microsoft phone prezentacja
56

Ja już mam swojego Microsoft Phone’a. I Ty też możesz takiego mieć

Microsoftowi kompletnie nie wyszło tworzenie własnych telefonów. O ile Windows Phone był naprawdę dobrym systemem (choć deweloperzy z oczywistych względów go nie polubili), tak już Windows 10 Mobile okazał się być "koszmarkiem", który jednoznacznie przekreślił szanse giganta na zawojowanie rynku. Paradoksalnie, nie oznacza to jednak, że Redmond nie jest obecne w smartfonach. Ba, Microsoft świetnie radzi sobie - ale na Androidzie oraz iOS.

W trakcie ostatnich dwóch lat dwa razy zmieniałem platformę mobilną. Ostateczne rozstanie z Windows 10 Mobile odbyło się dzięki Apple i systemowi iOS – iPhone 6S okazał się być godnym zastępcą Lumii 950, która sprzętowo była naprawdę genialna. Największym jej ograniczeniem był niestety system operacyjny – znacznie odstający od reszty konkurencji pod względem wsparcia deweloperów, a nawet… stabilności. Apple jednak nie zatrzymało mnie zbyt długo przy sobie (choć iPhone cały czas czeka na „lepsze czasy”), bo w międzyczasie Android pięknie dojrzał – na tyle, żebym mógł dać mu jeszcze jedną szansę. W dalszym ciągu jednak nie wyobrażam sobie pracy bez usług Microsoftu – Outlook to moja pierwsza poczta, pakiet Office jest jedynym zestawem narzędzi biurowych jaki uznaję, a i cały czas korzystam z Windows. To wymaga odpowiedniego podejścia z mojej strony.

I właśnie dlatego mam w kieszeni „Microsoft Phone’a”

Microsoft Phone to w mojej własnej nomenklaturze wcale nie telefon, który wyjechał z fabryki należącej do świty Nadelli. To może być urządzenie dowolnego producenta – byleby pracowało na Androidzie (od biedy może to być też iOS). Zarówno system Google, jak i Apple (choć w mniejszym stopniu) są na tyle uniwersalne, że użytkownik nie ma problemu z zaadaptowaniem ich do własnych potrzeb. Repozytoria są przeogromne i dają mnóstwo wolności w zakresie wyboru najodpowiedniejszych dla nas aplikacji.

Microsoft Office pakiet - excel, word, powerpoint

Microsoft Phone w moim wydaniu to sprzęt, który opiera się nie tylko na usługach Google, ale i jest cały czas powiązany z tymi od Microsoftu. I dlatego właśnie cały czas otrzymuję powiadomienia o mailach z Outlooka, Kalendarz tej usługi jest moim „pierwszym” (co nie zmienia faktu, że Kalendarz Google również bardzo lubię). Nie wyobrażam sobie telefonu bez aplikacji pakietu Office, a do wszelkich notatek wykorzystuję OneNote’a zamiast Keepa. Ukoronowaniem mojego podejścia jest zaś… Microsoft Launcher, który od wyjścia z wersji Beta znalazł w moim urządzeniu honorowe miejsce – nic nie wskazuje jednak na to, że komukolwiek ustąpi.

Mój telefon działa na moich warunkach

Właśnie z tego powodu, że Microsoft jest obecny w Androidzie oraz iOS, nie żałuję żadnej ze zmian, których dokonałem w ciągu ostatnich dwóch lat. Nie straciłem żadnych danych, nie narzekam na problemy w dostępie do usług, cały czas wygodnie pracuje mi się z narzędziami Microsoftu. Zmieniła się jedynie platforma. Właściwie, taki stan rzeczy utrzymuje się już od dobrych paru lat – gigant bardzo wcześnie zaczął swoją ekspansję na inne platformy mobilne – tak, jakby dobrze wiedział o tym, że projekt Windows Phone / Windows 10 Mobile długo nie pożyje. Wydając mnóstwo dobrych programów dla Androida oraz iOS naturalnie zmniejszył wagę swojej autorskiej platformy, ale jednocześnie otworzył drogę tym użytkownikom, którzy zmian po prostu się obawiali.

Użytkownikom, którzy zdecydowali się porzucić Lumie przeszkadzać może tylko jedno – brak mega wygodnego interfejsu znanego z Windows Phone / Windows 10 Mobile. W dalszym ciągu utrzymuję, że propozycja Microsoftu – interaktywne kafelki będące nie tylko formą reprezentacji aplikacji, ale również formą zgłaszania przez nie ich skróconego stanu to najlepsze, co pojawiło się w interfejsach dotykowych w ogóle. O ile sam pomysł był świetny, nie obronił się cały system operacyjny. Windows 10 w wersji desktopowej też oferuje kafelki, ale tam stanowią one pewien margines – nawet na urządzeniach od samego Microsoftu (Surface) rzadko zdarzało się, żebym „stuknął” w jakikolwiek kafelek.

Microsoft Phone, Microsoft Outlook na urządzeniu przenośnym

Mogłoby być lepiej

Windows 10 może współpracować z telefonami z Androidem dzięki Microsoft Launcherowi oraz aplikacji Cortana. O ile jest to całkiem wygodne rozwiązanie, tak nie wszyscy mogą z tego skorzystać – Cortana nie jest dostępna w naszym kraju, a i nie każdy korzysta z Edge’a na komputerze – co dopiero na telefonie komórkowym. Microsoft powinien nieco inaczej „przemyśleć” sposób, w jaki urządzenia z różnymi platformami ze sobą współpracują. Cortana jest tutaj jedynie sztucznym ograniczeniem – jedynie garstka zainteresowanych będzie miała chęci ku temu, aby dać szansę wirtualnej asystentce. Podobnie jest i z Edge’em, który… wcale nie jest aż tak dobry, jak go Microsoft maluje. Serio, jest wiele innych, lepszych przeglądarek – zarówno dla telefonów, jak i komputerów.

Nie zmienia to jednak faktu, że Microsoft wcale nie musi robić swojego telefonu, żeby dobrze radzić sobie na tym rynku. Gigant wraca do swoich korzeni i… jest po prostu firmą, która robi oprogramowanie. Na szczęście, w większości przypadków jest ono tak dobre, że właściwie nie wyobrażam sobie nagłej migracji z wszystkimi swoimi danymi np. do Google.

  • doogopis

    A kto niby te programy od MS potrzebuje? Nikt sie na nie nie rzuca. Nie mają nic nowego.
    A launchera lepiej zainstalować tego,bardziej windowsowo wygląda.
    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.computer.desktop.ui.launcher&hl=pl&referrer=utm_source%3Dgoogle%26utm_medium%3Dorganic%26utm_term%3Dcomputer+launcher&pcampaignid=APPU_1_QN0SWpOVG-OXgAbXg5_QAQ
    Ciekawe które to te mnóstwo dobrych programów? Edge? Czy ofis który jest popularny bo ludzie sie przyzwyczaili? Z takim zapleczem ich apki powinny sie co najmniej wyróżniać. A tak nie jest.

    • Jak nikt się nie rzuca? Statystyki w Google Play nie kłamią, serio. ;)

    • Daniel Stawicki

      Statystyki w Play Store sa sfabrykowane przez NASA, do tego widać że Ziemia nie jest kulą bo by Apki innaczej się rozkładały, ewidentnie jest to dysk i tutaj wszystko zaczyna mieć sens.

    • Magnum44pl

      A to jaki znasz lepszy Office na Androida (darmowy) z taką zgodnością do dokumentami w formatach docx, pptx, xlsx itp. niż oryginalny Office od MS?

    • doogopis

      Nie,bo takich programów nie mam na Androidzie. Ale nie o to mi chodziło.
      Tylko że co jeszcze jest takie fajne z ms? Edge niby cienki,Cortana też pewnie furrory nie robi,a ten launcher jest zwykłym prostym launcherem,nic specjalnego. Nawet mają apke która prezentuje apki ma na androida. Ten office nie jest może zły,ale ile ludzi go ms na androida i ile ludzi go potrzebuje? Dużo ale nie większość.

    • Kacper Mazur

      Akurat, jeśli chodzi o Luncher to jest świetny, nie każdemu musi się podobać.

    • doogopis

      No! Może być. Widziałem recenzje. Chyba tylko ten wysówany panel od dołu jest czymś fajnym,bo reszta to w nova launcher mam z nawiązką!

  • zakius

    apki ms na androida są tragiczne
    launcher to kolejna wariacja na temat iosa, śmieć
    klawiatura… jest po prostu niewygodna
    ekran blokady ma bliżej do launchera, niż ekranu blokady
    outlook nie daje bezpośredniego dostępu do kalendarza i brakuje widoku miesiąca, a do tego nie zapewnia synchronizacji kalendarza ani kontaktów z urządzeniem
    one drive nie zapewnia synchronizacji obrazów ani wybranych katalogów, każdy katalog z obrazami wrzuca do wspólnego katalogu ze zdjęciami…
    word przy każdej próbie otwarcia pliku z karty pamięci z poziomu menadżera plików przechodzi przez cykl „czy mogę czytać z karty pamięci?” > „co byś chciał otworzyć?” > wstecz > otwiera plik
    cortana w sumie nie robi nic pożytecznego (przez chwilę działała synchronizacja powiadomień, przez chwilę…)
    edge ma znacznie gorszy interfejs

    do tego w większości są zbudowane zgodnie z koszmarnym material design, który jest brzydki i nieintuicyjny
    po co?

    • Petrovelly

      Material design „brzydki i nieintuicyjny” – o ile wygląd to kwestia gustu (dla mnie na przykład jest śliczny), tak braku intuicyjności nie można mu zarzucić, jest świetny pod tym względem.

    • zakius

      jak masz kilka kart obok siebie to przesunięcie palcem… usuwa przypadkiem trafiony element listy, no niezwykle intuicyjne
      a te przyciski wiszące nad treścią i zasłaniające ją to zdecydowanie cud użyteczności

    • kofeina

      Naprawdę za palce musisz mieć parówki.

    • zakius

      nie, po prostu interfejs jest nieprzemyślany
      jak masz na dotykowcu karty to przesunięciem je zmieniasz, a tutaj jakieś cuda bez sensu

    • kofeina

      Oj, można. Jasne, że uważasz MD za intuicyjny, ale tylko dlatego, że go już dobrze znasz. Spróbuj dać komuś, kto od lat używa np. iOS. Zdziwisz się.

    • Skoro używa iOS to po co ma przechodzić na MS? To działa w dwie strony, skoro jesteś przystosowany do standardów UX i UI od Apple to po prostu nie używaj aplikacji od MS. To jest tak proste.

    • kofeina

      Jeśli nie wiesz czym jest UX i jak go zmierzyć, to nie pisz na ten temat.

    • To ty sobie pomierz UX na swoim srajBooku i żyj w przekonaniu że Apple cie nauczy czym to w ogóle. Ja wolę nie stać w miejscu…

    • kofeina

      Nie mam „srajBooka” ani innego sprzętu od Apple. Chociaż posiadałem w życiu telefony i odtwarzacze muzyczne tej marki. Już nie mam.
      Nigdy nie napisałem, że sprzęt tej marki jest najlepszy pod względem UX. Również nie zrobiłem tego w komentarzu, do którego się odwołujesz.

      W moim komentarzu użytkownik iOS został podany za przykład. Równie dobrze mógłby to być użytkownik jakiegokolwiek systemu, który nie korzysta z material design.

      Ale ty tylko zobaczyłeś jedno hasło i mnie atakujesz. Fajnie. Ale następnym razem najpierw się wysraj czy coś.

    • Ale co ty chcesz mierzyć? UX to jest po prostu wygoda korzystania z danego systemu/aplikacji. Jeżeli masz grupę przyzwyczajoną do Windowsa to oczywiste jest że dla userow MacOS będzie to nieużywalne i tak samo na odwrót. Jak ciężko było ci to zrozumiec?

    • kofeina

      UX to nie jest po prostu wygoda korzystania z danego systemu/aplikacji.
      User Experience jest zbiorem doświadczeń użytkownika płynących z korzystania z danej aplikacji.

      Na pierwszy rzut okaz różnica jest niewielka, w praktyce – ogromna.

      Jedną z miar UX jest użyteczność. A wśród cech użyteczności, które podlegają ocenie, są m.in. nauczalność. Weź użytkownika iOSa i przetestuj z nim aplikację w material design na urządzeniu z Androidem. Nie zapomnij przy tym popcornu ;)

    • damianglu

      Dokładnie. One były słabe nawet na prawdziwym Wp czy W10m tak więc?

    • zakius

      na wm były znacznie lepsze, często lepsze niż jakakolwiek apka do danego zadania na androidzie

    • damianglu

      Dobra była aplikacja Kalendarza bo miała 3 widoki. Reszta to zakalce niealtualizowane wieki – np. office czy onenote.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Hmm? Zarówno Office jak i OneNote są regularnie aktualizowane.

    • Daniel Stawicki

      Outlook synchronizuje się z kontaktami na Androidzie.

    • zakius

      a no właśnie się nie synchronizuje
      trzeba kombinować przez exchange albo exportować do pliku w webowym outlooku i importować w starej wersji webowych kontaktów google, ale jednak exchange wypada lepiej

    • Daniel Stawicki

      Nic nie trzeba kombinować, bardzo ładnie się synchronizuje. Włączasz opcję Synchronizuj kontakty i gotowe. Mam tak zrobione i działa wyśmienicie.

    • zakius

      próbowałem wiele razy, reinstalacji apki, przywracania systemu (z innych powodów) i nie działa
      ale i tak outlook ma tak beznadziejny interfejs na androidzie, że jak spiąłem exchange stał się całkowicie zbędny

    • galtom

      Nie trzeba. Wszystko smiga od razu.

    • zakius

      jedyną opcją połączenia z outkookiem jest exchange

    • damianglu

      Nie. Nie synchronizuje się z Outlook.com :)

    • Daniel Stawicki

      Jak pisałem trzeba włączyć w opcjach synchronizację kontaktów i gotowe. Synchronizuje się pięknie, mam tak ustawione na swoim telefonie a żona na swoim i automagicznie działa.

    • galtom

      Potwierdzam. Tez mi sie wydawalo, ze Ms Exchange jest potrzebne – nie jest. CO wiecej po wywalnie MsE wreszcie mi kontakty przestaly znikac.

    • kofeina

      W Outlooku, w widoku planu ściągnij w dół te 2 tygodnie i ujrzysz miesiąc. Tam masz pozaznaczane dni, w ktore coś się dzieje, a po kliknięciu masz zdarzenia z tego.
      Ale znając to co piszesz, to pewnie napiszesz, że to gówno, a nie widok miesiąca.
      I jakimś cudem synchronizację kalendarza pomiędzy różnymi urządzeniami mam, heh.
      Przedstawionego cyklu z Worda nie znam, ciekawe dlaczego….

      W ogóle, to wiedziesz chyba strasznie smutne życie.

    • zakius

      nie jest dostępny w kalendarzu urządzenia, jest tylko w outlooku, żeby spiąć kalendarz outlook online z androidem musisz używać exchange

    • Daniel Stawicki

      Ale mowa jest o aplikacji Outlook a nie kalendarzu Androida, który właśnie poprzz konto Exchange można zsynchronizować z aplikacją Kalendarza w Andoidzie. Czyli da się do kalendarza dobrać w Outlook jak i Kalendarz. I jeszcze pewnie inne sposoby synchronizacji by się udały.

    • zakius

      aplikacja outlook na androidzie jako kalendarz jest bezużyteczna z powodu trudności dostania się do kalendarza, najpierw start apki, później trzeba się przeklikać, pokombinować z widokiem i dopiero działa
      jakby chociaż automatycznie zapewniała synchronizację kontaktów i kalendarza to by można było ją chociaż po to zainstalować, ale tak to po co?

  • Marecki

    Jeszcze że MS Office wydali na Linuksa:)

  • zakius

    a co do desktopowych przeglądarek to… edge ma większy udzial, niż jakakolwiek dobra w tej chwili, bo firefox został uśmiercony

    • Co zrobili z Firefoksem? :)

    • zakius

      usunęli stare API rozszerzeń unieruchamiając wszytkie istotne
      co gorsza niektóre ważne API doczekały się następców dopiero na kilka dni przed premierą feralnej wersji, inne zaczną działać dopiero w następnej, a część nie jest nawet w planach
      do tego z tego co zrozumiałem nowa wersja na yt używa vp9 zamiast avc, przy okazji robiąc to nieporadnie (poza wysokim obciążeniem spowodowanym kodekiem występują po prostu błędy), zużycie pamięci zamiast zmaleć u wielu użytkowników skoczyło 5x w górę, obciążenie procesora w spoczynku lub niewielkim obciążeniu potrafi osiągać nieprzyzwoite wartości
      takie tam drobiagi

    • Śmiechłem i nie mogę przestać :D
      Co ty za głupoty piszesz to ja wymiękam. Przed pisaniem takich rzeczy wejdź sobie na mozilla-central i poczytaj co jest zmienione, jakie są plany oraz co będzie wprowadzane w jakim terminie.

    • zakius

      to sam sobie wejdź i poczytaj

    • Siedzę tam średnio 8h w tygodniu i wiem co jest dodawane. To co napisałeś to jest po prostu ściema. API jest rozbudowywane i TAK W WERSJI BETA wycięto większośc ( nie całość ) starego interfejsu i zastąpiono go nowym, który będzie zbliżony do Chrome’owego API ( nazwy funkcji, klas, execution order etc. ). Teraz w najnowszej wersji FF jest wprowadzane nowe API, któremu brakuje co prawda kilku funkcji ale jest już w dużej mierze zaimplementowane.

      Jeżeli nie wiesz nic na ten temat a tylko chcesz sobie „popisać” pierdoły w internecie to idź sobie na czaty wp czy gdzieś.

    • zakius

      wiesz dlaczego noscript wyszedł tak późno i jest w bardzo wczesnej fazie? bo zamulili z API
      wiesz dlaczego nie działają gesty myszy? bo nie ma API, a contentscripty się do tego nie nadają (i mają dziwne ograniczenia)
      wiesz dlaczego nie działają modyfikacje interfejsu? bo nie ma API
      wiesz dlaczego wiele innych rozszerzeń jest dopiero w trakcie przepisywania? bo potrzebne API zaczęły działać w 57, czyli no powiedzmy pół roku temu były w nightly, dla wielu rozszerzeń to za mało czasu, zwłaszcza jeśli są tworzone przez jedną osobę po pracy, czyli również przypadek noscripta

      skoro nie byli gotowi na wyłączenie starego API to dlaczego to zrobili? bo mieli tak w kalendarzu… bardzo dobry powód

  • phhh

    Używam urządzeń z systemem iOS i tak:
    Arkusz kalkulacyjny używam ten od Google – dla mnie lepszy.
    Edytor tekstu też używam od Google – tu tak po prostu, z rozpędu.
    Od MS używam aplikacji RD Client, MS Band oraz OneDrive. Próbowałem outlooka-a ale ostatecznie wróciłem do aplikacji Gmail.

    Po raz kolejny się powtórzę i jeszcze nie raz to zrobię. Żałuję że ten system już nie żyje. Kafelki i parę innych rzeczy było fajnie zrobione.

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Nie dzieki

  • airhead

    Z elementów Windows Phone, które najchętniej widziałbym na iPhone, najważniejszym jest na pewno klawiatura (słownik) :)

  • Outlook Aps + Outlook.com?

  • Krzysiek

    Na HTC mam zestaw MS, śmieje się że to moja wersja Microsoft Edition ;) Launcher mi się podoba, ekran blokady też, bez Office się nie ruszam, bo dokumenty Googla po prostu dla mnie są tragiczne. Ale inna kwestią jest to że mam wykupiony Office 365, i to ma sens dla mnie. Ale za nic nie oddam klawiatury Googla! Jest dużo lepsza dla mnie od SwiftKey. Szkoda tylko że MS nie ma swojej wersji sklepu na Androida z możliwością aktualizacji aplikacji, jedyne co mogę samemu bez kombinowania zaktualizować to launcher, który w info ma wersję i po kliknięciu się aktualizuje. Reszta np z apk downloader, i nie loguje się nawet na konto Googla :)

  • galtom

    Ja do tego zestawu dołożyem jeszcze Cortane – dzieki temu synchronizują sie powiadomienia z aplikacji.

  • DaemonKazoom

    Używałem MS Launchera przez długi czas (jeszcze za czasu Arrowa) ale od jakiegoś czasu (może to wina widgetu) często się zawieszał przy uruchamianiu. Czarę goryczy przelał backup który w rzeczywistości nie zadział. Ani zrobienie backupa układu ikon, ani jego przywrócenie. Układ po prostu poszedł w pizdet. a ja zamieniłem na Lawnchair Launcher.

    Blokada Ekranu Next jest chyba już nierozwijana a miała potencjał.

    Ale za to Aplikacja Outlooka dużo bardziej pasuje od gmaila (bo w mojej działa). dodanie 2 różnych kont mailowych (np gmail i outlook) posiadających ten sam login (adres mailowy gmaila) to mission impossible dla gmaila (na start).

    Swiftkey ssie ostro. Podpowiedzi z tyłka, gesty (ważna rzecz dla mnie) działają jak chcą. Żadnego startu dla GBoard Albo BB Keyboard

    • SyoMas

      Każdy ma swoje potrzeby i mimo trzech dość poważnych prób przesiadki na Gboard nie wytrzymywał porównania z Swiftkey. Choćby proste stawianie spacji po znakach przestankowych czy też zupełnie inne umiejscowienie słowa napisanego poprawnie i podpowiedzi, gdy popełni się błąd. Przez co trzeba śledzić pasek podpowiedzi. Swiftkey zawsze wyświetla je na środku, więc właściwie nie korzystam z podpowiedzi bocznych. Nie wiedzieć czemu Gboard nie podpowiada słów pisanych w polu adresu przeglądarki a przecież to pole to również wyszukiwarka w którą wpisuje się zwykłe słowa. Ergonomia Swiftkey objawia się nawet wtedy, gdy wpisze się kropkę lub przecinek po spacji. Automatycznie znak „przyklejany” jest do poprzedzającego słowa. Być może podpowiedzi u mnie są już zasobniejsze bo Swifkey używam od lat i słownik mocno się poduczył. I sprostuję, nie jestem fanbojem Swifkey. Bardzo zależało mi na przesiadce na Gboard by ograniczyć się do jednego ekosystemu ale klawiatura Googla musi jeszcze dojrzeć.

  • Żytomir Borowski

    Wg mnie najlepszą przeglądarką jest Chrome. Szybki, funkcjonalny, ma genialną synchronizację między urządzeniami. Zanim odkryłem Chrome’a, korzystałem z Firefoxa, jak Rodzice.

  • Wojciech Zieliński

    Ja jakiś czas temu przeszedłem z ekosystemu Google do MS – cały czas jednak używając urządzeń z Androidem (telefony, tablety, ostatnio również telewizor i soundbar z wbudowanymi chromecastami). Przeglądarka nadal Chrome, ale parkiet biurowy czy podstawowa poczta to O365 i Outlook.
    To samo kalendarz, ale z nim jednak jest najtrudniej… Podczas gdy na komputerze (Win10) jest ok, tak nie znalazłem sposobu aby na telefonie czy tablecie z Androidem zrobić ga jako domyślny… Zwłaszcza jak używam telefonu w samochodzie z Android Auto – póki używałem kalendarza Google na stronie głównej fajnie pojawiały się moje spotkania z adresami czy czasami dojazdu… Po przyjściu na MS już to nie działa – a może coś źle robię i ktoś już to zwalczył ? Próbowałem udostępniać kalendarze Outlooka do Google ale też nie działa…

  • HoЯRorysta

    Lumia 735 to był jeden z najlepszych telefonów, jakie miałem… Po zdjęciu z ładowarki (indukcyjnej, a jak!) i włączeniu oszczędzania energii był w stanie bez problemu wytrzymać 5 dni. Wynik niemożliwy do osiągnięcia dla większości urządzeń na Androidzie, jeśli już to z niższymi osiągami w innych kryteriach. Aplikacji choć mało, to przynajmniej dopracowane (wiem, że zdania w tym temacie są różne, ale nie mam zbyt wielu zarzutów do tych, których używałem). No i oczywiście interfejs kafelkowy, który w moje gusta estetyczne wpisywał się kapitalnie. W Androidzie brakuje mi nawet tak prozaicznej rzeczy, jak możliwość wybrania systemowego tła czarnego i białych czcionek (a przecież nie od dziś wiadomo, że białe piksele w amoledach pobierają najwięcej prądu, czarne – najmniej).