43

Piraci go nienawidzą. Zrobił świetnego moda, który ulepsza grę, ale blokuje jej piracką wersję

Moder NieR: Automata musi niestety borykać się z negatywnymi komentarzami, bo po instalacji jego modyfikacji piracka wersja gry staje się niegrywalna. I dobrze, to jeden z ciekawszych sposób na walkę z piractwem.

Oczywiście nie jest tak, że posypały się na niego gromy. Raczej pochwały, choć za to jak modyfikacja ulepsza grę, a nie dodatkowy efekt. Najpierw więc o tym pierwszym. Niejaki Kaldaien jakiś czas temu wypuścił moda FAR, który sprawia, że PC-towa wersja NieR: Automata działa zdecydowanie lepiej niż zwykła odsłona. Z 30 klatek gra potrafi się dzięki niemu rozpędzić do 50-60, co jak sami możecie się domyślić jest dużą różnica. Niejako efektem ubocznym zastosowania tej modyfikacji jest…zablokowanie pirackiej wersji gry. Przynajmniej do czasu aż mod nie wyleci z dysku. Jak to działa? FAR sprawdza, czy macie legalną kopię gry. Oczywiście jak nietrudno się domyślić, pojawiły się też głosy, że mod może robić coś więcej i grozi to wyciekiem danych, a modyfikacje powinny być używane tylko w grach, które nie wymagają połączenia z siecią.

Forum Steama to zawsze dobre miejsce do wszelkiej maści rozmów, oczywiście jeśli te przebiegają kulturalnie. W tym wypadku bywało różnie, autor modyfikacji otrzymał nawet tymczasowego bana – a to za wchodzenie w polemikę z piratami i niezbyt kulturalny język.

Szkoda tylko, że autor moda odcina się od kwestii walki z piractwem. Oczywiście w swoich wypowiedziach podkreśla, że nie akceptuje takiego sposobu pozyskiwania gier, ale nie zamierza swoim zabezpieczeniem nikogo karać. Chodzi raczej o zabezpieczenie samego siebie w temacie udziału w modyfikowaniu materiałów objętych prawem autorskim. Co więcej, autor moda nadmienia, że jeśli toś chce go przerobić tak, by działał na pirackich wersjach NieR: Automata – droga wolna.

Tak czy inaczej sprawa jest dość ciekawa sprawa, która pokazuje, że z piractwem na rynku gier można walczyć na różne, nie zawsze oficjalne sposoby. I trochę szkoda, że inni moderzy nie wprowadzają w swoich ulepszeniach podobnych zabezpieczeń – myślę, że zyskałaby na tym cała branża.

źródło: 1, 2

  • lol

    A modyfikacja gry jest niby dopuszczalna i zgodna z prawem ? ciekawe…

    • PIotr

      Tak jest zgodna z prawem. I zanim odpiszesz .. poczytaj dokładnie licencje steam

    • Łukasz Kosmala

      Gówno prawda, mody to ingerencja w własność intelektualna producenta gry. Po zakupie masz używać aplikacji tak jak przewidział to autor w licencji. Czyli po prostu grać. Większośći producentów nie chce się poprostu gonić autorów modow.

      Tu masz wyciągnięte z licencji czego nie wolno:

      „(e) to reverse engineer, derive source code, modify, decompile, disassemble, or create derivative works based on the whole or any part of the Software Product, in whole or in part, except as the applicable law expressly permits. Where applicable law expressly permits any such acts, any lawful modifications, adaptations and improvements and all copyrights therein shall be deemed assigned to and shall belong to, vest in and be the exclusive property of Square Enix and/or its licensors on creation to the maximum extent permitted by law and you hereby waive all or any moral rights in such creations;”

    • alufers2

      Po 1 to nie jest tak, że autorom gier nie chce się ich łapać, tylko mody są im na rękę bo dodają grze popularnośći. (Takie zapisy w licencji zazwyczaj są stosowane przeciw oszukiwaniu i osobom które chcą zarabiać na zmodyfikowanej wersji gry) Po drugie niektóre gry mają specjalny system modów, który pozwala na ładowanie ich w taki sposób, że nie wymaga to de-facto modyfikacji żadnych plików gry.

    • Mateusz Cichocki

      Racja, nie wiem jak w tej grze z artykułu ale na steam jest steam workshop i pobiera sie stamtąd mody graczy.

    • Tom

      Najwyraźniej obudziłeś się po jakiejś długiej hibernacji, czy coś. To co napisałeś dotyczy ingerencji w pliki gry. Podczas gdy wiele (jeśli nie większość) legalnych modów to dodatki nie modyfikujące, czy korzystające z oryginalnych plików gry. Jeśli mod jest napisany w całości przez modera i zawiera kontent (grafikę, dźwięki itp) stworzone przez modera na użytek gry to nie łamie w żaden sposób EULA. Koniec. Kropka.

    • Łukasz Kosmala

      „or create derivative works based on the whole or any part of the Software Product” – z licencji Nier Automata. Dzieła pochodne są modyfikacją produktu, przez to pogwałceniem praw licencyjnych na których nabywasz prawa do użytkowania produktu w określony przez dystrybutora/twórcę/producenta sposób.

    • Jacek

      To znaczy że steam workshop jest nilegalny? Proponuję abys zgłosił to steamowi. Może nie wiedzą tak dobrze jak ty?

    • Łukasz Kosmala

      SW jest tak zrobiony, że za treść odpowiadają twórcy. Jeżeli wchodzę teraz na jego stronę, i widzę postacie do Mass Efecta do GarysMod – to tak, patrzę na treść która znajduje się tam nielegalnie. Sam stream za to nie odpowie, ale jak twórca gry będzie chciał się rzucać – to przekierują go do os. która wrzuciła pliki.

      Odpowiadając na twoje pytanie, SW jest legalny. Ale treść która się w nim znajduje, w zdecydowanie większej części jest nielegalna. Nikt nie pytał się ludzi od Mass Efecta czy mogą użyć w Garys Mod mesh-ów z gry.

    • Meretycz

      I dlatego są sklepy z modami a autorzy często sami dają narzędzia mające ułatwić modowanie….?

    • Łukasz Kosmala

      `To zależy od gry i dystrybutora, -piszę konkretnie w temacie Nier (której licencja na to nie pozwala). Ale w przykładzie z mass effectem widać, że modele ktoś powyciągał z gry i wrzucił do GM. Autorzy gry to to nie byli.

    • Meretycz

      A kto to był?

    • Łukasz Kosmala
    • Meretycz

      No to paskudnie się zachował.

  • DonEladio

    Dodam, że to nie jest żaden MOD, to łatka, odpowiedź na żałosne wsparcie producenta gry, gra ma bugi od samej premiery na PC i do dzisiaj nie ma patcha, a nie działa chociażby taka podstawa jak normalne granie w 1080p…

    Sam autor w żaden sposób nie walczy z piractwem, łatka jest open source, każdy może ją pobrać i wywalić co trzeba, a dodał to i tak po spiraceniu gry, więc poprzednia wersja i tak działała.

    W tym wszytkim natomiast przykre jest to jak traktuje się graczy PeCetowych, to jest całkowicie karygodne zachowanie twórców.

  • Piachu

    Co to za herezje… Cała branża to by zyskała jakby producenci zamiast wrzucać do gier zabezpieczenia które i tak są łamane i przeszkadzają tylko legalnym użytkownikom, zajęli się jakością produktu. Ci co mają kupić kupią i tak, Ci co by i tak nie kupili – i tak nie kupią. A jakość gier ostatnimi czasy, szczególnie na PC pozostawia WIELE do życzenia

    • Leshak

      Z drugiej strony takie Denuvo swoje robi. Piraci jak chcą pograć to muszą poczekać dni..tygodnie..miesiące.. Dla przykładu mimo że fajnie że Wiedźmin nie ma zabezpieczeń to jednak serce się kraje, że już pierwszego dnia wylądował na torrentach. Utrudnia też dzielenie się grą bo jest ograniczona liczba aktywacji

    • Piachu

      Na początku może i musieli, a teraz już nie muszą. Do tego wersję z torrentów działają szybciej, bo zabezpieczenie nie chodzi w tle. Generalnie nie tędy droga – żeby przekonać kogoś do zakupu trzeba fajnej zawartości, do której się nie da inaczej mieć dostępu – np multiplayera. Ale nie na zasadzie kup grę za 220 pln, a potem do niej season passa za drugie 220 pln żeby odzyskać to co wycięliśmy z gry + parę map

    • Leshak

      Ale ci co wahali się z kupnem byli zmuszeni do zapłacenia, albo czekając na cracka się przełamali. Najiększa sprzedaż jest właśnie w pierwszych tygodniach po premierze. Poza tym Ci którzy szanują pieniądze ale postanowili być fair odbiera satysfakcje gdy widzą że można ją od tak na premierę pobrać z torrentów.
      Nigdzie nie widziałem by ktokolwiek udowodnił że Denuvo w tle w jakikolwiek sposób wpływa na wydajność gry. Poza tym gry z torrentów nie wyłączają Denuvo a jedynie go oszukują.
      Druga sprawa, każda gra prezentuje na swój sposób fajny content, a jak jest shit to też po co ją piracić, lepiej o niej zapomnieć. Za to zgodzę się z kwestią chorych cen i sprzedawaniem DLC.

    • Tom

      Jeśli masz oryginał i korzystasz z wersji torentowych to kij z tym, ale jak w ten sposób próbujesz usprawiedliwić niekupowanie oryginałów to już słabo. Poza tym… w dobie tych wszystkich Ryzenów i i-3/5/7 argument jakoby gra z zabezpieczeniem działała wolniej jest słaby. Ile wolniej będzie działać??? 1 FPS? 2 FPSy? 3? Od lat korzystam tyko z oryginalnych edycji, na średniej kasy sprzęcie (teraz i7-3770K i RX470) i spokojnie w takie produkcje jak Wiedźmin 3 mogę grać w max ustawieniach i FHD z zadowalającym frameratem.
      Co do season passów nie widzę związku z zabezpieczeniami.

    • Piachu

      Ja nie twierdzę że korzystam z pirackich wersji 😉 kupuje gry, ale nigdy w żadnych preorderach bo to co ostatnio wydawane jest na premierze woła o pomstę do nieba

    • YY

      A to nie tak, że zabezpieczenia antypirackie robią zewnętrzne firmy, a nie sami producenci gier?

    • Piachu

      Ale myślisz że robią to za darmo? 😛

    • YY

      na pewno nie

    • Piachu

      No więc zasoby są poświęcane

  • scribe_pl

    po raz kolejny powtarzam nie ma czegoś takiego jak piractwo i kradzież w przypadku PRAW autorskich

    jak Ci ukradną pieniądze, samochód, biżuterie czy telefon to tego nie masz, stajesz się biedniejszy może nawet splajtujesz, możesz głodować

    a znacie jakąś wytwórnie, firmę, zespół muzyczny czy aktora – który splajtował bo ukradli mu coś co MÓGŁ sprzedać albo nie sprzedał czegoś co HIPOTETYCZNIE mógł ktoś kupić a używał pirata?

    muzycy żyją z koncertów i tantiem, aktorzy z gaż i kontraktów, a firmy informatyczne z innych firm (chcesz mieć coś sprawnego, niezawodnego, chcesz mieć gwarancje – kupujesz, a w teori nie masz nawet luk i jesteś bezpiecznym posiadaczem programu)

    teoretyzowanie o ewentualnych stratach finansowych, utraconych zyskach….prowadzi tylko do kalectwa prawa, wojen patentowych, trolii patentowych i co najważniejsze zahamowania rozwoju technologi (gdyby nie tak zwane „piractwo” połowa dzisiejszych cipsterów nie wiedziała by co to komputer, a rosja i europa wschodnia najlepszych programistów)

    informatyka powstała dzięki ludziom z pasją, w celu szerzenia wiedzy i zwiększania możliwości…a tym czasem znaleźli się Ci którzy chcą zarobić…8 ludzi ma tyle samo majątku co połowa świata a pięciu z nich jest ściśle związanych z informatyką i stale piraconych

    • Wasz Pan i Władca

      Tak, możesz głodować jak ktoś rozdaje za darmo rozwiązanie nad którym pracowałeś przez 2-3 lata życia i oczekiwałeś zwrotu z inwestycji.

      I w sumie wybierasz bardzo wygodne przykłady, produktów które są piracone dopiero w „drugim” obiegu – filmy jak miały coś zarobić to zrobiły to w kinie, sprzedaż płyt jest jedynie dodatkiem, więc piractwo tutaj aż tak nie przeszkadza. W muzyce, ci „dobrzy” artyści, też zarabiają na koncertach, a płyty są bardziej sposobem promocji i na nich zarabia wytwórnia (a ona jest przecież zła, to co mam się przejmować). I to nie jest tak że skoro wytwórnia traci przez piractwo, a nie artysta to spoko, bo przecież wytwórnia jest zła i tak nie upadnie, i tak ma kasę. Mniejsze zyski wytwórni przekładają się na mniejsze trasy koncertowe, mniejszą promocje artystów, itp. itd. – to są naczynia połączone i na każdym etapie trzeba dbać żeby wody ubywało jak najmniej. A co jeżeli, jak to bywa w przypadku gier, twój produkt jest tylko i wyłącznie cyfrowy, a jego piractwo nie dotyka któregoś obiegu, tylko pierwszego, kiedy cała siła włożona jest w promocję i marketing danej gry? Więc pewnie wtedy część piratów po prostu kupiła by grę. Nie oszukujmy się, powody do piractwa są głównie takie że wszyscy grają, to czemu nie ja.

      Już nie mówiąc o kradzieży jakiś rozwiązań naukowych i tego typu rzeczach, gdzie można realnie pracować całe życie nad czymś co zamyka się w pliku tekstowym, ale rozwiązuje jakiś problem. Wtedy też powiesz że trzeba się dzielić, a nie ma czegoś takiego jak kradzież w przypadku PRAW autorskich?

      Aha, AUTORSKIE prawa majątkowe kojarzysz? ;)

    • scribe_pl

      pracujesz nad czymś całe życie za darmo? licząc że to sprzedasz po 20latach?

      wytwornie złe…nie im więcej pośredników tym gorszy interes….

      jestes programista i tworzysz sam produkt przez dwa lata bez stałego dochodu – z czego żyjesz? tworzysz nie licząc ze go komuś sprzedasz i obawiasz się że piraci/złodzieje cię okradną z HIPOTETYCZNEGO dochodu?

      Autorskie prawa majątkowe kojarzę – uważam je za kolejną bzdurę tej cywilizacji – płacisz Matejce za oglądanie jego dzieła w muzeum (albo przynajmniej jego spadkobiercom)?

    • Tom

      Tak, są na tym świecie ludzie, którzy pracują nad różnymi projektami i za tę pracę nie dostają kasy. To wszyscy Ci, którzy pracują na swój rachunek, prowadzący własną działalność. Im za tworzenie finalnego dzieła nikt w trakcie za nie nie płaci. Oczywiście, że mają inne, stałe dochody z innych źródeł i projektów, ale co ma piernik do wiatraka. Załóżmy jak fotograf pracuje nad jakimś fajnym projektem artystycznym, dajmy na to wystawa zdjęć owadów i prze 2-3 lata kompletuje powoli wszystkie zdjęcia, obrabia wieczorami. Normalnie żyje ze ślubów i innych „kotletów”. Po wystawie ma szanse na sprzedaż swoich fotografii, na sprzedaż albumów ze zdjęciami. I co? Wg. Ciebie można mu to zabrać? Ukraść? Kopiować za free?
      Co do twierdzenia o majątkowych prawa autorskich – faktycznie kojarzysz tylko „coś”. A wystarczyło sprawdzić, że „Art. 36. Wygaśnięcie autorskich praw majątkowych – Z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, autorskie prawa majątkowe gasną z upływem lat siedemdziesięciu.” Game over kolego.

    • Meretycz

      Czyli chcesz aby nie pisano programów? Bo chyba nie liczysz, że ktoś to zrobi za darmo, prawda?

    • Lukasz Z

      Skąd przypuszczenie, że jak nie ma pirata to ludzie kupią oryginał?

    • scribe_pl

      z prawniczego bełkotu naszej cywilizacji

    • Tom

      Na razie jedyny bełkot wypływa spod Twoich palców.

    • Tom

      Skąd przypuszczenie, że nie kupią? To kwestia ceny. Może za 100 nie wezmą. Może kupi tylko 5 na krzyż. Może za 5 kupi setka luda. Oczywiście, że nadużyciem jest też twierdzenie, że jeśli przechwycono gdzieś, powiedzmy, 1000 pirackich kopii, to ten 1000 jest stratą.. wiadomo, że w oryginalnej cenie pewnie nie sprzedano by 1000 licencji, ale nie można też twierdzić, że nie sprzedano by nic.

    • Wasz Pan i Władca

      Tylko ze to nie sa HIPOTETYCZNE straty. Nikt nie wchodzi w dyskusje czy by kupili, czy nie. Masz 100 kopii na rynku za ktore ktos nie zaplacil. Kazda z nich jest warta 100 zl, wiec straciles 10000 zl. Nikogo nie obchodzi ze jezeli bys nie spiracil, to bys nie kupil – jezeli tak jest to na kij w ogole piraciles, skoro nie potrzebowales?

  • Apostoł

    A to już jest piracka wersja? Dobrze wiedzieć.

  • YY

    Hmmm… mody zawsze były argumentem za piractwem – no bo skoro producent gry jest nieudolny i wypuszcza na rynek gówno, które trzeba poprawiać modami, by stało się grywalne, to kij mu w nerę i grę należy spiracić

    Ów moder zdradził własny gatunek:) Więcej takich ludzi i producenci w ogóle zaczną nam sprzedawać wersje beta, bo przecież moderzy i tak wszystko naprawią… no ba, dołożą nawet kolejne zabezpieczenia antypirackie:)

    • Wasz Pan i Władca

      Ale mylisz chyba mody z nieoficjalnymi patchami. Wiekszosc modow modyfikuje rozrywke, zmienia historie, dodaje elementy ktorych nie bylo na poczatku.

    • YY

      myślałem tylko o modach graficznych, te o których piszesz to takie fanowskie DLC :)

  • Meretycz

    Dlaczego szkoda? Zrobił swoje ale nie zamierza iść na wojenną ścieżkę w walce, w której i tak nie wygra. Bardzo mądrze zrobił, że się oficjalnie odcina od walki z piractwem.

  • Don_pedrooo

    Zastanawia mnie tylko po co ten fatalny nagłówek?
    Piraci go nienawidzą? skąd wszędzie w tych tytułach pierwiastek ‚nienawiści’?
    Przecież to nie dodaje żadnej mocy, wręcz przeciwnie, działa odpychająco…
    Nie bierzcie wzorów z pudelka, faktu, super expressu czy innych onetów…

    Grzegorzu Marczak i Antyweb, nie idzcie tą drogą…

  • Dima Noizinfected

    to scrackują mu moda i tyle. Wcale nie zamierzam psioczyć na szlachetną decyzje moddera, ale piraci zrobią swoje.