Wiele mówi się o rewolucji w temacie baterii, jednak ta wciąż ma nadejść w bliżej nieokreślonej przyszłości. Tymczasem w zupełnie innej branży czeka nas prawdziwa, dobra zmiana. Chodzi tu o wyświetlacze i nie zamierzam Wam opisywać bezramkowych, elastycznych czy zagiętych ekranów. Tym razem przybliżę technologię micro LED, o której uzyskanie patentu walczą największe firmy na świecie na czele z Samsungiem, Facebookiem czy Apple.

Historia micro-LED

Wszystko zaczęło się w 2000 roku, kiedy to grupa naukowców kierowana przez profesorów Hongxing Jiang i Jingyu Lin z Texas Tech University opracowała zupełnie nowe rozwiązanie. Po raz pierwszy technologia ta została zastosowana przez Sony w demonstracyjnym urządzeniu w 2012, które zostało nazwano Crystal LED Display. Najpoważniejszą jego przewagą nad konwencjonalnymi rozwiązaniami jest znacznie lepszy kontrast oraz odwzorowanie barw.

Niestety nie doczekaliśmy się od tamtej pory finalnego produktu. Skoro nowa technologia wyróżniała się znacznie lepszą jakością, to czemu nie trafiła do telewizorów czy smartfonów, które możemy spotkać w sklepie? Powód był prosty. Zbyt wysoki koszt wytworzenia panelu, a dodatkowy problem stanowił utrudniony proces produkcji.

Świetlana przyszłość

To wszystko jedynie zmotywowało producentów do kontynuowania prac nad technologią micro LED. Na jakiej zasadzie jednak działa? Jej wyróżnikiem pozostaje fakt, że każdy pojedynczy subpiksel emituje światło, dokładnie tak samo jak w przypadku matryc OLED. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie głębokich czerni oraz wysokiego kontrastu. W porównaniu do nich, LCD wypadają blado i w dodatku wymagają dodatkowego podświetlenia.

różnice pomiędzy micro led, oled i tft lcd

Materiałem wykorzystywanym do stworzenia panelu jest azotek galu. Tu mamy właśnie największą różnicę w porównaniu do OLED-ów, gdzie z kolei stawia się na organiczne elementy. Poszczególne komponenty micro LED wyróżniają się niezwykle małymi wymiarami. Najlepszym dowodem na to jest ich wielkość, wynosząca mniej niż 100 µm, czyli pozostają mniejsze od ludzkiego włosa.

Szerokie zastosowanie

W dużym uproszczeniu można przyjąć, że micro LED polega na zminiaturyzowaniu LED-ów i umieszczeniu ich w matrycy. Największą trudnością pozostaje jednak właśnie ten proces zmniejszania. Najszybciej możemy się ich spodziewać w urządzeniach, które są wyposażone w niewielkie ekrany o niezbyt wysokiej rozdzielczości, czyli m.in. smartfonach czy smartwatchach. Stworzenie takiej matrycy do telewizora czy o wysokim zagęszczeniu pikseli na cal stanowiłoby już znacznie trudniejsze zadanie.

Jeżeli chcesz sobie uświadomić, jak daleko jeszcze jesteśmy od rozpowszechnienia się tej technologii, wspomnę Ci, że dopuszczalna niedokładność procesu produkcji dla micro LED wynosi 1,5 µm. Natomiast obecnie możemy pochwalić się wynikiem 34 µm. To zestawienie najlepiej pokazuje, że potrzebujemy jeszcze wiele lat badań i rozwoju, zanim będziemy w stanie produkować na masową skalę wyświetlacze w nowej technologii. Alternatywne metody są dostępne, tylko ponownie pojawia się problem z produkcją panelu o wysokiej rozdzielczości i poziomem skomplikowania jej konstrukcji.

Zalety micro-LED

Nowa technologia legitymuje się rewelacyjnym współczynnikiem emitowanego światła do ilości zużytej energii. Micro LED wypada pod tym względem o 90% lepiej od LCD i nawet do 50% od OLED-ów, które zdaniem wielu są uważane za wzorowe w kwestii energooszczędności. Co więcej, zaoferują one również dłuższą żywotność. Owszem, stosowane obecnie AMOLED-y nie cierpią już na szybkie wypalanie się, jednak wciąż trudno określić je jako ideał wytrzymałości. Kiedy popatrzymy na wszystkie atuty nowego rozwiązania, możemy dojść do wniosku, że idealnie sprawdziłyby się do smartfonów czy okularów rozszerzonej rzeczywistości. Dzięki temu niewielki panel mógłby spokojnie legitymować się rozdzielczością 4K lub nawet 8K.

różnice pomiędzy micro led, oled i tft lcd

2018 lub 2019

Zdaniem analityków dopiero wtedy producenci będą w stanie zaprezentować prototypy z ekranami wykonanymi w kolejnej generacji micro LED. Jak na razie większy nacisk jest kładziony na elastyczne wyświetlacze OLED oraz tworzenie bezramkowych smartfonów, więc na nową technologię przyjdzie nam poczekać jeszcze co najmniej kilka lat. Jestem pewny, że w końcu nastąpi skupienie się całej branży właśnie na tym rozwiązaniu. Interaktywne, miniaturowe wyświetlacze z pewnością zostałyby szybko zaimplementowane przez również marki motoryzacyjne czy do systemów Digital Signage.

źródło: LEDinside przez Android Authority

  • regoat

    no fajnie, fajnie. rozwój trwa :)

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Ostatnio kupiłem kontener u chińczyka… chyba mnie oszukali…

    • Przemek

      przyszła szafka na kółkach pod biurko?

    • mongol13

      To jeszcze nic! Ja kiedyś zamówiłem sobie cegłę, a oszuści jedni przysłali mi ajfona! :D

    • Przemek

      i pewnie miał folie

  • dawoipp

    Czekamy jutro na art o leku na raka

  • Morski Morświn

    Czy Xiaomi już to ma?

  • „Najszybciej możemy się ich spodziewać w urządzeniach, które są wyposażone w niewielkie ekrany o niezbyt wysokiej rozdzielczości, czyli m.in. smartfonach czy smartwatchach. Stworzenie takiej matrycy do telewizora czy o wysokim zagęszczeniu pikseli na cal stanowiłoby już znacznie trudniejsze zadanie.”

    Chyba trochę nielogiczne – obecnie standardem w telefonach jest FHD przy około 5″ co oznacza znacznie większą gęstość punktów niż 4K przy 50″.

  • Mearezz

    Jest jeszcze jedna bardzo interesująca technologia wytwarzania wyświetlaczy. Dokładnie chodzi o TADF. Ma być tańsza, bardziej energooszczędna i ma lepiej odwzorowywać barwy od OLED’ów.

    https://kataloggsm.pl/nastepca-technologii-oled-nadchodzi-tadf/