60

Kobiety w CounterStrike: nadal jest ich mało i brakuje im pewności w starciach z mężczyznami

W katowickim Spodku już po raz trzeci mogliśmy śledzić zmagania kobiet w ramach turnieju  Intel Challenge w Counter Strike: Global Offensive. Pula nagród, podobnie jak w poprzednim  roku, wynosiła 30 000 dolarów. Turniej zorganizowany został dzięki współpracy firmy Intel oraz organizacji AnyKey, która skupia się na wspieraniu grających mniejszości (kobiety,  osoby o różnorodnym kolorze skóry czy mniejszości religijne).

Autorką materiału jest Ewelina Przywara.

Mimo że Intel Extreme Masters kojarzony jest głównie z turniejem głównym, który cieszy się  zdecydowanie największym powodzeniem, po raz trzeci już mieliśmy możliwość oglądać także zmagania Pań, które w tym roku znowu przyciągnęły sporą widownię. W turnieju wzięło udział  osiem zespołów z Europy i Ameryki Północnej. Cztery z nich otrzymały do niego bezpośrednie  zaproszenia, reszta zaś musiała walczyć o awans w przeprowadzonych wcześniej  kwalifikacjach. Niestety w tym roku znowu nie dane było nam zobaczyć w tym gronie polskich  zawodniczek. Ostatnio formację Alsen Team mogliśmy oglądać na tym turnieju w 2015 roku, a  Polki zajęły wtedy ostatnie – czwarte miejsce. Turniej podzielony został na fazę grupową oraz pucharową. Pierwszego dnia zmagań odbyły się wszystkie mecze fazy grupowej rozgrywane w systemie best of one.

Kobiety w esporcie

Nie ma co ukrywać, że rozgrywki kobiet cieszą się dużo mniejszym zainteresowaniem. W  różnorodnych serwisach esportowych bardzo często pojawiają się mało przychylne komentarze  celujące w nie personalnie, porównujące ich osiągnięcia do tych, którymi mogą pochwalić się  mężczyźni. Temat kobiet w esporcie to naprawdę newralgiczne pole do rozmowy i mimo iż  wielu z nas ciągle krzywi się na myśl, że te kobiety są tak uciskane, to ciężko się z tym  nie zgodzić. Po przykłady nie trzeba wcale głęboko sięgać – kilka dni temu naczelny Antyweb  w formie newsa poinformował, iż podczas IEM w Katowicach firma  HP ogłosiła współpracę z jedną z profesjonalnych zawodniczek CSGO, występującą w barwach  Team Sercert – Julią „Juliano” Kiran. Ton komentarzy celujących w tę zawodniczkę  przekroczył wszelkie granice, a wszyscy którzy śledzą tego typu publikacje wiedzą, że nie  są to odosobnione przypadki chamskiego zachowania.

Abstrahując jednak od tego zjawiska, trzeba przyznać, i nie jest to żadną tajemnicą, że  kobiety za mężczyznami są daleko w tyle. Dlaczego? Tutaj do wyboru mamy całą pulę mniej lub bardziej potwierdzonych spekulacji, przewijających się chyba w każdej internetowej dyskusji na ten temat.

Nadal jest nas mało

Przede wszystkim dużo mniej kobiet gra w gry, jeszcze mniej gra w CS:GO, a tylko mała część z nich ma chęci, ambicje i prawdziwy zapał do tego by na przekór temu, że może kobiecie nie wypada, to chcą swoją przyszłość wiązać z profesjonalnym graniem. Idąc dalej – mały ułamek z nich może mieć ku temu predyspozycje – jak wiedzą ci, którzy przyglądają sie profesjonalnej scenie mężczyzn, wielu z nich charakteryzuje się uzdolnieniami w często róznych aspektach. Dev1ce’a kojarzymy z szalonych wręcz strzałów z AWP, Snaxa z nieszablonowych akcji, NiKo natomiast jest osobą, która strzela jak mało kto. Mimo, że wszyscy ci gracze grają w jedną grę, mają więcej talentu w danym kierunku i wykorzystują to dopełniając się jako team. Przeprowadzone jakiś czas temu przez Intel badania, których wyniki wskazywały, że 48% graczy to kobiety zniekształcają trochę rzeczywiste proporcje. Gdyby badaniu poddać jedynie osoby, które spędzają przynajmniej kilka godzin dziennie przy danej grze, pracując nad swoimi umiejętnościami, a nie kilka chwil w metrze nad popularnym clickerem, wyniki byłyby pewnie diametralnie różne.

Brak pewności siebie w starciach z mężczyznami

Jakiś czas temu jeden z najbardziej znanych analityków esportowych, Thorin, na swoim kanale YouTube zamieścił film dotyczący kobiecej sceny CS:GO. Opowiadał w nim o przeprowadzonym swego rodzaju eksperymencie. Team składający się z pań miał rozegrać dwa mecze. Przeciwnikami w obu przypadkach byli mężczyźni, natomiast zawodniczkom udzielono błędnych informacji. Otóż myślały one, iż jeden mecz rozgrywają przeciwko teamowi kobiet, a drugi przeciwko mężczyznom. Mimo, iż w rzeczywistości przeciwnikami w obu przypadkach byli panowie, w momencie kiedy kobiety wiedziały, że grają przeciwko mężczyznom, szło im nieporównywanie gorzej, niż wtedy kiedy myślały, że grają przeciwko kobietom. Nie jest to oczywiście badanie przeprowadzane na olbrzymiej grupie badawczej, która dałaby nam jednoznaczne i niepodważalne dowody, natomiast myślę, że jest to znak, iż nam kobietom ciągle brakuje pewności siebie, tym bardziej kiedy naszym przeciwnikiem jest mężczyzna. Może zawodniczki biorące udział w tym badaniu czuły się niepewnie wiedząc, że zostaną ocenione przez pryzmat ich umiejętności? Faktem jest, że kobiety w grach są często lekceważone, o czym często mówią same zawodniczki.

Zamykanie się w swoim własnym środowisku

Turnieje „tylko dla kobiet” to kolejny newralgiczny punkt w dyskusji kobiety vs mężczyźni w esporcie. Jak to jest, że kobiety są w esporcie dyskryminowane, skoro mają turnieje tylko dla kobiet, a mężczyźni biorą udział w tych „normalnych”. Otóż, pierwsza oczywista sprawa – obecny poziom gry drużyn pań nie pozwala im na powalczenie o jakiekolwiek nagrody w najpopularniejszych turniejach. I może nagrody same w sobie nie powinny być celem w rozwoju osobistej kariery profesjonalnego gracza, nikt mi jednak nie powie, że nie motywują do dalszego rozwoju. I naprawdę nie chodzi o to, żeby wygrywać, ale jeżeli z góry wiadomo, że taka walka skazana jest na sromotną porażkę, a chęć zaistnienia w świadomości widzów skończy się szyderczymi komentarzami z przegranej 16:3 z drużyną mężczyzn – potencjalne zagrożenia, które mogą sprawiać, że kobiety nawet nie podejmują rękawicy. W odpowiedzi na to powstają właśnie turnieje takie jak Intel Challenge gdzie panie z jednej strony mają szansę na nagrodę, z drugiej zaś na pokazanie się szerszemu odbiorcy, ale i oswojeniu z wielką sceną i kontaktem z odbiorcami.

Z drugiej jednak strony myślę sobie, że w momencie kiedy kobiety nie stawiając czoła dużo lepszemu przeciwnikowi, nie mają możliwości brania przykładu z gry lepszych zawodników z męskiej sceny. Wiele zachowań na mapie mężczyźni mogą wykonywać instynktownie, dla kobiet coś może być dużo mniej oczywiste. Zakładając, iż uczymy się poprzez obserwacje powinien być to dobry kierunek ku zniwelowaniu różnic w umiejętnościach.

Genetyka i zapał

Często czytam też o tym, iż różnice wynikające z uwarunkowań genetycznych (czas reakcji, inny sposób radzenia sobie w sytuacji stresowej, koordynacja ręka – oko) mogą sprawiać, iż kobietom gorzej idzie w grach taktycznych, wymagających podejmowania szybkich decyzji bądź wykonania bardzo precyzyjnego ruchu. Że nie traktują gry poważnie i ciężko współpracować im z innymi kobietami, co powoduje konflikty. W jednym z wywiadów zawodniczki Team Secret w portalu Cybersport mówi ona, że kobiety powinny poświęcić więcej czasu na treningi. Ciężko generalizować i rozpościerać tę tezę na wszystkie regularnie grające panie – ale mniejsze zaangażowanie kobiet może wynikać także z faktu, że ich nadal niskie umiejętności sprawiają, iż nie są brane na poważnie, co powoduje fakt, że same swojej przygody z profesjonalnym graniem także nie traktują poważnie.

Na pewno teorii dlaczego kobiety wciąż nie osiągają w esporcie takich wyników jak mężczyźni znalazło by się jednak kilka. Chociaż nadal im do mężczyzn daleko turnieje takie jak Intel Challenge są potrzebne choćby po to by popularyzować esport wśród tych niezdecydowanych dziewczyn, które grają w zaciszu swoich domów i boją się przyznać światu, że fascynuje je „męska” rozrywka. Sam fakt patrzenia na to, że są kobiety o podobnych, tak mało typowych dla nich zainteresowaniach, może motywować je do  działania i rozwijania się w tym kierunku. A wtedy może znajdą się i takie, które nie będą bały się porażek w starciach z mężczyznami, a dzięki temu kobiecy esport będzie rozwijał się we własnym tempie.

  • mak

    ja pieprze. do wszystkie teraz trzeba wrzucać i podkreślać różnokolorowo płciowe „mniejszości”? niech ten świat już zdechnie.

  • Andrzej

    Jak dla mnie tworzenie takich właśnie turniejów odnosi efekty odwrotne do zamierzonych i nikt na poważnie nie bierze drużyn kobiecych. Przecież są dziesiątki innych turniejów „normalnych”, w których mogą startować z mężczyznami co prawda nagrody nie wynoszą tam setki tys. $ ale od czegoś trzeba zacząć. Najpierw powinny próbować wygrywać te mniejsze turnieje, zamiast tworzyć osobną „kategorię” graczy. Poprawność polityczna dzisiejszych czasów po prostu mnie dobija ..

    • Jestem tego samego zdania. Turnieje kobiet zamiast im pomagać tak naprawdę szkodzą.

    • kim

      niekoniecznie, tak jak są ligi 1-4 i okręgówka plus ekstraklasa tak powinno być w esporcie. Ci mniej utalentowani grają z mniej utalentowanymi by podszkalać swoje umiejętności i od czasu puchary gdzie są rozstawiani ci mniej utalentowani z tymi bardziej, a przed tym kwalifikacje do pucharu. Sprawdza się w piłce nożnej więc i tutaj się sprawdzi. Kłopotem jest raczkowanie esportu podczas gdy sporty tradycyjne mają długą tradycję no i szkoli się od małego.

    • cypis_didesign

      Istnieje takie coś jak ligi w esporcie

    • Tylko że kobiety chcą grać na najwyższym poziomie, chcą rywalizować z mężczyznami. Problem polega na tym, że na razie są na to za słabe, co było widać w kilku meczach. Dlatego wielokrotnie pisałem, że trzeba się zdecydować. Albo kobiety mają swoje turnieje, w których rywalizują ze sobą, albo grają z facetami i przechodzą taką samą ścieżkę rozwoju, jak mężczyźni. Oznaczałoby to zaczynanie od niewielkich turniejów z małymi pulami nagród, ale stopniowe oswajanie się z taką rywalizacją i podnoszenie umiejętności. Nie ma drogi na skróty. Nie może być tak, że w imię walki z dyskryminacją (która występuje i z którą jak najbardziej walczyć należy) kobietom będzie się te sprawy ułatwiać. W ten sposób im się nie pomaga, a szkodzi. W sporcie i esporcie łatwiej oznacza zazwyczaj gorzej. Tak mi się przynajmniej wydaje.

  • Sylwester

    dla mnie kretynizmem są zachowania osób, które w jakikolwiek sposób wyśmiewają obecność kobiet w przestrzeni gier komputerowych. z drugiej strony moim zdaniem nie polepszają sytuacji „kobiety” sprzedające się pod postacią udawania, że gra w cokolwiek a że przy okazji pokazuje monstrualne cycki…?? kasa się zgadza, a reputacja ogółu idzie w łeb… ja zawsze bez skrępowania mówię o tym, gdzie poznałem swą Kochaną Żonę, a poznałem ją w WoW-ie. Często spotykam się ze zdziwieniem ale to jest właśnie magia stereotypu…

    • Poruszyłeś temat, który jest moim zdaniem dużą bolączką kobiet w branży gier. Z jednej strony te, które naprawdę grają z pasji, z drugiej wiele przykładów streamerek skupiających się na eksponowaniu ciała w gamingowym otoczeniu by trafić do tej właśnie grupy odbiorców, których na Twitchu nie brakuje. Bardzo często widzę jak same sobie wystawiamy opinie i powielamy te stereotypy, ale tych które to robią to najczęściej zbyt wiele nie obchodzi :)

    • Sylwester

      Droga Ewelino, żeby było dobrze, moim zdaniem trzeba zmarginalizować w tej kwestii bytność tych negatywnych „graczów” piękniejszej płci, ale dużo niestety w negatywny sposób do powiedzenia mają „panowie” raczący tworzyć popyta na takie seanse Twitchowe oraz na pojazdy względem Kobiet grających. Czy to się kiedykolwiek zmieni…?? ciężko powiedzieć… tu potrzeba żmudnej pracy

    • YY

      Ej, ja sam bym wybrał właśnie taką transmisję! Jak już muszę oglądać jak ktoś inny gra, to chociaż chcę mieć fajne widoki…

    • YY

      I weź tu pomóż społeczeństwu, którego tylko cześć chce pomocy:)

    • slythia

      Jest wielu mężczyzn, którzy także sprzedają swoje ciało. Jednak dlaczego na ich podstawie miałabym oceniać wszystkich? Jeśli jakaś pani chce zdobyć popularność na twitchu biustem – ok, jej sprawa. Ja nie zamierzam, proszę więc nie oceniać mnie w ten sam sposób.

      Kluczem nie jest zmarginalizowanie rozbierających się pań (bo te nie znikną jeśli panowie nie przestaną ich oglądać, może przeniosą się na inne serwisy), kluczem jest nauka młodzieży, by nie wrzucać wszystkich bezrefleksyjnie do jednego worka.

    • Sylwester

      Szanowna Slythio, Szanuję Twój punkt widzenia, bo owszem popyt na takie coś wzmaga podaż, ja mimo wszystko jestem zdania, że w dzisiejszych czasach niestety wbdanej kwestii ma to rozdźwięk negatywny, zwłaszcza wśród młodych osób. ilekroć widzę komentarze typu „poka cycki” tylko dlatego, że kobieta na Twitchu jest ładna, to mnie krew zalewa i mam ochotę zdzielić jednego z drugim tak by zrobili potrójnego toe-loop’a i solidnie zglebili… Gadam pewnie jak stary kapeć, ale często wpadałem na streamy Kobiet grających w LoLa, CS’a czy pokazujące progres własnego projektu cosplayowego, i jakoś nie zdarzało się by musiały cokolwiek z siebie pokazywać… czasem mam wrażenie, że Kobiety narzekają na brak szacunku ze strony mężczyzn, ale czy streamowanie w stroju więcej pokazującym niż zasłaniającym wzmaga ten szacunek…? nie wydaje mnie się…

  • doogopis

    No a w sporcie jest dużo dyscyplin podzielonych na płci i nikt scen nie robi. Choć tu chodzi o granie i może to troche inaczej,w sieci gracze są anonimowi,kto wie czy pod nickiem nie jest babka?
    W artykule pisze że baby są jeszcze za cienkie żeby startować z facetami. Pewnie nie mają takiego zapału do grania,bo co innego? Może w siłowych sprawach facet zawsze ma przewage, tu powinno być inaczej. Klikać kobieta umie tak jak facet,jednak treningu chyba im brakuje. Może jak bedą pstrykać jak faceci to czemu nie.

    • Brak zapału i mniejsze zaangażowanie w rozwój to jedna z często poruszanych teorii :)

    • doogopis

      Bo co innego? Brak pewności? Gdybym czuł że dam rady i wiedział że mam odpowiedni poziom to nie widze powodu do niepewności. Kobiety też grają to fakt tylko czy rzeczywiście dużo kobiet o takim poziomie grania gra,to nie wiem. Może też sponsorzy wyczuli że może mogą na tym zarobić kase bo e-sport ostatnio jest popularny,no i pozbierali grupy które mogą nie być jeszcze na takim poziomie jak trzeba.
      Tu nie ma właściwie kontaktu twarzą w twarz,presja jest wiele mniejsza. W zęby nie dostaną jak wygrają. A gdybym grał przeciw kobiecie to raczej by sie starał jej dowalić niż stresować sie tym co niby tam co? Poprostu ktoś je próbuje przeszczepić gdzieś gdzie same jakby nie doszły. A pewnie kobiety też grają. Trening to podstawa i zdolności. Tu jak kobieta klika,autofire nie potrzebny.
      https://www.youtube.com/watch?v=iBWFXGbjyCI&app=desktop

    • slythia

      Wielokrotnie czytałam, że kobiety mają skłonności do deprecjonowania swoich umiejętności. Jeśli będziemy mieli mężczyznę i kobietę na tym samym poziomie, to on zawyży swoje umiejętności, ona zaniży. Kwestia wychowania. Niestety, tak łatwo tego nie zmienimy.

      Weź jeszcze pod uwagę, że nastolatek, który chce zacząć grać profesjonalnie musi być po prostu dobry (oraz mieć zgodę rodziców). Nastolatka musi być lepsza, musi dodatkowo być bardzo odporna psychicznie oraz walczyć ze stereotypami. Dlatego wiele dziewczyn z potencjałem odpada już na starcie – albo nie potrafią, albo nie widzą powodu, by walczyć z tym wszystkim.

    • doogopis

      Deprecjonowania,skąd ty takie wyrazy znasz.W liczbie określającej mój wiek ma 4 z przodu i nigdy nie spotkałem kobiete która gra w fps na przykład. Widać że niektóre rzeczy kobiety nigdy nie robią,można pewnie kilka znaleźć ale to margines. Tak jak nigdy nie widziałem kobiety interesującej sie elektroniką, co lutuje itp. i można tak znaleźć kilka jeszcze. Ostatnio w jednym dokumencie co widziałem koleś mówił że nic w naszych życiach jest naturalne. Wszystkie mody,to jak żyjemy,nasze zainteresowania i spojrzenie na świat zostało nam jakby narzucone,kształtowane. Wybieramy z tego co jest .To co robią kobiety a to co robią faceci. To pewnie to powoduje że kobiety w pewnych miejscach nie występują. Potem ktoś chce je tam siłą jakby wszczepiać bo tak niby powinno być.Osobiście myśle że są rzeczy które kobiety robią lepiej i te które faceci. Lecz jesteśmy pod tyloma wpływami że czasami sie gubimy. Czytając nieraz o feminiźmie to mam wrażenie że ten powstał by kreować kłótnię pomiędzy dwoma niz dać prawa kobietom. Pierwsze organizacje feministyczne powstały za inicjatywą fundacji Rockefellera. To chyba nie było pragnieniem wszystkich facetów by kobiety nie miały praw czy były równo traktowane. To dlaczego teraz kobiety często mówią o wyrwaniu sie z niewolnictwa jakby. A jedna niefeministka pisała tak
      „5. Kobieta nie powinna przejmować męskiej roli, a jeśli już chce przejąć równe prawa… to i niech przejmie obowiązki.
      W pierwszej chwili wpada mi na myśl slogan: Kobiety na traktory. Kurcze, nie sposób się z nim nie zgodzić. Skoro feministki żądają równego traktowania, czyli równych praw, to i niech obowiązki przejmą po równo. Kiedyś usłyszałam tekst, że feminizm kończy się w momencie, gdy trzeba wnieść szafę na ósme piętro. Racja. Jak się mądrzyć: jak żyć bez facetów, jak robić karierę, jak zarabiać równo to wszystkie gotowe, ale jak lodówkę wtargać do nowego mieszkania, to taka feministka po kogo dzwoni? Po panów z firmy transportowej, czy po koleżanki? Swoją drogą wyobraziłam to sobie:

      Feministka, kupuje mega lodówkę, dwoje drzwi, wysoka, szeroka, z kruszerem do lodu… Kupiła, zapłaciła. Stoi przed blokiem, z wielkim kartonem. Chwyta za telefon i dzwoni: Hej dziewczyny, pomożecie? Po kwadransie wpada pięć babeczek w dresie, tuż po siłowni i na trzy-cztery wnosi lodówkę do domu :)

      Ja nie mam nic do feminizmu, który ma na celu ratowanie obrzezanych kobiet w Afryce czy kobiet służących jako niewolnice np. w krajach Islamu. Ja mam ‚coś’ do pop-feminizmu, czyli takiego celebryckiego. Gadanie dla gadania. Moja koleżanka w liceum też była feministką. Dopóki nikt jej nie chciał. Niedawno znalazła faceta i jakoś po jej feminizmie ani śladu.”
      Widać czego jej brakowalo,kiełbachy. Kumpel miał racje by zestresowanym kobietom fotke stojącego fiuta wysyłać,hahaha! Żart oczywiście.
      Kobiety to ludzie jak faceci,tylko wychowanie i sposób życia powoduje że czasami rzeczy sie komplikują niepotrzebnie. Lub ktoś je komplikuje. Faceci jadą na kobiety i kobiety na facetów.
      A czy pragnieniem męszczyzn było by kobiety mniej zabiały?

    • slythia

      „Moja koleżanka w liceum też była feministką. Dopóki nikt jej nie chciał. Niedawno znalazła faceta i jakoś po jej feminizmie ani śladu.”
      Widać czego jej brakowalo,kiełbachy. Kumpel miał racje by zestresowanym kobietom fotke stojącego fiuta wysyłać,hahaha! Żart oczywiście. ”

      Jeśli tak ma wygląda ta „dyskusja” to ja podziękuję.

    • ja gram w fpsy! co prawda, nie spotkaliśmy się na żywo, ale w internecie też można uznać za spotkanie się, więc kolejny achievement w Twoim życiu odhaczony!

    • doogopis

      Ta jasne. Akurat ty tak masz,ale czy wszystkie?
      Czytałaś są za cienkie. A to że może kilka kobiet gra można powiedzieć „tak dobrze jak facet” to to tylko dlatego że trenują.
      Nie sądze by były tysiące kobiet grających na takim poziomie jak trzeba ,a nie mogą grać bo są kobietami. A tu to poprostu robią problem z niczego. Takich kobiet jest niewiele ale są.Mi to ryba,niech se grają co mnie to.
      To jak bredzenie o niskiej liczbie kobiet w zarządach firm. Bo jak skoro kobiety w pewnych firmach nie pracują na stanowisku robotnika to i na górze ich nie ma.
      Zresztą czy ogólne pragnienie wszystkich męszczyzn by tak było na świecie? Raczej nie! To taka indoktrynacja.

    • Czytałam – ba, nawet pisałam! ;-)

    • doogopis

      No ! Fakt!He he he!Faceci to jednak.
      Ale co wydaje mi sie ważne to że taki świat nie jest ogólnym pragnieniem męszczyzn oni są podobnie ofiarami w tym wszystkim . Raz widziałem dokument jak urabiają ludzi od małego.
      Czasy kiedy kobiety były pozbawione praw były nie aż tak dawno. A poczytać o tym to aż sie za głowe łapie.
      Bajki o wyższej wartości życia.
      Może kiedy zaczniemy likwidować przyczyny a nie skutki to sie coś zmieni,a tak bedzie jak jest. A często kobiety wylewają żale na facetów.

    • dzięki za ten komentarz :)

  • Przykazania Feministki

    1.Pamietaj że Jezus i Bóg też była kobietą.
    2.Nie cudzołósz zwłaszcza z facetem bo są źli.
    3.Nie będziesz mieć cudzych bogiń przed boginią feminizmu Tibuctu Fructu.
    4.Nie kradnij chyba że obiekt kradzieży to mężczyzna.
    5.Zawsze podkreślaj swoją wyższość bo pycha w stosunku do samców to nie grzech.
    6.Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu chyba że jest samcem.
    7.Nie zabijaj chyba że w imię równouprawnienia.
    8.Zawsze mów że byłaś ofiarą gwałtu nawet gdy byłaś pijana i sama chciałaś bo szantaż to dobry i przedsiębiorczy sposób na wzbogacenie.
    9.Nie porządaj rzeczy bliźniego swego chyba że jest mężczyzna.
    10.Pamietaj aby nie golić pękniętego jerza bo to chroniony gatunek zwierza.

    • aaasie uśmiałam :D ;-)

    • Przykazania Feministki

      Taki też miałem cel, jestem oczywiście za równym traktowaniem wszystkich bo przesada w 1 czy 2 strone jest zła.Radykalizm i głupota to plaga 21 wieku,nie znam nikogo kto ma 100 procentowo poglądy lewicowe albo prawicowe chyba że mu płacą albo jest chory psychicznie :D

    • YY

      Kobiety wszystkich płci łączcie się! [słowo daję, że to autentyczne hasło]

  • indy

    Mam taką ewolucyjną hipotezę, ale jak ktoś lepiej siedzi w temacie, to proszę mnie poprawić.

    Samiec aby przekazać swoje geny, zawsze musiał rywalizować. A to być szybszy, a to kogoś pobić, a to odtańczyć ładniejszy taniec godowy. Samica jest w tej komfortowej sytuacji, że swoje geny przekazuje dalej z każdą ciążą. I tyle. Z punktu widzenia ewolucji dla samca rywalizacja jest kluczowa, dla samicy nieistotna.
    Nie kupuję tłumaczenia, że mniej kobiet gra, więc mniej talentów jest w stanie się ujawnić. A dlaczego mniej kobiet gra? W obecnych czasach raczej nikt tego im nie broni. Esport jest w miarę nowy, ale w wyścigach samochodowych też jest podobna przepaść.
    Nie chciałbym być źle odebrany. Sam nie potrafiłem się nigdy wciągnąć w granie on-line i pewnie nie jedna kobieta skopałaby mi tyłek. Staram się tylko znaleźć odpowiedź, dlaczego jest jak jest.

    • Może właśnie dlatego mniej kobiet gra, bo nie mają potrzeby brania udziału w ciągłej rywalizacji? Faceci zaś właśnie ‚genetycznie’ czują się z tym dobrze. Profesjonalne zawodniczki w swoich wywiadach często podkreślają to jak mało jest w społeczności csa profesjonalistek. Temat coraz bardziej zgłębiany także czekam na jakieś fajne badania w tym kierunku :)

    • cypis_didesign

      Jest mało bo nieporównywalnie mniej kobiet gra. Każdy w esporcie ma równe szanse, biały, czarny, kobieta, facet. Tworzenie turniejów dla mniejszości bo jest ich mniej jest krzywdzące dla innych. Ile jest bardzo dobrych graczy którzy nie mają szansy dostać teamu i sponsora tylko dlatego że nie mają cyckow? Traci na tym całe środowisko

    • Grimmer

      Mało? Odsiewając kobiety, które grają tylko w Farmvile, Candy Crush itd. cały czas pozostaje około 10%-20% (badania mają sporą rozbieżność) całkowitej populacji graczy.
      Dodatkowo kobiety preferują inny typ gier – RPG, simy i tym podobne a tylko kilka procent z nich interesuje się grami opartymi na rywalizacji.
      Podobno podłoże jest też w genetyce – to faceci zawsze walczyli o przetrwanie, rywalizowali między sobą o partnerkę by móc przekazać geny dalej.

    • slythia

      Dlaczego mniej kobiet gra?

      Coraz więcej kobiet gra, jednak zwykle w gry offline. Gry online to męski świat pełen mężczyzn (lub chłopców), nie każda kobieta potrafi tam przetrwać, nie każda ma ochotę na walkę z wiatrakami.

      Zauważyłam, że panie bardzo chętnie grają – w gronie znajomych. Z obcymi zabawa jest mniej fajna.

    • Daniel

      No i masz rację. W genach mamy rywalizację, która czasami dochodzi do absurdów. Ale również ta rywalizacja pozwala nam na jakiś rozwój

  • hektor

    Może jakby większość kobiet streemujących swoją grę nie myliło twitcha z showupem to by nie były wyśmiewane w e-sporcie.
    https://i.imgur.com/gPMwhwh.jpg

    • Smutne, ale niestety dużo w tym racji. Część kobiet mocno pracuje na taki właśnie wizerunek w branży gier i esportu :) niestety także na rzecz tych, które skupiają bardziej na graniu niż na budowaniu własnej kariery przy pomocy eksponowania swoich atutów.

    • YY

      tych z obrazka powyżej jest zdecydowanie więcej, więc to one decydują (tak działa demokracja)

    • demokracja jest upośledzonym ustrojem ;-)

    • slythia

      Wydaje mi się, że świat gier często wymaga i wspiera takie zachowanie. Jak wyglądają hostessy na większych imprezach? Co jest ich nadrzędnym celem – cieszenie oczu nastolatków czy pomoc dla odwiedzających?

    • Daniel

      No ale co mają hostessy do tego? Nic. Wydarzenie jest dostosowane do facetów bo ich jest najwięcej. Tak samo lub podobnie wyglądają pokazy aut. Czy takie wydarzenia obronią się bez hostess? Dla mnie tak. Idę na wydarzenie a nie dla jakiejś tam babki.

    • slythia

      Nic? Zachowanie organizatorów utrwala stereotypy tak samo jak rozbierające się „gejmerki”. Pokazuje to, że w męskim świecie jak gry kobiety mają pełnić rolę dekoracji i nic więcej.

    • taki mamy klimat (wciąż „niestety”), że świecenie biustem sprzedaje się lepiej niż inteligencja czy umiejętności :<

    • Daniel

      No ale co z tym zrobisz? Niestety nic. A widać dużą przepaść między gamerką, która gra w gry a tą co pokazuje to i owo. Weźmy Twitcha i gamerka A i B. A gra w grę – czasami wygrywa a czasami przegrywa ilość widzów? 35. Gamerka B non stop przegrywa ale ma duży dekolt i świeci biustem. Widzów? 335 albo i więcej. I co zrobisz? Nic bo jak zakażesz dekoltów to się ludzie oburzą. Te co pokazują i Ci co oglądają.

    • slythia

      Jakby chłopcy nie wchodzili na twitcha pooglądać sobie cycki, to kobiety nie starałyby się w ten sposób zarobić ;). Możemy tak przerzucać się odpowiedzialnością, jednak wina leży po obu stronach. Nie lepiej nauczyć się nie traktować wszystkich grających pań w ten sposób?

  • Karol Waśko

    Eksperyment = rozegraj dwa mecze. No to już mógł by nas nie okłamywać że rzucił monetą i dorobił do tego swoją historię aby w tubie były wyświetlenia.

  • Luk

    A moim zdaniem kobieta jest dla mężczyzn a mężczyzna dla kobiety. Od wieków to samiec rywalizował z samcem a samica była trofeum. Kobiety zawsze były genetycznie słabsze od mężczyzn zarówno fizycznie jak i psychicznie. Uważam, że kobiety w sporcie czy grach nigdy nie osiągną poziomu mężczyzn bo to nie jest naturalne. Nawet kiedy kobieta wydaje się silna to zawsze za nią stoi jakiś mężczyzna. Pieprzenie o równowartości mija się z jakim kolwiek celem ponieważ kobiety i mężczyźni to dwie różne połowy które tworzą jedność, a z dwóch lewych butów pary nie będzie.

    • slythia

      „Nawet kiedy kobieta wydaje się silna to zawsze za nią stoi jakiś mężczyzna. ”

      Albo

      Nawet, kiedy mężczyzna wydaje się być silny, to zawsze stoi za nim jakaś kobieta.

  • mg

    a co to jest różnorodny kolor skóry? taka choroba? ćpałeś coś, autorze?

    • ćpię życie, codziennie :) miał być różny, dziękuję za taktowne zwrócenie uwagi! :D

  • YY

    „Może zawodniczki biorące udział w tym badaniu czuły się niepewnie wiedząc, że zostaną ocenione przez pryzmat ich umiejętności?”

    Aha czyli lepiej, jakby były oceniane przez pryzmat wyglądu? No tak, wtedy przynajmniej te ładne czułyby się pewniej…

    No i w ogóle to mega chujowo, że kobiety się porównuje do mężczyzn pod względem umiejętności… Bardzo przepraszam, a pod jakim względem mamy porównywać? Pod takim, żebyście nie wypadły źle? To się nazywa zaginanie czasoprzestrzeni:)

    Jak dziewczyny zaczną lepiej grać, to będzie ich więcej w finałach i męski monopol zostanie przełamany. Jak dla mnie to jest jedyne rozwiązanie. Turnieje natomiast powinny być tylko mieszane – właśnie po to, żeby żadne mniejszości nie znalazły się tam w ramach wyrównania szans…

    PS
    Ostatnio zapomniałem tego dodać, ale też bym brał tamtą zawodniczkę:) Jest bardzo ładna, a ja jestem tylko człowiekiem

  • Mr_C

    Odpowiedź jest w środku artykułu. Mało dziewczyn gra. Robienie im specjalnych lig tylko zawęża ich kręg. Starczy popatrzeć ilu zawodników jest na Polskim podwórku, a tak naprawdę przewijają się te same nicki. Trzeba ciężko trenować i tyle.

    Gdyby pula nagród nagle stała się pdoobna jak do puli nagród męskich to stawiam orzechy przeciw bananom, że moglibyśmy się przekonać, że paru graczy Tier 3 nagle stałoby się kobietami.

    Jakoś nie wyobrażam sobie Formuły 1 tylko dla kobiet chociażby przez przymat sponsorów. Tutaj jest podobnie.

  • PanNikt

    kobiety nigdy nie były dyskryminowane w e-sporcie, a powiedziałbym, że są wręcz holowane jak można. Mogły, jak każdy facet, wziąć udział w każdych turniejach, a do tego są tworzone również specjalne, żeńskie rozgrywki. Nie ma obecnie, ani nigdy nie było, żadnego damskiego zespołu, który miałby szanse być w takiej czołowej piętnastce, czy dwudziestce świata. Spora też w tym wina samych kobiet i ich charakteru.

    Dziewczyny mają ogromny problem ze stabilizacją składów i współpracą. Przyczyny są różne, w wielu przypadkach jest to po prostu tzw. „foch”. Z takim podejściem to niestety nie da się na serio rywalizować.

    To, że samo dojście na odpowiedni poziom grania, nie jest kwestią tylko i wyłącznie posiadania chromosomu Y, a przede wszystkim kwestią treningu. Przykładem jest tu chociażby Scarlett, grająca w SC2. W mojej ocenie największą przeszkodą do pojawienia się żeńskiego zespołu na światowym poziomie są same kobiety.

    • „kobiety nigdy nie były dyskryminowane w e-sporcie, a powiedziałbym, że są wręcz holowane jak można. ” w sensie – jesteś grającą kobietą i nigdy nie doświadczyłeś dyskryminacji, a przy tym wszyscy holują cię jak można? Bo jeżeli nie – to nie wygłaszaj prawd jak by były faktami.

    • PanNikt

      Mi chodzi o profesjonalne granie – turnieje, to jak traktowane są przez organizatorów, czy mają jakieś formalne bariery w ligach itp. To jak traktowane są kobiety podczas grania to jest zupełnie inna para kaloszy i to jest o wiele szerszy problem(dot. traktowania kobiet ogólnie w internecie) niż w samym e-sporcie.

  • Michał K

    Na podstawie swojej opini probujesz orzecz wszystkim, że coś jest faktem. Nie podoba mi się to.

    • „Tutaj do wyboru mamy całą pulę mniej lub bardziej potwierdzonych spekulacji, przewijających się chyba w każdej internetowej dyskusji na ten temat.”

    • Michał K

      Szanuje zdanie każdej osoby, ale tytuł artykułu stwierdza „fakt” na podstawie „spekulacji” i to już nie jest opinia.
      Jakby tytuł zawierał „moim zdaniem” zamiast „brakuje im” to byś nie musiała czytać mojego komentarza uszczypliwego :D

      Sama stwierdzasz „[…]Nie jest to oczywiście badanie przeprowadzane na olbrzymiej grupie badawczej, która dałaby nam jednoznaczne i niepodważalne dowody” z czym się zgodzę, ale w zupełności nie zgodzę się z tytułem tego artykułu.

    • no to przynajmniej tyle ;-)

    • p.s. a mi się nie podoba, że nie czytasz ze zrozumieniem i nieprawdę piszesz ;-)

  • Dominik Kolęda

    „Otóż, pierwsza oczywista sprawa – obecny poziom gry drużyn pań nie pozwala im na powalczenie o jakiekolwiek nagrody w najpopularniejszych turniejach.” – czyli w skrocie, kobiety graja gorzej. A czarni biegają szybciej. Smutna, niepodwazalna prawda.