47

Koniec kabli. Nadciąga bezprzewodowy prąd.

Bardzo możliwe, że w ciągu kilki najbliższych lat raz na zawsze pozbędziemy się kabli zasilających. W domu przyszłości urządzenia będą ładowały się bezprzewodowo. Nasz telefon naładuje się w kieszeni, samochód elektryczny zaparkowany w garażu sam uzupełni akumulator, a ustawianie lamp i telewizora w okolicy gniazdek elektrycznych raz na zawsze zostanie zapomniane. Idea bezprzewodowego prądu brzmi, jak żywcem wyjęta z prozy science-fiction. Oczywiście pojęcie prądu indukcyjnego nie […]

Bardzo możliwe, że w ciągu kilki najbliższych lat raz na zawsze pozbędziemy się kabli zasilających. W domu przyszłości urządzenia będą ładowały się bezprzewodowo. Nasz telefon naładuje się w kieszeni, samochód elektryczny zaparkowany w garażu sam uzupełni akumulator, a ustawianie lamp i telewizora w okolicy gniazdek elektrycznych raz na zawsze zostanie zapomniane.

Idea bezprzewodowego prądu brzmi, jak żywcem wyjęta z prozy science-fiction. Oczywiście pojęcie prądu indukcyjnego nie jest nam obce, jednak zastosowania dla tej technologii są bardzo ograniczone. Jednak wraz z jej rozwojem bardzo możliwe, że niedługo uda nam się porzucić kable raz na zawsze.

Wszystko dzięki naukowcom z MIT, którzy pracują nad programem o wdzięcznej nazwie WiTricity. WiTricity to opracowany przez uczhonych sposób na bezprzewodowe przesyłanie energii elektrycznej bez dużych strat, polegające na rezonowaniu dwóch obiektów. Ci, którzy obawiają się, że mogliby zostać porażeni bezprzewodowym prądem, powinni porzucić swoje obawy. Osoby odpowiedzialne za start-up zapewniają, że przesyłanie prądu jest stuprocentowo bezpieczne. WitTricity nie polega na bezprzewodowym przesyłaniu prądu, a na wytworzeniu pola magnetycznego, które umożliwi zdalne ładowanie naszych telefonów, zasilanie telewizora, czy pracę na laptopie bez obawy o jego rozładowanie. Jedyne co będzie potrzebne to specjalna stacja wytwarzająca to pole magnetyczne, która nazywać się będzie Source Resonator. Umieszczenie takiego źródła w każdym domu, pozwoli raz na zawsze pozbyć się kabli.

Czyż nie byłoby to piękne? Wyobrażacie sobie ładowanie telefonu w kieszeni, w dowolnym miejscu gdzie takie pole magnetyczne byłoby dostępne? Czy ładowanie elektrycznego samochodu zaparkowanego w garażu? Zespół odpowiedzialny za WiTricity pracuje również nad wykorzystywaniem technologii w medycynie, przy sztucznym rozruszniku serca. Odpowiednio rozmieszczone stacje wytwarzające pole magnetyczne, mogłyby na terenach miejskich zapewnić nieograniczony dostęp do prądu. Pora zastanowić się nad ekologicznym sposobem uzyskiwania prądu, na który zapotrzebowanie nieustająco rośnie. Liczę, że uda nam się wykorzystać największy akumulator w naszym układzie słonecznym, naszego bezpośredniego sąsiad – słońce. Głupotą i wybitnym marnotrawstwem energii byłoby tego nie zrobić.

Katie Hall szefowa technologiczna projektu ostatnio pojawiła się w CNN, aby powiedzieć o zaawansowaniu projektu i możliwych zastosowaniach. Oto co miała do powiedzenia:

Na obecnym etapie rozwoju technologia jest dość ograniczona, a wytworzone pole magnetyczne pozwala na zasilanie urządzeń w niedużych odległościach. Oczywistym jest jednak fakt, że wraz z rozwojem technologii, zasięg bezprzewodowego prądu będzie na tyle duży, że na potrzeby zwykłego domu wystarczy jeden Source Resonator. Zupełnie, jak router wi-fi, z którym technologia ma wiele wspólnego. Bezprzewodowy prąd może być jednym z najważniejszych wynalazków tego dziesięciolecia. Trzymam kciuki za jego powodzenie.

Źródło: CNN, Wikipedia

  • Krzysiek

    Też mi wynalazki, Tesla ponad sto lat temu miał takie pomysły i działające prototypy, działające na znacznie dalszą odległość ;-)

    • Konrad Krawczuk

      I wszyscy wiemy jak się skonczyly jego zapędy i kto je ukrócił ;)

    • Gracek

      Ja nie wiem. Możesz mnie powiedzieć kto je ukrócił?

    • Konrad Krawczuk

      Temat tesli+ finansowania od J.P.Morgan i tego, że ani J.P. Morgan ani Edison nie widzieli zarobku w bezprzewodowym prądzie za free łatwo jest wyguglać :) tutaj „kawalek” na dobry poczatek. http://www.wykop.pl/ramka/1196207/tajemnice-nikola-tesli/

    • Gracek

      Dzięki

  • Michał

    Ciekawi mnie jedno. Pole magnetyczne, żeby mogło zasilić telewizor i jeszcze kilka innych urządzeń (!) musiałoby być chyba wystarczająco potężne, żeby zakłócić działanie zasilanych urządzeń?
    Poza tym na wifi można ustawić hasło, a jak ustawić hasło na polu magnetycznym żeby sąsiad nie podpiął się pod naszą sieć? :)

    • DMatrzak

      Z pewnością to rozwiązanie również da się zabezpieczyć przed „nieuprawnionym dostępem”, np. przez odpowiednio kodowaną modulację.

      Co do efektów to ja tutaj byłbym raczej sceptyczny. Zastosowałbym tutaj analogię Marconiego i jego radia wynalezionego kilkaset lat temu oraz współczesnego WiFi czy LTE. Obie technologie też przysyłają energię, jednak ewolucja tej metody trwała bardzo długo.

      Obecnie wydaje się że jedynym problemem w bezprzewodowej „transmisji prądu na odległość” jest sprawność, którą wystarczy tylko trochę podwyższyć. W rzeczywistości jesteśmy na etapie Marconiego, jeszcze wiele czasu musi minąć aby osiągnąć opisany w tym artykule efekt. Oczywiście nie twierdzę że rozwiązanie to nie ma sensu, jednak na pewno jest ono nie do osiągnięcia w najbliższej przyszłości. To co teraz możemy osiągnąć to bardzo niska sprawność, a przez to duże straty i małe odległości, a dodatkowo możliwość negatywnego oddziaływania na zdrowie. Najprawdopodobniej wady te uda się kiedyś zniwelować jednak nie wcześniej niż za kilkadziesiąt lat.

    • Filip Żyro

      Polecam zapoznać się z teorią Kurzweila o wykładniczym postępie technologicznym. Kilkadziesiąt lat postępu w przyszłości, to jak kilka tysięcy lat poprzednich.

    • DMatrzak

      Teoretycznie masz rację tylko że tę teorię nie w każdym przypadku można bezkrytycznie zastosować. Co innego np. ewolucja smartfonów i ogólnie elektroniki, które są właściwie niezależne od otoczenia, a co innego zasilanie.

      Otóż bezprzewodowa transmisja dużej energii, wymaga całego „otoczenia” którym jest np. prawo telekomunikacyjne, standardy i normy definiujące kompatybilność oraz bezpieczeństwo urządzeń.

      Zobacz jak wolno powstają szeroko stosowane, „naprawdę uniwersalne” standardy np. komunikacyjne. Jak wolno upowszechnia się DLNA i czy można powiedzieć że jest to uniwersalny (w pełni kompatybilny) i powszechnie obowiązujący standard bezprzewodowej sieci komputerów, elektroniki użytkowej i urządzeń mobilnych, mimo że jest chyba najpopularniejszy. Jak trudno wprowadzić powszechnie używaną, zwykłą wtyczkę do transmisji obrazu z małych smartfonów i notebooków. Trudno porozumieć się producentom, a tym samym trudno do czegoś przekonać użytkowników.

      Dodatkowo tutaj mamy do czynienia z czymś co może zagrażać zdrowiu, a nawet życiu więc wymaga odpowiednich uregulowań prawnych. Te z kolei muszą być poparte odpowiednimi długookresowymi badaniami, które raczej trudno wykonać w skali laboratoryjnej. To nie jest jakiś przełomowy wynalazek, nagle rozwiązujący wszystkie
      problemy, tylko powolne zwiększanie sprawności rozwiązań stosowanych od 
      kilkudziesięciu lat. Dlatego raczej nie ma innej możliwości jak stopniowe wprowadzanie takich bezprzewodowych urządzeń działających z coraz większą mocą. Najpierw jakieś nisko prądowe czujniki lub o większej mocy lecz na krótszym dystansie. Następnie wieloletnie badania wpływu na zdrowie w dużej populacji. Później wprowadzenie norm podwyższających dopuszczalne moce. A cały proces wymaga wieloletnich inwestycji, zainteresowania różnych producentów i użytkowników, a wszystkim się to musi dodatkowo opłacać.

    • tomeczek

      prototyp już jest, nokia lumia ładowana indukcyjnie.

    • DMatrzak

      Rzeczywiście, tylko prototyp. Mała sprawność czyli duże straty energii, mała odległość i długi czas ładowania. Podobne rozwiązania są stosowane od kilkunastu lat np. w medycynie.

    • ssss

      Kolego – akurat tu Kurzweila nie przywołuj, ponieważ jest on wielkim przeciwnikiem „taplania się” w polu magnetycznym. Ten człowiek nawet nie używa słuchawek elektrycznych do telefonu – w zamian stosuje słuchawki zbudowane na zasadzie stetoskopu, z dźwiękiem przekazywanym rurkami z powietrzem. Generalnie zaleca unikać wszelkich pól i urządzeń elektrycznych, typu nawet maszynka do golenia!

      Jeżeli chodzi o przekaz energii polem magnetycznym, to pole to musi przenieść całą moc, którą pobierze odbiornik i nie da się postępem tego poprawić. Jedyne wyjście to ograniczyć pobór mocy i zamiast 5W pchać np. 100mW, ale nie da się tego zastosować wszędzie, np. wiertarka czy mikser swoje muszą „zjeść”,

    • Tesla

      Patent jeżeli chodzi o radio, należy do Tesli! Zaktualizuj informacje.

  • F182

    Fajnie, fajnie… a życie w polu magnetycznym na pewno sprawi, że będziemy zdrowsi.
    Spierałbym się też ze stwierdzeniem, że słońce to nasz bezpośredni sąsiad :D

    • Kamil Dzióbek

      Ziemia wytwarza spore pole magnetyczne, dzięki temu w pewien sposób może istnieć życie (magnetosfera chroni przed promieniowaniem kosmicznym, które jest zabójcze w większych ilościach).
      Problemem są zmiany pola.

    • F182

      Pole polu nie równe. Nie jest to zaskoczeniem, że ziemia wytwarza pole magnetyczne:P

  • Krzysio

    Ja tam wolę kable, niż raka, czy inne gówno, które mi wyrośnie od siedzenia w tym polu …

  • Mieszko

    „Elektryczny prąd może być jednym z najważniejszych wynalazków tego dziesięciolecia.” No nie wiem… ;)

  • Jestem ciekaw jak ten „nowy prąd” będzie zabezpieczony przed tzw. „kradzieżą prądu”.

    • Tak jak teraz bezprzewodowy Internet jest zabezpieczony przed kradzieżą ;)

    • ssss

      No to chyba trochę inny problem. W wifi masz hasło itp,, które nie pozwala komunikować się urządzeniom, ale dostęp do pola magnetycznego mają wszyscy. W przypadku zasilania każdy odbiornik rezonujący na tej samej częstotliowości będzie ssał energię.

    • Good point :)

    • Kamil Dzióbek

      „W przypadku zasilania każdy odbiornik rezonujący na tej samej częstotliwości będzie ssał energię.”
      To trzeba będzie wprowadzić losowe zmiany częstotliwości przekazywane przez szyfrowane wi-fi żeby pirat się zgubił.;-)

  • steve_minion

    Nie podniecałbym się tak bardzo. Kilka lat temu pokazano działający na kilka metrów prototyp i cisza. Podobnie jak z bateriami, co chwilę ktoś zapowiada rewolucję.

    „Elektryczny prąd może być jednym z najważniejszych wynalazków tego dziesięciolecia’
    Serio? :D

  • Damian Borowczyk

    „Osoby odpowiedzialne za start-up zapewniają, że przesyłanie prądu jest stuprocentowo bezpieczne. ”

    A co mają powiedzieć? Że nie mają pojęcia czy od ciągłego poddawania promieniowaniu nie zwiększy się zachorowalność na raka czy inne tego typu rzeczy? Tego, póki co nikt nie wie, więc takie zapewnienia można włożyć między bajki.

    Inna kwestia to marnotrawstwo energii. Prąd idący w kablu jest transportowany bezpośrednio do urządzenia zasilanego. Taki prąd bezprzewodowy, podobnie jak WiFi, rozchodzi się we wszystkich kierunkach marnując 90% energii albo więcej. Tak, to ma sens… Może za kilkanaście lat, jak ktoś opracuje bardziej oszczędną metodę. Na chwilę obecną nie ma się czym podniecać moim zdaniem.

    • Błażej Wdowikowski

      To nie po to wymyślono anteny kierunkowe?

    • Damian Borowczyk

      Ale taka antena kierunkowa musiałaby zmieniać położenie pod wpływem przemieszczania się ładowanego urządzenia. Inaczej nawet jesli będzie kierunkowa to będzie musiała pokryć w 100% przestrzeń w pomieszczeniu. Zobacz jak działa WiFi, rozsyłasz sygnał we wszystkie strony i tyle. Tak samo będzie póki co z tym bezprzewowodym ładowaniem.

    • Łukasz Jagodziński

      Z tego co pamiętam to podawali, że do zasilenia urządzenia bezprzewodowo potrzeba 8 razy więcej energii niż w przypadku zasilania kablowego, tak więc przy obecnym/nadchodzącym kryzysie energetycznym bezprzewodowe przesyłanie energii jest mało sensowne. Prędzej już upowszechniłoby się rozwiązanie, w którym elektronika ma na tyle mały pobór prądu, że można je zasilać za pomocą ciepła lub światła słonecznego. Jest to możliwe i już są czynione pierwsze kroki w tym kierunku. Więc będziemy mieli WiTricity tylko, że bez stacji :)

  • Błażej Wdowikowski

    Nie wprowadzimy tego w najbliższej przyszłości z powodu firm wytwarzających kable oraz firmom naftowym.

  • jansava

    że w ciągu „kilki” najbliższych

  • mirosław borubar

    Marnotrawstwem jest też nie wykorzystywanie energii piorunów.

    A to rozwiązanie będzie miało ciężko zastąpić kable. Położenie kabli jest tanie, podłączenie pod nie sprzętów „stacjonarnych” jednorazowe, więc nie ma zbyt wiele zastosowań dla tego urządzenia oprócz ładowania smartfonów, które do czasu upowszechnienia się tego rozwiązania powinny mieć normalne baterie, a nie taką szmirę jaką teraz nas raczą producenci.

  • Boże uchowaj! Za brak kabelka – dziękuję, jeszcze mi tego „w powietrzu” potrzeba ;)

  • wiek

    Ja od kilku mcy laduje indukcyjnie qi telefon nexus5, S4, tablet nexus 7 2013, i juz nie wyobrazam sobie zabawy z podlaczaniem każdorazowo kabelka.

  • Luk

    całe życie w cewce :)

  • Yyystek

    Du** nie start-up. Zrobili to na MIT kilka ładnych lat temu (pomysł powstał dzięki jednemu z profesorów, którego podobno rozładowujący się telefon obudził w środku nocy) i później dołączył się do tego Intel (chyba 6 lat temu o tym czytałem). Technologia przez Intel została nazwana WREL (Wireless Electricity) i miały być pierwsze „nadajniki” montowane w zeszłym roku. Szkoda, że wygląda to jak z komputerami kwantowymi (w okolicach 2000 roku zarzekano się, że będą ogólnodostępne do 2009 roku).
    Na YT jest film, pokazują świecącą żarówkę z wykorzystaniem tej technologii :)

  • Larry

    Ciekawe jak na to będą reagować pszczoły? Ale po co one komu, będziemy żreć styropian :P

  • DRED10

    wal się Krawczuk. tesla i tak wyprowadził w pole takich jak ty i Morgan, ale jesteś zbyt wąski w czaszce aby to pojąć. nie masz zielonego pojęcia co nadchodzi i nadejdzie. Czy tego sobie życzysz krasnalu czy nie.

  • niko

    Już widze te ładowarki co szum w radiostacji krótkofalowej na kilometr będą robiły…

  • Ciekawe, jak by mierzono pobór prądu :D

  • el

    szkoda że nie piszą jaką papkę z mózgu człowieka to zrobi…. nikt się nie zastanowił czemu nie buduje się domów pod liniami wysokiego napięcia??? nie chodzi o prąd a o pole magnetyczne które jest dla człowieka zabójcze….

  • ON

    energia bendzie przesyłana przez fale?

  • ON

    te fale nie będom szkodliwe muzg ich nie wyczuje!!

  • ON

    ale czy napewno ?

  • ON

    komu się nie podoba ten pomysł to niech tego nie kupuje

  • Pingback: ENERGIA PRZYSZŁOŚCI URZĄDZEŃ MOBILNYCH – Futurist Of The Year()

  • tw0rec

    Wszystko dzięki Tesli nie naukowców z MIT !!! Cieszę się, że powracają do tej koncepcji, jednak jasno trzeba podkreślić, że nie są wynalazcami!

  • Darek Rydykowski

    Przecież pole magnetyczne nas otacza na ziemi….. trzeba tylko wytężyć umysł i popracować nad własnym projekcie…. i siedzieć cicho bo ubiją zanim z kimś podzielisz sie..