52

Lokalizator notiOne nie ma GPS-u, działa na Bluetooth. Mimo tego znajdziecie go na drugim końcu Polski

Szukacie małego, niedrogiego lokalizatora? notiOne bazuje na innowacyjnym dla naszego rynku rozwiązaniu i mimo braku GPS-u działa tak, jak powinien.

Urządzenie to taka mała, kolorowa pastylka o wymiarach 27x27x8,5 mm – w dodatku waży jedynie 6 gramów. Montując gumową przywieszkę umożliwiamy przypięcie notiOne na przykład do kluczy czy breloczka. Bateria ma wystarczyć na rok – za taką przyjemność trzeba zapłącić 99 złotych. Zainteresowani?

Jestem jednak pewien, że kiedy napiszę o braku GPS, od razu skreślicie notiOne. I to będzie Wasz błąd. Lokalizator działa na bazie połączenia BT, a mimo tego da się go zlokalizować nawet na drugim końcu Polski. Jak to możliwe?

Urządzenie notiOne, dzięki sieci użytkowników aplikacji wspierających, pomaga odnaleźć zgubę nawet w odległych krańcach Polski. Dane na dziś wskazują, że już ponad 1 000 000 telefonów w Polsce automatycznie odbiera sygnał notiOne i przekazuje go na telefon Odbiorcy! Jest to obecnie jedyne tego typu rozwiązanie dostępne w naszym kraju.

– czytamy w informacji dotyczącej notiOne.

Ale chwila – w sumie nieznany produkt, nieznany producent. Ten milion telefonów to musi być ściema. Otóż nie jest – spółka odpowiedzialna za lokalizator ma bezpośrednie powiązania ze spółką Neptis S.A., czyli jak już się pewnie domyśliliście – właścicielem marki Yanosik. W sumie wszystko by się zgadzało – tu mówi się o ponad milionie telefonów, w naszej niedawnej rozmowie prezes Neptis S.A. wspominał o 1,5 mln unikalnych użytkowników Yanosika.

Jak działa notiOne?

Lokalizator używa Bluetooth w standardzie 4.0. Oznacza to, że z napotkanym telefonem połączy się automatycznie, nie pytając o autoryzację. Można więc powiedzieć, że smartfon z zainstalowanym Yanosikiem odnajduje nasz notiOne, a następnie wysyła na serwer ustaloną przez siebie lokalizację GPS. Gdyby z całego tego wyjaśnienia wyrzucić Yanosika, nikt pewnie by w te czary nie uwierzył. Lokalizator bazuje bowiem sprytnie na budowanej przez lata sieci, dzięki której sprzęt może teraz działać.

lokalizator notione

Uruchomienie notiOne jest banalnie proste. Po pobraniu aplikacji dla iOS lub Androida wystarczy potrząsnąć lokalizatorem, a następnie nadać mu nazwę.

Na ekranie startowym aplikacja pokazuje aktualną pozycję lokalizatora. Sygnał odświeżany jest w różnych odstępach czasowych. Kiedy sprzęt jest blisko Waszego smartfona, jego pozycja odświeża się bardzo często – kiedy jednak wypuścicie go w trasę, może być z tym różnie. Trzeba pamiętać, że nie jest to lokalizator GPS, który wskaże pozycję co do minuty i czasem zdarzało się, że dostawałem informację np. „5 minut temu”, „10 minut temu”. Producent powiedział mi, że cały czas pracuje nad usprawnieniami algorytmów przetwarzających dane, przez co sprzęt ma działać jeszcze lepiej. I oby tak było- zdarzało się, że aplikacja wskazywała starą lokalizację mimo tego, że sprzęt od 30 minut był już gdzie indziej. W takich sytuacjach nie pomaga ani odświeżanie, ani resetowanie aplikacji czy telefonu. Najwidoczniej lokalizator nie został przez te 30 minut znaleziony przez żadnego smartfona z aplikacją wspierającą. Na szczęście były to podczas testów sporadyczne przypadki i generalnie opóźnienie na linii odwiedzone miejsce->oznaczenie na mapie potrafi być naprawdę małe.

notione mapy

O pozycji lokalizatora dowiedzieć się można również w inny, ciekawszy moim zdaniem sposób. Po kliknięciu ikony historii, na liście wyświetlą się informacje o dokładnym adresie, który odwiedziła pastylka (wraz z godziną), można również podejrzeć mapę, gdzie kropkami oznaczone są poszczególne punkty pomiaru, nie ma więc problemu z podejrzeniem całej trasy, jaką pokonało urządzenie.

notione trasaTo naprawdę działa – przyznaję, sam byłem tym trochę zaskoczony. Miałem już w domu kilka lokalizatorów działających na BT i jedyne do czego się przydały to odnalezienie kluczy leżących w drugim pokoju. Ja nie mówię, że to źle, ale bazujący na BT notiOne wysłany na drugi koniec Warszawy daje o sobie znać wyświetlając swoją pozycję na mapie w pobranej na smartfona aplikacji. Co ważne – osoba której go dałem w podróż nie musiała mieć przy sobie smartfona. Sprzęt można więc śmiało przypiąć dziecku czy gubiącemu się ciągle czworonogowi.

Położone gdzieś niedaleko notiOne można ponadto znaleźć używając prostego „radaru” lub ustawić alarm gdy pastylka znajdzie się zbyt daleko od smartfona. Przydatne, ale nie to jest w notiOne najlepsze.

Dla kogo notiOne?

Zastosowań takiego małego lokalizatora jest cała masa. Zgrabny, nie wzbudzający podejrzeń raczej nie zainteresuje złodzieja, który znajdzie go w ukradzionym plecaku. Nie pamiętacie gdzie zostawiacie samochód? (tak, są tacy ludzie – wystarczy wrzucić notiOne do schowka). Można też przypiąć pastylkę do obroży psa, można ją wrzucić dziecku do plecaka. Bateria ma działać przez rok dzięki zastosowaniu protokołu Low Energy. To mała, dostępna w sklepach bateria CR1632, z wymianą nie będzie więc problemu.

Za niecałą stówkę dostajemy więc sprawnie działający, fajny, dobrze zaprojektowany gadżet z dobrze działającą aplikacją. Najważniejsze jednak jest to, że w teorii ciekawy pomysł, sprawdza się w praktyce.

  • Webmajster

    Czyli mamy potwierdzenie wprost że Yanosik używa BT do nasłuchu i śledzenia, przekazując info o wykrytych urządzeniach na serwer centralny i nawet sprzedaje to obcym firmom.

    • Od kiedy moje teorie to potwierdzenie wprost?;P

      https://notione.com/jak-to-dziala
      Tu jest wszystko opisane. Nazwa Yanosik nie pada, w materiałach promocyjnych Notione również.

      Ale…
      Notione sp. z o.o. należy do grupy Primesoft Polska, do której należy również Neptis S.A. (ci od Yanosika). To o jakie aplikacje wspierające z milionem użytkowników może chodzić?

    • Webmajster

      No to jeszcze fajniej, dodatkowo mamy brak transparentności ;)
      I nie wiemy czy i dla kogo nasz BT nas podsluchuje.
      Ale też fakt, nie mamy potwierdzenia bo żadna z firm tego nie powie, a jak pewnie bym zażądał tego sądownie to by utajnili przebieg procesu że względu na dobro spółki.

    • Frankensztajn

      Przecież nie ma takiej spółki jak notiOne sp. z o.o. i tutaj też nic na temat notiOne hmmm?

      http://grupaprimesoft.pl/index.php

    • Webmajster

      Jak to nie ma takiej spółki, a do kogo należy NIP 7811924500? Chyba że masz na myśli to że nie należy ona do grupy Primesoftu, to faktycznie, nie należy, występują jedynie powiązania osobowe.
      Dobrze by było jakby Notione wprost określiło skąd pochodzą dane lokalizacyjne, bo to też jest istotne. Jakoś wątpię żeby dzieciaki w szkole korzystały z Yanosika, więc co, lokalizator będzie poza zasięgiem?
      Ponadto na jaką cholerę udostępniać Yanosikowi BT w telefonie? Nie używam tej apki więc nie do końca rozumiem sens takiego uprawnienia dla użytkownika.

    • liften

      przecież w dzisiejszych czasach wystarczy mieć przy sobie telefon, może być nawet wyłączony i bez karty SIM, żeby mozna było każdego namierzyć, yanosik z tym nie ma nic wspólnego xD

  • Adam Wyjandacz

    Ja kopiłem za 79 #cebula :D

    • gdzieś było promo?

    • Janko WAlski

      W Sferis jest aktualnie po 68,99 zł

    • Adam Wyjandacz

      baner mi wyświetlili

  • Przemek Zawadzki

    No i teraz wiem po co yanosik-owi ciągłe włączanie bluetooth w moim telefonie po wyłączeniu ekranu. Na początku myślałem, że telefon mi się zepsuł bo zżerał więcej bateri z wyłączonym ekranem niż włączonym, mam nadzieję że się opamietają, bo aplikacja super przydatna, ale narazie od roku mam ją odinstaliwaną.

    • Wchodzisz w ustawienia Yanosika i w ostatniej zakładce „Bluetooth”, wyłączasz wszystkie opcje. Też mnie denerwowało ciągłe włączanie BT. Ale już się nie włącza.

    • Przemek Zawadzki

      Próbowałem ale od czasu do czasu – co prawda rzadziej – nadal miałem w logach bluetooth yanosik

    • Marcin Jakubowski

      W moim 5C nie ma takiej opcji. W osobnych ustawieniach bluetootha nie ma opcji dodania aplikacji jako uprawnionej do używania BT. Korzystam z Y i nie zauważyłem, żeby choć na chwilę włączył się BT. Czy jest możliwe, że użytkownicy iOS nie „wyszukują” pastylek?

    • martuszkaaa

      Inne aplikacje chyba też uruchamiają bt, nie mam yanosika na swoim tel a ostatnio wyhaczyłam że blix mi go uruchamia…

    • tomasz michalski

      A mi na przykład Qupony włączały caly czas bt. Podejrzewam ze jest sporo innych takich aplikacji, ale jakos mnie to nie rusza. Żyjemy w technologicznym swiecie i jakbys sie nie buntowal to juz tak bedzie. Zreszta sam z tej technologii korzystasz na kazdym kroku.

    • adamsz

      nawet jeżeli to prawda to mi się podoba że yanosik wspiera takie start upy! pomysł jest super, dbrze że ktoś im pomógł go rozwinać!

  • Mortek

    Super pomysl. To juz wiem dlaczego qpony co chwile wlaczaja BT :p

  • Mortek

    Pytanie gdzie to mozna kupic taniej niz za 99 zyla

  • ciekawe, czy miałoby to sens jako dodatkowe zabezpieczenie na okoliczność kradzieży samochodu

    • Pytasz czy ubezpieczyciel w ogóle zwróciłby na to uwagę?

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Ale po co to ubezpieczycielowi. Bardziej chodzi aby samochód odnaleźć :D

    • Samochód odnaleźć – wiadomo.
      Jest tak wiele okoliczności, przez które pojawiają się problemy z ewentualnym przyznaniem odszkodowania, że taki gadżet mógłby pomóc.

    • Rafał Małek

      Pytałem się swojego ubezpieczyciela i twierdził, że nie ma znaczenia czy w samochodzie jest lokalizator GPS, czy nie, składka jest bardzo zbliżona, groszowe różnice. I GPS się nie opłaca.
      W dodatku wymagali GPS-a monitorowanego przez firmę, a nie takiego monitorowanego samodzielnie. Może akceptują jeszcze Lojacka i drugi podobny system (nie pamiętam nazwy), ale nic więcej.

      Chyba niektórzy ubezpieczyciele wymagają GPS-a przy wartości samochodu powyżej jakieś tam kwoty, na przykład 100’000 złotych.

    • luk_morphos

      Też o tym pomyślałem, ale wydaje mi się to trochę naciągane z tymi użytkownikami yanosika…

  • Również testowałem i przydaje się w niektórych przypadkach. Jednak dokładność mogłaby być lepsza. Aktualna średnia dokładność lokalizacji wynosi 142m, mediana poniżej 100m, przy prezentacji danych jest nieco zawyżana, ponieważ notiOne niekoniecznie musi znajdować się w pobliżu telefonu.

    Co do korzystania BT i innych aplikacji:
    System notiOne korzysta obecnie z ponad miliona aktywnych użytkowników. To oczywiście nie tylko osoby korzystające z aplikacji notiOne (jest to nowa aplikacja, nie jest więc jeszcze aż tak rozpowszechniona), ale również z aplikacji współpracujących z systemem notiOne. Są to popularne polskie aplikacje na urządzenia mobilne, niestety ze względu na wiążące umowy o poufności, producent nie może podać szczegółów.

  • Lamv

    To się nada właściwie tylko w mieście. Wszędzie indziej nie będzie szansy na złapanie się w zasięg jakiegoś BT. Nawet na trasie, szybko jadące samochody pewnie nie zdążą powiązać się z urządzeniem. Na razie więc dosyć ograniczona użyteczność, ale za taką cenę nie jest tak źle mimo wszystko.

    • Mariusz Trybson

      Ostatnio to sobie testowałem na autostradzie. Na trasie z Warszawy do Łodzi namierzyło mnie kilkanaście razy, mimo, że specjalnie wyłączyłem zupełnie swój telefon na którym mam zainstalowaną apkę a ruch był stosunkowo niewielki. Więc całkiem nieźle.

    • Andrzej Bursztyński

      Testowane w lipcu na trasie Warszawa-Łódź–aż pod Gdańsk na autostradach, kilkanaście wpisów – całkiem nieźle można prześledzić drogę.

  • Frankensztajn

    A qpony przypadkiem też nie włączają BT? Byłem przekonany, że ta aplikacja współpracuje z notiOne, „przypadkiem” też projekt z Poznania

  • gom1

    Wejdzie w rurę podsiodłową w rowerze?

    • Tomasz

      nawet jeśli, to metalowa rura skutecznie pozbawi go zasięgu. wbuduj w siodełko, albo gównianą lampkę, zamocowaną na stałe

    • krzysiekj

      przecież do roweru masz chińczyka z ali* lub ale* którego schowasz w kierownicy i masz tam GPS + GSM

  • doogopis

    Ja mam tablet bez gps i jakoś sie lokalizuje i to dokładnie. Ciekawe że w samolocie często gps przestaje działać w momencie kiedy telefon traci sygnał z nadajnikiem na ziemi. A na ziemi działa perfekt.

  • Marcin

    Trzeba jeszcze dodać, że po uruchomieniu urządzenia i dodaniu go w aplikacji dowiadujemy się o rocznej subskrypcji na urządzenie. Pytanie co będzie po roku?
    BTW. W czarnym urządzeniu nie działa światełko jak go szukamy, szkoda że nie mówią tego przy zakupie…

    • Ania Kaczmarek

      Ja tez o to pytalam, ale mi odpowiedzieli ze to nieaktualne i apka pozostanie bezplatna. I ze info o tej subskrybcji, czy tam pakiecie premium beda usuwac bo sie wycofali z tego pomyslu.
      Ja mam zielone i u mnie diode widac ale faktycznie w czarnym moze byc z tym problem.

  • Mateusz Cichocki

    2 m-ce temu miałem problem bo włączało sie samoczynnie wielokrotnie BT na wyłączonym ekranie i pożerało kilkanaście procent baterii, Winowajcą okazał się Yanosik. Niby BT Low Energy ale jakoś baterie mocno drenuje. Telefon trzyma mi normalnie 4 dni więc jakby coś to wyłączać BT

  • Marcin Masti Mastalerz

    Dokladnosc srednia do kilkuset metrow w przestrzeni i kilku godzin w czasie. Podpowiadam: domena szukajwiatruwpolu.pl jest wolna.

    • Ania Kaczmarek

      To nie wiem co ty z tym robisz, ja mam juz od jakiegos czasu i dziala ok.

  • Maciek

    Posiadam dwa takie urządzenia i niestety dokładność oraz co ważne świeżość danych lokalizacyjnych jest mocno dyskusyjna. Ja generalnie nie jestem zadowolony z zakupu, bo liczyłem na coś więcej, a tak zostałem z funkcjami, które dają mi lokalizatory Lapa. Liczę, że wraz z rozwojem bazy użytkowników sytuacja się poprawi, ale póki co to bardziej taka fajna ciekawostka niż użyteczny produkt.

    • tomasz michalski

      Mnie tkie technologie ciekawią i faktycznie sobie trochę poszperałem w necie na ten temat, wygląda na to, że w mieście to fajnie działa. Nie wiem, kupie, przetestuje i dam znac bo sam jestem ciekawy.

  • Emil Piekarski

    ten lokalizator to fajne rozwiązanie, jak na taka innowacyjność uważam że śmiga dobrze. korzystam z niego już od ponad pol roku, w mieście namierza b.dobrze. mam wrzucony do auta.

  • Rafał Małek

    Genialne. Naprawdę.
    Właśnie sobie zamówiłem z kodem promocyjnym w aplikacji Yanosik.

    Od dawna szukałem czegoś, co pozwoliłoby na ewentualne znalezienie jakiejś zaginionej rzeczy, ale bez konieczności śledzenia jej na bieżąco, nawet kilkugodzinne lub kilkudniowe opóźnienie jest akceptowalne. Lokalizatory GSM z GPS pobierają sporo energii i akumulator starcza na kilka dni, nie są też zbyt małe.

  • Marcin Groszyk

    Niestety nie działa to tak pięknie jak jest opisane. Pomimo tego że janosik jest uruchomiony na telefonie pastylka gubi samochód.

    • Mariusz Trybson

      A sprawdziłeś czy masz wszystkie ustawienia tak jak trzeba? Bo mi się tak zdarzało, napisałem do nich i się okazało, ze tak się działo jak miałem włączony w telefonie tryb oszczędzania baterii. Jak to ogarnąłem to zaczęło działać ładnie. Może napisz do nich, odpowiadają bardzo szybko i wogole kontakt z nimi jest bez problemowy.

  • Xii

    Mam 2 notione od lipca br. Jeden w portfelu, jeden w kluczykach. W jednym bateria padła miesiąc temu, w drugim już się kończy… Poza tym, ok

    • Frankensztajn

      W moim 6ty miesiąc i bateria nadal ok. Może często wchodziłeś do trybu w którym miga dioda, to wpływa na żywotność baterii?

    • Andrzej Bursztyński

      Potwierdzam – zakupiony i używany od 4 lipca, bateria padła na początku października. Zareklamowany – dostałem priorytetem nową w 2 dni.

  • Mariusz Trybson

    Fajny pomysł z tym lokalizatorem, mam już od jakiegoś czasu chociaż też na początku patrzalem sceptycznie. No ale faktycznie tych użytkownikow musi być sporo bo namierza bardzo sprawnie. No i fajne jest to, że z jednej strony ci pokazuje bardzo precyzyjnie jak np szukasz czegoś w mieszkaniu, a do tego widzisz lokalizację na mapie nawet jak jesteś bardzo daleko. W końcu jakiś fajny Polski pomysł na biznes, trzymam za nich kciuki.