169

Microsoft: 5 porażek i 5 sukcesów w ostatnich latach

Microsoft gigantem technologicznym jest. W dodatku nie w gombrowiczowskim stylu - nie można odmówić mu bardzo dobrej pozycji na rynku. Jednak nie jest nieomylny i pewne przedsięwzięcia mu kompletnie nie wyszły. Inne natomiast może sobie zapisać w kajeciku jako sukcesy - mniejsze lub większe.

Dlaczego pośród niewątpliwych sukcesów giganta można znaleźć spektakularne porażki? Przyjrzyjmy się ewolucji, jaką przeżył Microsoft w trakcie okresu przejściowego po zmianie na stanowisko CEO. Satya Nadella ma zupełnie inne podejście do prowadzenia biznesu, za jego sprawą w Redmond zapanowała atmosfera innowacyjności – taka, jakiej wcześniej nie było. Ballmer był tylko (i aż) świetnym księgowym, który mimo pozornej stagnacji firmy, świetnie wywiązywał się ze swoich obowiązków. Nadeszły jednak inne czasy – należało dogonić konkurentów, wdrożyć coś nowego (Edge jest tego świetnym przykładem), nawet kosztem sromotnych porażek. Nie wszystko, co zostało tutaj napisane można jednoznacznie zapisać na poczet byłego szefa Microsoftu, czy jego następcy. To by było stanowczo za proste.

Sukces #1: Microsoft uśmiecha się do innych platform

Kto robi najlepsze aplikacje dla iOS oraz Androida? Wiele firm można wrzucić do tego worka. Jedną z nich z pewnością jest Microsoft, którego być albo nie być zależało od tego, czy jest on w stanie pogodzić własne interesy z egzystencją również w repozytoriach konkurencji. Nie obyło się to bez pewnych strat – użytkownicy Windows Phone, a następnie Windows 10 Mobile mocno odczuli większe zainteresowanie giganta obcymi platformami, niż własnymi produktami. Office dla Androida oraz iOS to niesamowity kombajn biurowy, który pozwala nie tylko na otwieranie dokumentów, ale również ich edytowanie. OneDrive? Działa bajecznie. Arrow Launcher to jedna z ciekawszych propozycji tego typu na rynku. I ostatecznie, nawet takie „błahostki” jak Microsoft Selfie, czy Pix – propozycje dla entuzjastów mobilnej fotografii. Długo można wyliczać programy, które wyszły ze stajni w Redmond i podobają się wielu użytkownikom.

microsoft, android, ios, windows, office mobile, office

Dlaczego tak się stało? Bo Microsoft to już nie tylko Windows. To ekosystem usług oraz produktów, który nie ogranicza się do systemu operacyjnego i dlań programów. To także usługi w chmurze, platformy biznesowe, na których można oprzeć właściwie każdy biznes, każdą aktywność użytkownika w sieci. Przywiązanie ich do zespołu świetnie współgrających ze sobą usług w ramach aplikacji na różne platformy mobilne to ruch logiczny i Microsoftowi potrzebny. Niekoniecznie doszukujmy się w tym „dobrej woli” Nadelli. To po prostu biznes.

Porażka #1: Microsoft Lumia

Pozwólcie, że na przemian będziemy opisywać dla Was sukcesy i porażki – tak, aby „nie przesłodzić” i zarazem nie przesadzić z docinkami. W słownikach niektórych entuzjastów technologii wyrazy „Lumia” oraz „porażka” to wręcz synonimy. Nic tak dawno się nie udało Microsoftowi jak własna marka smartfonów. Skala owego blamażu nie zależy tylko od wizerunkowej szramy, ale również od funduszy, które zostały w trakcie upadku Lumii utopione.

lumia, lumia 950, microsoft lumia, windows 10 mobile

Zacznijmy od początku. Microsoft wraz z Nokią wspólnie tworzyli smartfony. Zawiązano partnerstwo – Nokia otrzymuje pieniądze, Microsoft ma lojalnego wytwórcę urządzeń, a sam zajmuje się oprogramowaniem. Wszystko idzie całkiem dobrze. Windows Phone 8 to według mnie w dalszym ciągu jeden z bardziej udanych produktów, który cierpiał głównie z powodu spóźnienia się giganta na rynku mobilnym. Gdyby sprawy potoczyły się zupełnie inaczej, dzisiaj prawdopodobnie dalej aktywnie korzystałbym z Lumii, a w tym wpisie ta konkretna porażka by się nie pojawiła. Wystarczyło tylko… wszystkiego nie zepsuć.

Microsoft stracił na zakupie działu mobilnego Nokii8 miliardów dolarów. To przeogromna suma. Tyle kosztował zakup firmy, utrzymanie pracowników, stworzenie oprogramowania, wyprodukowanie urządzeń i… powolne wygaszanie biznesu obecnie. Co ciekawe, to liczby tylko sprzed roku. Obecnie, strata giganta na tym polu jest zapewne nieco większa.

Co się stało z Lumią? Ostatnia generacja tych sprzętów właściwie zaprzeczyła temu, co budowano wcześniej wespół z Nokią. Mała ilość urządzeń, zauważalnie gorsze ówcześnie specyfikacje sprzętowe i zasadniczo słabe wabiki dla konsumentów. Serie X20 i na upartego X30 miały znacznie więcej do zaoferowania, niż schyłkowe X50, które niestety, ale położyły smartfonowy biznes Microsoftu. Lumie „położyło” coś jeszcze, o czym wspomnę przy okazji kolejnej porażki.

Sukces #2: Windows 10

Wiele osób się ze mną kompletnie nie zgodzi. Będą to głównie ci, którzy dalej trwają przy Windows 8.1, Windows 7, a nawet Windows XP. Ostatnie wydarzenia (związane z WannaCrypt) dobitnie pokazały, czym kończy się tkwienie na starszych, a szczególnie na niewspieranych wersjach i ignorowanie aktualizacji. Chociaż mechanizm uaktualnień nie jest idealny (głównie z powodu specyfiki Windows), jest koniecznie potrzebny do tego, aby utrzymywać bezpieczeństwo maszyny.

microsoft, windows, windows 10

Windows 10 wreszcie jest takim systemem, jakiego oczekiwali użytkownicy. „Ósemka” zaproponowała niegłupią ideę, którą próbowano użytkownikom wbić młotkiem do głów. To spowodowało zaś odruch wymiotny i Windows 8 skończył jak Vista – bez większego zainteresowania, powodując w dodatku frustrację wielu klientów giganta. Oprogramowanie działa niesamowicie stabilnie, a dodatkowo – oferuje sporo funkcji, które powinny się w Windows pojawić kilka lat przed premierą „dziesiątki”. Obsługa wielu pulpitów, wyszukiwanie z prawdziwego zdarzenia, nienachalna spójność interfejsów desktopowego oraz immersywnego i jednolitość. Windows 10 to obecnie ciągle rozwijany produkt, który wraz z kolejnymi aktualizacjami jest jeszcze lepszy. I dodatkowo, dalej jest dostępny za darmo – mimo rzekomo rocznej możliwości uaktualnienia do wyższej wersji z Windows 7 oraz 8.1, serwery Microsoftu w dalszym ciągu aktywują licencje po przejściu na „dziesiątkę”. Nie wierzycie? Spróbujcie.

Sukcesu Windows 10 – produktu ryzykownego po nieudanej „ósemce” nie przykrywa nawet fakt, iż z pewnością nie uda się wykonać planu miliarda urządzeń w ciągu dwóch lat od premiery pierwszej wersji. To i tak najlepiej przyjmująca się na rynku iteracja „okienek” w historii. I ostatecznie, każdy, kto myśli o komputerze z Windows, będzie musiał z niej korzystać.

Porażka #2: Windows 10 Mobile

Wystarczyło nie zepsuć. Ale się udało. Windows 10 Mobile miał być jeszcze lepszy, jeszcze szybszy i stanowić konkretny argument za tym, by Lumii się trzymać. Okazało się inaczej – pierwsze wersje systemu – nie tylko dla uprawnionych do aktualizacji urządzeń, ale również dla serii X50 nie działały zbyt dobrze. Ba, garstka niedobitków dalej zgłasza, że do ideału jest daleko. I rzeczywiście tak było. Sam stałem się ofiarą pierwszych zachwytów nad Lumiami – niezwykle spodobał mi się tryb Continuum w Lumii 950 (a potem Samsung zrobił to znacznie lepiej!), jakość zdjęć z aparatu tegoż smartfona, design oraz genialny ekran. Po pewnym czasie zauważyłem jednak, że nawet „średniaki” z Androidem potrafią stabilnością oraz szybkością zjeść topową Lumię na śniadanie.

windows phone, windows 10 mobile, windows, lumia

Bo odświeżony design, nowe aplikacje, platforma UWP to stanowczo zbyt mało, by mówić o udanej wersji systemu mobilnego. Na nic zda się wysoki poziom bezpieczeństwa, gdy telefon z Windows 10 prosi o doładowanie baterii już po połowie doby. Nic nie usprawiedliwia aplikacji zamykających się w losowym momencie. Nikt też nie wytłumaczy Microsoftu z tego, że platforma UWP nie okazała się sukcesem, a Sklep dalej nie oferował tego, co powinno być w nim obecne już wcześniej. W okresie „ostygania” nowych Lumii oraz Windows 10 Mobile doszło nawet do tego, że niektórzy deweloperzy rozpoczęli masowy odwrót i co chwila wycofywano aplikacje z repozytorium. Wychodzi na to, że wszystko można zepsuć. Szkoda tylko, że w takim stylu.

Sukces #3: linia Surface

Co udowodnił Microsoft linią Surface? Że tezy o braku umiejętności w tworzeniu sprzętu przez giganta można między bajki wsadził. Udało się również uzmysłowić rynkowi, że nowa klasa sprzętu jest koniecznie potrzebna. Na plus Microsoft zaliczyć może sobie również zamknięcie ust niedowiarkom, którzy wyśmiewali nie tylko pierwsze Surface’y, ale i wszystkie hybrydy. Jak się okazało – błędnie, bo to bardzo pożądane przez użytkowników komputerów z Windows sprzęty.

surface, microsoft surface

Wystarczy poznać opinie osób, które Surface’y mają. Są świetnie wykonane, szybkie, wyposażone w świetne podzespoły i doskonale dogadują się z Windows 10. Nie przesadzając – ta seria to sprzęty dla profesjonalistów, którzy robią na komputerze coś więcej, niż układanie pasjansa, przeglądanie YouTube’a, czy pisanie w Wordzie. Do tego też się nadają, ale ich domeną jest coś innego. Microsoft pokazał światu, że jest w stanie stworzyć flagowy produkt dla swojego systemu operacyjnego.

Rynek tak żywo odpowiedział na Surface’y, że postanowiono stworzyć wydanego niedawno Laptopa (z kontrowersyjnym Windows 10 S), mniej wydajnego Surface’a 3 (bez Pro), a także Surface Booka. Ale to nie wszystko, w rodzinie tych urządzeń znajduje się niesamowicie ciekawy Studio, który podczas premiery wymierzył sporo solidnych policzków iMakom. Mimo ogromnego sukcesu opisywanej linii produktowej, należy wspomnieć o niesamowitym blamażu, również z Surface związanym…

Porażka #3: Surface RT i Windows RT

Windows RT oraz Surface RT cierpiały z dokładnie tego samego powodu, co Windows Phone oraz Windows 10 Mobile, ale w znacznie większej skali. O ile aplikacji dla telefonów „odrobinę było”, tak tych desktopowych już jak na lekarstwo. Mimo dobrego designu, sprzęty pokroju Surface RT (czyli również Lumia 2520) były jedynie przydrogimi zabawkami do przeglądania sieci, pisania w Wordzie oraz do innych, prostych czynności. Microsoft mocno przecenił swoje możliwości rozwoju repozytorium i ostatecznie, projekt RT ubito. Co ciekawe, Surface Laptop zdaje się podążać podobną drogą (wraz z Windows 10 S), ale obecnie ma to nieco więcej sensu. Co nie oznacza, że jest to usprawiedliwione w zupełności. Stosunek możliwości do ceny produktów RT (czyli zarówno Windows w tej wersji, jak i Surface’a) był tak niekorzystny, że… lepiej, aby Microsoft oraz publika szybko zapomnieli o tym niewypale.

surface rt, windows rt, microsoft

Sukces #4: Office 365

microsoft office, office, office 365

Office jako usługa? Kto to w ogóle kupi? I tak się stało, że nie tylko ktoś to kupił, ale i z powodzeniem z tego korzysta. Ba, liczba subskrypcji pakietu Office 365 jest naprawdę spora. Mimo głosów ekspertów, jakoby Microsoft miał zaliczyć kolejny blamaż w ramach tego kroku, okazało się, że taki model sprzedaży działa również w kontekście pakietu biurowego. Konsument otrzymuje aktualizacje, dopóki tylko płaci za Office’a. I nie są to tylko poprawki bezpieczeństwa, ale również te rozwojowe, wprowadzające nowe funkcje. Nikogo za bardzo nie obchodzi to, że już po dwóch latach opłacania dostępu do pakietu Office, można by kupić wersję pudełkową i cieszyć się nią do woli. Marka oprogramowania jest tak silna, a argumenty za tak mocne, że Microsoft nie musiał się wstydzić swojego kroku. I bardzo słusznie. Bo Office 365 to nie tylko pakiet biurowy, ale również 1 TB danych w OneDrive oraz 60 minut miesięcznie w Skype. 29,99 zł miesięcznie? Jak dla mnie, dobry deal.

Porażka #4: Sklep Windows

Wiecie, że Microsoft płacił deweloperom za zapełnianie repozytorium swoimi aplikacjami? Wiecie również, że wyszedł do nich z niesamowitymi narzędziami deweloperskimi, pomostami, platformą UWP i cudami na kiju? Wiecie również, że nic z tego nie wyszło? Pisanie oprogramowania dla komórek oraz pecetów w ramach Sklepu Windows przegrało z czystym biznesem. Tworzenie takich aplikacji po prostu się nie opłacało – ani deweloperom, ani firmom, którym powinno zależeć na jak najszerszej ekspansji na rynku.

Sklep Windows, Sklep, Windows, Microsoft

Z tego powodu na rynku nie przetrwał Surface RT (oraz Windows RT). Za sprawą ubogości Sklepu cały czas pod górkę miał Windows Phone, a następnie Windows 10 Mobile. Mimo usilnych prób nie udało się wprowadzić tam najbardziej pożądanych aplikacji. Deweloperzy w dalszym ciągu nie interesują się tą platformą, a pojawienie się dlań popularnego programu staje się automatycznie świętem, jak gdyby zapowiedziano Surface Phone’a. Android oraz iOS były (i są) znacznie bardziej perspektywiczne – pozwalały zarobić, uczynić program bardziej popularnym i zwyczajnie się opłacały firmom oraz deweloperom. Powód dla którego Sklep Windows nie zapełnił się w dalszym ciągu aplikacjami jest prosty: pojawił się za późno. A Ballmer mówił: developers, developers, developers, developers

Sukces #5: HoloLens

hololens, windows 10, ar, microsoft

Znowu się ze mną nie zgodzicie – wszak HoloLens to właściwie produkt nieukończony, a w dodatku nieprzeznaczony (przynajmniej na razie) na rynek konsumencki. Tak oczywiście jest. Ale przyznajcie, żaden producent jak na razie nie zaproponował tak ciekawej idei osadzonej w realiach AR, jak Microsoft. I nikt tego tak dobrze nie uzasadnił, jak właśnie uczyniono to w Redmond. HoloLens to gogle ze specjalną edycją Windows 10, których zasada prezentowania treści opiera się na hologramach. Microsoft postanowił połączyć dwa światy – realny oraz wirtualny po to, aby powstałą całość… uczynić bardziej realną. Brzmi dziwnie, ale tak właśnie jest. HoloLens potrafią tworzyć wirtualne ekrany na ścianach, pozwalają na dokonywanie interakcji z wirtualnymi obiektami osadzonymi w przestrzeni, współpracować nad jednym projektem, a nawet grać w gry, co pokazano na zeszłorocznej konferencji Build. Nikt dokładnie nie wie, kiedy ów produkt będzie można nazwać w pełni ukończonym, nikt nie jest pewien również, czy to się w ogóle uda. Ale większość jest zgodna – HoloLens to niezwykły sprzęt i… platforma.

Porażka #5: Internet Explorer / Microsoft Edge

Przyznam się Wam do czegoś. Bardzo wierzyłem w przeglądarkę Microsoft Edge, ale już po dwóch tygodniach korzystania z niej powiedziałem „dosyć”. Internet Explorer – ten nielubiany, niebezpieczny i w ogóle „fuj”, mimo braku ciekawych funkcji – rysowania na wycinkach, trybu czytania, dostępu do rozszerzeń (które w Edge pojawiły się mocno po czasie) nie przekonał mnie do siebie. Ba, w pierwszych wersjach zdenerwował mnie do tego stopnia, że nie miałem ochoty do niego wracać nawet w sytuacjach awaryjnych. Obecnie korzystam z Chrome i mimo niedomagań tego produktu, dobrze mi z tym. Jednocześnie tęsknię za Internet Explorerem, który… dobrą przeglądarką był. W ostatnich wersjach – szybką, stabilną i bezpieczną.

microsoft, edge, internet explorer

Microsoftowi jednak przeszkadzało to, że Internet Explorer kojarzy się z tandetą, słabą wydajnością i okresem gnuśności giganta – monopolisty na rynku przeglądarek. Edge, jak się okazało nie był projektem lepszym od IE z początku. Potem był już nieco lepszy, ale nie na tyle, by wzbudzić wśród użytkowników ogromne zainteresowanie. Rozszerzenia – szumnie zapowiadane pojawiły się znacznie później, niż powinny. To wszystko spowodowało, że przeglądarka, która miała być przełomowa dla Microsoftu, okazała się sporym niewypałem. A szkoda, bo potencjał był spory.

Doczytaliście? Bardzo Wam dziękuję. Oddaję Wam komentarze – są jak zwykle do Waszej dyspozycji, kłóćcie się ze mną, nie zgadzajcie, podawajcie swoje typy.
I błagam, nie proście o wersję tl;dr… :)

  • Gizmo42

    Widać, że autor nie korzystał ze sklepu Windows, ale nie przeszkadza mu to w opisywaniu go. Proponuje porównać sklep Windows nie ze sklepami mobilnymi (bo takie porównanie nie ma sensu i jest zwykłą manipulacją), ale ze sklepem największego konkurenta czyli macOS, w którym…nie ma praktycznie nic, a liczba podstawowych aplikacji jest niższa niż w MS. No ale nie, MS zły to można na niego tradycyjnie jechać…:)

    • Adrian Widerski

      Dokładnie. Mając Maka byłem w szoku, jak pusty jest tamtejszy Sklep z aplikacjami. Nie licząc naprawdę pojedynczych przypadków, wieje tam nudą. Zdecydowaną większość aplikacji miałem ze stron producentów. Windows 10 jeśli mowa o desktopie, wypada tutaj znacznie znacznie lepiej.

    • Jaka manipulacja? Maki przynajmniej nie udawały, że zamykają się w obrębie appek że sklepu. ;)

    • stefan

      „Nie ma praktycznie nic”

      Kolejny teoretyk na garnuszku Microsoftu.

      W Internecie kazdy idiota moze gadac bzdury, czego twoj post jest dobrym przykladem.

  • Może trochę geek’owo ale to lini sukcesów Microfost’u zdecydowanie dodałbym Visual Studio Code — edytor kodu który dosłownie podbija świat w tym momencie. Kolejnym sukcesem jest rewolucją jaką Microsofrt zrobił w świecie najpopularniejszego języka programistycznego na świecie — JavaScript — poprzez subset tego języka jakim jest TypeScript. To dwa rewolucyjne produckty od Microsoftu które zmieniły moje życie.

    • Laghnarr

      :)

    • Yyystek

      I tu się zgadzam :) VS Code i TS są zdecydowanie sukcesami! Ciekawe czy podobnie wyjdzie z SQLServer i pełnym VS na inne systemy niż Windows. Za to Windows 10 jest zdecydowanie porażką i o Surface (przynajmniej 4pro) wiele dobrego powiedzieć nie mogę

    • sprtnbst

      Zgadzam się, jak nie przepadam za Microsoft i nie korzystam na co dzień z ich produktów, tak uważam, że VS Code to najlepszy edytor ostatnich lat.

    • Nie tylko VSCode ale także Visual Studio które teraz jest dostępne także na macOS. Można też wspomnieć o .NET Core które także jest multiplatformowe.

    • Yyystek

      .NET Core jeszcze daleko do sukcesum, póki co, jest fajną koncepcją i ciekawie się zapowiada, ale Silverlight, UWP, W10M, J#, mosty do aplikacji i wiele innych rzeczy też miało być super, a się nie udało

    • Pracowałem z .NET Core i powiedział bym że jest super. Natomiast z mojego punktu widzenia TypeScript nie jest sukcesem. Mimo że próbują zmienić ten bezużyteczny JavaScript w coś co da się używać i przy okazji nie wyłysieć to i tak … nie jest to dla mnie. Dlatego wspomniałem o .NET Core. Bardziej … personalna opinia.

    • Podoba mi się że dodałeś „personalna opinia” bo już chciałem bronić JS :-) I TypeScript jest zdecydowanie sukcesem patrząc jedynie na to ile i jakie organizacje korzystają z jego dobrodziejstw. Ale to „Bardziej … personalna opinia” :)

    • Programowanie to bardzo szeroki temat i każdy może znależć coś dla siebie. Większość dyskusji jest nastawiona bardziej na personalne opinie a wychodzi kłótnia o to co jest „ogólnie najlepsze”. Dlatego wolałem podkreślić że jest to moja personalna opinia niż wprowadzać chaos w dyskusję. Oczywiście co do samego TS jestem bardzo zadowolony że ktoś ( w tym przypadku Microsoft ) podjął się takiego wyzwania. Pomysł jak najbardziej doceniam i „daję okejke” ale pracuję głównie przy desktopie więc nie bardzo lubię używać ani JS ani TS :) co chyba jest zrozumiałe. Mam tylko nadzieję że TS jest przydatny podczas tworzenia aplikacji webowych.

    • Jest i to bardzo :) Samo Visual Studio Code jest tego idealnym przykładem ponieważ jest napisane w 100% w JS / TS.

      Pozdrawiam.

    • infeltk

      Przecież VisualStudio na macOS to zupełnie inny produkt, to nie jest produkt 1:1 z Windows. Net Core jest kilkuplatformowe, ale to nie jest totalny odpowiednik Net Framework, robią sobie jaja choćby tym, że będą utrzymywać dwie gałęzie EntityFramework, więc kod nie będzie tak przenaszalny jak w Java. Poza tym te cale netcore wprowadza balagan, teraz zeby uzyc nowego xUnit muszę dla testow ustawić net46, co rodzi problemy, projekt jest na net 4.5 i ja chcialbym moduly testowac na net 4.5 a nie 4.6 dla zasady. Na dodatek po kompilacji wrzuca tony dll-ek, po co skoro w net framework to jest. To pogorszy usuwanie luk w sofcie, teraz net framework byl aktualizowany przez Microsoft, a w przyszlosci dll od net core beda musialy byc aktualizowana przez producenta, ktory moze miec to w nosie, juz nie mowiac o namnozeniu plikow oraz wiekszej zajetosci pamieci (kod dla dll nie bedzie wspoldzielony w pamieci)

    • Na prawdę nie wiem skąd ludzie ( niby programiści ) na spidersweb czy antywebie biorą te historie z takimi problemami… z Faktu? Chwila dla Ciebie? Poradnik dla Pani Domu?
      Skoro .NET Core wymaga 4.6 to po co próbujesz odpalić go na 4.5? Jeżeli twój samochód jeździ na bezołowiowej to będziesz go tankował czym? Wodą? Dieselem?
      brak słów…

    • YY

      Na liście powinny być też Azure i One Drive, bo to nie konsumenckim rynku, tylko biznesowym Microsoft odnosi sukcesy

    • stefan

      I co jeszcze? Moze notepad++ to najlepszy edytor swiata?

      Prosze wysmiac tego klauna.

    • wombat

      śmieszny jesteś

    • zakius

      na pewno lepszy od VSC :p

    • Ervin

      przecież ani to ani to nie programuje assemblera, jak ty możesz stawiać jakikolwiek wyżej nad drugim xD

    • zakius

      nie wiem jak VSC, ale NPP obsługuje :p

    • razorree

      ale przeciez Visual Studio zawsze bylo popularne i bylo jednym z lepszych IDE.
      Typescript, ok, dobry pomysl, na jakies podratowanie tego co raz bardziej zagmatwanego JS …. :)

    • Visual Studio to spore IDE a Visual Studio Code to kompletnie inna aplikacja — bardzo lekki i szybki edytor z kilkoma modułami znanymi z większych IDE jak np świetny debugger.

      O problemach JS nie rozmawiajmy tutaj lepiej :)

    • infeltk

      Visual Studio Code co ma takiego, czego nie mają edytory innych producentów? Typescript to superset JavaScript a nie subset. I nie są to żadne rewolucyjne produkty, bo VisualStudioCode czerpie idee od SublimeText czy innych i nic nowego nie wnosi, to co tam jest to już było, Typescript to jedna z opcji programowania w JavaScript i też nie jest rewolucją.
      Czy JavaScript to najpopularniejszy język programowania – wątpię, TIOBE mówi co innego – https://www.tiobe.com/tiobe-index/ . Może jakby wziąć pod uwagę chorą ilość niedorobionych frameworków w js, to ktoś może odnieść takie wrażenie.
      Właściwie Microsoft to ma tylko jeden sukces – Azure + Office 365, za to dużą porażkę – Windows Phone, którego nie potrafili technicznie wyprowadzić na prostą, co jest o tyle żalosne, że to firma programistyczna z tradycjami i wydawać by się mogło – doświadczeniem, przypominam, że już mieli swój system na smartfony i ludzi z Nokii, nie startowali od zera.
      Windows 10 jak windows, kto musi korzystać, nie ma wyboru, zresztą też tam bywały wpadki. Edge to ta sama tradycja jak w Windows Phone – za małe tempo rozwoju. Ta firma kręci się i nie wie co ma robić. Zrobili Net Core, ale niedorobione i niezgodne z do końca z NET Framework, system mobilny zniszczyli, miały być bridge do ObjectiveC czu Androida – też cisza.
      Ufam, że wyjdą na prostą technologiczną, bo mają potencjał, ale muszą przyśpieszyć tempo, nie może być tak, ze Net Core zrobi się używalne (oby) po roku od ogłoszenia.

    • „Visual Studio Code co ma takiego, czego nie mają edytory innych producentów?”

      Open source, napisany w JavaScript a nie Pythonie jak ST (co otwiera furtkę znacznie większej ilości programistów). Genialny debugger z którego korzystam z Node.js — po prostu wygodnie mieć go w edytorze. Wbudowany git. Rozwój tej aplikacji obserwuje od samego początku i zaangażowanie Twórców zasługuje na podziw. Bugi naprawiane są natychmiastowo, a ilość nowych opcji z każdym miesięcznym wydaniem rośnie i czyni ten edytor znacznie lepszym. Wciąż wracam do ST od czasu do czasu — to również genialny edytor.

      „Typescript to superset JavaScript a nie subset.”

      Przepraszam za pomyłkę — dokładnie o to mi chodziło.

      „Czy JavaScript to najpopularniejszy język programowania – wątpię”.

      Bazowałem na https://insights.stackoverflow.com/survey/2017#technology

      „Edge to ta sama tradycja”

      Z tym się nie zgodzę. Rozwój tej przeglądarki zasługuje na podziw. Najnowsze standardy są dodawane w silnik tej przeglądarki niemalże natychmiast po wydaniu. ładnie wygląda i nic jej nie brakuje. Nie używam na codzień ale bankowo nie jest to produkt zły.

      Co do reszty wspomnianych przez Ciebie aspektów nie mam doświadczenia takiego jak Ty ponieważ jestem tylko jednym z tych nieudolnych JavaScript’erów co się jarają TypeScript’em. Po to mamy forum żeby wyrazić swoją opinię.

      Pozdrawiam.

    • zakius

      VSC to taki sam syf jak każdy inny edytor na elektronie, nie nadaje się do niczego
      no ale jest an elektronie to musi być fajny! wszyscy hipsterzy, używajcie!

    • Brawo. NIby taki doświadczony i nie hipster do tego. Przyszedł pohejtował i poszedł. Brawo! Może chociaż pochwaliłbyś się z czego sam korzystasz żeby cała gorsza reszta świata mogła się uczyć od Ciebie.

      Pozdrawiam :)

    • zakius

      do małych rzeczy? lekki i szybki npp
      do większych netbeans, który wbrew pozorom wcale nie jest cięższy od VSC (dzięki cudownej technologii wykorzystanej do stworzenia tego ostatniego)

    • Grubas

      Z vima.

    • Athlon007

      To fakt. Chociaż jeżeli coś na szybko muszę zrobić, to wolę użyć Sublime Text 3, ale do całej reszty używam VS Code… Albo Atom ;)

  • Kubs

    MS Edge jest spoko, korzystam od premiery i poza drobnymi wadami jak późne dodanie rozszerzeń to jest lepiej zaprojektowana niż inne przeglądarki. Zwróć autorze uwagę na boczne menu, zakładki, ustawienia itd, wszystko w jednym miejscu.

    • Adrian Widerski

      Ja używam Edge jako podstawowej przeglądarki do zdecydowanej większości zadań. Jedynie do pracy nadal używam Chrome – on ma jednak niezastąpione narzędzia deweloperskie :)

    • zakius

      tja, jak debugujesz coś odpalone na androidzie
      bo tak to FF ma znacznie fajniejsze

  • aPoCoMiLogin

    Jednocześnie tęsknię za Internet Explorerem, który… dobrą przeglądarką był. W ostatnich wersjach – szybką, stabilną i bezpieczną.

    Nie to że zaraz jakieś wojenki na przeglądarki i napinanie się, ale trochę popłynąłeś z tym bezpieczeństwem. Nie było Pwn2Own w którym IE nie zostało złamane. Ba, ostatnio nawet luki w edge + luki w windowsie pozowoliły atakującym uciec z maszyny wirtualnej.

  • Optymista1

    Do listy zastrzeżeń nie mam, proponuję tylko żebyś poużywał trochę Edge po Creators Update, mi np bardzo podoba się odkładanie kart na później.

  • Yyystek

    Jak można Windowsa 10, który stabilnością przypomina niedopracowaną betę nazywać sukcesem? 10% komputerów przy większych aktualizacjach wymaga reanimacji/reinstalacji systemu (10% z 400mln to 40mln komputerów!). Mam tylko Surface 4Pro i też sukcesem bym jego nie nazwał – wieczne problemy z Windows Hello, nawet rysik po Creator Update potrafi odmówić posłuszeństwa :(

    • O sprzęt trzeba dbać. Jeżeli dbasz o niego tak samo jak piszesz komentarze to się nie dziwię że „odmawia posłuszeństwa”…

    • JD tego orka

      MS Windows 10 to najlepszy system jaki powstał. Jest szybki, stabilny i ma ładny design. Tylko, że trzeba umieć z niego korzystać i nie instalować dziadostwa i wymuszać aktualizacji. Na 3 urządzeniach z MS Windows 10 nie miałem żadnych problemów. Każdą aktualizacje zainstalowałem jak tylko komputery mnie powiadamiały o tym, że jest już dostępna. Reinstalacji to wymaga tylko w umysłach trolli i hejterów opłaconych przez Google.

    • Yyystek

      Czyli to tak jak z iPhone4? Trzeba umieć go trzymać :)

    • JD tego orka

      Miałem IP 4 16GB i problem z zanikiem zasięgu faktycznie występował, lecz po włożeniu do etui tylko na brzegi problem znikł.

    • Yyystek

      W takim razie jak mam używać Windowsa 10, żeby nie mieć problemów? Mam Visual Studio 2017 Enterprise, Office 2016 i jakieś pomniejsze programy typu tortoise, chrome, notepad++

    • JD tego orka

      Nie instalować bubli od Google i cierpliwie czekać jak aktualizacje same dojdą do Microsoft update.

    • gonić trolla

      Sam jesteś wielki bubel Norbe, ofermo o tysiącu nicków :(

    • infeltk

      „MS Windows 10 to najlepszy system jaki powstał. Jest szybki, stabilny i ma ładny design.” jak jest szybki to dlaczego dziala wolniej niz Windows XP, na ktorym zrobie to samo? Ladny design – dlaczego tekst jest gorzej renderowany niz w Win7?

    • JD tego orka

      Weź się lepiej obudź ze snu i otwórz oczy na rzeczywistość. MS Windows XP to stara dziurawa padaka. Już wiele programów nie odpali się na tym starociu np. Nowe Chrome czy Firefox czy gry wymagające DX11. Nie ma gestów Aero. Wszystkie czcionki są piekne, trzeba nie wgrywać poprostu customowych.

    • johny

      ” MS Windows XP to stara dziurawa padaka. ”

      Tak dziury jak i poprawki SĄ DOKŁADNIE TE SAME na WinXP jak i Win10. Co można łatwo sprawdzić czytając biuletyny bezpieczeństwa.

      Więc jeśli XP to dziurawa padaka, to Windows 10 też.

    • JD tego orka

      Weź lepiej wróć do świata rzeczywistego zamiast takie farmazony pisać i kłamstwa. Te swoje poprawki masz tylko na Windows XP Embedded (który nie posiada funkcji multimedialnych) dla bankomatów. Na Home czy Proffesional skończyły się poprawki w 2014 roku hahaha :)

    • johny

      „Te swoje poprawki masz tylko na Windows XP Embedded (który nie posiada funkcji multimedialnych) dla bankomatów.”

      To ciekawe, bo poprawki dla Windows Media Playera jakoś też się pojawiają. Cuda nie ?

      Windows XP Embedded nie różni się NICZYM od Windowsa XP, poza tym, że możesz go sobie zbudować wyrzucając niechciane składniki (ale to klient, a nie microsoft, decyduje co mu jest potrzebne a co nie).
      BTW.: W bankomatach funkcje multimedialne mogą być też potrzebne – vide reklamy i animacje.

  • YY

    „Wiele osób się ze mną kompletnie nie zgodzi.”

    I ma pan rację. Windows 10 to najgorszy system Microsoftu i przykład bezczelności. Od zawsze aktualizacje wszystko psuły i ludzie je wyłączali… tymczasem teraz zablokowano taką możliwość:) Fuck You Users!

    • A potem kończy się jak z WannaCrypt. ;)

    • YY

      Yyyy… Antywirus i kopia zapasowa?

    • No, proszę Cię – skoro ludzie mają gdzieś aktualizacje, to czy pomyślą o backupie i antywirusie?

    • YY

      ci którzy blokują aktualizacje są zapewne świadomymi użytkownikami

    • QWERTY

      Raczej Januszami informatyki albo gimbusami. Właściwie wyłączanie aktualizacji nie ma sensu poza komputerami w korporacji

    • YY

      A potem nagle ci gra przestanie działać i stracisz sejvy :P

    • QWERTY

      Takiej sytuacji też nigdy nie miałem , po prostu naucz się korzystać z komputera

    • YY

      kupiłem Maca i nie muszę się niczego uczyć, bo wszystko działa :P

    • QWERTY

      Ja wydałem niej a też nie muszę się męczyć i jakoś wszystko działa

    • QWERTY

      Po co Antywirus skoro można po prostu aktualizować system i być rozważnym w intrenecie

    • YY

      bo po każdej aktualizacji połowa programów może przestać działać?

    • QWERTY

      Jakoś przez kilka lat gdy używam Windowsa nigdy nie miałem z tym problemu

    • JD tego orka

      Ja nawet przez kilkanaście lat nie miałem nigdy problemów. Typ instaluje dziadostwa bez licencji na crackach pobranych z internetu to mu potem rejestr wyczyści przy aktualizacji i przestaje działać a potem płacze jaki to zły jest Microsoft.

    • QWERTY

      Dokładnie

    • YY

      o widzisz, a ja cały czas

    • QWERTY

      To nie pirać softu

    • zakius

      tak, na makach to się zdarza

    • YY

      Każdy upgrade systemu, to pożegnanie się z częścią softu lub czekanie, aż deweloper ją dostosuje, natomiast cząstkowe aktualizacje nigdy nie czynią szkody.

    • JD tego orka

      Jak się nie umie użytkować poprawnie komputera z MS Windows 10 i instaluje badziewia to się tak kończy. MS Windows 10 jest najlepszym systemem komputerowym jaki powstał. Korporacja Microsoft dba o to by komputer był zabezpieczony przed malwarami i trojanami i dodaje nowe funkcje. W MS Windows 10 będzie wspierał dożywotnie. A 90% fałszywych opinii jest napisana przez trolli opłaconych przez Google.

    • YY

      to dobrze, że ja sprawdziłem sam jak działa, zanim zacząłem hejtowac

    • Adrian Nyszko

      Ja od 10 lat wyłączam wszystkie aktualizacje i nic nigdy nie przypałętało się na dysk, a jak raz w 8.1 zainstalowałem wszystko co proponują to laptop tak wspaniale szybko działał, że skorzystałem z przywracania systemu.
      Na jednym dysku mam 7, na drugim 10 i tak porównuje wszystko i wiem, że ten drugi system jest tylko po to żeby pograć na nim Forze i exy 10, co nieraz ze względu na błędy serwerów jest niemożliwe

    • zakius

      jak zablokowali? zabrali rączki, nóżki i co jeszcze?

    • YY

      Poukrywali wszystkie kluczowe funkcje, a inne zmienili bez sensu…

    • zakius

      wyłącza się tak samo jak od xp, nie wiem co próbujesz mi przekazać

    • YY

      Tak, przyciskiem reset, kiedy się zawiesi :P

    • zakius

      dać takiemu świetne narzędzie to wanie się nim w głowę i wywali do śmietnika bo złe…
      eh

    • YY

      świetne narzędzia są proste w obsłudze, Windows nie jest

    • zakius

      niektórych przerasta nawet młotek, ale to nie wina narzędzia

    • YY

      Jeśli nauczę czegoś kogoś, kogo ty nauczyć nie potrafiłeś, to znaczy że ja jestem lepszym nauczycielem, a nie że ten ktoś był debilem:)

  • YY

    Sukcesy: Azure, One Drive, Office
    Porażki: Lumia, Windows RT, M$ Egde
    Niewiadome: Linia Suface, Windows 10, Holo Lens ;]

    • Adam G.

      Misiek, zdecyduj się…. Tu piszesz, że W10 to niewiadome, a wyżej jedziesz po nim jak po łysej kobyle… I ponoć z niego korzystałeś… Pytanie jak długo, bo ja przez 9 lat byłem szczęśliwym, profesjonalnym uzytkownikiem tego strasznego i znienawidzonego Windows Vista, więc istotnie mogę coś powiedzieć o jego stabilności… Windows 10 póki co sprawuje się równie wspaniale…

    • YY

      Windows 10 jest rozwijany, więc mogą go jeszcze poprawić, albo zepsuć do końca:)

    • Adam G.

      Patrząc na przykład SP1 do Visty, to raczej będzie 200% sukcesu. Po SP1 Vista stała się rewelacyjnym systemem. :)

    • YY

      tylko że już wszyscy zdążyli ją wtedy skreślić

  • Marecki

    Porażki: W10 i system aktualizacji, Office od 2013 coraz bardziej idiotyczny i coraz więcej aktualizacji. Korzystam niecodziennie z laptopa z W10 i tylko gdy go odpalę to stale szuka aktualizacji a to to systemu a to do Office, gdy miałem Office 2010 aktualizował go znacznie rzadziej. Teraz stale. Czasem z pół godziny muszę czekać aby pracować na laptopie bo akurat systemowi chce się zaktualizować i dokonać restartu systemu. Inne porażki to wciskanie na siłę muzyka groove, chmura xbox i inne badziewia. Wywalam a po każdej aktualizacji większej znów to g..o się mi pojawia.

    • wombat

      ja mam office 365 i nigdy nie musiałem czekać, bo się aktualizował. Z windows też nigdy nie restartował się podczas pracy, zawsze aktualizuje gdy wyłączam komputer

    • Adam G.

      Nie wiem skąd Ty bierzesz takie problemy… ;)

    • JD tego orka

      Pewnie Google mu zapłaciło za pisanie bzdur i kłamstwa albo klika we wszystkie reklamy instalując malwary i trojany. Normalni ludzie się cieszą, że dostają aktualizacje bo dają one bezpieczeństwo i chronią przed cały czas powstającymi wirusami. Mam MS Windows 10 na trzech komputerach od samego początku jak Microsoft dał darmowy Update. Wszystkie aktualizowałem jak tylko komputer powiadomił mnie o dostępności nowego updatu i zawsze wszystko działało. I to działało 100 razy lepiej niż starych MS Windows 7 i 8.1.

  • JD tego orka

    U korporacji Microsoft wszystko jest sukcesem na czele z MS Windows 10. Jedynie co im się nie udało to urządzenia mobilne które sam MS olał. Lumie(Mumie) można też zakopać w ogrodzie bo są bublami bez aplikacji. Tym samym otworzył furtkę dla Androidka i IOS. Sam wybrałem IP SE 64GB Gold bo Androidka inwigilującego od Googla nie zamierzam tykać. Edge i Chrome to jedyne przeglądarki nadające się do użytku. A jak się instaluje dziadostwa, wymusza aktualizacje i nie potrafi korzystać z MS Windows 10 to później macie problemy. Ja na 3 urządzeniach aktualizowanych z MS Windows 7 i 8.1 do MS Windows 10 nie miałem żadnych problemów. I większość tych bzdur o błędach najlepszego systemu komputerowego MS Windows 10 pojawiają się od trolli opłaconych przez Google.

  • Wojtek

    Ostatnie wydarzenia (związane z WannaCrypt) dobitnie pokazały, czym kończy się tkwienie na starszych, a szczególnie na niewspieranych wersjach i ignorowanie aktualizacji

    Ciekawe co by się działo na świecie jakby 90 proc. Androidów, które nie mają Nougata z najnowszymi łatkami https://source.android.com/security/bulletin/ nagle zaczęło rozsiewać ransomware i szyfrować inne telefony, komputery w sieci lokalnej. Na łatki do tych telefonów nikt by się nie doczekał 😂 To byłby istny armagedon.
    https://i.imgur.com/zcgK1Dj.png

    • johny

      Na Windowsa były już Blaster, Sasser, Conficker, WannaCry.

      Wszystkie rozprzestrzeniały się samoczynnie bez jakiegokolwiek udziału użytkownika.
      Co ciekawe Conficker bił na głowę popularnością obecnego WannaCry (kilkanaście milionów zarażeń Conficker vs ponad 200 tys WannaCry).
      Jedyna unikalność WannaCry jest taka, że w odróżnieniu od jego samoczynnie rozprzestrzeniających się poprzedników, ten szyfruje pliki!

      PS. Na Androida ze świeczką szukać podobnych robaków. Piszę robaków, bo wg poprawnej definicji to nie wirusy, tylko robaki (ang. worm).

    • Buhahaha , dziecko ten Android to 99% fragmentacja i Trojany :)
      Halo pobudka i odstaw zioło bo zaczynasz fantazjować jak inne dzieciaki w PL

    • Grubas

      A w jakich okolicznościach trojan wpada ma urządzenie, hm? Fragmentacja w tym wątku nie ma tu nic do rzeczy, więc poluzuj.

    • Takich jak instalujesz g*no aby sobie poklikać w głupawe gry dla 10 latka i wrzucić foty na fejsa , insta lub inne g*no to Trojany w 100%
      Linux / Android nie ma wirusów ale Trojany …
      Buhahaha następny ekspert troll z gimbazy w PL i nie ma pojęcia o niczym jak inne pokemony

    • Grubas

      No właśnie. Czyli to jest decyzją użytkownika, zgadzamy się? Podobnie jak rootowanie/jailbreak oraz praca na kontach z przywilejami administracyjnymi. Widzisz tu jakąkolwiek winę OS-a?

      Nie rozumiem twojej adnotacji o trollingu. Piszesz często z sensem, po czym dodajesz takie wrzuty, jakbyś miał czasowe zaćmienia umysłowe. To nowa forma trollingu, o który mnie oskarżasz?

      Tak, na każdy OS wpuścisz trojana, dlatego świadomość tego co się ściąga jest istotna. Po prostu na linuksy jest mniej gówna z dwóch powodów: soft instaluje się głównie z repozytoriów (zweryfikowanych) oraz udział linuksa w rynku desktop jest śmiesznie niski (jaki to wektor ataku?). Więc powiem ci krótko w temacie linuxa – weź niepierdol na swój ból dupy.

      Ku twojemu niezadowoleniu – nie wiem co to pokemony, za to z linuksami pracuję codziennie. Ty za to masz z tym jakiś problem, ale nie jestem poradnią psychologiczną.

    • johny

      Pokaż mi coś w stylu WannaCrypt na Androida. Bo może przegapiłem najnowszą prasę, ale jakoś nie widzę żeby ktoś o tym trąbił.

  • doogopis

    Czasami tytuł nie miał być 10 porażek Microsoftu?
    Jaki to sukces win10? Wciskali go na siłe,komputery prawie same sie chciały aktualizować. Jak coś osiąga sukces​ wiara sie rzuca jak szczerbaci na suchary!
    Podobnie Surface! Nie rozumiem co autor ma na myśli pisząc sukces? Przecież Surface wcale nie są popularne czy chętnie kupowane. Sukces to chyba że w ogóle istnieją.Hue hue hue!
    Homo lens? Takie coś istnieje na rynku? Nie wiem na czym polega sukces tych lens? Ms tylko pokazuje bajki jakie to super i nic więcej. Na dobrą sprawe możemy nigdy tego nie zobaczyć.
    Ta firma w ogóle sie liczy bo mają windows,reszta to pomysły nie do końca udane.

    • Henrar

      Hololens możemy nigdy nie zobaczyć?

      Ale wiesz, że możesz to kupić już teraz?

    • doogopis

      Tak,fenomenalne! Kolejki dłuższe jak po ajfona! Poprostu hit! Nawet stare babcie kupują i niewidomi.
      Poprostu kolejny nikomu nie potrzebny bubel ! Sukces jednym słowem!

    • .
    • doogopis

      Film dla niepełnosprawnych umysłowo.
      Koleś wciska że satelita lecący tysiące km/h na godzine robi fotki identycznych chmur w kilku miejscach!
      Oczywiście tylko w przypadku blue marble,bo przy innych już ten efekt nie występuje.
      Zaskakujące jak idealnie sie wpasowały te „przypadkowe” fałszywe chmurki.
      Dlaczego poprostu nie przyznać że to fotoszop? https://uploads.disquscdn.com/images/f7ad57aefe3d9494a4a443289759681de8523e96ee0e5283c4bd04e6d205c604.jpg

    • grubas

      Idź na skraj swojej płaskiej ziemi i rzuć się w przepaść dla dobra ludzkości. Dzięki.

    • QWERTY

      Surface powstały po to aby pokazać innym jak się robi sprzęt z Windowsem , zresztą linie Surface Pro kopiuje wiele firmy w tym także Google i Apple

    • doogopis

      Przecież to tylko tablet z windowsem! Co ty tu widzisz takiego oh ah? W tej cenie można kupić fajnego kompa więc dodatkowo nie widze powodu by to kupić.
      Nie mowie że to zły sprzęt,tylko tą ceną przesadzili. To tylko tablet. Sami siebie skazują na niepowodzenie.

  • Do porażek dodałbym otwarcie i szybkie zamknięcie studia filmowo-serialowego.

  • razorree

    Windows 10 ?? przeciez to porazka, wszystko laguje, klikajac kilka razy w menu start na ikone czy nazwe programu, mozna go odpalic od razu kilka razy…. w poprzednich windowsach (7 i wczesniej) raczej nie bylo to mozliwe, wszystko bylo o niebo bardziej responsyswne.

    hololens to na razie ‚technologiczne demo’, a nie sukces, sukces bedzie jak zacznie byc uzywane (oczywiscie w firmach, bo to nie dla zwyklych uzytkownikow)

    • JD tego orka

      To czas wymienić komputer albo przestać instalować malwary i trojany a nie zrzucać problemy na system. Na MS Windows 10 działa wszystko i to 100 razy lepiej niż na poprzednich wersjach. Żaden system jeszcze nie działał tak dobrze jak MS Windows 10. W dodatku ma dożywotnie wsparcie dające zabezpieczenia jak i nowe funkcje i design. Jest to obecnie najbardziej zaawansowany technologicznie system komputerowy nadający się do pracy jak i multimediów.

    • johny

      „To czas wymienić komputer albo przestać instalować malwary i trojany. ”

      Albo pozbyć się Windowsa i wybrać Linuxa lub (jeśli ma się pieniądze) Maca.
      Ja tak zrobiłem i odetchnąłem z ulgą.

      Dopiero jak przestałem siedzieć w gównie (windows) i odetchnąłem świeżym powietrzem, to zrozumiałem jak to śmierdziało.
      Jak się siedzi zaś w gównie zbyt długo, to smrodu się nie czuje. Normalna przypadłość, na którą to nałogowo chorują obrońcy microshitu.

    • JD tego orka

      Testowtowałem Macbook Pro Retina 2015 z Intel I5 i 8GB RAM i nigdy więcej. Zabawka do pisania i oglądania internetu dla trolli i blogerów. Jedynie z czego byłem zadowolony to wyświetlacz i klawiatura. Linuks to po aktualizacji pakietów cały się wysypie i trzeba co miesiąc na nowo stawiać. Nie ma nic lepszego niż MS Windows 10 który będzie wspierany dożywotnio.

    • johny

      „Linuks to po aktualizacji pakietów cały się wysypie i trzeba co miesiąc na nowo stawiać.”

      Takie firmy Google, Facebook, Twitter, Yahoo siedzą na Linuxie.

      Sam Google ma ponad milion serwerów. I myślisz, że co miesiąc im się wysypują i stawiają na nowo. Serio?

      Żeby nie było – sam mam Linuxa na 5 kompach (w tym 2 serwery) i żaden nie był nigdy reinstalowany, a aktualizacje są regularnie.

      PS. Co do Maca się nie wypowiem, ale wiem, że nasz prawnik był zachwycony. Jak miał potem coś robić na Windowsie szlag go trafiał.
      Cała jego kancelaria przeszła na Maci. I jak widziałem jego prezentację jak to bezproblemowo działa, byłem pod wrażeniem. Nic nie mogło się z tym równać.
      Choć fakt, faktem za samego MacBooka dał 15 tys zł, więc trzeba kasę mieć.

    • Znów coś ćpałeś i głupoty wypisujesz jak inni o tym samym od 10 lat i płyta się zatrzymała bo ten sam tekst kopiuj wklej od linuksiarzy można przeczytać
      Dzieci linuksa jak dorosły z poprzedniej dekady teraz trollują Apple a nowe pokemony nadal linux :)

    • Grubas

      Nie, johny po prostu pracuje na linuxach. Poważny admin wybiera major release i dba o security fixes, a żaden hotfix nie rozniesie OS-a. Ty za to znakomicie trollujesz. Zapewniam Cię, że w IT praca jest lepiej płatna.

    • JD tego orka

      Linuks to 3-4% udziału systemów operacyjnych na komputerach. Google musi siedzieć na tym bo sam opłaca hejterów opisujących bzdury na temat MS Windows kiedy ich śmieszny Androidek ma setki trojanów i malwarów oraz się ścina i wysypuje.

      „Takie firmy Google, Facebook, Twitter, Yahoo siedzą na Linuxie.” Wszystkie te firmy oprócz Yahoo to korporacje zajmujące się inwigilacją ludzi i gdyby wybrali MS Windows to Microsoft wykorzystał by to by ich zniszczyć (I dobrze by zrobił).

      Wszystkiego mają po kilka kopii na RAID 1, więc jak się wysypie to automatycznie się przełącza no komputer z kopią

    • johny

      „Linuks to 3-4% udziału systemów operacyjnych na komputerach. ”

      A serwery, routery, smartphone’y, tablety, telewizory, urządzenia IoT, nawigacje to nie komputery ?
      Może byś poszerzył definicje komputera, to wtedy zauważysz, że poza twoim zasranym gówno znaczącym laptopem z lidla, windows jest w mniejszości.

      Np na superkomputerach przy których twój żałosny laptopik dla półgłówków to maszyna do pisania, Linux ma aż 99% a windows zero!:
      https://itsfoss.com/linux-99-percent-top-500-supercomputers/

      „Google musi siedzieć na tym bo sam opłaca hejterów opisujących bzdury na temat MS Windows”

      Jaaaasne, zwłaszcza w Polsce. I pewnie Facebook też opłaca ludzi żeby pisali przychylnie o Linuxie, a ganiali Windowsa ?

      Kto jak kto ale najhojniej blogosferę to opłacał Microsoft i to nie jeż żadna tajemnica. Nawet tutaj nie tak dawno wisiały ich banery tak wielkie, że mało oka nie wokoliły.

    • JD tego orka

      Jak dla ciebie serwery, routery i switche to komputery to weź się obudź i przemuj oczy. To są urządzenia sieciowe. Smartfony i tablety to urządzenia mobilne na który jest osobny ranking. Telewizor to telewizor a nawigacja jest nawigacją. Działają na gówno systemie bo nie mają takiej mocy obliczeniowej. Komputery to laptopy i komputery stacjonarne. Gówno laptopik z biedronki to masz ty, albo pewnie tableta za 300 zł do łapania pokemonów. Mam laptop samsung 17 cali z Intel i5, 16GB RAM i GT650M oraz Fujitsu Intel I3 4GB RAM. Oba na MS Windows 10 od pierwszej kompilacji. Możesz tylko marzyć o takich sprzętach :)

    • johny

      Słownikowa definicja komputera (ang):

      a programmable electronic device designed to accept data, perform prescribed mathematical and logical operations at high speed, and display the results of these operations. Mainframes, desktop and laptop computers, tablets, and smartphones are some of the different types of computers.

      Słownikowa definicja komputera (pol):

      urządzenie elektroniczne automatycznie przetwarzające dane zapisane cyfrowo, służące do szybkiego wykonywania obliczeń, przechowywania, porządkowania i wyszukiwania danych oraz sterowania pracą innych urządzeń

      PS. Rozumiem, że istnieje jeszcze Microsoftowa definicja – komputer to urządzenia pracujące pod kontrolą systemu Windows. Buaaa ha ha ha.

    • Brawo Ty :)
      ps,
      Mam podobne zdanie o zabawkach od Apple i trollach to wielka beka jakie pierdoły wypociny smarują

    • Grubas

      @nazir1:disqus , ile masz kont i po co ci aż tyle?

    • Grubas

      Możecie mnie zblokować, ale nie mogę się powstrzymać.. Drogie dziecko, ależ ty pierdolisz głupoty…

    • razorree

      dziala intefejs topornie, windows byl instalowany od nowa na 3 letnim notebooku (i7).
      mam tez go w pracy na 8 watkowym i7 (3.4GHz) i nie widze zadnego powodu dla ktorego mialbym zmieniac sprzet, jest szybki, tylko w windows10 nakladka UI zostala skopana i byc moze bardziej oddzielona od jadra (niz we wczesniejszych). w kazdym razie, windows10 to porazka, dodane ‚tanie efekty’, ktore moze na screenshotach wygladaja fajnie, ale nie zwiekszaja produktywnosci w zaden sposob.

      Windows7 to byla przyjemnosc w pracy i w domu (uzywalem na kilku kompach caly czas, wczesniej Viste).

    • JD tego orka

      Na moim laptopie Samsung z Intel i5, 16GB RAM,GT650m,1TB HDD który był domyślnie na MS Windows 7 który się sypał, często zawieszał i długo uruchamiał praca była tragedią. Po tym jak zaktualizowałem do MS Windows 10 od samego początku kiedy Microsoft dał taką możliwość poczułem jakbym kupił nowszy, bardziej zaawansowany technologicznie sprzęt. Wszystko działa ultra płynnie i nic się nie wysypuje. Aktualnie mam na nim wersję 1703 Creators Update i wszystko śmiga. Na Fujitsu z Intel i3, 4GB RAM, 500GB HH który był na MS Windows 8.1 jest tak samo. MS Windows 10 dał mu nowe, lepsze życie.

  • Microsoft

    Windows 10 (na rynku desktop, gdzie mamy monopol) – SUKCES!

    Dokładnie ten sam Windows 10 (na rynku mobile, gdzie nie mamy monopolu) – PORAŻKA!

  • duoboy

    Porażka numer jeden to XBOX ONE, który był niewypałem od samego początku mimo świetnych wyników sprzedaży XBOX 360 co dawało firmie wymarzoną pozycję na rynku gier. Druga porażka to Windows 7/8/9/10 – systemy, które zburzyły to co firma mozolnie budowała tyle lat. Jedyne co Microsoft’owi się udało to Lumia i system kafelkowy, który dobrze się sprawdza w środowisku dotykowym, ale niestety; zbyt późno… by zdobyć odpowiednią bazę klientów. Microsoft przespało erę iTunes i AppleStore, a to co dzisiaj robi jest niewystarczające.

  • Johny

    „Będą to głównie ci, którzy dalej trwają przy Windows 8.1, Windows 7, a nawet Windows XP. Ostatnie wydarzenia (związane z WannaCrypt) dobitnie pokazały, czym kończy się tkwienie na starszych, a szczególnie na niewspieranych wersjach i ignorowanie aktualizacji.”

    Wszystkie wersje Windows – od XP po 10 są tak samo podatne na praktycznie te same zagrożenia (w tym WannaCry).

    I we wszystkich jest to samo rozwiązanie – wgrać aktualizacje. Tu się przecież NIC nie zmienia, więc trudno mówić o jakimś architektonicznym postępie.

    PS. Dla Windows XP nadal są opracowywane aktualizacje (miesiąc w miesiąc) i kto ma za grosz rozumu, ten je dostaje.

    • Tak dla XP home dostajesz poprawki aktualizacje ? za pewnie Trojany i Syf jak większość takich ekspertów jak ty i farmazony smarujesz w necie jak się czegoś nawąchałeś :D

    • johny
  • Maciek Bugaj

    Największą porażka Microsoft Edge jest brak aplikacji na Androida i iOS. Na komputerach używam Edge i bardzo brakuje mi synchronizacji zakładek, ulubionych i jak dla mnie najlepszej funkcji odkładania zakładek na później.

  • Adrian Nyszko

    Zapomnieliście o spektakularnej porażce xboxa i niewiele polepszyła tu wersja slim

  • Tworzenie systemu mobilnego zespołem o ekwiwalencie praktykanta z Bangladeszu i jego starej.
    http://msmobile.pl/jak-oceniacie-aktualizacje-windows-10-mobile-creators-update

  • zakius

    office 365 to taka sama porażka jak każdy inny office po 2003
    urządzenia im nie wyszły, ale w10m jest świetny (tylko niedoceniony, po części przez brak urządzeń…)
    edge to porażka, ale mniejsza niż chrome: na kompie się do niczego nie nadaje, ale na tablecie nie ma sobie równych

    • qwerty

      Każdy inny Office po 2003 to porażka? To odpal mi PowerPivota albo inny PowerView na 2003. Nie wspomnę już nawet o tabelach…

    • zakius

      to zrób cokolwiek z tą idiotyczną wstążką
      jeszcze płacić za ten syf?

    • qwerty

      Chyba zatrzymałeś się w 20 wieku. Przyzwyczaiłem się do wstążki i mi odpowiada. Syf? To weź sobie OpenOffice, LibreOffice czy co tam chcesz, tylko nie marudź, że nie da się zrobić tego co da się w MS Office.

    • zakius

      w mso nie da się nawet prostego tekstu napisać obecnie, właśnie przez te wynalazki

    • qwerty

      Poważny jesteś?

    • zakius

      tak
      jak mam się uczyć tak skomplikowanego i nieintuicyjnego narzędzia to lepiej coś profesjonalnego, a nie byle mso
      a jak nie mam czasu i potrzebuję proste podanie to szkoda czasu na naukę mso i można wziąć coś co po prostu gets the shit done

    • JD tego orka

      Wszystko jest posegregowane w odpowiednich zakładkach. Trzeba tylko czytać ze zrozumieniem. Mam MS Word i Excel 2010 oraz Acces 2016 i wszystko pięknie śmiga :)

    • qwerty

      To lepiej napisz o sobie, że nie jesteś w stanie / nie chce ci się nauczyć / nie potrzebujesz MSOffice, a nie że MSOffice to syf, porażka i nie da się tekstu napisać. Np. Excel bije na głowę możliwościami wszystkie inne arkusze kalkulacyjne, a ty piszesz o czymś innym profesjonalnym. Może nawet o tym nie wiesz co może a czego nie może konkurencja. Czaisz jakim jesteś ignorantem?

    • zakius

      a na co komu excel? daj spokój
      jedyne co w MSO kiedykolwiek do czegokolwiek służyło to word, ale go zniszczyli, a i tak nie było to narzędzie profesjonalne tylko bardziej zaawansowane amatorskie najwyżej

    • qwerty

      „a na co komu excel?”
      Pozamiatałeś, nie wiesz o czym piszesz. Ale podpowiem – idź do pierwszej lepszej firmy >10 osób i zapytaj.

    • zakius

      excel jest potrzebny tylko tam gdzie wolą się męczyć z protezami niż zainwestować w dedykowane rozwiązanie

    • qwerty

      Dedykowane rozwiązanie jest kilkanaście / kilkadziesiąt razy droższe niż Excel. W dodatku jest nieelastyczne jeśli chcesz coś nowego / coś zmienić, co nie zostało w nim przewidziane. Musisz mieć speca od tego rozwiązania, który będzie ci je modyfikował (kolejne koszty – albo możesz sam, a wtedy konieczny twój czas i wiedza).
      Rzeczy, które się da zrobić w MSOffice lepiej robić w nim, niż inwestować w dedykowane rozwiązanie, dedykowane dopiero gdy Office nie wystarczy.

    • zakius

      spec od MSO będzie godzinami przewracać w excelu to, co ja skleję jednym zapytaniem

    • qwerty

      I raport w formie tabeli przestawnej / z wykresami / dashoboardami, powiązaniami z innymi plikami też skleisz zapytaniem…
      W dodatku z konfiguracją z samym excelu, różnymi źródłami danych i w dodatku za tydzień trochę inaczej.

    • zakius

      tak, arkusz też wypluję z tego szybciej niż spec, chociaż jak raport jest projektowany przez człowieka myślącego to nie ma takiej konieczności

    • qwerty

      Nawet jeśli tak to co z tego? Gdzie tu powód, aby o MSOffice pisać, że to syf, porażka i nie da się tekstu napisać?
      Skoro jest najlepszy i nie potrafisz udowodnić, że tak nie jest?

    • zakius

      no bo nie jest, tylko przeszkadza

    • qwerty

      Merytorycznie rozmowa z tobą jest jak z doogopisem, tylko tematyka inna…

    • zakius

      office 2000 był świetnym narzędziem do sporadycznego napisania kilku stron tekstu, nowe wersje się do tego nie nadają z powodu nieintuicyjnego interfejsu

    • qwerty

      Nadają się – tylko ty tego nie potrafisz albo nie chcesz się nauczyć. A możliwości nieporównywalnie większe. Ale skoro wolisz Dacię od Ferrari…

    • zakius

      po co mam płacić za coś, co jest trudniejsze w obsłudze a nie oferuje mi niczego więcej?
      ok, otworzy nowsze formaty… ale to robią tez darmowe pakiety
      a jak trzeba coś bardziej skomplikowanego niż podanie napisać to word i tak jest do tego kiepskim narzędziem i w ruch idzie tex

    • qwerty

      Ale nie masz argumentów na to co napisałeś: „że to syf, porażka i nie da się tekstu napisać”.
      Resztę pisałem wcześniej…

    • zakius

      jeśli ogarnięcie tego interfejsu zajmuje więcej niż wklepanie tego tekstu to chyba bez sensu

    • qwerty

      Widocznie jesteś słaby skoro nie potrafisz go ogarnąć.

  • Dla mnie najbardziej nie zrozumiałą decyzją i porażką MS jest ubijanie kolejny raz systemu mobilnego i odsyłanie wszystkich do Apple i Google to kompletna paranoja bo wiecznie nie będą bazować na desktop pc win10 i do podstawowych prac jak poczta czy przeglądanie netu w zupełności wystarcza smartfon a nie laptop jak było kilka lat wstecz a smartfony raczkowały.

    • Grubas

      Może nie niezrozumiałe, ale takie są realia biznesu. Byli za późno i do tego schrzanili soft. Też mi szkoda. Wystarczyło dopracować parę niedociągnięć. Odpływ nastąpił po fatalnym WM10.

    • Odpływ klientów nastąpił dokładnie w chwili kiedy ludzie czekali na nowe flagowce 1,5 roku jak ja aby zmienić Lumia1520 a MS wypuszcza w tym czasie szmelc budżetowy L550/640 i nie aktualizuje w pierwszej kolejności właśnie flagowców L1520/930/925 to przelało kielich goryczy .
      ps.
      Poczytaj fora , zobacz co dokładnie mieli małolaci i tylko żądali nowej aktualizacji gdy inni chcieli kupić nowy dobry smartfon i dać zarobić MS.
      Cały ten szmelc położył wszystko a klienci vip uciekli kupując flagowce z android / iOS
      MS jak się połapał że nikt nie chce syfu kupować to wszystko zawiesili i tak to wygląda obecnie nie ma wyboru niczego nowego z W10 z wyższej półki

    • Grubas

      Zgłaszalem sporo uwag w centrum opinii i sporo śledziłem. To były głównie problemy softu. Fakt, najwięcej głosów było za Cortana, choć to tylko bajer, zatem to może świadczyć rzeczywiście o klienteli. To poległo od strony użytkowej – zwiechy, błędy, problemy z telefonem, wysysana bateria – mnożyć można. Możliwe, że odpływ zaczął się wcześniej. Mówię o sobie i opiniach w CO.

  • Wiesław Juskowiak

    To Ballmer zakopał Windows 7 i postawił na Metro/ModernUI w Windows 8, który lekkością działania zawstydza wszystko co wyszło później. To również za Ballmera stworzono świetne Nokie, a Windows Phone 8 (mimo błędów jakie popełniono z wypuszczeniem 7 i przejściem na 8) był świeży, lekki (tak, tak, bo nic nie miał) i innowacyjny. To również Ballmer stworzył linię Surface i inwestował w nią pomimo strat jakie przynosiła.
    Ja wiem, Ballmer nie miał medialnej twarzy, nie był lubiany, ale na Boga, nie był księgowym i wiele z tego co wniósł do firmy dziś jest uznawane za to, co innowacyjne w Microsofcie.
    NIe piszmy bzdur o Ballmerze.

  • Alfer

    „Ostatnie wydarzenia (związane z WannaCrypt) dobitnie pokazały, czym kończy się tkwienie na starszych, a szczególnie na niewspieranych wersjach i ignorowanie aktualizacji.”

    Jak można takie bzdury na portalu bądź co bądź technologicznym wypisywać? Najsłabszym ogniwem w bezpieczeństwie systemu jest człowiek. I jestem tego żywym dowodem, bowiem tkwię na starej, niewspieranej wersji i ignoruję aktualizacje, a mimo tego o ostatnim „ataku” wiem tylko z mediów.

  • 123

    Nieuczciwym jest pisanie o Edge tylko i wyłącznie w kontekście porażek – chyba, że marketingowych. Technologicznie natomiast jest to jedyna przeglądarka, która 1) pozwala na Intel Compute Stick (i pochodnych, a mówimy o Atomach) oglądać płynnie (idealnie płynnie!) Youtube’a w 1080p60 oraz 1440p oraz nie tnie na innych stronach ze streamingiem 2) osiąga znacznie lepsze czasy pracy na baterii. Chrome, Firefox i pochodne nawet nie zbliżają się do wyników Edge’a, a filmy tną w nich nawet w 720p. Oczywiście jest to nisza, ale nie zmienia to faktu, jak dobrze zoptymalizowany jest silnik przeglądarki wraz z mechanizmami odpowiadającymi za multimedia. Ja korzystam z Edge’a na Compute Sticku i naprawdę można się do niego przekonać.

    • Grubas

      Edge na Wp10 nie radził sobie z vimeo, źle wyswietlal niektóre strony, niektóre odświeżal samoczynnie, zaliczał crashe gubiąc karty i wysysał baterię. Co można o tym dobrego powiedzieć?

    • 123

      Wp10, tzn. Windows Phone 10? Ja pisałem w kontekście stacjonarnej wersji tego systemu i tam Edge radzi sobie całkiem dobrze – szczególnie w kontekście tego, co opisałem. W dodatku piszesz w czasie przeszłym, i tu również się po części zgodzę – przed Creators Update Edge wieszał mi się np. przy próbie wejścia w ustawienia (!)… Po aktualizacji nie miałem ani jednej zwiechy, a używam tej przeglądarki na sprzęcie wyjątkowo biednym, tj. Atom Z3735F i 2GB RAMU co w połączeniu z Windows 10 powinno zwiastować tragedię, prawda? A jest zdecydowanie ok w przypadku Edge, natomiast źle w przypadku innych popularnych przeglądarek.

      Ponownie zwracam uwagę na to, że w moim przypadku to specyficzne zastosowanie, choć akurat testy potwierdzające znacznie lepsze wyniki Edge’a, jeśli chodzi o pracę urządzeń przenośnych na baterii, dotyczą również w przypadku o wiele mocniejszych konfiguracji sprzętowych.