21

Nadrabianie starych gier nie jest takie łatwe

Kiedy człowiek zaczął grać — mając jakieś 5 lat na karku — to myślał, że nadejdzie taki moment, że będzie można nadrobić nieskończone tytuły. Problem w tym, że od 1995 trochę się tego nazbierało, a nowych produkcji wciąż przybywa. Jak tu jednak odpuścić sobie część świeżych projektów i wziąć na warsztat coś ze strefy retro?

Jaki czas temu w sieci pojawiła się informacja, że PC dostanie lekko odświeżoną wersję gry Grandia II, która oryginalnie ukazała się na konsolę Dreamcast. Dodano osiągnięcia, poprawiono grafikę i wprowadzono kilka kosmetycznych zmian. Nie mniej jednak nie muszę specjalnie nabywać starego sprzętu i męczyć się z serwisami aukcyjnymi, aby w końcu skończyć tytuł, który lata temu tak bardzo przypadł mi do gustu. Wystarczyły szybkie zakupy na Steam, kilkanaście minut na instalację i gotowe. Byłem pewien, że wszystko dobrze pamiętam i nic mnie w tym tytule nie odrzuci. Niestety, prawda okazała się bolesna. Nie wiem, czy kiedyś byłem mniej spostrzegawczy, a może moje wymagania były niższe, aczkolwiek kilka archaicznych rozwiązań mocno irytuje w tym tytule. Dla części z Was takie rzeczy mogą się wydać mało istotne, aczkolwiek musiałem się do nich przyzwyczaić, aby móc w ogóle grać. No dobrze, ale o co tak naprawdę chodzi? Już tłumaczę.

Nie da się wszystkiego dobrze zapamiętać

Pierwsza rzecz to dźwięk podczas chodzenia. Specjalnie sprawdziłem, czy w oryginalnej wersji też było tak źle i niestety, nikt tego nie zmienił. Stukot butów strasznie wpływa na odbiór tego tytułu, bo jest głośniejszy niż muzyka w tle. Podobnie jest ze wszystkimi drzwiami, dźwigniami i przedmiotami. Twórcy doszli do wniosku, że odgłosy poruszania się są na tyle istotne, że warto je wyróżnić. Po kilku godzinach jakoś przywykłem, choć jeżeli nie ma żadnego voice actingu to wszystko mam wyciszone, inaczej nie umiem. W pojedynkach natomiast dźwięki mocno przycinają. Dzieje się to wtedy, gdy w opcjach zaznaczy się 60FPS’ów w trakcie potyczek z przeciwnikami. Zamiast płynnych przejść muzycznych między atakami specjalnymi a czarami i różnymi technikami, pewne melodie zanikają. Jeżeli jednak nie skorzystamy ze wspomnianej funkcji, walki działają w 30 klatkach, ale wszystko się tnie lub spowalnia. Z dźwiękami jest wszystko dobrze, ale reszta działa dość słabo. Pozostałem więc przy lepszej płynności, ale z szarpiącą muzyką. Sprawdzałem na innej konfiguracji sprzętowej, czy tam też takie kwiatki występują i było tak samo. Mimo wszystko gram dalej, bo zarówno fabuła, jak i postaci oraz system walki są ciekawe. Nawet dziś animacje czarów robią wrażenie i nadal nie wiem, jak je zrobiono, a prezentują się tak, jakby to były krótkie filmiki. Ich poziom wykonania mocno odbiega od dzisiejszych standardów, ale i tak potrafią cieszyć oko. Innym mankamentem okazała się praca kamery, która jest umiejscowiona w dość nietypowym miejscu. Trochę jakby izometryczna, ale nie do końca, bo można wszystko obracać o 360 stopni. Natomiast jakiekolwiek zmiany pola widzenia działają na mój błędnik bardzo negatywnie i mam lekkie zawroty głowy, dlatego też nie bawię się zbyt często. Dobrze, że podczas walk i przerywników filmowych operatorem jest gra. Ostatnim problemem okazał się specyficzny mechanizm, gdzie po zejściu z drabiny trzeba czekać, aż ten sam ruch wykonają wszystkie postacie. Jeżeli gracz się nie pomyli to jeszcze to tak nie denerwuje, ale jak trzeba się wrócić, bądź obrało się złą drogą, to te wszystkie akcje mocno irytują.

Steam Left

Mało kto nadrobi wszystkie gry

Oczywiście, to jedynie przykład tego, co może wpłynąć na wybór czegoś z kupki wstydu. Wiele innych czynników jest w stanie zachęcić do działania. Czasami wystarczy zobaczyć jakiś filmik, usłyszeć znaną melodię, albo przeszukując internet natrafić na materiały z danego tytułu. Nie raz było tak, że po rozmowie o danej produkcji poruszono pewien temat, który przypomniał mi na przykład o istnieniu Breath of Fire 3, którego nigdy nie ukończyłem. Warto wziąć pod uwagę fakt, że w ciągu roku są takie dwa momenty, kiedy można zastanowić się nad ograniem czegoś innego. Chodzi tutaj o wakacje i okres między grudniem a styczniem. W tym czasie raczej rzadko są premiery, więc to idealna okazja na nadrabianie. Jeżeli jednak ktoś mocno się nakręci, to miesiąc nie będzie miał żadnego znaczenia. Ciekawym pomysłem są też małe zawody ze znajomymi, gdzie umawiacie się, kto przejdzie więcej gier w ciągu roku. Taka mała rywalizacja nie zaszkodzi, a może zachęcić do działania. Duże znaczenie ma też nostalgia, której nie mogło tu zabraknąć. Ta natomiast potrafi być zgubna, gdyż kreuje w naszej głowie idealny obraz czegoś, co już dawno się zestarzało i wcale nie jest tak ciekawe, jak kiedyś. Często jest jednak tak, że to dzięki niej wszystko nabiera tempa i zasiadamy do danej produkcji, gdyż mamy o niej miłe wspomnienia. Moc w niej silna, więc nie ma co bagatelizować jej znaczenia.

Jestem przekonany, że jeżeli ktoś ma naprawdę dużo tytułów do przejścia, to ma małe szanse, aby je wszystkie skończyć. Warto się dobrze zastanowić, co można sobie odpuścić, a na pewno takich produkcji będzie całkiem sporo. Nie da się nadrobić wszystkiego i jednocześnie grać w nowe gry. Wiem, że takie podejście jest bolesne, ale prawdziwe i im szybciej to zrozumiecie, tym lepiej dla Was. Choć zawsze możecie próbować. W końcu do odważnych świat należy!

Jeżeli macie jakieś inne pomysły albo ciekawe doświadczenia dotyczące omawianego tematu, to dajcie znać w komentarzach. Jestem strasznie ciekaw, jaki czynnik wpływa na to, że decydujecie się nadrobić coś ze swojej kolekcji.

  • Neliel

    1000 godzin do ogrania mniej. Czyli nie jest jeszcze ze mną tak źle.

  • Konrad Uroda-Darłak

    „8167 continuous hours
    340 days,7 hours,46 minutes
    of gameplay to complete your Steam library” Słabiutko xP

  • 180 continuous hours
    7 days,12 hours,19 minutes

    Toż to aż żałośnie wygląda…

  • RealistaQ

    Jak ja się cieszę że moje pierwsze gry były na ps1, a te są całkiem niezłe nawet jak na dzisiejsze standardy. Jakieś 2 lata temu ograłem na 100% (albo i więcej) wszystkie tytuły z dzieciństwa na emulatorze i nie ma nic do czego mógłbym się przyczepić. Co więcej bawiłem się lepiej niż przy większości współczesnych gier ale to przez sentyment

    • Ay

      Z tym lepszym bawieniem się to niekoniecznie sentyment. Kiedyś gry były niszowe i twórcy mogli sobie pozwolić na szalony poziom trudności, eksperymenty i dziwne rozwiązania.

    • Wtedy też o wiele bardziej dbano o jakość, bo nie można było zrobić patcha z sieci.

  • zakius

    „1 continuous hours

    1 hour,27 minutes

    of gameplay to complete your Steam library”
    szczerze to tak dużo się nie spodziewałem
    a no tak, limbo tam mam
    ale na to trzeba jednak trochę więcej czasu

  • Michał Wieluński

    Kupiłem jakiś czas temu odświeżone wersje Baldur’s Gate. O ile grafika mi nie przeszkadza, to interfejs… Ciągle się nie zebrałem, żeby to przejść.

    • No właśnie, niektóre stare rozwiązania dzisiaj potrafią mocno przeszkadzać :( Dlatego jak próbowałem Fallout 1 i 2 pierwszy raz w życiu około 2008 roku to nie dałem rady :/

  • Ksawery Windak

    W moim przypadku udało się przejść dużo tytułów, które mnie interesowały, a nie miałem okazji w nie zagrać np. Resident Evil (Zero – 5), Silent Hill 1-3, Grandia 2, Breath of Fire 4, Suikoden 1 i 2, Shenmue 1 i 2 (czekam na 3), Metal Gear Solid 1 i 2, Skies of Arcadia, Final Fantasy 7, Parasite Eve 1 i 2, Chrono Cross oraz na tę chwilę serię Fatal Frame. Co mnie motywuje? Po prostu nie wypada w te tytuły nie zagrać! :P

    • Skies of Arcadia wspaniały jRPG, ciągle żałuję, że nie dorwałem nigdy wersji na GameCube’a :( trochę tam dodali i poprawili. Miło przeczytać, że ktoś przeszedł tyle wspaniałych tytułów :)

  • Artur Skowroński

    Zawsze chciałem zagrać w Metal Geary, ale do zeszłego roku jedyny którego mi się udało przejść to oryginalny Metal Gear na NES :( Dlatego jako że w tym roku nie bardzo jest w co grać (poza Dark Souls 3), postanowiłem tą zaległość nadrobić w rok w kolejności – MGS 1, MGS 2, MGS 3, MGS:PO, MGS 5 i na końcu MGS 4 (z tym rokiem to lekko oszukanie, bo Metal Gear Solida „zaliczyłem” jeszcze w zeszłym). Jestem powoli przy końcówce MGS 5 więc chyba się uda :)

    Trochę się te gry zestarzały, zwłaszcza 2 i 3, ale w dalszym ciagu są to fantastyczne produkcje i wydaje mi się że była to zacna inwestycja czasu ^^

  • Kamil

    Kiedyś, jeszcze za czasów Niezgranych, miałem szkic wpisu zatytułowany „Nie dziwię się świeżakom, że nie chcą grać w stare gry”. Był tam zestaw refleksji po ponownym przejściu ICO. Czasy się zmieniają, gry — szczególnie te 3D — starzeją w zastraszającym tempie. Te z PSXa bolą bardzo. Z PS2 równie mocno. Ostatnio bolała mnie Castlevania: LoS — głównie przez kwestie kamery. Z 2D jest znacznie lepiej, 16-bitowce to wciąż złoto. Fantastycznie zaprojektowane, odrobinę łatwiejsze niż to co działo się w erze 8bitów. I to tam powinno zacząć się nadrabianie. A tytuły takie jak Grandia 2 czy Shenmue? To wciąż szczere złoto, ale nie dla wszystkich. I zdecydowanie nie na „szybkie przełączenie” od razu po przejściu ostatniego Uncharted. Trzeba dać sobie i tej grze czas, żeby przywyknąć do mankamentów, porównałbym to do czegoś w rodzaju „slow life”. Jestem jednak przekonany, że kiedy odetchniemy, wrócimy na spokojnie — będziemy bawić się lepiej niż przy najlepszych blockbusterach ze świeżych sprzętów. :)

    • To prawda, do tytułów 2D o wiele łatwiej się wraca. W kolejce czeka po Castlevania: Symphony of the Night z X360 :)

    • Kamil

      Doskonała gra — ja teraz mam DKC2, Mega Man X i Super Metroida na n3DSie. Jazda bez trzymanki, ale też najwyższa klasa :)

    • Jako, że z konsol mam obecnie Xbox One, PS1, PSOne i PS2 to trochę nadrabiam. Do dziś żałuję, że nie przeszedłem wielu zacnych gier z SNES, DC, PS2 :(

    • Kamil

      Wszyscy żałujemy. Myśleliśmy, że będzie czas. Chociaż… patrząc na jakość ostatnich gier i to, jak mało dają mi frajdy i satysfakcji, wierzę, że mogę niebawem odciąć się w dużej mierze od współczesności i jednak je nadrobić :D

    • To prawda, gry są mocno kastrowane, niedopracowane i zapominają, że powinny dawać fun :( Obecnie na liście mam Castlevania i FFVIII/IX (PC) :)

    • Kamil

      Ja po splatynowaniu 7, czekam na 9 w podobnym wydaniu dla konsol Sony. Dostał iOS, dostało PC, teraz pora na nie! ;)

    • Trochę się dziwie, że na konsolach jeszcze nie dali takich wersji :/

  • 102 gry i..

    It would take you…
    1546 continuous hours
    64 days,10 hours,20 minutes
    of gameplay to complete your Steam library

    Czas zabrać się do roboty :)