wskazuje na premierę w tym roku aż trzech różnych modeli. Dwa z nich zostaną wyposażone w bezramkowe wyświetlacze OLED o przekątnej, odpowiednio, 5,8 oraz 6,5 cala, podczas gdy niżej pozycjonowany, z 6-calowym ekranem IPS TFT LCD będzie mógł pochwalić się wielkością 6 cali.

Dzięki takiemu podziałowi firma liczy na jeszcze większą sprzedaż. Oczywiście cała trójka będzie mogła pochwalić się nowym procesorem Apple A12, poprawionym aparatem głównym, najpewniej znowu w wersji podwójnej z dodatkowym teleobiektywem oraz systemem rozpoznawania twarzy Face ID. Jestem ciekaw, czy Amerykanie zdecydują się na zastosowanie ultradźwiękowego skanera linii papilarnych. Myślę, że byłoby to ciekawe rozwiązanie.

Końcówka 2017 roku minęła pod znakiem afery Apple – w urządzeniach z zużytymi bateriami zmniejszano wydajność. Teraz producent musi zadbać o odbudowę nadszarpniętego zaufania. Można jednak stwierdzić, że w ich przypadku nie będzie to trudne, a najlepiej udowodni to zaciekawienie wszystkich nadchodzącymi modelami. Moim zdaniem jest na co czekać.

HTC U12

HTC stara się w końcu wrócić do gry. W końcu zdecydowali się ograniczyć liczbę nowych modeli w taki sposób, aby móc się skupić na tych najważniejszych, które rzeczywiście pozwolą porządnie zarobić i dadzą zastrzyk finansowy na kolejne lata. Co więcej, CEO firmy zapowiedział zwiększenie wydatków na marketing. To wszystko brzmi dobrze, tylko inna kwestia, czy już nie jest za późno na tego typu działania, chociaż nadzieja umiera ostatnia.

W tym wszystkim kluczowy będzie flagowiec. HTC 10 udowodnił, że Tajwańczycy wciąż trzymają się przy życiu i potrafią zbudować świetną konstrukcję, a jego następca, HTC U11, tylko w tym wszystkich utwierdził. Z tego względu wymagania względem HTC U12 są naprawdę spore. Uważam, że w tym przypadku możemy być spokojni o świetną jakość zdjęć, a także obecność coraz to bardziej funkcjonalnych aktywnych krawędzi ekranu. Co więcej, we flagowcu na 2018 pojawi się już ekran 18:9.

Na razie wiemy o tym telefonie również to, że będzie napędzał go najnowszy Snapdragon 845. Na bazie dotychczasowych wiadomości można jeszcze wywnioskować, że zaoferuje autorską technologię USonic, poprawiającą brzmienie muzyki na słuchawkach, w końcu HTC zasłynęło do tej pory z genialnej jakości audio. Wypada to kontynuować. Niestety na temat HTC U12 nie wiemy zbyt dużo, do sieci nie trafiają jeszcze przecieki na jego temat, więc albo firma z powodzeniem strzeże swoich tajemnic, albo po prostu niewiele osób jest zainteresowanych takimi informacjami.

Huawei Mate 20

Seria Mate to dla Huawei odpowiednik Galaxy Note dla Samsunga – flagowa linia, w której znajdziemy wszystko to, co najlepsze może zaoferować dany producent. Na razie jednak cała uwaga skupiona jest na doniesieniach o Huawei P20, P20 Plus oraz P20 Pro, więc czas na Mate dopiero nadejdzie, ale można już stwierdzić, że również w jego przypadku zmieni się nieco nazewnictwo i nie ujrzymy wersji z dopiskiem „11”.

Z perspektywy firmy Huawei Mate 20 będzie stanowił ukoronowanie całego roku. W dodatku w jego przypadku można liczyć na dodanie bardzo interesujących dodatków czy też nietypowych rozwiązań – przykładowo najnowszy Mate zaskoczył wszystkich obecnością NPU w Kirinie 970, zajmującym się wspieraniem uczenia maszynowego. Jestem ciekaw, co pojawi się w tym jeszcze niezaprezentowanym urządzeniu.

Jednocześnie linia Mate cieszy się sporą popularnością z uwagi na stosowane w nich duże wyświetlacze oraz spore baterie, umożliwiające korzystanie z telefonu przez cały dzień bez konieczności noszenia ze sobą powerbanka. Niestety w większości konkurentów nie jest to możliwe.

Huawei P20

Teraz czas zająć się sprzętem, który zostanie oficjalnie pokazany już za około dwa miesiące. W przeciwieństwie do Mate 20, o tym mogę napisać znacznie więcej. Będzie dostępny w trzech wersjach: standardowej, Plus oraz Pro; a różnice między nimi będą dotyczyć ilości pamięci wbudowanej, RAM, procesora oraz zapewne także samego wyświetlacza. Pewne jest, że każdy będzie dysponował ekranem o proporcjach 18:9. To równocześnie będzie oznaczało spore zmiany stylistyczne względem wcześniejszej generacji i moim zdaniem ta zmiana musiała w końcu nadejść.

Jednak nie tylko w obrębie designu szykuje się rewolucja. Podobno nowe high-endy Huawei zostaną wyposażone nie w dwa, ale już w trzy aparaty, które razem pozwolą na jeszcze wyższą jakość zdjęć oraz filmów. Jestem ciekaw, w jaki sposób producent zamierza wykorzystać takie trio. Cóż, mam nadzieję, że w praktyce rzeczywiście przełożą się na poprawę fotograficznych możliwości i nie będą dobrze prezentować się wyłącznie na papierze.

Jednocześnie linia Huawei P20 będzie miała spory wpływ na wyniki sprzedaży w 2018. Firma celuje w poprawę swoich rezultatów, więc oczekiwania względem całej trójki zapowiadają się jako spore. Pytanie jednak, czy firmie uda się skraść klientów od Apple i Samsunga. Zdecydowanie nie będzie to łatwe, chociaż przy udanych flagowcach ma szansę to się udać.

LG G7

LG nie miało ostatnio najłatwiej, chociaż trudno się temu specjalnie dziwić. Zakończono rozwój serii G Flex, G5 z wymiennymi modułami okazał się być porażką sprzedażową, a początkowo zbyt wysoko wyceniony i dostępny w różnych wariantach na poszczególne regiony G6 także nie stał się hitem sprzedaży. Z tego względu po LG G7 trudno mieć jakieś duże oczekiwania. Mam jedynie nadzieję, że tym razem producent rozsądniej podejdzie i nie będzie już chciał konkurować cenowo z Samsungiem.

Myślę, że Koreańczycy nie planują w tym modelu szczególnych nowości. Na pewno pojawi się wyświetlacz OLED o proporcjach 18:9 oraz Snapdragon 845 – LG nie będzie chciało powtórzyć historii z 2017, kiedy to G6 krytykowano powszechnie za o rok starszy procesor. Oprócz tego pojawi się podwójny aparat z dodatkowym, szerokokątnym obiektywem.

Firma świetnie radzi sobie na niskiej półce, podczas gdy na najwyższej ma kilka problemów Trzeba jednak przyznać, że po kilku miesiącach od rynkowego debiutu stają się łakomymi kąskami, kiedy ich cena spadnie do wyjątkowo atrakcyjnego poziomu. W połączeniu z tym, że LG najczęściej tworzy po prostu poprawne urządzenia, wiele osób czeka na prezentację kolejnego przedstawiciela serii G.

LG V40

Jednak od LG jeden model jest bardziej wyczekiwany. Chodzi tu o następcę LG V30, czyli prawdziwie topowego produktu, który pod każdym względem wypada wzorowo, przynajmniej za wyjątkiem przeciętnego ekranu OLED. Jednak ten aspekt producent zdoła już poprawić do premiery kolejnego potwora serii V. Szczerze mówiąc, sam czekam na tego bezpośredniego konkurenta Samsunga Galaxy Note 9 – premiera obydwu odbędzie się około sierpnia, września.

Jednak w tym przypadku nie ma co przewidywać szczególnych zmian. Wyświetlacz pozostanie spory, dalej będzie wykonany w technologii OLED, jego sercem zostanie najmocniejszy dostępny Qualcomm Snapdragon, do tego dodane będą 6 GB RAM oraz podwójne aparaty, więc nie będzie na co narzekać. Wisienką na torcie będzie znakomita jakość dźwięku dzięki 32-bitowemu chipowi audio.

Moim zdaniem Koreańczycy powinni nawet porzucić linię G na rzecz właśnie V. Te modele nie tylko zaskakują pod względem specyfikacji, ale także wytrzymałości obudowy, ponieważ każdy spełnia nawet militarną normę. Ogółem kompletne propozycje, choć wymagające szybszego wprowadzania do sprzedaży oraz lepszej kampanii reklamowej. Myślę, że sporo osób oprócz mnie czeka na premierę V40.

OnePlus 6

OnePlus jest doskonałym przykładem na to, że w krótkim czasie można zbudować silną i rozpoznawalną markę. Kolejny już  „zabójca flagowców” ma zadebiutować podobno przed Wielkanocą. Z tego względu możemy liczyć, że niedługo pojawią się o nim bardziej szczegółowe informacje, choć najciekawsze wiadomości podali już sami przedstawiciele firmy.

Warto wspomnieć, że w 2018 poznamy jedynie jednego flagowca od OnePlus. Zadecydowano, że w tym roku nadszedł kres wprowadzania do sprzedaży nieco poprawionych wersji T, ponieważ doprowadzało to do sytuacji, w której kupując niby najlepsze urządzenie, po kilku miesiącach stawało się ono tym starszym. Jednocześnie producent postanowił przyspieszyć premierę. Wynika to z tego, że chcą wyprzedzić inne firmy z wprowadzaniem swojego high-enda – w tym przypadku sprawdza się powiedzenie kto pierwszy, ten lepszy.

Na razie pewne jest zastosowanie Snapdragona 845 oraz 6-calowego ekranu AMOLED o rozdzielczości Full HD+. Możemy liczyć na premierę po prostu znacznie poprawionego 5T – w końcu OnePlus 6 będzie musiał walczyć ze wszystkimi samotnie przez cały 2018. Mam jednak nadzieję, że Chińczycy przygotują również coś ze średniej półki ze swoim Oxygen OS. Następca modelu X z pewnością zostałby ciepło przyjęty przez rynek.

Samsung Galaxy Note 9

Najpotężniejszy smartfon Samsunga w 2018 roku zadebiutuje dopiero w sierpniu, jednak po premierze Galaxy S9 i S9+ będziemy mogli już sporo o nim powiedzieć. W końcu od piątej generacji różnice między tymi dwoma rodzinami produktów znacznie się zatarły. Na pewno zaoferuje rysik S-Pen, stanowiący jego najpoważniejszy atut, a także kilka pomniejszych usprawnień „eS-ki”. Może nawet pojawi się w nim ultradźwiękowy skaner linii papilarnych.

Samsung Galaxy Note 9 będzie ważny dla producenta również dlatego, że to jemu przyjdzie rywalizować z kolejną generacją iPhone’ów, a zdecydowanie nie będzie to prosta walka. Szczególnie że Huawei z Mate 20 oraz LG z V40 nie ułatwią życia.

Samsung Galaxy S9

Każda generacja Samsunga Galaxy S wiąże się z ogromnymi emocjami. Moim zdaniem to najbardziej rozpoznawalny smartfon z Androidem na całym świecie i każdy choć raz w życiu o nim usłyszał. Jednocześnie to motor napędowy całego sukcesu sprzedażowego mobilnego działu. Samsung Galaxy S9 oraz S9+ zostaną zaprezentowane szerszej publiczności już w trakcie targów MWC 2018 w Barcelonie. Czego możemy się po nich spodziewać?

Będą napędzane przez Exynosa 9810 (4 x autorskie rdzenie bazujące na Cortex A75 2,9 GHz, 4 x ARM Cortex A55 1,9 GHz i ARM Mali G72MP18), będą miały 6 GB RAM, a obraz będzie wyświetlany na obustronnie zakrzywionym ekranie Super AMOLED. Co więcej, aparaty doczekają się szeregu usprawnień. Pozwolą nawet na nagrywanie filmów przy 1000 klatkach na sekundę – podobne rozwiązanie znamy już z Sony, jestem ciekaw jego implementacji przez Samsunga.

Wiele osób uspokoi się również na wieść o tym, że firma pozostanie przy złączu słuchawkowym. Można mieć nawet nadzieję, że Samsung Galaxy S9 zaoferuje znacznie lepszą jakość dźwięku niż poprzednicy, w końcu Koreańczycy posiadają AKG, a pomoc ich inżynierów z pewnością byłaby nieoceniona. Mówi się również o zastosowaniu pojemniejszych baterii oraz podwójnych aparatów z przodu oraz z tyłu.

Xiaomi Mi 7

Jeden z tych smartfonów, na które czekają tłumy. Chińczycy udowodnili już nie raz, że umieją wyprodukować flagowe modele w świetnych cenach, czego najlepiej dowodzą starsze Mi 5 oraz Mi 6 czy bezramkowe Mi Mix i Mi Mix 2. Oczekiwania względem nadchodzącego telefonu są spore. Wierzę jednak w to, że Xiaomi podoła im i wprowadzi do sprzedaży groźnego rywala dla Galaxy S9.

Xiaomi Mi 7 ma podobno zadebiutować w dwóch wersjach, różniących się przekątną ekranu OLED (5,65 i 6,01 cala) oraz akumulatorem (3200 i 3500 mAh). Ponadto będą wyposażone w Snapdragona 845, 6 lub 8 GB RAM oraz będą w końcu wspierać bezprzewodowe ładowanie. Natomiast podwójny aparat główny będzie legitymował się rozdzielczości 16 Mpix i pozwoli na trójwymiarowe skany obiektów.

Naturalnie Xiaomi Mi 7 będą bezramkowcami, choć wątpię, aby były podobne do Mi Mix 2, spodziewam się raczej czegoś zbliżonego do Redmi 5. Kiedy natomiast ma odbyć się oficjalna premiera? Podobno już 3 kwietnia.

Jakie są Twoje wyczekiwane premiery smartfonów?

Moim zdaniem właśnie ta dziesiątka zdobędzie najwięcej uwagi w 2018. Na jakie model natomiast Ty szczególnie czekasz?

  • dareczq

    Sony Xperia XZ2

  • zakius

    ja oczekuję mniej drogiego compacta, wychodziły co 2 lata, ale ostatnie 3 były co roku z mniej drogą (choć nadal absurdalnie wycenioną) wersją po środku, fajnie jakby przyjęli taki cykl
    a jakby jescze zrobili coś za 1200 a nie 1800…

    • dareczq

      poczekaj jeszcze trochę a xz1 compact będzie za 1500-1700 zł

    • zakius

      niech najpierw w ogóle pojawi się w sklepach…

    • @rtur

      Podobno już jest, choć na razie tylko Komputronik ma ten model w ofercie.

    • zakius

      widziałem jeszcze x-kom, no i standardowe krzaki
      czyli da się kupić, ale ja lubię najpierw pomacać, a do tego media saturn albo euro potrzeba

    • Artur G

      X-kom też ma stacjonarki :) Co prawda nie w każdym mieście ale są.

    • zakius

      ale wstawiają głównie ajfony

    • krolroger

      Ja oczekuję nowego se, na bazie 7mki.

    • Wiesław Juskowiak

      Może go nie być. Jeśli Apple faktycznie chce wypuścić 3 modele, z czego jeden budżetowy, ale w nowej linii to SE już nie pojawi i będzie raczej wygaszane wraz z całą serią z Touch ID.

  • Der Ango

    Xperia XZ2 zdecydowanie. Szkoda, że zabrakło w zestawieniu

  • daromar

    Coś ze średniej półki, czyli okolice Snapa 6xx, 5 cali (no 5,2 przy małych ramkach) bateria wytrzymująca z 3 dni średniego użytkowania, aparat który robi sensowne zdjęcia i przynajmniej 3/32 no i z ceną która nie zabija. Nie musi mieć 6 mm grubości, może mieć więcej.

    Jest coś takiego na horyzoncie?

    • Flint_PS

      Właśnie opisałeś Xperię XA2.

    • Problem w tym że kosztuje 1,5k a oferuje tyle co xiaomi za 650zł…

    • Flint_PS

      To kup Xiaomi, droga wolna.

    • daromar

      News o tej xperii pojawił się chwilę później i ten aparat wygląda naprawdę ciekawie.

    • DanaDrako

      Nokia 7

      Premiera w EU w lutym

    • daromar

      Też ciekawy telefon, zobaczymy jak będzie z ceną no i czy nie zepsują w nim czegoś.

    • Opisałeś dosłownie Redmi Note 4X kosztującego 650zł

    • daromar

      Redmi Note 4x to 5,5 cala i przy 5,5, calach wybór jest duży, ale ja szukam czegoś mniejszego.
      Redmi jest znane z tego że zdjęcia robi takie sobie. Teraz mam redmi 3 pro i nie jest źle ale szukam czegoś lepszego,

  • iPhone SE2 / Xperia XZ2 Compact / inny telefon w normalnych wymiarach…

    • Linkyop

      Normalny wymiar to 5,5″.

    • A jakieś argumenty za tą tezą?

    • Flint_PS

      Cytując klasykę polskiego kabaretu „normą jest ogół, a nie margines”.

    • Masz na myśli „miliony much nie mogą się mylić”? Ja tam wolę określić normalnym telefon obsługiwany jedną ręką a telefony dwuręczne nazywać dużymi lub bardzo dużymi.

    • Flint_PS

      Nie. Mam na myśli to, że w tej chwili przeciętny rozmiar ekranu smartfonu jest zdecydowanie bliżej 5,5″ niż 4,7″.

    • No to sam piszesz że rozmiar 5,5″ jest najbardziej przeciętny ;) względnie popularny rozmiar. Co nie znaczy że normalny…

    • Flint_PS

      Skoro jest najpowszechniejszy, to jest normą. A mniejsze i większe są od tej normy odstępstwami.

    • Parę lat temu ukuto dla takich dziwolągów pojęcie phablet i to może pozwoli nam dojść do konsensusu pojęciowego. Ja czekam na normalny telefon, ty na normalny phablet :)

    • Flint_PS

      Mój telefon ma 5″ =). Ja się tu czepiam wyłącznie od strony językowej, bo „normą” nazywamy rzeczy powszechne.

  • Artur G

    Oczekuję Xperii 5.5/5.7 możliwie bezramkowej, na poziomie >80% screen-to-body ratio. Czegoś więcej niż XA1 Ultra.

    • Flint_PS

      Trzeba poczekać na flagowce, XA2 Ultra ma solidne górne i dolne marginesy.

  • Michał Hawryluk

    Nokia 9

  • doogopis

    Ta już tam wyczekiwane. Przecież te fony wyglądają prawie identycznie. Co z tego że w jednym jest 3 giga ram a w innym 6? I tak działają podobnie. Obudowy też są bardzo podobne! Przecież to chore wydawać tyle identycznych prawie fonów. Żaden normalny człowiek nie rozpozna z 10 metrów czy to s8 czy s9! Może niech od razu robią s11.

    • Flint_PS

      Jeśli Ci zależy na tym, żeby ktoś z 10 metrów rozpoznawał, co masz w ręku, to może napisz to wielkimi literami na etui?

    • doogopis

      Ja tam nie widze sensu klepać tyle modeli. Bo w s9 ma mieć niby lepsze głośniki. Rewelacja. Jakby nie mogli zrobić tego wcześniej. Teraz bedą skracać ramki o milimetr a pod koniec roku wyjdzie smartfon z 4 aparatami.

    • Flint_PS

      Ktoś już chyba nawet kombinował z sześcioma =).

      A poważniej, to się zgadzam, ale tak jest z prawie całą technologią – nie ma rewolucji, są iteracje. W każdej nowej wersji coś jest odrobinkę lepsze. A że iteracje wychodzą co roku, albo i cześciej? Cóż, hajs musi się zgadzać. Ludzie mają za dużo hajsu, to trzeba korzystać.

  • Abraa

    Sony i pixel to co?

  • Linkyop

    Galaxy S9 ma mieć podobno 4 GB RAM, S9+ 6 GB RAM.

  • Anonim

    To są modele wyczekiwane przez blogerów i ludzi bez pojęcia technicznego oraz może garstkę ludzi, którzy potrzebują tych urządzeń do pracy. Znacznie więcej ludzi chętnie zobaczy średniaki i budżetowce – np seria J na 2018.

  • Paweł Kac

    Nic o Motoroli ?A co z Moto z 2?

    • Nysdroid

      Moto Z2 Force. Oczekujmy Moto Z3!

    • Paweł Kac

      To nie będzie zwykłej Moto Z 2 ? Wersja Force jest odporna na upadki ale strasznie się rysuje bo zamiast szkła ekran jest z tworzyw sztucznych.

    • Nysdroid

      Nie spodziewaj się, by była. Myślę, że teraz Moto Z będzie po prostu na stałe z force.

    • Paweł Kac

      Trudno trza będzie drugą Moto Z kupić 😀.

  • Ab

    Ja czekam na flagowca, którego wymiary są zbliżone do S5, port słuchawkowy mile widziany.

    A warunkiem sine qua non jest przycisk cofania, który można dać po prawej stronie ekranu – LG, Samsung i Huawei umożliwiają zmianę przycisków nawigacyjnych, dlaczego inni nie pójdą ich śladem?

    • Flint_PS

      Wstecz po lewej jest wygodniejszy dla praworęcznych trzymających telefon w prawej ręki, oraz robi sens ze względu na kolejność czytania, działania i myślenia (dla nas „wcześniej” jest „po lewej”). Problem z tym mogą miec osoby leworęczne i wychowane w kulturze i języku typu prawy-do-lewego, ale tych jest mniej.

    • Ab

      Jestem leworeczny, ale telefonu od zawsze uzywam prawa reka. I wygodniej mi siegnac do lewej krawedzi kciukiem.

    • Flint_PS

      Przez osoby praworęczne miałem na myśli te obsługujące telefon prawą ręką.

  • Flint_PS

    Takie zestawienie bez Piksla 3? Niepoważni jesteście.

    No i w przyszłym roku ma się pojawić nowa linia stylistyczna Xperii.

    A swoją drogą – Apple nie wprowadzi skanera pod ekranem, nie po tym, jak rozkręcili marketingowe pierdololo o tym, jakie to FaceID lepsze i bezpieczniejsze.

  • luki pt

    Wszystkie będą wygladac tak samo? Wątpie pewnie Samsung coś szykuje ekstra -.-

  • Brawo, wymieniliście zeszłoroczne modele z numeracją +1
    Ktokolwiek wyczekuje jeszcze na nowe smartphone’y? Co roku to jest to samo z mały poprawkami

  • meganowak

    Wielkość iPhone S5 + aparat Lumia 1020 + flaki z S8 i ramka Caterpillar ip68 = taki kce;)

  • Marx

    Mi MIX 3 i Pixel 3 – jak mozna pominac Pixela, tego nie rozumiem.

  • Ashtray Wasp

    Czekam na Surface Phone

  • Edward

    I żaden nie będzie miał czytnika linii papilarnych z przodu. Jak to odblokować w uchwycie samochodowym???

  • Jacek Wozniak

    Od wielu lat moim zawsze faworytem była seria Samsung Note.To moja linia i Nie mam problemu z zakupem smartfona,choć konkurencją bardzo blisko.

  • Rafał Ce

    Porządny Google Pixel 3

  • Arkadiusz Grzanka

    Tylko iPhone SE2 z designem iPhone’a X (oraz oczywiście jego cechami jak wyświetlacz, face id, głośniki stereo etc.)

    iPhone XI nie jest niczym ciekawym – z pewnością nie wniesie nic ponad iPhone’a X którego jestem posiadaczem, więc zapewne prędko go nie zamienię.
    Indukcyjne ładowanie jest, Face ID jest, dobre głośniki stereo są, ekran na całej powierzchni z wysoką rozdzielczością jest, podzespoły kozak… czym tu jeszcze można zaskoczyć?

    Jednak na takiego „małego” SE2 z cechami X’a to bym się pokusił.
    Lubię urządzenia „małe” z upchanym dużym wyświetlaczem – za to kocham właśnie X’a, lecz mógłby być jeszcze „ciut” mniejszy :)

    Natomiast reszta z listy to same odgrzewane kotlety.
    Android to Android – wystarczy podać jeden najdroższy flagowy model tak jak model iPhone’a bo system jest Google’a więc jeden kij jaki producent – oni sobie tylko składają podzespoły do obudowy, więc g**no nie produkty mają.
    Prawdziwa, poważna firma tworzy zarówno Hardware jak i Software a do tej pory można takie wymienić jedynie dwie (nie wspominając o jakichś marginesach prób na rynku) – mianowicie: Apple i Microsoft.
    Ten drugi niestety poległ przez… właściwie to brzydko mówiąc ch*j wie czemu tak naprawdę poległ, ale był jedyną alternatywą dla Apple’a wobec użytkowników którzy nie lubią zabawek (czyt. Android)

    • Linkyop

      Rozbawiłeś mnie na początek dnia. 😂

  • Jan jan-tyburski

    „Moim zdaniem Koreańczycy powinni nawet porzucić linię G na rzecz właśnie V.
    Te modele nie tylko zaskakują pod względem specyfikacji, ale także
    wytrzymałości obudowy, ponieważ każdy spełnia nawet militarną normę.”

    Jedno pytanie. Jak szklana obudowa może mieć wytrzymałość na poziomie „militarnym” w rozumieniu zwykłego człowieka?
    Ja uważam, że przez takie stwierdzenie, że jak go upuszczę z wysokości 2m na kamienie (gruz), to szkło nie popęka. Specjalnie napisałem, że na gruz/kamienie, mając na myśli twardą nierówną powierzchnię. Jestem pewien, że jeśli bym powtórzył taki upadek 3 razy, to bym miał pajączek po co najmniej jednej stronie. Zawsze myślałem, że smartfon ma przede wszystkim spełniać swoje zadanie a później wyglądać, a teraz widzę jest trend, że smartfon ma przede wszystkim wyglądać, a później żeby jakoś działał.

  • s

    A Pixel?

  • iksde

    Pixel 3 XL… i znowu będzie pozamiatane :)

  • Sq72

    Czyli w sumie większość przyszłych generacji flagowców.

  • Daw

    Oneplus i xiaomi oraz HTC reszta mniej interesującą.