41

Co powinien mieć laptop dla małej firmy?

Prowadzenie biznesu wymaga niezawodnego ekwipunku. Laptop dla małej firmy jest tutaj jednym z najważniejszych narzędzi. Na przykładzie dwóch modeli opowiedzmy sobie, jakie są jego istotne cechy.

Laptop dla małej firmy jest jednocześnie jej wizytówką. Warto więc wybrać model, który będzie cieszył oko właściciela i jednocześnie budował jego wizerunek. Ultrabook z metalową obudową będzie tutaj dobrym wyborem. Będzie charakteryzowała go odpowiednia solidność, a jednocześnie będzie robił odpowiednie wrażenie na spotkaniach biznesowych.

Każdy właściciel firmy będzie miał nieco inne wymagania, jednak szeroka oferta laptopów dostępnych na rynku pozwala dosyć precyzyjnie się do nich dostosować. Najlepszy balans pomiędzy odpowiednim poziomem mobilności oraz komfortu pracy zapewniają maszyny z ekranem o przekątnych 13-14 cali. Wybierzmy więc dwa takie modele i wykorzystajmy je do zobrazowania, jakie cechy ma laptop do małej formy. Zakres cenowy 3000-4000 zł to popularne widełki wśród przedsiębiorców, pozwalające na wybór maszyny o dobrym stosunku ceny do możliwości. Będą to modele od dwóch największych obecnie producentów na tym rynku – HP i Lenovo.

Elegancka i solidna obudowa

Dobrymi laptopami dla małej firmy będą HP Envy 13 oraz Lenovo Yoga 520-14. Oba są dosyć zgrabne, jednak to HP jest tutaj rasowym ultrabookiem. Jego metalowa obudowa o eleganckich kształtach, wadze 1,32 kg i grubości zaledwie 14 mm zrobi wrażenie na każdym kontrahencie. Lenovo ze swoimi 1,7 kg też nie jest przesadni ciężki. Tu również wykorzystano jako budulec aluminium. Ale w nim położono nacisk na obecność dotykowego ekranu i możliwość konwersji. Kilka trybów pracy pozwala wykorzystać go do wideokonferencji czy przeprowadzenia prezentacji na laptopie rozłożonym na stole.

Oba modele podążają za najnowszymi trendami zamykając ekrany w wąskich ramkach bocznych. Smukłość pomagają też utrzymać niewielkie i funkcjonalne porty USB typu C obok tradycyjnych gniazd. Istotnym drobiazgiem jest obecność czytników kart pamięci, bo gdy zajdzie konieczność skopiowania danych, nie zawsze pod ręką jest odpowiedni kabelek czy adapter. W obu laptopach zadbano też o dobrej jakości markowe głośniki, na wypadek gdybyśmy chcieli przedstawić klientowi materiał multimedialny. Lenovo wyposażyło Yogę w nagłośnienie sygnowane przez Harman, podczas gdy HP w jego stworzeniu pomagał Bang & Olufsen.

Ważnym elementem laptopów do małej firmy są wygodne klawiatury i touchpady. Oba laptopy zapewniają duże gładziki z obsługą gestów oraz zestawy pełnowymiarowych klawiszy wyposażonych w regulowane podświetlenie. Lenovo Yoga po dokupieniu piórka pozwoli też na wykonywanie odręcznych notatek i wykorzystanie pełni potencjału Windows Ink. W sprzęcie biznesowym istotna jest również obecność dodatkowych technologie wspomagających działania użytkownika. W Lenovo Yoga 520 będzie to czytnik linii papilarnych pozwalający wykorzystać biometrykę do zabezpieczenia komputera. W HP Envy przydatną opcją jest HP Fast Charge, dzięki któremu 90% pojemności akumulatora zostanie uzupełnione w półtorej godziny.

Odpowiedni poziom mobilności

A gdy już jesteśmy przy baterii, powiedzmy sobie, że prawdziwie mobilny laptop biznesowy powinien mieć zapas energii na cały 8-godzinny dzień pracy. Nasi wybrańcy z całkiem pojemnymi ogniwami spełniają ten wymóg z nawiązką.

Bardzo istotnym elementem laptopa biznesowego jest ekran. To przecież na nim przedstawiane są często propozycje biznesowe. To również w niego wpatrują się godzinami oczy osoby prowadzącej firmę. Wyświetlacz o rozdzielczości Full HD wykonany w technologii IPS zapewni wszystko czego trzeba. Odpowiednią przestrzeń na pulpicie i ostrość obrazu, a także właściwie nieograniczone kąty widzenia i bardzo głęboki kontrast. Odpowiednie złącza pozwolą na podłączenie do projektora w celu wykonania prezentacji. Podpięcie w biurze dodatkowych monitorów pomaga też zwiększyć produktywność. W Lenovo postawiono na gniazdo w popularnym standardzie HDMI. Natomiast HP dało możliwość podłączenia dwóch dodatkowych ekranów za pomocą nowoczesnych portów USB-C kompatybilnych zarówno ze standardem HDMI, jak i Display Port.

Laptop do małej firmy – wydajność

W dzisiejszych czasach laptop do prowadzenia firmy powinien mieć przynajmniej 8 GB pamięci operacyjnej. By wszystkie operacje przebiegały gładko istotny jest też dysk SSD. To jaka nam jest potrzebna pojemność, zależy od charakteru działalności. Smukły ultrabook HP Envy z jednym dyskiem wystarczy dla firmy operującej głównie na dokumentach i przechowującej dane w chmurze. Pracując lokalnie z dużymi plikami, np. multimedialnymi, lepiej wybrać Yogę posiadającą dwa miejsca na dyski, w tym pojemny, terabajtowy HDD.

Podobnego wyboru należy dokonać w przypadku karty graficznej. W większości przypadków w firmowym komputerze w pełni wystarczającym rozwiązaniem będzie układ zintegrowany Intel. Grafiki z rodzin HD Graphics i UHD są bardzo energooszczędne, lecz jednocześnie bez problemu odtworzą wideo w rozdzielczości 4K. Ale gdy wiemy, że korzystamy z programów korzystających z mocy obliczeniowej układu graficznego, mamy też do wyboru dodatkową grafikę GeForce, tak jak to ma miejsce w naszym Lenovo Yoga 520.

Prawdziwym sercem komputera pozostaje jednak procesor. Wybierając laptopa o wysokim stopniu mobilności mamy świadomość, że nie będzie to najwydajniejszy układ na rynku. Ale też nie jest nam taki potrzebny. Dobrze dobrany procesor zapewni odpowiednio szybkie działanie laptopa przy jednoczesnym zbalansowaniu innych jego cech. To nie tylko wspomniana wyżej w kontekście baterii energooszczędność, ale i wysoka kultura pracy. Nie chcemy się przecież wstydzić przed kontrahentem, gdy nasz notebook bez powodu hałasuje na spotkaniu. Parząca w kolana czy nadgarstki obudowa również nie należy do najmilszych doznań. Odpowiedni balans zapewniają tu procesory niskonapięciowe Intel. Warto poświęcić im osobny akapit.

W naszych przykładowych laptopach mamy do czynienia z takimi właśnie jednostkami Intel Core z rodziny i5. Oba zapewniają dużą moc obliczeniową jednak różnią się konstrukcją. Core i5-7200U z HP Envy 13 ma dwa wysoko taktowane rdzenie potrafiące liczyć cztery wątki jednocześnie dzięki funkcji Hyper-Threading. Core i5-8250U w Lenovo Yoga 520 jest już czterordzeniowy i ośmiowątkowy. Daje to dodatkowy zapas wydajności, gdy wykorzystywane jest oprogramowanie mocno obciążające komputer. Oba procesory Intel cechuje niskie zapotrzebowanie na energię, wyrażone współczynnikiem TDP wynoszącym 15 W. Dzięki temu laptopy te mogą długo działać niepodłączone do zasilacza, nie nagrzewają się oraz są bardzo ciche.

Podsumowanie

Laptop do małej firmy powinien być przede wszystkim solidny, elegancki i odpowiednio mobilny. Jest przecież wizytówką, mogącą podkreślić status swojego właściciela. W związku z tym, że codziennie towarzyszy mu w pracy, musi mieć dobrej jakości ekran i pozwalać na podłączenie w razie potrzeby dodatkowych wyświetlaczy. Ważna jest też odpowiednia wydajność. Zapewniające ją procesory niskonapięciowe Intel pomogą jednocześnie w uzyskaniu długiego czasu działania na baterii i wysokiej kultury pracy. Odpowiednia ilość pamięci operacyjnej oraz szybki dysk SSD to niezbędne uzupełnienie jednostki centralnej. Dwa niewielkie laptopy od Lenovo i HP pokazują, że spełniając te wszystkie wymagania, można wybrać pomiędzy maszyną oferującą funkcję konwersji i ekran dotykowy a modelem o wyjątkowo lekkiej i smukłej, w pełni metalowej konstrukcji.

Materiał powstał we współpracy z firmą Intel

  • 16gb ram, i7 nie-u, dwa wyjścia obrazu, dobra klawiatura ze sztywnym palmrestem.

    • Mateusz Stach

      Co mała firma, to inne wymagania :)

  • Marcin Jurczuk

    Zasadnicza różnica pomiędzy laptopem dla Nowaka a dla firmy to gwarancja i support.
    Ile lat gwarancji i jaki support mają te urządzenia ? Standard dla produktów biznesowych to 3 lata door to door.

    • Mateusz Stach

      Dobra gwarancja to świetna sprawa. Ale w minifirmach sprzęt funkcjonuje na styku wykorzystania w pracy i domu. Stąd różnie rozkładają się priorytety, bo za 3 lata się jednak trochę dopłaca. Na pewno nie polecam sprawienia sobie firmowego sprzętu bez żadnej gwarancji.

  • Pan Kleks

    Skoro to laptopy nie do użytku prywatnego to czy któryś z nich ma gwarancję nbd?

  • Warto nie wprowadzać czytelników w błąd takimi tytułami.

    „Mała firma” jest w Polsce najczęściej rozumiana jako mała i biedna firma. Albo przynajmniej mała i bardzo oszczędna. Natomiast to, o czym mowa w artykule, to propozycja raczej do startupu, albo firmy technologicznej, czy wprost: dla szefa małej firmy.

    • Stanisław Skwark

      dlaczego niby mala firma ma byc biedna?

    • Nie tyle „ma”, ile po prostu często to w praktyce idzie w parze (wyłączając firmy technologiczne i parę innych grup).

      Przykładowo jeśli masz budkę z hot-dogami i 2 pracowników na zlecenie, to rzadko Cię będzie stać na laptopa za 4k do obsługi kwestii kadrowych i księgowych. Statystycznie będziesz pokątnie działał na komputerze prywatnym, instalując na nim dodatkowo programy do księgowości i innych spraw, a jeśli już z jakiegoś powodu będziesz musiał, to kupisz najtańszego możliwego trupa za ~1k – takiego, który ani nie będzie wydajny (bo w sumie nie musi), ani lekki i odporny na warunki fizyczne (bo noszony będzie rzadko), ani nie będzie miał dobrej baterii (może być na kablu), ani ekranu HD (bo i po co?).

    • krzysiekj

      W firmie „budka z hot-dogami” Twój biznes zależy od dobrego keczupu a nie od dobrego laptopa – możesz mieć maszynę do pisania – aczkolwiek dobrze trafiłeś przedstawione laptopy to dla szefa już większej i bogatszej firmy

    • W ogóle dość rzadko biznes zależy od jakości sprzętu IT u szeregowych pracowników – zakładając, że ten sprzęt nie spowalnia im zbyt mocno pracy swoją powolnością czy awaryjnością. Bo u szefa, to jeszcze można zrozumieć, że lepszy sprzęt to element „pokazania się”. Czy nawet powiedzmy u handlowca w niektórych przypadkach (tych, gdzie handlowiec jedzie do kogoś i najpierw musi „sprzedać siebie”, a dopiero potem produkt właściwy).

      Ale np. u księgowej, która sobie siedzi zamknięta w osobnym pokoiku? Po co? Jej wystarczy laptop z przedziału 1-2k, który będzie miał podstawową wydajność i bardzo słabą fizyczną budowę – bo i tak będzie cały czas leżał na biurku podłączony kablem do zasilania, a na ewentualne spotkania będzie brany raz na ruski rok.

    • krzysiekj

      Księgowej siedzącej w swoim pokoiku wystarczy poleasingowa stacjonarka (znam całkiem spore firmy w których komputer ma trzy życia – najpierw trafia do developera, później do „pani z biura” a na końcu gdzieś do stanowiska na linii produkcyjnej – i tak ciągną kompy po 10-12 lat co najwyżej dysk miały raz lub dwa zmieniany – i to zwykle raczej z lenistwa, żeby nie zastanawiać się czy wszystko przeniesione na nowy komputer).

      Znam też trochę małych firm w których szeregowi pracownicy wykonują tak zróżnicowane zadania, że nie są w stanie siebie na wzajem zastępować i wtedy awaria jakiegoś sprzętu jest sporym problemem jeśli nie ma jakiegoś centralnego systemu backupu.

  • YY

    Dużo firm stawia na Asusy, aczkowiek to są modele niedostępne w konsumenckiej sprzedaży

  • Tomasz Grochowski

    sprzęt za 4k dla małej firmy to fanaberia hamująca rozwój. Darujcie sobie takie błyskotki i inwestujcie w ludzi, wiedzę i inne rzeczy które będą mieć realny wpływ na waszą firmę. Może jakiś klient zwróci uwagę na takie cacko, ale wierzcie mi że później będzie wam tylko trudniej negocjować dobre warunki wspólpracy.

    • Mi Wi

      pełna zgoda – sprzęt nie powinien błyszczeć – w odróżnieniu od stanu konta, uzyskanego dzięki dokształconym pracownikom!

    • CommentsCommunicationMajor

      Niestety, 4k to minimum za przyzwoitego laptopa obecnie, nawet do prywatnego użytku. W tańszych modelach producenci zawsze coś przytną: a to dadzą mało pamięci, a to ekran nędzny, albo obudowa ze skrzypiącego plastiku.

    • Tomasz Grochowski

      No na pewno sprzęt za 1500 zł będzie gorszy. Nie twierdzę że cena jest nieuzasadniona. Rozdmuchane są potrzeby bo czy naprawdę potrzebujesz tego lepszego ekranu a ten skrzypiący plastik tak ci przeszkadza kiedy rozwijasz firmę ??

    • CommentsCommunicationMajor

      Zależy, jaka to firma, ale na podstawowych narzędziach generalnie nie warto ostro oszczędzać.

    • krzysiekj

      Jeśli masz małą firmę której bycie lub nie bycie to Twój laptop – to uwierz mi nie wydajesz na niego 1500 (mam na myśli zawody w których 90%-100% pracy jest realizowanych na komputerze), no chyba, że kupujesz sprzęt poleasingowy z biznesowej serii.
      Laptop dla firmy to sprzęt który nagle nie odmówi posłuszeństwa i nie pękną mu zawiasy bo producent nie przewidział, że możesz go każdego dnia otworzyć i zamknąć.

  • xXx

    Co do Yogi 520, to miałem ją wczoraj w łapach i obudowa nie wydaje się być aluminiowa. Dziwnie… Na pewno tak jest? Poza tym, w szarej wersji, kryta dotykałem, klawiatura była w kolorze obudowy, gdzie zdjęcia w sieci wskazują na ciemną klawiaturę w każdym modelu… Komputer oglądałem w Media Expert i zastanawiam się, czy kupić go do firmy, czy postawić jednak na ThinkPada Yoga 460 lub 370…

    • Mateusz Stach

      Cała obudowa z aluminium jest w Envy, W Yodze jest ono jednym z materiałów wykończeniowych. ThinkPady to sprzęt stworzony z myślą również o większych firmach.

    • xXx

      Zdecydowałem się jednak na poleasingowego Thinkpada Yogę 460 – myślę, że to pewniejszy wybór – zwłaszcza, że dostałem go z pamięcią 16 GB już pod maską i gwarancją :) Nie wiem jak z tą 520ką, ale ja tam nie odnotowałem aluminiowych elementów – cała obudowa wygląda jak plastik, krawędzie szlifowane ‚ala aluminium.

    • Łukasz Grobelski

      a gdzie dokladnie kupiłeś poleasingowego laptopa?

    • xXx

      Był kilka razy wystawiany na Allegro na licytacji, przez jedną z firm zajmujących się leasingiem. Udało mi się go nabyć poza aukcją dnia dzisiejszego. Jest jeszcze jeden w takiej samej konfiguracji, dostępny na OLX (to inny sprzedawca, ale sprzęt również poleasingowy z f-vat 23%). Szukaj po haśle: ThinkPad Yoga 460Rx (nie wiem skąd im się wzięło to Rx, myśle, że to błąd w opisie).

    • krzysiekj

      generalnie markowy poleasingowiec to w większości przypadków dobry wybór, nawet jako laptop prywatny

    • Mi Wi

      polecam dolservice.pl – i nie, nie jestem ich pracownikiem, tylko bardzo zadowolonym klientem)

  • Ervin

    Co powinien mieć artykuł o laptopie do pracy? A no na pewno nie powinien być sponsorowany, bo te często są stronnicze i mogą prowadzić do zakupu bubla, który nijak będzie się miał do swojego zastosowania

  • Irek Ziółkowski

    Laptop ma przede wszystkim służyć do pracy, a nie wyglądać. Mam kupować takie maleństwo do lansu? Nie wyobrażam sobie siedzieć cały dzień przy takim kalkulatorze. Całodzienna praca na takiej klawiaturze i takim ekranie to przecież męczarnia. Zapędzacie sie w tych sponsorowanych artykułach tracąc kontakt z rzeczywistością.

    • Mateusz Stach

      Nie chodzi tu tylko o lans. Jeżeli ktoś nie potrzebuje sprzętu mobilnego, do pracy stricte stacjonarnej wygodniejszy będzie desktop. Zależy to od specyfiki firmy, a ta może być bardzo zróżnicowana. Nic nie stoi na przeszkodzie, by te notebooki po powrocie z pracy w terenie podpiąć w biurze do akcesoriów.

  • Emiel Rohelec

    Wszystko fajnie, ale polecanie 8 gb ramu do firmy jako minimum to jednak jest nieporozumienie. 8gb to minimum do domu.

    • Jerzy Koza

      Wszystko zależy od konkretnej firmy.

    • Mi Wi

      to bardzo zależy od tego, czym firma się zajmuje… do aplikacji biurowych i większości systemów ERP 8gb jest w zupełności wystarczające…

  • @gracjangk

    Logo Apple na klapie

  • apache

    Bez sensu. Każdy sprzęt dla biznesu ma na siebie zarabiać. A zarabia jak pracuje… Więc sprzęt powinien być niezawodny, a gwarancja 3Y NBD on-site…

  • Mi Wi

    jako współwłaściciel startupa (obecnie 8 osób) powiem, że bardzo dobrze sprawdzają się używane lapki z wysokiej półki – Lenovo x1 Carbon z procesorami i5 / i7, 128gb ssd, 8-16gb ram. dobry sprzęt po leasingu z 2 letnią gwarancją (komputery te są bardzo żywotne i w większości mają minimalne ślady użytkowania). do magazynowania treści chmura (128gb to niezbyt wiele w obecnych czasach). u mnie się sprawdza rewelacyjnie – warto przemyśleć tę opcję.

    • whomanista

      I większość małych firm tak postępuje, obserwuję to nawet w stolicy. Używane ThinkPady, Delle.

  • Michał

    Procesor którego nie można zhakować

  • pantadeus

    Korzystam w pracy z HP Envy i jest to genialny sprzęcik – mały, lekki, zamykasz klapę i w drogę. U mnie problem stanowi brak złącza internetowego, przez co mam na biurku masę kabli od hub-a, ale do przeżycia. Bateria trzyma na ekranie 50% nawet 9 godzin, więc cały dzień można przepracować bez ładowarki.

  • whomanista

    Z całym szacunkiem dla autora tekstu, ale ten artykuł jest dziecinny.
    Inżynier, geodeta, muzyk, pisarz, księgowy, projektant, grafik, programista, makler, bloger i inni prowadzący małe firmy wybiorą laptopy różnej wielkość o różnych parametrach. To nie jest tak, że mała firma potrzebuje małego laptopa.

    Tekst sponsorowany ale są jakieś normy przyzwoitości intelektualnej.

  • Microoxi

    Dell 5559, i5, grafika zintegrowana, 8gb RAM, 1TB HDD, podświetlana klawiatura, matryca ips full HD i w zupełności wystarcza (takiego mam). Dla małej firmy w postaci sklepu jaki ma zwykły kowalski albo księgowa załatwia sprawy to już jest kosmos. Do tego dochodzi bardzo dobra obsługa gwarancyjna. W outletach dostępny jest już od ~2,3k. Po co przepłacać? A jak wiem z doswiadczenia to w większości i tak na starych trupach działają takie małe sklepiki i inne podobne małe działalności. Więc wszystko to kwestia potrzeb.

  • mongol13

    Lenovo ThinkPad T460 albo T560, całą resztę tych wynalazków z dziwnymi zawiasami z artykułu można wywalić do kosza.

  • krzysiekj

    Mobilność bez mdemu to żadna mobilność. Kiepska marchewka z 8h pracy bez sieci…

    Inna sprawa, że laptop bez stacji bazowej to mało uniwersalna zabawka – a już na pewno mało wygodna.