8

Wy scrollujecie posty na FB, a ja przeglądam Kickstartera

Internet jest wypełniony śmiesznymi obrazkami, to prawda. Nie brakuje w nim również zabawnych gifów i filmików, ale moim zdaniem równie wartościowe pod tym względem są… projekty ukazujące się na Kickstarterze.

Tak jak wspomniałem wyżej, internet stanowi kopalnię najróżniejszych rzeczy, które mogą nas regularnie rozbawiać. Jednak wcale nie musimy udawać się na strony, które z założenia mają oferować tego typu treści. Równie dobrze możemy odwiedzać miejsca takie jak Kickstarter. Dlaczego? Ponieważ są tam rzeczy, o których wam się nawet nie śniło…

Tego jeszcze nie było!

Polecam każdemu raz na jakiś czas zerknąć na nowe kickstarterowe projekty. Nie chodzi o to, żeby poszukać czegoś dla siebie i wesprzeć jakiś pomysł… nic z tych rzeczy. Moim zdaniem ogromna wartość tego miejsca jest związana z zaskakiwaniem nas, poprzez ukazywanie nieograniczonej ludzkiej pomysłowości, często zmotywowanej czymś w rodzaju „zrobimy to, bo to możliwe”, albo „zrobimy to, bo chyba jeszcze czegoś takiego nie było, a skoro chcecie za to płacić, to płaćcie”. Żeby nie być gołosłownym podam parę przykładów.

Amabrush – World’s First Automatic Toothbrush

Mycie zębów kosztuje nas parę minut oraz odrobinę wysiłku. Co jeśli można zoptymalizować ten proces i zrobić wszystko w ciągu 10 sekund?

Kiedyś rozpocząłem tymi słowami artykuł o Amabrush, czyli szczoteczce, która w kilka sekund automatycznie myje wszystkie zęby. Wydaje się, że pomysł jest naciągany i co najwyżej nadaje się na jakiś skecz. To idealny przykład tego, jak Kickstarter może nas zaskakiwać. Mimo, iż pomysł ten u wielu pewnie wywołuje uśmiech politowania, u innych natomiast komentarze w stylu „to bez sensu”, to jednak twórcom udało się zebrać… czy ja dobrze widzę? Możliwe, że to jakaś pomyłka, że patrzę nie tam gdzie trzeba, ale… zebrali na to ponad 3 milionu euro! Warto dodać, że ich celem było zebranie 50 tysięcy euro.

Amabrush na Kickstarter.

Pause Pod – Your Private Pop-up Space for Relaxation

Pause Pod to chyba jeden z moich ulubionych „wynalazków” pochodzących z Kickstartera. To o czym wspomniałem wyżej, czyli w pełni zautomatyzowane mycie zębów, to raczej dobry pomysł. Jest to ciekawe i jeśli faktycznie działa tak jak należy, to nawet nie ma się z czego śmiać. Ale… nie jestem w stanie powiedzieć tego samego w odniesieniu do namiotu dla dorosłych ludzi, który rozkłada się w budynku, po to żeby sobie w nim posiedzieć, trochę tak jak to robią dzieci bawiące się w „fort”. Mnie się to wydaje po prostu głupie, ale… tutaj Kickstarter ponownie zaskakuje nas swoja magią! Projekt wielokrotnie przekroczył założony cel i dobił do 960244 koron szwedzkich (SEK), czyli mniej więcej 117 tys. dolarów.

Pause Pod na Kickstarter.

Kickstarter

Dla jasności, Kickstarter to miejsce, w którym często znajdziemy naprawdę dobre i ciekawe pomysły, ale jest to również miejsce w którym rodzi się mnóstwo… nietypowych rzeczy. Jeśli czasem odczuwacie znużenie, a macie już dość odwiedzania tych samych stron, wtedy warto dla odmiany zerknąć na kickstarterowe kampanie. Gwarantuję, że potrafią rozbawić, zaskoczyć, albo wprowadzić w zamyślenie. Niedawno pisałem na przykład o „termostacie do ludzi”, ablo o zegarku, który w ogóle nie pokazuje godziny:

Nareszcie ktoś stworzył termostat do ludzi.

Gdybym miał taki zegar w domu, prawdopodobnie zupełnie przestałbym rozmawiać z rodziną.