kobieta pijąca kawę
79

Ludzie pijący więcej kawy mają lepsze zdrowie i dłużej żyją

Badacze są od tego, żeby przeprowadzać badania, a czytelnicy tych badań są od tego, żeby wybierać tylko te, które są im na rękę… Być może coś pomieszałem, ale w moim odczuciu mniej więcej tak wygląda relacja między ludźmi publikującymi wyniki różnych badań a zwykłymi osobami, które czasem takie publikacje czytają. Właśnie dlatego tematem tego wpisu będą życiodajne właściwości kawy - skoro lubię pić kawę i robię to codziennie, to chętnie czytam o płynących z tego korzyściach.

To badanie jest na plus.

Na przestrzeni ostatnich dekad powstało całe mnóstwo najróżniejszych badań, z których możemy się dowiedzieć… tego co nam akurat pasuje, tzn. albo że kawa jest niezdrowa, albo że jest bardzo zdrowa i wręcz przedłuża życie.

Wychodzi na to, że kawa przedłuża życie?

Według podawanych szacunków, ludzie na świecie wypijają każdego dnia ok. 2,25 mld filiżanek kawy – być może z korzyścią dla zdrowia. Jak podaje PAP, naukowcy z International Agency for Research on Cancer (IARC)Imperial College London dokonali analizy danych na temat 0,5 mln osób powyżej 35 roku życia, pochodzących z 10 krajów Europy. Celem ich badań było uzyskanie informacji na temat zależności między spożywaniem kawy a śmiertelnością. Wyniki są zachęcające do dalszego wypijania tego pysznego trunku, który wszyscy tak bardzo lubimy:

Obserwacje uczestników, które dostarczyły danych do badania trwały 16 lat. Analiza statystyczna, uwzględniająca dodatkowe czynniki takie jak: dieta, palenie czy styl życia, pokazała, że osoby, które piły kawy najwięcej kawy, były najmniej zagrożone zgonem z dowolnej przyczyny. Szczególnie dotyczyło to schorzeń układu krążenia i układu pokarmowego. Badanie wskazało przy tym, że kawa bezkofeinowa miała podobne działanie jak tradycyjna, choć naukowcy przyznają, że wyróżnienie osób, które piły tyko ją mogło nie być do końca dokładne. Źródło.

Mamy wnioski, iż umiarkowane spożywanie kawy nie szkodzi zdrowiu i może wręcz przyczynić się do zdrowotnych korzyści. Warto jeszcze pamiętać, że zazwyczaj nigdy nie ma 100% gwarancji, że to właśnie codzienne cappuccino polepszyło zdrowie badanych osób. Po prostu widać korelację: ewidentnie ci którzy pili więcej kawy mieli się lepiej.

ziarna kawy w kubku

Usprawiedliwianie swoich nawyków

Myślę, że to dobry moment na zastanowienie się nad pewnym zjawiskiem. Nie wiem czy macie podobnie, być może jestem jedyny (zawsze istnieje takie prawdopodobieństwo), jednak myślę, że ludzie zawsze chętnie przeczytają o czymś, co w taki czy inny sposób stanowi usprawiedliwienie dla ich nawyków. Tak, codziennie wypijam kawę, a do tego zdarza mi się jeszcze pić yerba mate. Jakie są tego efekty? Jeśli tylko gdzieś widnieje nagłówek informujący mnie o pozytywnych skutkach takiego zachowania, zadziała na mnie jak magnes…

Inna sprawa, że jeśli za jakiś czas będzie mi dane natknąć się na informację o… kolejnych badaniach, ale tym razem mówiących o „5 powodach do zaprzestania picia (wstaw ulubioną używkę)”, wtedy istnieje spora szansa, że to ominę.

Źródło

  • Może jest jakiś limit? Mnie to niestety nie wyszło na dobre, po wielu latach nadużywania napoju, który pozwala mi rano otworzyć oczy, teraz jestem na stałym abonamencie u neurologa ;) także wszystko dobre, ale z umiarem jednak :>

    • Marian Taraszkiewicz
    • Dagmara Szkudlarek Nowatkowska

      Skąd pewność, że kawa jest tego powodem? pytam ponieważ sama nadużywam ;//

    • Po roku wycieczek do najlepszych neurologów w stolicy i po dużej ilości badań wiadomo :) Dużo kawy + stres = wypłukanie magnezu, potasu, wapnia, u mnie do tego stopnia, że mam niekontrolowane drżenie mięśni od 10 miesięcy i mówię tutaj o drżeniu każdego mięśnia jaki występuje w naszym ciele.

    • matmaker

      A mogłabyś zdradzić ile kawy piłaś dziennie?

    • Dużo ;) od 2/3 (kubków, nie filiżanek) do 6, zdarzało się, że i więcej. No i nie „napój rozpuszczalny” tylko kawę. #wstydliwewyznania

    • Diabell

      Każdy organizm inaczej przyswaja. Mój ojciec, który jest już po 70-ce, a który pił większość życia po 7(!!!) kaw dziennie, z czubatych 2-3 łyżeczek, ma się całkiem dobrze. Nic a nic mu nie zaszkodziło. Swoją drogą, zawsze zastanawiałem się jak można po takiej „siekierze”, jakby nigdy nic, położyć się spać :-/ Zdrówka życzę!

    • No ja mam ten problem, że moje ciśnienie naturalnie jest bardzo niskie, także bez stymulacji dużymi dawkami kofeiny jestem warzywem ;) I też posiadłam taką umiejętność, że mimo wypicia siekiery chwilę wcześniej przykładam głowę do poduszki i zasypiam jak dziecko :P
      Co do chorób – u mnie doszedł duży stres (który dodatkowo wypłukuje magnez), no i wiadomo, każdy reaguje inaczej. Najważniejsze, że jest coraz lepiej, a ja teraz staram się nie przekraczać 2 no w porywach do 3 kubków :P :) dzięki i pozdrawiam! :)

    • Kugo

      Wniosek nasuwa się jeden, do 6 filiżanek kawy dziennie należy dołączyć 1 tabletkę Chela-Mag B6*.

      * Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

    • abrdab

      badania. twarde testy. nie bełkot pr od producenta kawy.

  • tomek_eop

    Te badania o kawie napewno są rzetelne. Jestem tego pewien. 😉 Sam pije minimum 2/d.

    • Marcin Hołowacz

      Ja podobnie ;)

  • Elmot

    Mnie pasuje. Dorzucam jeszcze codzienny kufelek browara i lampkę (lampę) czerwonego wina. Przy takiej kumulacji liczę na 120 lat minimum.

    • Marcin Hołowacz

      Zgadzam się i chciałbym jedynie potwierdzić, że kiedy sięgam po wieczorne piwko, robię to tylko i wyłącznie w trosce o swoje zdrowie – na pewno są jakieś badania, które potwierdzą korzystny wpływ piwa na zdrowie. Na pewno!

    • Elmot

      Browar? Zapobieganie kamicy nerkowej ;)

    • Artur_N

      Nie zapomnij o codziennym seksie. Ma to cudowny wpływ na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne

    • Elmot

      Hmmm… nie wiem czy seks da się podciągnąć pod kategorię używek, ale jeśli tak, to oczywiście dodaję go do mojej listy :)

  • kofeina

    Co rusz trafia się na badania, które mówią „tyle kawy uchroni cię przed czymś tam”, a zaraz drugie, które wskazują, że dobroczynna ilość kawy z wcześniejszego badania wpływa niekorzystnie na coś innego.

    Mimo, że uważam, że mało jest lepszych rzeczy niż kawa (choćby takie frappe wypijane na balkonie o wschodzie słońca w kolejny dzień upalnego lata), to jednak chyba lepiej zachować umiar.
    Kiedy nie ogarniesz z rana niczego bez wielkiego kubka kawy, to jest to już problem i chyba lepiej zrobić sobie detoks.

    • Elmot

      Ja mam permanentnie niskie ciśnienie i bez kawy (i petka) jest po prostu ciężko. Z drugiej strony, nie mogę jej pić kilka godzin przed snem, bo nie zasnę. BTW kiedyś załatwiłem się napojem zwanym karsk, albo kask (Norwegia), czyli kawa z bimbrem i nie wdając się w szczegóły, to było najgorsze upicie się ever.

    • kofeina

      Jak masz tolerancję wyrobioną, to kawa nie wpłynie na Twoje ciśnienie. Ale rozumiem, że kawa i papieros to dobre połączenie ;)
      Nie słyszałem o karsk, ale chyba nie będę szukał po takiej rekomendacji ;)

    • Bonifatsy

      Zrób sobie kawę i zapal, to zobaczysz jak dobre (i drogie) jest to połączenie

    • kofeina

      Serio uważasz, że gdybym nie znał tego połączenia, to napisałbym, że jest dobre?

      Ale już od jakiegoś czasu nie palę.

    • Elmot

      Coś tam wpływa, czyli dopiero po kawie i petku osiągam normalne ciśnienie :)

      Dokładnie w tym rejonie to się kaffe knikt nazywało, ale ogólnie popularniejsza jest wersja kask. I nie, zdecydowanie nie szukaj i nie daj się skusić ;)

    • LinekPark

      Pisząc te słowa tylko nakręcasz… Szybko to kopie, bo musiałbym kawy dokupić, by to zmajstrować… ;

    • Elmot

      Proporcje to jakieś 50/50. Kawa czarna, cukier dopuszczalny :)

    • LinekPark

      Kawka i bimberek… Brzmi kusząco! :D

    • Elmot

      Pozornie tak, w rzeczywistości po wypiciu kilku takich sztosów nie dość że masz śrubę, to jeszcze nie możesz zasnąć.

    • nostromo8

      Pytanie czy tak Cię siekło po jednym czy więcej tego było ;)? W Hiszpanii jest coś podobnego i nazywa się to carajillo. Takie espresso z whisky lub baileys pół na pół. Ja wolę tą pierwszą wersję :). Na zimowe dni w Hiszpanii mega. Ale fakt, że pijam to zazwyczaj w ilości sztuk jeden. No może plus piwko ;).

    • Elmot

      Miała być jedna filiżanka, skończyło się chyba na sześciu, siedmiu. Broniłem się jak lew, ale wiesz jak to czasem jest ;)

    • nostromo8

      No to nie dziwię się reakcji :D. Poczytałem trochę o karsk i jak kiedyś zawitam do Norwegii to na pewno muszę spróbować ich wersji :)

    • Elmot

      Z innych spirytualiów polecam Akvavit, czyli powiedzmy kminkówkę (sugeruję norweskiej produkcji), do tego w zestawie z rakfisk, czyli lekko nadpsutym pstrągiem (śmierdzi okrutnie, ale w smaku jest zadziwiająco dobry) i masz kwintesencję Norwegii ;)

    • Marcin Hołowacz

      Ten kto codziennie pije kawę, będzie to kontynuował, a takie różne informacje i badania tylko go ucieszą. Kto nie pije… pewnie nie będzie się do tego zmuszał dla ew. poprawy zdrowia :) A poza tym jest tak jak mówisz, najważniejszy jest umiar we wszystkim co robimy.

    • LinekPark

      Co prawda kwejk, ale z grafiki gógla tak na szybko bardzo pasuje do słowa umiar:

      htt
      ps:/
      /kw
      ejk.p
      l/obrazek/2071601/tylko-jedno-piwo.html
      (pousuwać entery i będzie git)

    • Chaos Deterministyczny

      Nie znam tego problemu z rana. Ostatnio lekarz pytał się jak mi się wstaje z rana (czy potrafię poruszać ciałem czy mam problemy), więc powiedziałem: budzę się, idę pod prysznic, ubieram się, wychodzę. 20-25 minut od przebudzenia, w wieku prawie 50 lat. Kawa? Aha, próbowałem kilka razy ale ani mi nie smakuje ani na mnie nie działa.

  • Wodnik Szuwarek

    Niezły kit. Któryś z producentów zapłacił za tą bajkę żeby poszła w świat. Tak to działa, a kawa jest szkodliwa. Pozbyłem się nałogu dzięki naturalnemu soku z granata. Pobudza jak kawa i nie szkodzi.

    • kofeina

      Czytając Twoje komentarze mam wrażenie, że jednak szkodzi :P

      (spokojnie, żarty trochę)

    • Wodnik Szuwarek

      Kawa jest tak samo zdrowa jak papierosy, które pomagają schudnąć.

    • luk_morphos

      Domniemana szkodliwość kawy wynika z tego, że często jest spożywana przez palaczy; problemy ze zdrowiem są spowodowane przez fajki a kawie obrywa się przy okazji.

    • Anonim

      Napój się lepiej kawy, może napiszesz czasami coś z sensem ;)

    • Marcin Hołowacz

      No nie, kolejny wpis sponsorowany przez producentów naturalnych soków z granatów… to jakaś plaga! ;)

    • Wodnik Szuwarek

      Napisałem, że te badania są opłacone przez któregoś producenta kawy. W aptece możesz kupić polecane przez lekarzy witaminy, albo lek na kaca który nie działa i wiele innych rzeczy. Wszystkim sterują największe koncerny farmaceutyczne żeby doić pieniądze od ludzi.

  • jan

    O kurcze – nie cierpię kawy :-)

    • Radek

      Aż dziw, że jeszcze żyjesz… ;)

  • www

    Nieważne kto robi badania ale ważne kto te badania sponsoruje.

    • maxhampel

      otóż to

  • Ekskawosz

    Mi kawa rozregulowała ciśnienie ale po detoksie wróciło do normy. Problem w tym, że nie mogę odstawić całkowicie, bo mam potem problem ‚na dwójce’. Kawa działa dobrze na perystaltykę. Teraz staram się nie przekraczać dwóch filiżanek dziennie.

  • Pluto

    Kiedyś pytałem znajomego lekarza o to czy kawa jest zdrowa. Odpowiedział mi, że ludzie pijący kawę, częściej zachowują na starość trzeźwość umysł. Tylko trzeba też zdefiniować kawę, bo te rospuszczalne to dla mnie produkty kawopodobne lub co najwyżej napoje kawowe… cokolwiek to znaczy :)

    • Tom

      napój o aromacie i smaku kawy.. nic więcej :)

    • kofeina

      Uzasadnisz dlaczego za takie uważasz kawy rozpuszczalne?

    • patchworked

      Czuły punkt? :D

      A serio – też się chętnie dowiem :) Rozpuszczalna mi nie smakuje, ale zasadniczo zawiera chyba w sobie wszystko to, co sprawia ze kawa jako taka jest zdrowa/szkodliwa.

    • kofeina

      Generalnie, to chodzi mi o to, że wielu ludzi mówi dookoła, że rozpuszczalna to świństwo, a na pytanie dlaczego, odpowiadają, że to przecież sama chemia.
      A to z kolei oznacza, że nie podjęli nawet najmniejszej próby sprawdzenia jak kawa rozpuszczalna powstaje.

    • Pluto

      Dla mnie to wytwór dużo bardziej chemika niż natury, a kawa mi się kojarzy z naturalnym napojem. Poza tym kawa kojarzy mi się z ziarnami kawy a nie proszkiem w który nie powstał ze zmielonych ziaren a w wyniku jakiś procesów produkcyjnych. Częścią wspólną jest zawartość kofeiny i zbliżony smak.
      Przez wiele lat piłem „kawę” rozpuszczalną i żeby wybić kwaskowaty smak musiałem do niej lać jakieś mleko, za którym mój żołądek nie przepada. Od pewnego czasu tylko sypana, parzona w zaparzarce (dopóki nie kupie sobie ekspresu), czarna, ale słodka. Staram się kupować w ziarnach i mielić w domu, do tych już zmielonych dodają coś, by m.in. nie pleśniała, chociaż może do ziarnistej też ;) Kawa rozpuszczalna jest dla mnie jak kotlet bez mięsa.

    • kofeina

      Kawa rozpuszczalna to zaparzona kawa, tyle, że następnie wysuszona. Wartości odżywcze prezentuje takie same jak to, co pijesz z zaparzacza. Inna kwestia to tak, jakiej jakości ziarna tam biorą.

      W każdym razie spróbuj po trochu odejść od cukru ;)

  • Lolo

    Kawa to używka, a te najczesciej zdrowe nie są. Podobnie z yerba mate, gdzie wszystkie badania z różnych krajów Ameryki południowej wskazują na jej prozdrowotne działanie. Cóż za zbieg okoliczności, że akurat tam ją produkują. :)

    • Pluto

      A marihuana, uznawana za narkotyk, która ma wiele właściwości leczniczych?

    • patchworked

      Ale też nie dla wszystkich. Na BBC ostatnio był dokument w którym padła informacja, że około 10% populacji marihuana może przyczynić się do wyindukowania schizofremii. Dla większości jest to rozluźniacz podobny do alkoholu, zapalą i dobrze się bawią przez jeden wieczór. Nielicznym może jednak zauważalnie szkodzić.

  • Pan Demonium
    • Adi

      Sorry, ale kawa z ekspresu przelewowego to lura, jeśli kawa to faktycznie twoje hobby, to zainwestuj lepiej w porządny ekspres ciśnieniowy, a poczujesz jej prawdziwy smak.

    • Pan Demonium

      Sorry – ten etap, jak i etap narzucania innym jak mają żyć, już dawno za mną. Świat kaw speciality jest – w moim odczuciu – dużo bogatszy po „alternatywnej” stronie. Pozdrawiam.

  • Paweł W.

    Zastanawiam się jedynie dlaczego taki wniosek „Wychodzi na to, że kawa przedłuża życie” pojawił się w artykule.

    Udowodniona została korelacja a nie relacja.

    Czyli zamiast wniosku „picie kawy” powoduje „dłuższe życie” …może zachodzić: „dobry status materialny” wpływa na „spożycie kawy” i lepszą „opiekę zdrowotną”. Zamiast: A wpływa na B … może istnieć wspólny czynnik C który jednocześnie wpływa na A i B.

    W samym cytowanym źródle jest napisane: „Badanie nie pokazało jednak z całą pewnością, czy to popularna używka jest przyczyną lepszego zdrowia, czy może istnieje jakaś inna zależność”

    • Piotr Potulski

      W artykule jest zastrzeżenie, że korelacja to jeszcze nie przyczynowość. Z drugiej strony badanie zostało przeprowadzone na 500 tysiącach osób i jak również jest napisane uwzględnione zostały inne zmienne. Czy w śród nich było poziom życia – nie wiem.

  • maxhampel

    czyżby spadła sprzedaż ?

  • Smok

    Ja bym do problemu podszedł inaczej – na tę chwilę nie ma świadomości tego że każdy człowiek ma inne przystosowania. Ludzie którzy piją kawę mogą być do niej przystosowani i mieć z tego powodu jakieś korzyści. Ale wyciąganie wniosku że kawa jest poprostu zdrowa może być, i pewnie jest błędne. Np dieta wegetariańska statystycznie wydłuża życie o 6 lat i zwiększa IQ. Jet taka korelacja. Co z tego jak część ludzi może nie być na to gotowa lub jest to sprzeczne z ich stylem życia? Trzeba taką statystykę dobrać do własnych możliwości

  • doogopis

    Kurde ja nie moge zrozumieć jak niektórzy walą tyle cukru do kawy. W jednym filmie mówili że są inteligentni i ci co słodzą kawe! Ja tam nie słodze. https://uploads.disquscdn.com/images/c245a1cd1823c72439cec2888466686cf4891fe79973797f97475cc7a5a1855f.jpg

    • maniek122112

      Nie rozumiem, naplułeś komuś do kawy?

    • doogopis

      Bo gupi jesteś!

    • maniek122112

      hwila, czy ja cie obrarzam

    • doogopis

      Gupi to taka ryba!
      A co ja moge? Ktoś pisze glupieodzywki to musi sie liczyć z reakcją. Pewnie gdybyś sie powstrzymał to bym nie musiał odpisywać.

    • maniek122112

      Przecież Ty lubisz odpisywać, robię to dla Twojego lepszego samopoczucia.

    • doogopis

      Ja zaraz ze śmiechu pękne. Tam na dole jedną potrzepało po 3 kubkach kawy. Ludzie to se korbe nakręcają. Ja tam czasem jak chodzilem spać o 9 rano to paczke w 2 dni wypijałem i śmigam.
      Zawsze można nasrać w szafie i zgonić na kota. Baby to sie stresują i potem szukają winnego. 3 kubki kawy! Dobrze że blantów do tego nie paliła. No a ty jeszcze se śmiechasz!

    • maniek122112

      Komu Ty chcesz zaimponować, ja wypijam dosłownie 12 (DWANAŚCIE) kaw dziennie z ekspresu kolbowego i jest git. Chyba się uodporniłem, bo co prawda te pierwsze dają mi porządnego kopa, ale potem nawet jak wypijam przed snem, to nie mam problemów ze spaniem.

    • doogopis

      No to sam widzisz że 3 kubki to zdrowego człowieka nie potrzepią do tego stopnia. Tak se rozmyslam o ludzich reakcjach.

  • patchworked

    Myślę, że to dobry moment na zastanowienie się nad pewnym zjawiskiem. Nie wiem czy macie podobnie, być może jestem jedyny (zawsze istnieje takie prawdopodobieństwo), jednak myślę, że ludzie zawsze chętnie przeczytają o czymś, co w taki czy inny sposób stanowi usprawiedliwienie dla ich nawyków.

    Przecież to nazwyklejszy w świecie efekt potwierdzenia. Każdy się na niego łapie, niektórzy czasem sobie nawet to uświadamiają ;)

    Przykład:
    Jako że często jeżdżę na rowerze (przez pół roku jest to mój podstawowy środek transportu), zaglądam na prognozy pogody (meteo.pl oraz inne, które nie czerpią danych z tego samego modelu), zwykle sprawdzam prognozę na 3 różnych modelach, i często według dwóch cały dzień będzie słonecznie a według trzeciego może padać – za każdym razem muszę świadomie odpędzać od siebie myśl, że ta „właściwa” prognoza to ta, która mi najbardziej pasuje ;) Jestem świadom tego procesu, a mimo wszystko i tak się na to zjawisko (efekt potwierdzenia) prawie daję złapać.

  • Chaos Deterministyczny

    Oczywiście, że statystycznie wydłuża życie. Ludzie pijący kawę w tym czasie nie mieli wypadków komunikacyjnych, lotniczych (no chyba, ze pili w samolocie), nie spadli z drabiny, nie utonęli w rzece. To się nazywa statystyka i zawsze uda się pokazać to, co chce pokazać pokazujący.

    • Shakuahi

      No nie wiem. Ja się kilka razy kawą zakrztusiłam i popatrzyłam więc jakieś ryzyko niesie ze sobą picie tej kawy. ;)

  • Diabell

    Ludzie lubią otaczać się innymi ludźmi podobnymi do siebie, którzy wyrażają podobne opinie. Stąd też lubimy wyniki badań, które są zgodne z naszymi poglądami, jednocześnie będąc sceptyczni wobec tych, które są w opozycji do naszych wartości, stylu życia i przyzwyczajeń.

  • Cezary Sucharek

    Ciekawe, że nikt nie zbadał ludzi z eksperymentu pod względem ich tendencji zdrowotnych. Zbadali tylko, że konsumpcja kawy (nie kofeiny) jest skorelowana z długością życia. A może jest właśnie odwrotnie – to ludzie wyjątkowo zdrowi, bardziej odporni od innych, mogą sobie pozwolić na spożywanie kawy i nie cierpieć z tego powodu. Być może jest dokładnie odwrotnie i ludzie ci żyliby jeszcze dłużej gdyby kawy nie pili wcale. W końcu nikt nie zrobił badań dotyczących wpływu braku konsumpcji kawy na długość życia. Jest na świecie wiele miejsc słynących z długowieczności mieszkańców (ponad sto lat) takich jak Okinawa w Japonii, Kostaryka, Sardynia czy Ikaria w Grecji gdzie mieszkańcy wcale nie piją kawy i żyją po 120 lat w niezłej jak na ten wiek kondycji.

  • niewazne

    Jak się cos chce sprzedać i ma się kasę to i badacze beda mówić ze cos jest wybitnie zdrowe. Ma takie a takie witaminy, które przeważnie się wygotowują lub rozpadają po obróbce tylko o tym cicho sza albo ma jeszcze więcej związków antyrakowych. Tak, zauważyłem, ze ostatnio sporo się pisze, ze cos zapobiega rakowi. Tylko ciekawe jest to ze nie wiadomo dlaczego powstają nowotwory. Sa tylko domniemania. Może to genetyka a może żywność albo cos innego?
    Jednak wracając do meritum, w kapitalistycznym świecie liczy się pieniądz. Ja nie wierze w te cudowne zapewnienia. I wieczne odbijanie piłeczki co jest zdrowsze masło czy margaryna, aktualnie prym wiedzie znow masło, czy jajka sa zdrowe albo cholesterol, bo już słyszę głosy ze jest ok.
    Nie chce się głupio wymądrzać, tylko zobaczcie jak to wszystko działa. I jak zmieniaja się trendy żywieniowe i dlaczego.

  • xaxa12

    kolejny bełkot fanów kawy i ich producentów? super.
    o wadach tego specyfiku i używki warto nie zapominać.

    Mozna sobie tak tłumaczyć.