34

Mandat za korzystanie ze smartfonów na przejściu dla pieszych – jestem za i prawie przeciw

Piesi ładujący się pod koła to jeszcze nic. Jeszcze lepsi są ci, którzy nagminnie korzystają z telefonów na chodnikach, bezmyślnie wchodzą na przejście dla pieszych i... tragedia gotowa. Zdarza się to nie tylko w tych wyznaczonych miejscach, w których ruch nie jest kierowany, ale również tam, gdzie za bezpieczeństwo pieszych odpowiada sygnalizacja świetlna.

Inspiracją dla tego wpisu był artykuł z Rzeczpospolitej, gdzie medium wskazywało na to, iż MSWiA planuje wprowadzenie mandatów za korzystanie z telefonów na przejściach dla pieszych. Motywacją dla ministerstwa był fakt, iż tego typu zachowania stwarzają ogromne niebezpieczeństwo – nie tylko dla samych pieszych, ale i dla kierowców, którzy są zmuszeni często mocno hamować z powodu bezmyślności spacerujących użytkowników dróg. Co ciekawe, MSWiA zaprzeczyło, jakoby planowało tego typu zmianę w kodeksie wykroczeń – jednak sam fakt pojawienia się takiej informacji daje sporo do myślenia.

Winni są nie tylko piesi, ale również kierowcy

Ci pierwsi potrafią zachowywać się w sposób niesamowicie nieprzewidywalny – szczególnie, gdy wkraczają na przejście w momencie, gdy dla nich pali się światło czerwone w na przejściu, gdzie ruch jest kierowany. Nie wspominam tutaj już o takich miejscach, gdzie żaden pieszy nie powinien się decydować na przekroczenie drogi. Co innego na przejściach dla pieszych bez świateł. Tam kierowcy często decydują się na niebezpieczne manewry, a najgorzej jest na drogach kilkupasmowych. Tam wygląda na to, że kierowcy nie znają definicji wyprzedzania i beztrosko przejeżdżają bez rozglądania się na chodniki.

mandat

Niemniej, piesi potrafią być równie bezmyślni. Jeszcze jak wyrabiałem papier, mimo uważania na pieszych dosłownie wszędzie raz zdarzyło się, że tylko interwencja instruktora uchroniła delikwenta przed wzięciem go na maskę. Oczywiście korzystał z telefonu na przejściu i miał założone słuchawki. Dodatkowo, bardzo niefortunnie wszedł na owe przejście – „ukosem”. Nie wyrażał woli rychłego wkroczenia na przejście, co mnie wtedy bardzo zmyliło.

Czy taki pomysł MSWiA byłby bezsensowny? W mojej ocenie, nawet gdyby doszło do takiej zmiany w kodeksie wykroczeń, nie wpłynęłaby ona bezpośrednio na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Spowodowałaby jedynie wzrost wpływów do budżetu, o ile… dałoby się nowe prawo egzekwować. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której policjanci polują na pieszych wchodzących na przejścia z telefonami w ręku. Chociaż, jak pokazuje doświadczenie – okazuje się, że służby mundurowe są w stanie wyłapać tych delikwentów, którzy za nic mają sygnał czerwony oznaczający bezwzględny nakaz zatrzymania się przed przejściem.

Problem przejść dla pieszych jest zatem wielowymiarowy i wymaga nieszablonowego podejścia. Ciekawym rozwiązaniem są sygnalizacje świetlne dla tych, którzy jednak decydują się korzystać z telefonu w pobliżu dróg – ostatnio opisywaliśmy takie pomysły na Antywebie. Niemniej, pogodzenie interesów pieszych oraz kierowców to problem słabego wyedukowania i jednych i drugich. Kłania nam się tutaj więc praca u podstaw.

  • Katarzyna Kozłowska

    szkoda, ze u nas nikt nie chce najpierw myslec o prewencji… a moze zamiast karac najpierw jakas wielk kampania społeczna zwracajaca uwage na problem? no ale tak… to Polska

    • demola

      Co chwilę masz kampanie społeczne dotyczące np. nie wsiadania za kółko na podwójnym gazie. I co z nich wynika? Nic, Polacy jak wsiadali po alkoholu tak robią to nadal. Wniosek l, kampanie społeczne nie odnoszą rezultatu w naszym społeczeństwie.

    • Paweł

      Chyba w żadnym nie odnoszą. Gdyby było inaczej na całym świecie jedlibyśmy dużo warzyw, dbali o zdrowie i nie jeździli po pijaku, a jest jak jest. Oczywiście każdy naród na swoje bolączki. Jedni nadużywają alkoholu, inni fastfoodów.

    • demola

      Wiadomo że skuteczność takich kampanii nigdzie i nigdy nie będzie równa 100 proc. Niemniej jednak mam wrażenie że po nas szczególnie gładko one spływają. Zresztą, Twój komentarz tylko potwierdza fakt że kampanie społeczne są nieskuteczne, a więc „oburzenie” autorki komentarza na który odpowiadałem jest bez zasadne

    • steveminion

      Hm, popraw mnie jeśli się mylę ale wydaje mi się, że jest prawo zabraniające jazdy po pijaku. Mimo to „Polacy jak wsiadali po alkoholu tak robią to nadal”. Zatem prawo także nie odnosi rezultatów w naszym społeczeństwie więc po co w ogóle robić cokolwiek…

    • Paweł

      To nie to samo. Za łamanie prawa można karać, za łamanie kampanii… sam wiesz

    • demola

      Tylko że prawo nie ma działać tutaj jako środek zaradczy tylko bat na niepokornych i z tego zadania się wywiązuje. Kampanie społeczne mają działać prewencyjne, a statystyki tego nie potwierdzają

    • Paweł

      Kampania społeczna. Przecież to trafia tylko do tych, do których nie musi.

    • Maciej

      Tak czy tak dobrze. Wtedy ludzie beda jeszcze bardziej zwracac uwage na swoje zachowanie. I nie zgadzam sie z opinia, ze nie dzialaja. Ludzi jadacych po pijaku jest coraz mniej. Tak samo jak i ludzi palących w USA dzięki dobrym pomyśle na kampanie antynikotynowe – ot, wykorzystali bunt przeciwko rodzicom w latach 70 i wskazali, że Ci palą i jak to wygląda, przez co po fajkę regularnie sięga mniej ludzi obecnie.

    • Adrian Nyszko

      Ja bym puszczał w telewizji, wiadomościach filmiki ze śmiertelnym potrąceniami, ofiarami wypadków. Niby dlaczego nikt tego nie pokazuje?

    • Feniks06

      Gdy słyszę takie głosy jak Twój to mogę odnieść wrażenie że ludzie jako ogół to banda debili. No bo przecież zawsze i we wszystkim trzeba ich edukować. „Nie jeździj po alkoholu”, „patrz jak wlazisz na jezdnię”, „nie pij wybielacza i nie żryj gwoździ”. No litości… trochę instynktu samozachowawczego. Żadna to frajda potrącić pieszego ale ludzie od wieków ginęli z najróżniejszych powodów. Jesli ktoś nie dba o swoje bezpieczeństwo to musi się liczyć z tym że kiedyś los może nie być po jego stronie. To selekcja naturalna.

    • Anna

      Coś ty, z tego nie ma kasy dla budżetu!

  • neo

    Wciąż większym problemem jest przechodzenie przez pasy na czerwonym.

    • Paweł

      Czemu to problem? Gdy nikt nie nadjeżdża, nie ma sensu stać jak kołek.

    • kofeina

      Gorzej, gdy ktoś jednak nadjeżdża z innej mańki, o której pieszy nie pomyślał.

    • Paweł

      Myślenie lub jego brak to inny problem. Zwykle jednak skrzyżowania są czytelne i trudno zostać zaskoczonym.

  • Grzegorz

    Piesi gapiący w smartfon na przejściu dla pieszych wkurza mnie to

    • steveminion

      Kierowcy korzystający ze smartfonów i nie zwracający uwagi na pieszych, wkurza mnie to.

    • Grzegorz

      Też

    • Anna

      Rowerzysta przejeżdżający na pasach bez patrzenia w lewo k prawo że słuchawkami na uszach. Wkurza mnie to.

    • Grzegorz

      Wszędobylskie smartfony to przekleństwo

  • Paweł

    Ja bym karał staruchy o lasce przychodzące przez jezdnię w najmniej widocznych miejscach. Częściej trafiam na nich niż na ludzi z nosami w ekranikach.

    • Adrian Nyszko

      To jak zombie, ale ci by pewnie zauważyli samochód który ich trzepnie

  • Adrian Nyszko

    Prawie zawsze stresuje mnie przejście przez pasy, lepiej przepuscic wszystko co jedzie, bo przecież człowiek zatrzyma się na metrze a nie na 30. A ludzie tacy mądrzy, że lizą przed maske i myślą że im wszystko wolno, mam ochote nieraz nie zatrzymać się i zgarnąć takiego bezmózga na zderzak.
    A mandatów nie trzeba, trzepnie raz takiego delikwenta i będzie wiedziec (jak przeżyje), żeby nie bawić się na przejściu. No bo nieuważanie w takim miejscu to przejaw samobójstwa

  • PiTi

    Zakażmy wychodzenia w ogóle z domów, świat na zewnątrz jest taki niebezpieczny…
    Siedźmy na zasiłkach socjalnych i głosujmy nadopiekuńczą partie.

    Nomchybz, ze nie…

  • Rafał Godlewski

    Ja tam wychodzę z założenia, że jest to jedna z wielu selekcji naturalnych, gdyby nie one już dawno nie zmieścili byśmy się na ziemi.

  • Anna

    Proponuję również za odda Hanie w miejscu publicznym, jedzenie na przejściu, czytanie gazety lub książki bo musisz być wiecznie czujny,piciu wody bo możesz się zadławić. I wszystko w imię dobroci dla głupiego obywatela, bo tutaj taki system szkolenia co kształci takich a nie innych Polaków, co zamiast rozumu muszą mieć każda kwestie życia kontrolowana przepisem.

  • IdontgiveaF

    Za „spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym” jest już odpowiedni paragraf (gdy pieszy odwali coś rzczywiście głupiego).

    Potrzebujemy kolejnego, w dużej mierze martwego przepisu? Równolegle przecież wypadałoby wprowadzić mandat za wchodzenie na pasy i jednoczesne rozmawianie z kolegą/koleżanką, mało było nagranych zdarzeń drogowych, gdy to właśnie zażarta dyskusja przyczyniła się do wypadku?

  • „Motywacją dla ministerstwa był fakt, iż tego typu zachowania stwarzają ogromne niebezpieczeństwo”

    Błąd. Motywacją są potencjalne wpływy dla budżetu.

    Karanie niebezpiecznych zachowań to jest jakieś wyjście ale tak jak zawsze trzeba zachować umiar. Można oczywiście zabronić wszystkiego, włożyć każdego do bańki z kisielem i umieścić w superbezpiecznej symulacji, ale czy o to chodzi w życiu? Ryzyko to nie tylko problem ale i rozwiązanie, które wykształca u ludzi zdrowy rozsądek – bez niego gotowi będziemy pomyśleć, że cokolwiek prawnie dozwolonego jest bezpieczne. Wtedy to się dopiero zacznie..

  • JD tego orka

    Powinni karać tych trolli co przechodzą na pasach wpatrzonych w ekran telefonów szukając pokemonów zamiast na jezdnie by sprawdzić czy nikt autem nie jedzie.

  • Mariusz

    bezmyślnie wchodzą na przejście dla pieszych i… tragedia gotowa

    W grudniu było głośno o nastolatkach które zostały potrącone na pasach przez samochód. Wina ewidentnie kierowcy, ale dziewczyny nawet nie upewniły się czy nic nie nadjeżdża z obu stron o.O a jedna non stop wpatrywała się w telefon.

    https://gfycat.com/ifr/JoyfulJampackedDartfrog
    http://wiadomosci.wpr24.pl/nastolatki-potracone-na-pasach;29897.html

  • Kozdrobot

    Panie Jakubie co Pan spożywał? Artykuł pisany bez ładu i składu :-D

  • K&.

    „MSWiA planuje wprowadzenie mandatów za korzystanie z telefonów na przejściach dla pieszych”- jako korzystanie z telefonu komórkowego rozumiem m.in. rozmowę przez telefon. Czy wobec tego mam rozumieć, że za każdym razem gdy wychodząc z domu będę rozmawiać przez telefon, będę musiała rozłączać rozmowę i chować telefon do kieszeni?
    Po 2- byłoby to raczej martwe prawo, z racji na trudność wyegzekwowania czy kontrolowania przestrzegania go.
    Po 3- nie wiem jak można być taką sierotą żeby nie rozejrzeć się na boki gdy wchodzimy na przejście.
    Po 4 (bo jestem i pieszym i kierowcą)- kierowcy wyprzedzający na przejściu, po którym właśnie ktoś przechodzi- to dopiero „hit”.

  • bbbbbb

    auris hybrydowy

    normalna jazda z naciskiem na ekologiczne zachowania

    5,5 litra bez gadania wciaga a na trasie powyzej 110 jeszcze wiecej, sorry moj drugi dupowoz ktory byl o 30tys. tanszy tez do miasta tez spala 5litrow a jest zwyklym wolnossacym 1.4

    do tego po 100tys. w aurisie zaczynam odczuwac glosnosc napedu hybrydowego – odglos jakbym jezdzil trawmajem, czyli wysokotonowy pisk