33

Mapy Google z kolejną istotną funkcją. Na to czekałem!

Ten rok dla Map Google jest naprawdę niezwykle owocnym. Owszem, miejscami czekają nas tam drobne zmiany, ale pomiędzy tym doczekaliśmy się widoku z kilkoma okienkaminawigacji na pulpicie czy wideo, aby tworzenie tamtejszych poradników było jeszcze pełniejsze i bardziej wiarygodne. To że platforma ta staje się coraz bardziej społecznościową — wiemy już nie od dziś. A teraz, nareszcie, doczekaliśmy się funkcji, która przy wielu wakacyjnych wypada pozwoli zaoszczędzić sporo nerwów. Tak łatwego tworzenia i dzielenia się listami miejsc jeszcze w Mapach Google nie było!

Tekst pierwotnie ukazał się na AntyApps.pl

Twórz i udostępniaj listy miejsc w Mapach Google!

O tym że można tworzyć i nawet dzielić się listami miejsc z przyjaciółmi już wspominaliśmy. To funkcje, które dodano kilka dobrych miesięcy temu, jednak miały one jedno spore „ale” — dotychczas działały jak należy wyłącznie wtedy, kiedy sięgaliśmy po nie na smartfonach. Bo, najzwyczajniej w świecie, próżno ich było szukać w komputerowym wydaniu, a przynajmniej w kwestii tworzenia. Po wyszukaniu miejsca na mapie, wystarczy skorzystać z polecenia zapisz. Wówczas to otwiera nam się podręczna lista, z której wybieramy miejsce zapisu (Ulubione, chcę tam pojechać, Oznaczone gwiazdką lub nowa lista, którą samodzielnie utworzymy) i… i gotowe! Wszystkie informacje automatycznie synchronizują się pomiędzy aplikacjami i platformami w obrębie jednego konta Google — grunt to po prostu być zalogowanym.

mapy google

Tworzenie takich list to funkcja, na którą czekaliśmy już od wielu lat. Do niedawna jedynym rozwiązaniem było stworzenie nowej mapy na dysku Google, jednak jego integracja z samą aplikacją Map pozostawia wiele do życzenia i… raczej nie należy do najwygodniejszych. To rozwiązanie o wiele ciekawsze i bardziej przemyślane, dzięki czemu nie trzeba będzie się po raz kolejny irytować, że cała lista punktów została stracona i znów trzeba przeklikiwać się między aplikacjami. Niestety — nowe rozwiązanie także nie pozostaje bez wad. Tutaj bowiem możemy (przynajmniej na ten moment) zapomnieć o takim usprawnieniu, jak na przykład współtworzenie listy z przyjaciółmi — jesteśmy tam zdani wyłącznie na siebie i nie mamy możliwości przyznania dostępu do tworzenia / edycji znajomym. No ale może wkrótce się to zmieni.

Nowości stopniowo udostępniane są użytkownikom na całym świecie. Jak widać na załączonym wyżej obrazku — u mnie wszystko już działa jak należy, a jeżeli jeszcze nie doczekaliście się stosownej opcji to… musicie uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości.

  • Bardzo łatwo Was uszczęśliwić na tym AW :P

    • Kamil

      Cóż, jeszcze synchronizacja z customowymi mapami z Drive’a byłaby idealna. No i pobieranie tego offline — ale to i tak ogromny krok na tle tego, z czym musieliśmy zmagać się jeszcze kilka lat temu ;/

  • jj

    Caly czas dodaja cos nowego do map google ale nadal nie dziala najwazniejsza funkcja jaka jest nawigacja samochodowa. Prosze nie piszcie mi ze dziala bo moze do sklepu was poprowadzi ale na dluzszych trasach i miastach glupieje i pokazuje bzdury.

    • railleur

      „ale na dluzszych trasach i miastach glupieje i pokazuje bzdury”… dobre, na pewno chodzi ci o Google Maps?

    • Elmot

      Mnie parę razy wyprowadziła na manowce, ale przyznaję, że konkurencja jest jeszcze słabsza. Ogólnie w dłuższą podróż najlepiej mieć ze dwie, trzy opcje. Sam używam Google, Here, Maps.me i jabczanowych map.

    • Dejv667

      Akurat muszę mu przyznać rację. Też mi sie zdarza mocno przejechać na Google Maps. Z resztą uważam, że jako nawigacja do samochodu jest średnia.

    • zwy

      mnie jeszcze nigdy mapa google nie zawiodła rownież na dłuższych trasach (500-1000 km) – dla pewnosci wystarczy zweryfikować (jak w każdej nawigacji) czy prowadzi tam gdzie faktycznie chcemy i czy trasa nam odpowiada i gotowe.

    • Marx

      mnie zawiodla kilka razy. Raz skrecilem w zakaz i kosztowalo to 200zl. Po prostu zakaz skretu wprowadzono na tyle niedawno ze mapy nie mialy aktualizacji. Innym razem w Ostrawie kompletnie sie pogubila podczas remontu i prowadzila w kosmos. Czasem zdaza sie ze prowadzi polna droga (McDonald Zory). Ale jest darmowa, wiec stosunek jakosci do ceny ma nie do pobicia.

    • Bartek Orzechowski

      nawigacja nie zwalnia z myślenia. jazda pod prąd to nie wina nawigacji. wystarczyło pojechać zgodnie z przepisami i za chwilę dostałbyś nową trasę.

    • Marx

      uwielbiam takich mędrków z wykopu

    • Dejv667

      No i tu właśnie jest problem.

      Pierwszy punkt to weryfikacja celu. Różnie z tym bywa bo np jak sprawdzić czy podany adres nie jest kilkadziesiąt albo kilkaset metrów dalej? Ostatnio Google Maps poprowadził mnie tak, że od celu dzieliło mnie może kilkaset metrów – tyle, że skończyłem w szczerym polu po złej stronie Warty…
      Nie dalej jak dwa dni temu zwiedziłem całe osiedle w Poznaniu, Google Maps dumnie oznajmiło że jestem u celu. Szkoda że cel był kilkaset metrów dalej.

      Kolejny punkt to domyślne przełączanie się nawigacji na szybszą trasę. Coś co doprowadza do szału gdy chcemy jechać wyznaczoną trasą.

      Szkoda też że zawodzi planowanie trasy na PC. Owszem możemy wyznaczyć którymi drogami dokładnie chcemy jechać, ale po wysłaniu trasy na smartfona jest liczone od nowa…

      Generalnie Google Maps jako nawigacja do auta sprawdza się średnio. Brakuje tak podstawowych funkcji jak „omiń część trasy” lub „omiń blokadę na dystansie…”.

      Dla mnie Google Maps to niestety ciągle proteza dobrej nawigacji do samochodu.

    • Roman Rarog

      Tak jest z każdą nawigacją samochodową – dodatkowo konieczny jest moduł mózgu między uszami trzymającego kierownicę.

    • Marx

      Mnie bardziej ciekawi, kiedy wreszcie bedzie sie wystwietlac moja predkosc.

    • groovy

      idealnej nawigacji nie ma – google maps używam wyłącznie za granicą (zwykle za oceanem); w kraju najlepiej oceniam navi expert
      niezłe było here maps, ale korzystałem dopóki miałem Lumię

  • Marek Karnecki

    bardzo nieintuicyjne, oraz:
    – brakuje dodania dowolnego punktu w prosty sposób ( klik i zapisz ) – można jedynie najpierw mozolnie utworzyć miejsce ( np zaparkowania auta ) a potem dodaj zapisz
    – brakuje / albo nic chuja nie widać gdzie to jest / prostego usuń już zapisanego

    • Prorok

      Ale miejsca zaparkowania auta to google samo potrafi oznaczyć.

    • Mateusz Cichocki

      „- brakuje dodania dowolnego punktu w prosty sposób ( klik i zapisz )”

      Jest, właśnie tak jak opisałeś w mobile na androida i w przeglądarce (w przeglądarce po kliknięciu w dowolne miejsce należy kliknąć jeszcze w współrzędne i następnie zapisz z panelu obok)

  • To już chyba jest od roku :P Choć może jako Lokalny przewodnik miałem to wcześniej, nie wiem :P

    • Lokalni przewodnicy mieli to dużo wcześniej, tak samo jak możliwości sugestii zmian na mapie i dodawania nowych rzeczy na mapie.

    • Kamil

      Miałeś wcześniej, reszta musiała czekać.

  • Adrian Nyszko

    Tyle tych pierdół, a najprostszego udostępnienia współrzędnych lokalizacji nie ma. Jak tylko pokażą się współrzędne to mi zamienia na ulice, a jak chce współrz na pustej łące to te mapy glupieją. Co za nadgorliwa i beznadziejna apka na telefon

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Jak to nie ma jak jest xD

    • Adrian Nyszko

      No pokazuje sie ale zaraz potem nadgorliwie mi zamienia na nazwę ulicy i nie sposób skopiować

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Yyy, oprócz statycznego szerowania wybranych punktow możesz również szerować swoją lolalizację live

    • Adrian Nyszko

      To może późnej wprowadzili kopiowanie/udostępnianie punktów bo nie aktualizowałem od 9.51 bo co aktualizacja to musieli coś psuć

  • Jan

    Znowu nagłówek w stylu WP… Nie jest fajne, gdy nie mam zielonego pojęcia czego dotyczy artykuł – celem nagłówka jest pomóc mi zdecydować, czy temat jest dla mnie ciekawy, czy też nie. Podrzucając takie nagłówki zniechęca mnie to do jego wybrania, bo w większości przypadków taki zabieg jest stosowany jeżeli treść nie jest interesująca.

  • Krzysztof Zadwórny

    I ograniczenia z miejscami fotoradarów inaczej bez sensu z niej korzystać

    • Jacek Rękas

      Waze

    • Krzepki Harry

      Fotoradary są na piratów, wystarczy jeździć zgodnie z przepisami i wtedy sens jest jak najbardziej :)

  • Mefisto

    Głupoty… Tutaj brak fotoradarów, ograniczeń prędkości. To by był przełom.

    • Gun’s

      Myślę, że w niedługim czasie Google zaimplementuje tę funkcję w podobny sposób jak informacje o wypadkach (które są automatycznie pobierane i wyświetlane z Waze).

      Z ostrzeżeniami o fotoradarach jest jeszcze jeden problem – w niektórych krajach (jak np. Francja) informowanie o nich jest niezgodne z obowiązującym prawem.

    • Mefisto

      Rozwiązanie jest proste, brak bazy fotoradarów w Finlandii.

  • Daniel Poweska

    Fajnie by było, jakby obok miejsca pracy i domu dali też szkoły, żeby były szybko dostępne. Bo miałem szkołę ustawioną jako pracę, i teraz nastąpił konflikt :)