LG produkuje flagowce w kratkę. Po fantastycznym LG G2 zadebiutował krytykowany za zbyt wysoką rozdzielczość ekranu w stosunku do mocy obliczeniowej LG G3. Sytuację naprawił LG G4, który prezentował się elegancko i zachwycał aparatem. LG G5 okazał się strzałem w stopę – pomysł modułów kompletnie nie chwycił. Wychodzi na to, że LG G6 powinien zatem być „tym dobrym”. Czy faktycznie jest?

Test LG G6 nie był prostym zadaniem. Smartfon z jednej strony posiada wszystkie cechy flagowca. Z drugiej strony równolegle na rynku debiutuje silna konkurencja złożona ze smartfonów wyposażonych w SoC nowszej generacji (Kirin 960, Snapdragon 835, Exynos 9 Octa 8995). Czy LG G6 ma tutaj zatem czego szukać? Ceną smartfon na pewno konkurencji nie ustępuje. W Polsce zapłacimy za niego 3,2-3,3 tys. złotych, a więc podobnie jak za inne topowe smartfony (taniej niż za SGS8, aczkolwiek drożej niż za Huawei P10). Specyfikacja prezentuje się natomiast następująco:

LG G6 – specyfikacja

  • Wyświetlacz LCD IPS 5,7 cala, 2880 × 1440 pikseli (565 PPI), 18:9, FullVision,
  • SoC Qualcomm Snapdragon 821 z GPU Adreno 530,
  • 4 GB RAM,
  • 32 GB pamięci wewnętrznej (w praktyce ok. 21 GB) + microSD do 2 TB,
  • Android 7.0 Nougat,
  • aparat 13 Mpix – obiektyw 71 stopni, f/1.8 + obiektyw 125 stopni (fisheye), f/2.4,
  • przednia kamerka 5 Mpix – obiektyw o kącie widzenia 82 stopnie (maks 100 stopni), f/2.2,
  • LTE Cat. 13, Wi-Fi 802.11 ac (2,5 GHz + 5 GHz), GPS, NFC, Bluetooth 5.1,
  • USB-C, minijack 3,5 mm
  • akumulator 3300 mAh,
  • Odporność na kurz i wodę zgodna z normą IP68, odporność na uszkodzenia mechaniczne poświadczona normą 810G
  • wymiary: 148,9 × 71,9 × 7,9 mm, waga: 163 gramy.

Zawartość pudełka z LG G6 nie zaskakuje. Znajdziemy tutaj ładowarkę z funkcją QuickCharge 3.0, kabelek USB 3.0 – USB-C 3.0 oraz zestaw słuchawkowy. Niestety tego nie dołączono do sampla testowego. Nie mogę zatem napisać nic na temat jakości brzmienia headsetu. Warto natomiast dodać, że konkurencyjny Samsung oferuje wraz z Galaxy S8 wysokiej jakości słuchawki AKG, które pozytywnie zaskakują swoimi możliwościami.

Wygląd i wykonanie

Smartfony LG zawsze delikatnie odstawały od konkurencji pod względem wykonania. Producent bardzo długo trzymał się idei wymiennych baterii, uparcie twierdząc, że właśnie tego oczekują jego klienci. Kolejne generacje posiadały zatem zdejmowane plastikowe (lub skórzane, jak w przypadku LG G4) klapki. W przypadku LG G5 zastosowanie znalazło aluminium, które jednak budziło mnóstwo wątpliwości, bo pokryto je grubą warstwą lakieru, w który wtopiono antenę. LG G6 już nie idzie na takie kompromisy i pod względem konstrukcyjnym stoi na najwyższym poziomie. Jak się jednak okazuje, ma to też swoje minusy.

Obudowa smartfona to połączenie dwóch delikatnie zakrzywionych tafli szkła pokrytych powłoką Gorilla Glass 5 oraz wypukłej aluminiowej ramki z połyskującym fazowaniem. 

Obudowa smartfona to połączenie dwóch delikatnie zakrzywionych tafli szkła pokrytych powłoką Gorilla Glass 5 oraz wypukłej aluminiowej ramki z połyskującym fazowaniem. Całość nie jest szczególnie smukła, bo mierzy aż 7,9 mm grubości. Tymczasem niektórym producentom udało się już zejść do 6,95 mm. Czy to źle? Niekoniecznie – sam nie jestem fanem ścigania się na milimetry, a LG G6 dzięki takiemu rozwiązaniu po prostu lepiej leży w dłoni. To ważne – smartfona trzyma się znakomicie. Nie występuje tutaj problem Galaxy S8, który pod tym względem wydaje się nieprzemyślany. Nie ma też mowy o typowym dla smartfonów Huawei wyślizgiwaniu się. Jest idealnie.

Kolejna kwestia to odporność na kurz i wodę. LG G6 jest pierwszym smartfonem marki LG, który posiada certyfikat IP68. Oznacza to, że możemy zanurzyć go na głębokość 1,5 metra na nawet 30 minut. Oczywiście nie ma mowy o pływaniu czy nurkowaniu z telefonem. Podczas testów zanurzałem go w dzbanku wody. Przeżył. Dla mnie wystarczy. Ale to nie wszystko. Producent zwraca też uwagę na wojskowy certyfikat 810G, który ma gwarantować odporność na upadki z wysokości 1 metra, wstrząsy, a także wysokie i bardzo niskie temperatury.

Do gustu powinny też przypaść niezwykle smukłe ramki wokół – ekran stanowi aż 80 proc. ogólnej powierzchni przedniego panelu. 

Przyjrzyjmy się poszczególnym elementom konstrukcji. Wzrok przykuwa przede wszystkim przód, który jest wyjątkowy z kilku względów. Przede wszystkim zastosowanie znalazł tutaj nietypowy wyświetlacz o proporcjach 18:9 i zaokrąglonych narożnikach. Efekt jest naprawdę ciekawy i przyjemny dla oka. Do gustu powinny też przypaść niezwykle smukłe ramki wokół – ekran stanowi aż 80 proc. ogólnej powierzchni przedniego panelu. W rezultacie producentowi udało się zmieścić w tak niewielkiej obudowie ekran o przekątnej aż 5,7 cala. LG G6 jest o 3 mm węższy od LG G5, a przypomnijmy, że tam zastosowano panel 5,3-calowy. Szkoda tylko, że przy tym wszystkim zapomniano o diodzie powiadomień – wbrew pozorom to ciągle bardzo praktyczny element każdego smartfona.

Tył prezentuje się dość znajomo. Dwa (nie odstające nawet na milimetr) obiektywy aparatu ulokowano na osobnej szklanej płytce. Pomiędzy nimi znajdziemy dwutonową diodę doświetlającą LED. Poniżej mamy czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem zasilania służącym również do wybudzania/usypiania smartfona. Działa on przyzwoicie. Nigdy nie miałem problemów z czytnikami LG, ale muszę przyznać, że to Huawei pod tym względem osiągnął perfekcję i jak dotąd żadnemu producentowi nie udało się stworzyć tak precyzyjnych, szybkich i niezawodnych skanerów linii papilarnych.

Krawędzie gdzieniegdzie przecinają szare plastikowe wstawki anteny – to typowe i dość często spotykane rozwiązanie, które jednak nie pada cieniem na ogólną estetykę urządzenia. LG G6 na dolnej krawędzi posiada złącze USB-C, mikrofon rozmów oraz pojedyczny głośniczek multimedialny, któremu daleko do takich rozwiązań, jak chociażby Boom Sound w smartfonach HTC. Gra nieźle, i tyle.

Na górnej krawędzi znajdziemy dodatkowy mikrofon służący do redukcji szumów oraz złącze minijack. I tutaj trzeba wspomnieć o ogromnym rozczarowaniu, jakim jest brak 32-bitowego przetwornika audio HiFi DAC, który stosowano m.in. w LG V10 i LG V20 (a także LG G5 jako opcjonalny moduł). Co szczególnie bulwersujące, rozwiązanie to jest dostępne w specjalnej, koreańskiej wersji LG G6 (która posiada też funkcję ładowania bezprzewodowego). Szkoda, bo byłby to duży atut tego smartfona. Z drugiej strony przez 90 proc. czasu używam słuchawek Bluetooth, więc osobiście nie czuję żalu.

Po prawej stronie umieszczono dwa przyciski do regulacji głośności. Mają dobry skok, są wyczuwalne i dobrze ulokowane. Na przeciwległej krawędzi mamy natomiast tackę na kartę nanoSIM oraz microSD.

Czego zabrakło? Portu podczerwieni. Wszystkie flagowce LG dotychczas mogły pełnić rolę pilota zdalnego sterowania urządzeniami RTV w domu. LG G6 niestety nie może. Niby drobiazg, ale nie rozumiem, czemu z tego zrezygnowano.





Wyświetlacz i bateria

Wyświetlacz to jeden z najmocniejszych atutów LG G6. Producent zastosował tutaj panel LCD IPS o przekątnej 5,7 cala i nietypowych proporcjach 18:9. LG G6 wraz z Samsungiem Galaxy S8 zapoczątkowały tym samym ciekawy trend na panoramiczne ekrany w smartfonach. Ma to wiele plusów, jak chociażby możliwość podziału na dwie kwadratowe przestrzenie (wygodniejszy multitasking). W obawie o kompatybilność z aplikacjami twórcy zaimplementowali ustawienia dotyczące skalowania aplikacji – w razie problemów możemy zmusić wybrane programy, aby pracowały w trybie 16:9 lub 16,7:9.

Zastosowany wyświetlacz pracuje w rozdzielczości 2880 x 1440 px, co daje nam zagęszczenie pikseli na poziomie 565 PPI. To standard w topowych smartfonach (dyskusję, na ile ma sens odsuńmy na chwilę na bok).

Wyświetlacz ma szerokie kąty widzenia i bardzo dobrze odwzorowuje barwy. Choć ciągle daleko tutaj do standardów sRGB czy Adobe RGB – LG nie pierwszy raz jest z nimi na bakier. Niemniej kolory są naturalne i przekonujące. Kontrast jest wysoki i głęboki. Niestety zabrakło jakichkolwiek ustawień kalibracji kolorów, a szkoda, bo oferuje je coraz więcej urządzeń. Zamiast nich mamy „tryb czytania”, a więc filtra światła niebieskiego, który przyda się szczególnie po zmroku.

Warto dodać, że jest to zarazem pierwszy model certyfikowany przez Netfliksa.

Dużym plusem jest bardzo szeroki zakres jasności (oraz nadzwyczaj satysfakcjonująca jasność maksymalna). Nie bierze się on znikąd, bo smartfon wspiera technologię HDR w dwóch standardach: Dolby Vision oraz HDR10. Warto dodać, że jest to zarazem pierwszy model certyfikowany przez Netfliksa. Warto jednak też dodać, ze zabrakło tutaj funkcji z LG G5, a więc chwilowego podświetlania ekranu do poziomu nawet 1000 nitów. Przydawało się to w bardzo słoneczne dni, ale w praktyce sprawdzało przeciętnie, bo działało dosłownie chwilę. Maksymalna jasność LG G6 to natomiast niespełna 530 nitów.

LG G6 posiada również tryb Always On, w którym na ekranie nieustannie jest wyświetlana godzina, data, stan baterii oraz ikonki powiadomień (ewentualnie możemy tu ustawić własny podpis). Rozwiązanie to działa bardzo podobnie do tego z LG G5, a możliwości jego konfiguracji są mocno ograniczone. W trybie czuwania Always On zużywa jakieś 3-4 proc. baterii każdej nocy. Po jego dezaktywowaniu było to ok. 1-2 proc.

A skoro o baterii mowa, LG G6 posiada akumulator o pojemności 3300 mAh. W trakcie testów dawało mi to stosunkowo przeciętne 4-5 godzin czasu SoT (Screen-on-Time). To ciągle lepszy wynik od Samsunga Galaxy S8. Liczyłem jednak, że pod tym względem LG G6 będzie brylował, a tymczasem jest inaczej. Królem pozostaje Huwei, który dzięki bardzo agresywnym mechanizmom ubijania aplikacji potrafi wyciskać z baterii cuda. Ładowanie zajmuje niespełna 2 godziny, co jest zasługą mechanizmu Quick Charge 3.0 (niestety Snapdragon 821 nie wspiera najnowszego QC 4.0, w którym trwa to jeszcze krócej). Zabrakło natomiast funkcji ładowania indukcyjnego, która występuje jedynie w amerykańskiej wersji LG G6. Rozczarowujące.

System, aplikacje i wydajność

LG G6 pracuje pod kontrolą Androida 7.0 Nougat z nakładką graficzną LG UX  w wersji 6.0. Trzeba przyznać, że w stosunku do LG UX 5.0 stosowanej w poprzednim flagowcu nie zmieniło się tutaj wiele. Interfejs charakteryzuje się bardzo podobną stylistyką. Domyślnie zrezygnowano z szuflady aplikacji, którą jednak w dowolnym momencie możemy doinstalować. LG jednak w dalszym ciągu używa autorskiego mechanizmu aktualizacji systemowych aplikacji, który, moim zdaniem, jest gorszy od Google Play. Pozostali producenci już dawno przenieśli swoje programy do sklepu Google’a i dobrze na tym wychodzą.

System wyposażono w szereg dodatkowych mechanizmów. QSlide pozwala na uruchamianie wybranych aplikacji w postaci widżetów wyświetlanych na osobnej warstwie ponad głównym interfejsem. Smart Settings pozwala natomiast na automatyczną zmianę wybranych ustawień telefonu (WiFi, Bluetooth, dźwięk) w oparciu o nasze aktywności lub lokalizację. Niektórzy docenią możliwość zmiany przycisków na dolnej belce nawigacyjnej, a innym do gustu przypadnie tryb Easy Home z mocno uproszczonym interfejsem. Nie zabrakło też swego czasu mocno promowanego przez LG Knock On, a więc aktywowania ekranu poprzez dwukrotne stuknięcie.

Na starcie otrzymujemy ogrom dodatkowych aplikacji. Większość z nich powinna być doskonale znana posiadaczom smartfonów LG. QuickMemo+ pozwala na wykonywanie notatek (w tym rysowanie na ekranie, zapisywanie zrzutów itp.), LG Health gromadzi dane o aktywności fizycznej, Smart Doctor dba o kondycję naszego urządzenia i czyści pamięć wraz z plikami tymczasowymi, LG Friends Manager służy natomiast do wygodnego łączenia smartfona z akcesoriami. Do tego musimy dodać jeszcze Facebooka, Instagrama oraz Evernote. Ku mojemu rozczarowaniu, tego ostatniego nie można odinstalować, a jedynie wyłączyć.

Smartfona napędza Snapdragon 821, który jest, jak już wspomniałem na wstępie, układem poprzedniej generacji. LG nie miało na tym polu zbyt wielu możliwości. W wyniku umowy Samsunga z Qualcommem dostawy Snapdragonów 835 zostały wstrzymane – producenci tacy jak Sony wprowadzą zatem swoje smartfony na rynek dopiero w czerwcu. Chcąc wyprzedzić ze swoją premierą koreańskiego konkurenta LG musiało postawić zatem na taki układ. Czy to źle?

Producent wykorzystał to, stosując dodatkowe chłodzenie w postaci miedzianych kanalików redukujących temperaturę o 6-10 proc.

I tak, i nie. Z jednej strony mamy sprawdzoną jednostkę, która nie powinna nikogo zaskoczyć. Producent wykorzystał to, stosując dodatkowe chłodzenie w postaci miedzianych kanalików redukujących temperaturę o 6-10 proc. Zadbano też o to, aby poszczególne komponenty znajdowały się w odpowiedniej odległości od siebie, dzięki czemu ciepło rozkłada się równomiernie po całej obudowie. To daje się odczuć w praktyce, bo LG G6 nawet przy dużym obciążeniu nie nagrzewa się na tyle mocno, aby wywoływać dyskomfort.

Z drugiej strony jest to jednak chip ubiegłoroczny, co działa pewnie na mentalność klientów, szukających w cenie ~3000 zł urządzenia absolutnie topowego. Na nic tłumaczenie, że Snapdragon 821 w zupełności wystarcza do komfortowej pracy i płynnego działania praktycznie każdej gry czy aplikacji ze sklepu Play. Zresztą widać to po benchmarkach. Wyniki są bardzo wysokie i to plus. Jednak nie tak wysokie, jak w przypadku nowego Kirina czy Exynosa.

  • AnTuTu: 135272
  • Geekbench 4: single: 1699, multi: 4001
  • 3DMark Ice Storm: 14359, Ice Storm Extreme: 13543, Ice Storm Unlimited: 28014, Sling Shot Extreme: 2051

Aparat i jakość zdjęć

Dużo korzystałem z aparatu w LG G5 i uwielbiałem tryb szerokokątny, który dodatkowo charakteryzuje się delikatnym efektem rybiego oka.

Flagowe smartfony LG zawsze miały świetne aparaty. Nie inaczej jest w tym przypadku. Firma znów stawia na podwójną kamerkę w wariancie, który, moim zdaniem, ma najwięcej sensu. Mamy zatem dwa obiektywy o różnym kącie widzenia. Podstawowy (71 stopni) cechuje się przysłoną f/1,8, a szerokokątny (125 stopni) – f/2,4. Trudno mi wskazać jakiekolwiek słabe strony LG G6 na tym polu. Owszem, po zmroku pojawiają się problemy z uchwyceniem ostrości, ale nie są one zbyt dokuczliwe. Gdy już się to nam uda otrzymujemy bardzo szczegółowe fotografie o zadowalającym nasyceniu i odwzorowaniu kolorów. Dużo korzystałem z aparatu w LG G5 i uwielbiałem tryb szerokokątny, który dodatkowo charakteryzuje się delikatnym efektem rybiego oka. Daje to ogromne możliwości i pozwala uzyskać fenomenalne efekty. Jest to tym bardziej zaskakujące, gdyż całość oparto na dość leciwym już sensorze IMX258. Stosowano go m.in. w OnePlus X, Xiaomi Redmi Note 4 czy nawet TP-Link Neffos X1 – tam jednak efekty były dużo, dużo gorsze.








Z przodu zastosowano kamerkę z matrycą 5 Mpix i tutaj jestem nieco rozczarowany, bo oferuje przeciętne możliwości. Tryb szerokokątny, w którym promień obiektywu sięga 100 stopni to fajny dodatek, ale niestety nie wynagradza nam w pełni braków jakościowych. Konkurencja poszła tutaj już o krok dalej, a LG wydaje się dreptać w miejscu. Szkoda, bo zdjęcia typu selfie ciągle są na topie i nic nie wskazuje na to, by uległo to zmianie.

Sama aplikacja do obsługi aparatu została lekko usprawniona. Dodano m.in. możliwość rejestrowania wideo z ręcznymi ustawieniami, co wcześniej było jednym z głównych atutów LG V10. Pojawił się też dodatkowy tryb kwadratowych fotografii, w którym możemy tworzyć ciekawe mozaiki – idealne do udostępniania w social media.

Podsumowanie

To najlepiej wykonany i najbardziej elegancki flagowiec LG, jaki kiedykolwiek debiutował na rynku.

Trudno mi wystawić jednoznaczną ocenę LG G6. Testy tego smartfona były niezwykle przyjemnym doświadczeniem. Zresztą nie pierwszy raz w przypadku LG. Jak pewnie pamiętacie, byłem jednym z niewielu recenzentów, którzy mocno wierzyli w ideę modułów w LG G5. Nazywałem to wówczas obietnicą LG. Obietnicą, której nie spełniono. Już kilka miesięcy po premierze było jasne, że ten plan nie wypali, a nowych modułów nie będzie. Rok później koreańska firma wykonała krok wstecz i zrobiła dwa krok w przód – w zupełnie innym kierunku. Jest to jak najbardziej właściwe podejście, bo LG G6 to urządzenie znakomite.

Co się nie udało? Przede wszystkim producent zakpił z polskich klientów i wprowadził na nasz rynek wersję pozbawioną DAC oraz indukcyjnego ładowania. Drugą wadą jest brak portu podczerwieni oraz diody powiadomień. Trzeci minus należy się natomiast za mierną przednią kamerkę.

Plusy? Tych jest zdecydowanie więcej. To najlepiej wykonany i najbardziej elegancki flagowiec LG, jaki kiedykolwiek debiutował na rynku. LG G6 zachwyca wyświetlaczem, który, mimo pewnych braków w odwzorowaniu kolorów, powinien zadowolić nawet wybrednych użytkowników. Absolutnym hitem jest jednak aparat. Koreański producent znów pokazuje, że na tym polu ma dużo do zaoferowania. Tryb szerokokątny to, moim zdaniem, mistrzostwo świata, a dodatkowe ustawienia i funkcje aplikacji do obsługi aparatu docenią zarówno laicy jak i bardziej zaawansowani amatorzy fotografowania.

Pytanie, czy LG G6 ma jakiekolwiek szanse w starciu z zaledwie nieznacznie droższym Galaxy S8. Samsung wprowadził u siebie szereg innowacji, których w G6 nie znajdziemy. SGS8 jest też o jakieś 20-25 proc. wydajniejszy. Nie ma znaczenia, że zwykły użytkownik nie wykorzysta tej mocy obliczeniowej – mając do wyboru dwa smartfony w podobnej cenie o takiej różnicy w wydajności, wybierze mocniejszego (a często też bardziej innowacyjnego). I to może być największym problemem LG G6 – mimo wszystkich jego zalet oraz atutów.

  • Michal

    Szybko tanieje
    Mozna kupic nowy na allegro za 2 tys
    Może nie poziom s8 ale stosunek cena/jakosc bardzo fajny

  • Gun’s

    To chyba jeden z ładniejszych telefonów od czasów premiery Galaxy Note 5. Nieprzemyślana i do bólu obrzydliwa mydelniczka od Samsunga (S8/S8+) może się schować przed stonowanym wyglądem LG.

    Cena urządzenia dość szybko spada i już w chwili obecnej można je nabyć za ok. 2900 zł (w Polsce) lub za ok. 2550 zł w Amazon.

    • To było w sumie do przewidzenia, że dość szybko pójdzie w dół. Może nawet samo LG się tego spodziewało, skoro na start dali taki raczej beton cenowy (gorzej się nie dało wycenić tego smartfona). Tak czy inaczej, za 2500-2700 brałbym bez zastanowienia.

    • Gun’s

      Patrząc na tempo spadku cen tego modelu jestem w stanie twierdzić, że za około 4-5 miesięcy będzie można kupić nowy egzemplarz za 1300-1500 zł. Wtedy to będzie dobra alternatywa dla Moto Z.

    • Teoretycznie. Nie wiemy jednak, czy na pewnym etapie ten spadek się nie zatrzyma. Pytanie, kiedy to będzie – czy przy 2k czy przy 1,5k właśnie :)

    • Artur Łukasz

      nie ma szans, nowy g5 jeszcze w okolicach 2 tys siedzi.
      g6 zatrzyma się na 2100-2300 i tak będzie do premiery g7.

    • NG

      To porównaj sobie ten telefon do LG v10, które od wielu miesięcy są a przynajmniej były dostępne za ok 1800 zł. Przecież V10 nokautuje tą g6 – no może poza nieco wolniejszym prockiem.

    • Generau

      Ja teraz widzę że nie było błędem nabycie V10. Kupiłem go 4 miesiące po premierze za wspomnianą przez Ciebie cenę. Wyposażenie wystarczające do komfortowego użytkowania jeszcze na długo. Czas pracy baterii się poprawiał po firmowych aktualizacjach i teraz ustabilizował się na satysfakcjonującym poziomie. Wkrótce aktualizacja do Nougata, więc nie mam na co narzekać.

    • NG

      Super telefon! Nie rozumiem jak to możliwe, że był niemal nie zauważony przez rynek….

  • Leon

    Dużym plusem jest całkowicie płaski przedni panel umożliwiający bez problemów naklejenie szkła ochronnego. Mam już dość tych wszystkich ekranów z zagiętymi krawędziami albo ze szkłem 2.5 D. To flagowiec skrojony pod moje preferencje.
    Aparat to kolejny duży plus, LG ma najlepszy pomysł na wykorzystanie dwóch aparatów.

    • Jest delikatnie wypukły, ale nie na tyle, by przeszkadzać w naklejeniu szkła. Także faktycznie można to uznać za plus.

  • ertert

    Zaskakuje mnie ocena aparatu – powszechna opinia w sieci jest zupełnie inna. I patrząc po samplach – jest kiepsko. Nie ratuje tego ani szeroki kąt ani kreatywne tryby w aplikacji aparatu. Zwyczajnie – zdjęcia na tle innych flagowców są przeciętne. Lepsze, niż w średniakach, ale to nie jest poziom telefonów za te pieniądze.

    • Ja się znowu spotkałem z różnymi opiniami. Jedni faktycznie wylewają pomyje na LG za to, że stoi w miejscu od konstrukcji zastosowanej w G4. Ja mogę być tutaj mocno subiektywny, bo bardzo lubię sposób, w jaki LG software’owo obrabia te foty. Dość mocno podciągane są kolory i kontrast. Jeżeli miałbym się przyczepić, to drażnił mnie ten autofocus. Natomiast szczegółowość fotografii jest naprawdę bardzo dobra. W niedalekiej przyszłości zrobimy porównanie G6 vs. SGS8 i zobaczymy, jak duże są rozbieżności.

    • MKBHD zrobił ostatnio blind test aparatów wszystkich najnowszych flagowców i LG G6 zdecydowanie wypada w nim najgorzej.

    • Tomek

      A jak wychodzą fotki w porównaniu z G5?

  • Mariusz

    Szkoda, że nie ma diody powiadomień. Mam G2 i to jedna z bardziej przydatnych funkcji – po kolorze diody od razu widać, z jakiego programu pochodzi wiadomość, itp.

    • Always On jakoś to rekompensuje, ale niestety nie całkowicie. Też jestem fanem diody

  • kofeina

    Szkoda, że nie zapowiada się, by LG zrobiło Flexa 3 :(

    • Porzucili chyba ten pomysł zupełnie, a szkoda, bo to było coś nowego, ciekawego i niebanalnego

    • kofeina

      Właściwie, to za jedyną realną zaletę tego zakrzywienia ekranu uważam to, że po prostu wiem, którą stroną włożyłem telefon do kieszeni. Reszta jest czysto subiektywna, ale lubię.

    • Jarek Test

      Mam g4, mialem g2, l700, zonie kupilem flexa2. I moge powiedziec czytajac te recenzje, ze innowacyjność LG sie skończyła. Niestetety. Zakrzywiony ekran jest rewelacyjny. Czemu tego nie rozwijają/kontynuują? Dla krorkich palcy to wybawienie. Miale hujałeja 5.2cala i gorzej sie go obslugiwalo niz 5.5 cala w g4. We flexie juz nie wspomne bo tam jest idealnie. Kolejna rzecz pilot jak mogli z niego zrezygnowac? Obslugiwal wszystko. Jechalem do hotelu bez stresu ze nie ma pilota w pokoju. Nawet klime. W bawialni z dzieciakiem obsluga tv bez problemu. Szok. Jak mogli z tego zrezygnowac. Zal. Ekran ciagle widoczny? Wystarczy przejechac paliluchem w dol w g4 lub flexie. Brak diody… Jezuuu czemu? Ale knock knock chociaz dziala?

    • kofeina

      Miałem Flexa 2 w chwili pisania wcześniejszego komentarza i to był chyba najlepszy telefon jaki miałem. Niestety padł i wymienili mi na G5. Żonie kupiłem opisywanego tutaj G6.
      Ekran ciągle widoczny jest naprawdę całkiem fajnym rozwiązaniem, w G6 działa lepiej niż w G5 (mniejsza jasność czerni, ale wiadomo, że to nie OLED). Z racji pracy, jak wykonuję, mam ciągłą styczność z wieloma telefonami, w tym flagowcami, i G6 się jak najbardziej broni na tle pozostałych.

  • kofeina

    Nie ma znaczenia, że zwykły użytkownik nie wykorzysta tej mocy obliczeniowej – mając do wyboru dwa smartfony w podobnej cenie o takiej różnicy w wydajności, wybierze mocniejszego (…)

    No właśnie zwykły użytkownik nie zwróci uwagi na to, że dany telefon jest bardziej wydajny. Oba to flagowce, oba w świadomości tego „zwykłego użytkownika” będą hulały aż miło. No chyba, że sprzedawca podniesie ten argument o wydajności i trochę o tym pościemnia.

    Za to jednak te innowacje wspomniane zaraz dalej mogą zaważyć.

    • Kupując smartfona za 3-4k zł często szukamy informacji na jego temat w sieci. I nawet jak się nie znasz, to prędzej czy później trafisz na info, co jest szybsze. A przynajmniej tak mi się wydaje. Ofc są ludzie, którzy wierzą w to, co mówi sprzedawca, a ten na ogół nie będzie zawracał sobie kity tłumaczeniem wyższości Exynosa 8995 na Snapem 821 (LG ma fuksa, że SGS8 nie ma u nas Snapa 835, bo wtedy różnica byłaby widoczna gołym okiem – wyższy numerek = lepszy). Zatem może tak być ale nie musi oczywiście – każdy przypadek trzeba pewnie rozpatrywać indywidualnie.

      Jeśli miałbym zaprzeczyć samemu sobie, to przytoczyłbym historię LG G4. Tam przecież też mieliśmy Snapa 808, który wcale nie wpłynął jakoś negatywnie na sprzedaż smartfona (a przynajmniej LG wcale nie narzekało na to, jak sprzedał się G4). Co prawda tam był inny case, bo Snap 810 grzał się tak, że mógł zastąpić system centralnego ogrzewania w mieszkaniu zimą. Oby i tym razem słabszy CPU nie wpływał tak mocno na sprzedaż, bo byłoby po prostu szkoda. To super smartfon, a mobilny dział LG po roku olbrzymich strat potrzebuje teraz sukcesów (pluralizm rynku podstawą szczęścia konsumentów).

    • kofeina

      Są też ludzie, którzy pójdą i po prostu wymienią swoje Galaxy na nowe, niezależnie od tego, co jest w środku ;)
      Osobiście wydajność smartfonów oceniam bardziej na podstawie segmentu, do którego telefon należy i roku, w którym wyszedł niż konkretnie po procesorze. Chociaż pewnie gdybym zauważył, że tu Snap 8XX, a tu 6XX, to coś by mi się zapaliło w głowie.

      Co do 810 i tego mocnego grzania, to to wszystko oceniam jako trochę przesadzone. Mam 810 w swoim telefonie i miałem w rękach bardziej rozgrzanego iPhona, a przy HTC 8S czasem bywało równie gorąco.

  • Misiek

    „Producent zastosował tutaj panel LCD IPS o przekątnej 5,7 cala i nietypowych proporcjach 18:9. LG G6 wraz z Samsungiem Galaxy S8 zapoczątkowały tym samym ciekawy trend na panoramiczne ekrany w smartfonach.”
    Zapoczątkowane przez Apple, gdzie samsungowcy tworzyli memy z corocznie dłuższym iPhone, teraz samsung sam zastosował odrobine inna proporcje ;) i gdzie Ci hejterzy ?

    • A wiesz, że też się nad tym zastanawiałem? Jak Apple wydłużył smartfona, to sieć zalała tona memów, a teraz? Cisza. Brakuje konsekwencji tym internetowym trollom ;)

    • Samuraj

      Może to było spowodowane upieraniem się SJ, że 3,5″ to maksymalna, ergonomicznie wytłumaczalna wielkość ekranu.
      Prześmiewcy generalnie dotykali tychże słów, a że internet jest bezlitosny w przypadku Apple widać najlepiej bo sami sobie kłody pod nogi rzucają.

  • Zdzisław Dyrman

    Przedłużyli ekran do proporcji 18:9 bo przy normalnych proporcjach musieli by albo zrobić większe ramki albo pogrubić telefon żeby gdzieś upchnąć wszystkie podzespoły. Nie podoba mi się taki wydłużony ekran, ale zawsze to lepsze od wielkich ramek. Mam nadzieję, że kiedyś powstaną też i jakieś bezramkowce z normalnymi proporcjami ekranu 16:9.

  • Kupiłem SGS8+ z DeX i bije na łeb LG G6 :)
    ps.
    Śmiać mi się chce jak zawsze blogerzy i trolle każde g*no reklamują i okrzykują no1 jak z tym proszkiem do prania który Polacy kupują i jest No1 w Polsce beka jak cholera :Ddddddddd

    Reasumując ale za LG nie dałbym więcej niż 1700zł. a do tego procesor już leciwy odstaje od innych flagowców

  • Tomasz N

    Skąd masz wynik w Antutu 13 tyś? :)
    MI wychodzi lekko ponad 9 tyś… a wiesz czemu?
    Bo zrobiłem Test na używanym systemie a nie na pustym i w ten sposób samych siebie oszukujecie

    • Na smartfonie w trakcie testu było kilka aplikacji: Facebook, Instagram, Messenger, Spotify, Feedly, mBank, Uber i Netflix. Nie był zatem pusty. Ale masz rację, że sytuacja testowa, w której smartfon jest używany kilka tygodni i nie został jeszcze tak mocno zawalony apkami, plikami, zdjęciami itp. nieco zakrzywia rzeczywistość. W każdym razie zapewniam, że nie był to pusty system.

  • JD tego orka

    LG G6 to sprzęt który powinien wyjść pod nazwą G5 i jego ceną, a nie teraz z zeszłorocznym procesorem i za cenę tegorocznych sprzętów. Teraz dałbym maksimum za G6 poniżej 2000 zł. Lepiej za praktycznie tą samą cene brać SGS8 albo IP7 które biją go na łeb. Zresztą to nie pierwszy raz gdzie LG wciska starsze procesory, bo w G4 jak wychodziła też dali zeszłoroczny.

  • Samuraj

    W zeszłym tygodniu zmieniłem smartfona i zastanawiałem się nad LG G6 całkiem poważnie ale dlaczego go nie wybrałem ?
    O tym nie ma niemal w żadnym teście. Jest to wada 99% smartfonów z androidami. Przyciski ekranowe !
    G6 jest wielkości zeszłorocznych 5,2-5,5 calowców to fakt. Ale ekran ma po prostu o te 0,5-0,2 cala wyższy. Nadal więc trzymając go w sposób standardowy (90% czasu) nie jesteśmy w stanie sięgnąć do górnej belki lub całego lewego górnego narożnika. NIE MA SZANS.
    Trzeba smartfon niebezpiecznie przekładać w ręce. Nie pomaga w tym grubość smartfona. Do tego dochodzi brak szkła 2.5D które nie robi jedynie za bajer w innych smartfonach tylko daje na prawdę miłe uczucie prześlizgiwania się po krawędzi urządzenia. Tutaj tego nie ma.
    Wracając do przycisków ekranowych i całego tego szału na ekran 18:9. Z tych 5,7″ pozostaje nam około 5,3-5,4″ powierzchni użytkowej, która i tak jest obcinana do formatu 16:9 w niemal każdej aplikacji. LG próbuje naciągać ekran jakimś dziwactwem o proporcjach chyba 16,7:9 ale okazuje się, ze nagle z ekranu robi nam się standardowy ekran 5,2 cala.

    Na prawdę niemal już zamawiałem ten smartfon u opka ale zdecydowałem się na coś innego.
    Plusy:
    – niech będzie ekran ale tylko w niektórych miejscach takich jak własna galeria/aparat i ekran główny
    – szeroki kąt w aparacie
    – atest 810G

    Minusy:
    – w 90% przypadków to ekran 16:9 z przyciskami ekranowymi ucinającymi 0,3″,
    – toporna konstrukcja (wydaje się gruby + płaski ekran potęgujący to uczucie),
    – drogi (zero dodatków, 32GB, stary proc)
    – słaba specyfikacja (nie jestem benchofilem ale jeżeli miałbym wybór to w tej cenie wolałbym najmocniejszy sprzęt). Poza tym większość ludzi mówi „nie widać tego w codziennym użytkowaniu”, a połowa z nich śmiała się z bebechów iPhone`ów.

    Podsumowując. LG chce robić zawsze coś nowego. G2 – cienkie ramki, Flex – zakrzywiony, wynalazki z regeneracją obudowy, G5 – szkoda gadać, G6 – 18:9.
    Każdy z tych pomysłów w swoim zamyśle świetny ale po prostu źle wykonany (oprócz G2).
    G6 jest po prostu jak na swój ekran 5,7″ za toporny o kiepsko ma rozwiązane oprogramowanie do obsługi tego ekranu.
    Nasuwa się od razu bezpośrednie porównanie z posiadającym podobny ekran S8. Tutaj budowa ekranu oraz obudowy, połączona z oprogramowaniem po prostu działają. Używając S8 ma się wrażenie, że faktycznie jest to mały smartfon. Aż nie chce się wierzyć, że to jest 5,8″.
    Szkoda, że nie stać mnie na niego :/

    • Mam dość duże dłonie (na co dzień używam 6-calowego mate 9), więc nie czułem tego problemu z sięganiem belki, ale masz rację, że może to stanowić spory problem. Kompatybilność aplikacji to kolejna kwestia, o której wspomniałem. Niestety część programów właśnie uruchamia się z czarnymi pasami, co wygląda koszmarnie. Google już zapowiedział, że będzie cisnął deweloperów o kompatybilność z 18:9, ale nieco wody w Wiśle upłynie zanim wszyscy się do tego dostosują.

    • JP

      Czy mógłbyś porównać lg g6 vs huawei mate 9. Przymierzam się do zakupu i jestem ciekawy Twoich wrażeń. Generalnie wolałbym coś na amoledzie ale s8 jest za droga a s7 niestety zbyt krucha(mnóstwo potluczonych telefonów na allegro).
      Obecnie ma Mate 7 i przesiadka byłaby wskazana.
      Pozdrawiam Jacek

    • Marcin

      „toporna konstrukcja” ?
      Autor wyżej ocenił G6 pod względem ergonomii niż S8.

    • Samuraj

      Ja nie pisałem czyichś odczuć tylko swoje. A miałem bezpośrednio w rękach LG G6, Samsung S8 i S8+ oraz P10.
      Tak, LG G6 jest toporny w porównaniu do pozostałej trójki.

    • Mario

      Tylko, że S8 jest jednorazówką. Jest piękny do pierwszego upadku a nie znam osoby, której nigdy telefon nie upadł. S8 pęka upadając ze stołu na panele (jest mnóstwo zdjęć w sieci). Dlatego wybrałem G6 a już prawie zamawiałem S8 (S8 odpadł własnie tylko przez kruchość)
      A co do aparatu, to czy w Polsce ma on jakiś inny aparat niż np. w USA? Wystarczy pooglądać zagranicznych testerów, gdzie S6 przegrywa tylko i nieznacznie z Pixelem.

  • Kupiłem sgs8+ z DeX i bije na łeb LG G6 i inne

    • Filodendron

      Do pełni obrazu swojej pyszałkowatości i dziecinnej dumy z gadżetów, zapomniałeś o najważniejszym. Nie napisałeś, ile za to zapłaciłeś. :) Nie odpisuj – nie interesuje mnie to. Zwróciłem ci tylko uwagę, że twój komentarz jest niepełny.

  • Tomasz N

    Właśnie się pojawiła aktualizacja przez OTA, oby coś wniosła dla aparatu ale to chyba już nie możliwe :(

  • YY

    Jak dla mnie G6 jest okropnie brzydki w porównaniu z S8… i na filmikach w necie widać, że interfejs Samsunga chodzi lepiej.

    • JD tego orka

      Musi chodzić lepiej bo SGS8 ma mocniejszy procesor. W porównaniu z SGS8 jest brzydki, ale z innymi LG to najładniejszy tylko, że G6 powinien powstać jako G5 rok temu.

  • Filodendron

    G6 jest przepiękny – S8 to przy nim tandetne świecidełko dla Karyn i Sebków. Szkoda tylko, że ma kiepski aparat, wersja europejska nie ma ładowania indukcyjnego, i kosztuje zbyt dużo. Prądożerność dodatkowo zabija wszelkie przebłyski chęci zakupu tego modelu.

  • NG

    No ale wiekszość recenzji jednak wytyka, że aparaty główne jak na flagowca to jednak są słabe. Jak to w końcu z nimi jest? Np w porównaniu do SGS8 czy IP?

  • NG

    Czyli kupno kilka miesięcy temu LG v10 za 1800 zł było lepszym interesem niż kupno tej g6. Mam wymienną baterię, lepszy dźwięk (z którego korzystam), slot na kartę pamięci, podczerwień (z którego korzystam), lepszy przedni aparat (z którego korzystam) i pewnie przynajmniej porównywalny tylny i dodatkowy ekran (po co mi wtedy dioda powiadomień). Postępu żadnego i tylko cena w górę. Acha, no jest jeden – telefon jest teoretycznie bardziej odporny na wodę. Ale to mi akurat wisi, nie jestem wędkarzem :) Gdyby v20 był dostępny na naszym rynku to ten nowy flagowiec chyba już całkiem był by pozbawiony sensu…

  • Andrzej

    zrobila dwa kroki w przod

  • Alot

    Ma tylko jedną wadę – jest obsługiwany przez Androida.

  • gdzie taniej

    Hej, widzę że akurat rozmawiacie o LG G6. NA yt mam kanał więc jeśli wybaczycie to zareklamuję się hamsko (ponieważ dopiero na YT raczkuję) ale może kogoś to zaciekawi – sprawdzam gdzie taniej kupić… np właśnie jeden z moich ostatnich filmików jest o tym telefonie. poprostu zerknijcie, nie musicie w sumie zostawiac po sobie sladu ale byloby milo ;p Gdzie taniej (nazwa) . Zerknijcie tez na inne filmiki. :))))))

    https://www.youtube.com/watch?v=QlkhUrz1gTM

  • pakierhakierxd

    fajny ale niestety wszystkie telefony bez dual sim odrzucam ;)

  • Krzysztof Szmergiel

    Wszystko fajnie, tylko ten ich Software! To jest absolutna porazka. Majac doswiadczenie z G3 i G4 podejzewam ze wizualnie i funkcjonalnie nic sie nie zmienilo. Po paru miesiacach od instalacji system zaczyna miec czkawke a po ok 6 miesiacach staje sie nieuzywalny. Nie mowie juz o tym, ze jest po prostu brzydki.

  • xnay

    Bardzo ładny telefon, ale oparty na zeszłorocznym chipsecie, więc dla świadomych użytkowników już ma minus na starcie. Jeśli chodzi o wyposażenie to miało być tak, że w jednych rejonach telefon ma bezprzewodowe ładowanie bez specjalnego DAC-a, a w innych odwrotnie, dlatego jestem zdziwiony, że u nas nie ma niczego. Do tego tylko 32 GB pamięci. Wygląda to w tym momencie jak dobry telefon ze średniej półki.

  • Marcin de Virion

    Hmmm zakupiłem G6 w czwartek, w sobotę miałem dość… Wystawiłem za bardzo rozsądną cenę i nic… Nie ma chętnych.
    Moje rozczarowanie tym telefonem było ogromne, od stycznia przerobiłem 5 telefonów. P10, Mate 9pro, S7 edge, Xiaomi Mi Mix, ten ostatni pozostanie że mną na dłużej.
    G6 niestety odstaje w stosunku do reszty.
    Moje ogromne rozczarowania to np. : przeciętny aparat, kiepska czytelność w mocnym słońcu, bateria… no tak i ten dziwny podział ekranu. Ostatni problem z dostosowaniem wyświetlacza da się przeżyć, lecz reszta dyskwalifikuje ten telefon w moich oczach.
    Wracam do Mi Mixa.

    • NG

      Mam do Ciebie kilka pytań bo jak czytam takie komentarze to przecieram oczy ze zdumienia. Nudzisz się? telefony to twoje życie? umiesz czytać? Lubisz trwonić pieniądze? Patrzysz w ogóle co kupujesz? Czy po prostu lubisz pisać bzdury w komentarzach?

    • Marcin de Virion

      Hahaha , uwielbiam pisać bzdury. Kup G6 i się przekonaj .

    • NG

      Nie zamierzam go kupić bo na podstawie pierwszych recenzji wiem, że to nie jest telefon dla mnie. Po prostu zastanawiam się jak można być tak nierozsądnym i kupić telefon zupełnie w ciemno i próbować sprzedawać go po kilku dniach z dużą stratą w dodatku mając niby niejakie doświadczenie w kwestii smartfonów.

    • Marcin de Virion

      Cena była okazyjna 1700 , zresztą nie wierzę w wiarygodność testów. Sam się przekonałem.

  • Krzysztof Komoń

    #xiaomi lepsze ??

  • Krzysztof Komoń

    W ti mobile jest za 1300 zł brutto Plus abon 70 zł na mc. Dobra oferta ?