javascript logo
72

To prawdopodobnie jeden z najfajniejszych kursów JavaScript w polskim internecie

Programowanie stało się modne. Wszyscy wokół zachęcają do uczenia się kodowania i nie ma znaczenia, czy jest się chłopakiem czy dziewczyną, mężczyzną czy kobietą. Trudno się dziwić, bo programistów brakuje na potęgę.

Sposobów na rozpoczęcie przygody z programowaniem jest mnóstwo. W sieci znajdziemy ogromną liczbę materiałów źródłowych w różnych językach. Ja chciałbym zwrócić Waszą uwagę na to krótkie, ale bardzo konkretne i przystępne wprowadzenie do JavaScript.

JavaScript dla kotów

JS for Cats, bo tak brzmi oryginalny tytuł tego małego kursu to dystrybuowana na licencji CC-0 prosta stronka www, którą stworzył Maxwell Ogden. Od niedawna w sieci jest dostępna spolszczona wersja kursu, której autorem jest Marcin Mikołajczak.

javascript dla kotów

Dlaczego JavaScript i dlaczego akurat ten kurs?

Jest prosty, utrzymany w humorystycznym tonie i fajnie się go czyta. Nie od dziś wiadomo, że łatwiej zapamiętujemy rzeczy, które wywołują u nas jakieś emocje. Ten kurs wywołuje uśmiech na twarzy – od ucha do ucha. Poza tym znajdziemy tutaj właściwie wszystko, co niezbędne, aby opanować podstawy JavaScript. Oczywiście nie staniemy się potem od razu mistrzem kodowania w JS. Traktowałbym to raczej jako początek pięknej przygody.

A dlaczego JavaScript? Wydaje mi się, że po HTML i CSS to naturalna kolej rzeczy. Opanowanie tego języka daje nam ogromne wręcz możliwości, biorąc pod uwagę mnogość bibliotek JS. A to wspaniały punkt wyjścia do opanowania innych języków.

Zatem jeśli nie macie planów na weekend, sięgnijcie po JavaScript dla kotów!

  • Michał Korzeniowski

    uczenie się programowania po PL to trochę masochizm :)

    • E tam – dla niektórych język angielski jest pewnie barierą albo wymówką. Teraz znika jedno i drugie :)

    • aPoCoMiLogin

      W obu przypadkach jest rzeczą która deklasyfikuje potencjalnego programistę. Nie trzeba znać tego angielskiego idealnie, wystarczą podstawy, ale musi być, bo wszystko jest po angielsku. Huh ja już od dłuższego czasu nawet nie wyszukuje po polsku..

    • No właśnie – podstawy. Skoro ktoś ogarnia podstawy angielskiego, to może mieć problem z bardzo dobrym zrozumieniem takiego kursu. Jasne, hipotetyzuję. Chcę jednak wierzyć, ze praca ludzi, którzy polonizują tego typu rzeczy ma sens i nie idzie na marne.

    • Anonim

      Jak chcesz się uczyć JS (czy dowolnego języka), to musisz znać angielski. W przeciwnym wypadku zacznij się uczyć angielskiego, lub znajdź sobie inne hobby. Uczenie się JS dla siebie jest stratą czasu.

    • regoat

      super ze mowisz komus co dla niego jest stratą czasu

    • Emiel Regis

      Bo ma racje

    • regoat

      Nie ma , ale spoko .

    • aPoCoMiLogin

      Gdybyś był programistom to byś zrozumiał – kurs, kursem. W kursie nie powiedzą ci jakie argumenty przyjmuje dana funkcja, co zwraca itp. Takie rzeczy są tylko w dokumentacji, a ta, nawet dla tak popularnego języka jak JS, nie istnieje w pełni po polsku. Nawet jeżeli coś znajdziesz, będzie zwyczajnie nie aktualne.

      To samo tyczy się polskich kursów, tutoriali i innych. Często nie ma nawet dokumentacji, tylko trzeba przeglądać komentarze w kodzie – które w znakomitej większości są po angielsku. Się od tego nie ucieknie i kursy po polsku niczego nie zmienią.

    • Marcin Mikołajczak

      Zerknij, jaki charakter ma tłumaczony przeze mnie kurs, o którym jest artykuł… Służy on przede wszystkim do tego, aby zachęcić do programowania w przystępny sposób. Jeżeli kogoś to zachęci, przeczyta ostatni akapit, w którym przekona się, że to dopiero początek jego przygody, a większość zasobów jest jednak w języku angielskim.

    • aPoCoMiLogin

      Gdyby od razu wymagać angielskiego, to ktoś najpierw nauczyłby się jego podstaw, dopiero innych rzeczy. Nie miałem w szkole angielskiego i uczyłem się go na własną rękę, właśnie przez to że materiały są głównie po angielsku.

      Dlatego uważam że twoja praca chodź szczytna, to jest po prostu sztuką dla sztuki. Przechodziłem przez to i wiem o czym mówię. Najlepiej od razu przeczytać kilka kursów angielskiego, a dopiero później za jakieś inne rzeczy się brać.

    • tayfun

      Znajomy był kiedyś w Chinach w jakiejś fabryce produkującej systemy sieciowe czy coś takiego na szkoleniu. Mówił że ni w ząb nie szło się dogadać z ich programistami po angielsku i w sumie tylko ich przewodnik (opiekun) znał komunikatywnie angielski. Nawet dokumentacji nie mieli dobrze przetłumaczonej na angielski. Ale oprogramowanie jakimś cudem pisali i używa się go podobno na całym świecie. Więc zastanawiam jakim cudem nauczyli się programować po chińsku i jeszcze to sprzedają. :) Zresztą znajomy opowiadał mi że ma styczność z wieloma kiepskimi programistami którzy lepiej znają angielski od niego ale są kiepskimi programistami i co z tego że czytają dokumentację jak jej nie rozumieją bo mają słabe podstawy programistyczne. I powiem ci nie siej defetyzmu bo taki kurs jest właśnie po to aby każdy mógł po prostu spróbować czy w ogóle leży mu to całe programowanie a języka angielskiego i programowania można się zawsze uczyć razem.

    • Gall Anonim

      Chińczycy uczą się matematyki używając liczydła , co pozwala trenować szybkie liczenie oraz pamięć. Mniemam, że ich poziom matematyki po skończeniu szkoły średniej jest wyższy, niż u nas po maturze, ale mogę się mylić. Niemniej jednak matematyka pozwala na lepsze przyswajanie kodu i znajomość angielskiego jak widać nie jest specjalnie potrzebna. Ale wiem też z doświadczenia, że komentarze japońskie, chińskie, czy koreańskie w kodzie i sam kod często jest poprawiany przez polskich programistów. Nie wiem, jak jest w przypadku rosyjskich programistów. Polacy w tej dziedzinie są w światowej czołówce, ale my właściwie nie mamy jako naród większych problemów z nauczeniem się niemalże dowolnego języka obcego, nawet jeśli jest już wymarły. Możliwe, że to dlatego, iż polski język jest jednym z najtrudniejszych języków na świecie, obok mandaryńskiego, czy japońskiego. Jednak to tylko hipoteza, niepotwierdzona żadnymi dowodami.

    • mmar

      Co Ty nie powiesz? :) Jakoś 20 lat temu tysiące ludzi uczyło się z kursu (po polsku!) HTML Pawła Wimmera i korona im z głowy nie spadła. Sam uważam, że był to dobry start do HTML-a.

    • aPoCoMiLogin

      20 lat temu internetu było jak na lekarstwo, jak i również dostępnych materiałów.

    • Gall Anonim

      Nie chodź, tylko choć. Zacznę uważać, że informatycy to dysortograficy.

    • aPoCoMiLogin

      Nie jestem informatykiem, jestem po zawodówce, jestem kucharzem. W szkole wszystkie nauczycielki kazały mi zrobić papierek na dysortografię, ale uważałem i wciąż uważam że nie jest mi to potrzebne, bo popełniam błędy – tak jak każdy inny – w mniejszym lub większym stopniu i wciąż staram sobie z tym radzić.

      Również nie miałem nigdy angielskiego w szkole, wszystkiego uczyłem się sam, dlatego daję radę względem swojego doświadczenia.

      Matematyka w programowaniu? W brew opinii nie potrzeba jej tak dużo, wystarczą podstawy. Większa wiedza z matematyki przydaje się przy grafice 2d/3d czy kryptografii. Więc jak chińczycy sobie radzą z programowaniem jednocześnie nie znając angielskiego? Rozumieć kilkadziesiąt słówek po angielsku raczej nie jest wystarczające do prowadzenia jakiejś rozmowy. Również znam to z doświadczenia.

    • Gall Anonim

      Programistą a nie programistom. Naucz się polskiego, a dopiero potem angielskiego.

    • MagHoracy

      Cóż… widać, że deprecjonujesz rodzimy język. Powinieneś się go trochę poduczyć… może jakiś kurs po angielsku? Dla wyjaśnienia: nie ma takiego słowa jak „deklasyfikować”.

    • aPoCoMiLogin

      Miałem na myśli dyskwalifikuje, a napisałem zupełnie co innego.. Poprawiłem.

      Nie zmienia to wciąż faktu, że nie języki programowania tworzone przez polaków są w znakomitej niszy, a nawet uważałbym to jako ciekawostki. Po prostu podstaw angielskiego w tym zawodzie się nie przeskoczy, im wcześniej to każdemu początkującemu się wytłumaczy, tym dla niego lepiej.

    • Arek P

      O ile oczywiście zgodzę się że: a) bez angielskiego nie da rady b) żeby jakieś zagadnienie lepiej zrozumieć trzeba zerknąć do dokumentacji to uważam że polskie kursy wcale nie są złe. Owszem często traktują temat po macoszemu ale wątpię by w jakimkolwiek kursie były omawiane od deski do deski argumenty jakie dana funkcja może przyjąć.

    • Piotr Potulski

      Z jednej strony masz rację – bo bez angielskiego, chociaż w formie biernej nie da się dzisiaj być efektywnym programistą. Ale inny poziom rozumienia języka jest potrzebny do tego, żeby przeczytać dokumentację jakiejś biblioteki, a inny, żeby zrozumieć co to funkcja, zmienna, pętla itd. Te pojęcia są na tyle abstrakcyjne dla osób nie związanych wcześniej z programowaniem, że zrozumienie ich jest trudne nawet w języku ojczystym. Do tego warto pamiętać, że słownictwo w programowaniu jest dość specyficzne i raczej nikogo w szkole tego nie uczono.

    • amonlb

      Na początek cytat z Diuny F. Herberta
      „Muad’Dib uczył się prędko, ponieważ najpierw przeszedł szkolenie jak się uczyć. A najpierwszą ze wszystkich otrzymał lekcję podstawowej wiary, że może się nauczyć. Szokuje odkrycie, jak wielu ludzi nie wierzy, że mogą się nauczyć, a o ile więcej uważa, że nauka jest trudna.”

      Z mojego punktu widzenia:
      1. Znajomość angielskiego znacznie poszerza ilość dostępnych źródeł z których można czerpać wiedzę, w wielu dziedzinach wartościowe i aktualne informacje da się znaleźć tylko w publikacjach po angielsku.
      2. To źle, że po polsku nie można uczyć się wszystkiego w takim samym stopniu jak w j. angielski ale to po prostu wynika ze skali… siłą rzeczy materiałów po angielsku zawsze będzie więcej i będą bardziej aktualne.

      Uważam, że jeśli to tylko możliwe powinno się tłumaczyć kursy na j. polski aby ludzie mogli trudne zagadnienia łatwiej przyswajać co nie nie zmienia faktu, że nauka po angielsku to często jedyne sensowne rozwiązanie.

      Tak czy owak @marcin_miko_ajczak GJ!

      ps. Ciekawe czy są inne języki programowania niż te bazujące na angielskim? Np. w j. rosyjskim?

    • Gall Anonim

      Oczywiście, że są. Wystarczyło poszukać: https://en.wikipedia.org/wiki/Non-English-based_programming_languages

    • Michał Korzeniowski

      jak nie zna/ nie chce to się nie nadaje i nigdy się nada. To jak byś chciał się nauczyć angielskiego po polsku- bez sens.

    • Nie musi być od razu profesjonalistą. Może ktoś chce się nauczyć dla własnych potrzeb czy coś. Dajmy wszystkim szansę i dostęp do wiedzy – co nam szkodzi :)

    • zakius

      ale polski jest zwykle większą barierą
      zwłaszcza jeśli cokolwiek się wiedziało przed podjęciem polskiej wersji

    • Szymon Stolarek

      Ja wyszukuję po angielsku wszystko, co związane z problemami ze sprzętem – łatwiej znaleźć informacje, na anglojęzycznych forach piszą ludzie z całego świata

    • Marcin Mikołajczak

      Oryginalny kurs jest nadal w internecie ;)

    • tayfun

      Nie ma co się rozdrabniać niech dzieci w szkołach uczą się języka polskiego po angielsku i wtedy nikt nie będzie narzekał że po polsku to masochizm. :)

  • programista front-end

    Niedługo „programiści” JS+HTML+CSS będą walczyć o szanse przekwalifikowania się na układacza towarów w dyskoncie. W Lidlu zarobią więcej.

    • Zdziwiłbyś się :)

    • Marcin Mikołajczak

      Lepsi przetrwają ;)
      Zwłaszcza że JavaScript jest wciskany tam, gdzie imho nie powinno go być…

    • tayfun

      No i niema tego stresu z ciągłym podnoszeniem kwalifikacji aby nie wypaść z zawodu. A kasa taka sama.

  • Marcin Mikołajczak

    Dziękuję za ten wpis. :)
    Jeżeli ktoś znalazł jakiś błąd lub chciałby coś poprawić:
    https://github.com/m4sk1n/jscatspl
    Uwagi również mile widziane ;)

    • ccc

      Aktualnie powinno się używać słówka let, a nie var. Od tego bym zaczął.

  • Jakby jednak ktoś chciał kurs JS o tworzeniu oprogramowania to zapraszam do serii wpisów na blogu: https://blog.piotrnalepa.pl/2013/09/17/js-tworzymy-aplikacje-js-z-wykorzystaniem-backbone-js-czesc-1/

  • No, ale linka to się naszukałam… @tompopielarczyk:disqus ;)

    • Przemek

      ja już miałem napisać że go nie ma :)

  • SimOn

    http://miroslawzelent.pl/kurs-javascript/
    Świetny kurs JS I wiele innych IMHO.

    • Anonim

      Popieram. Wprawdzie odkryłem jak już umiałem większość rzeczy, ale warto obejrzeć.

    • Marcin Mikołajczak

      Kursy MZ są często krytykowane za naukę złych praktyk. Wiem, że ciężko byłoby utworzyć idealny materiał, ale niektóre są lepiej oceniane.
      https://www.webkrytyk.pl/2015/02/28/wideokursy-1-kurs-js-i-css-miroslawa-zelenta/
      https://www.wykop.pl/link/2736481/#comment-30710007
      Nie zmienia to faktu, że szanuję człowieka za to, jak wspaniałą społeczność zebrał wśród swojego kanału i forum.

    • SimOn

      Dydaktyczne uproszczenia to nie „nauka złych praktyk”. Na wykopie czepiają się że na CodeBlocks mówi kompilator a nie IDE. Dla laika który dopiero zaczyna to żadna różnica. Panu Zelentowi obrywa się również za mnóstwo cytatów i obrazków. Moim zdaniem takie przerywniki potrafią na dłużej zatrzymać uwagę widza na kursie. Większość książek o programowaniu pisanych jest sztywnym i hermetycznym językiem. Początkujący zamknie taką równie szybko co otworzy. Jeszcze raz polecam kursy Pana Zelenta na początek przygody z programowaniem. Pozdrawiam.

    • Anonim

      Połowę zarzutów można zignorować, bo opierają się o brak wiedzy lub konserwatywny i błędny podgląd na programowanie. Najbardziej rozbawiło mnie czepianie się „pamięci ram” i „płyty cd”.
      https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/dioda-LED-i-plyta-CD;8668.html

    • Gall Anonim

      Problem polega na czymś zgoła innym, a mianowicie na standardach obowiązujących dzisiaj w C++. Kursy Zelenta mówiąc wprost są już przestarzałe. Nadają się doskonale dla początkujących studentów na kierunku informatyka, natomiast potem jednak trzeba sięgnąć chociażby po książkę Prata.

  • Grzegorz

    Jest też coś takiego jak code academy, również polecam

  • Hardcore Cytrynka

    Gdzie znajdę spolszczoną wersję kursu?

    • Marcin Mikołajczak

      Pod ogromnym napisem „JavaScript dla kotów” w tym artykule. Przeglądarka powinna wyróżnić tytuł jako odnośnik. ;)
      http://jsforcats.m4sk.in

    • Hardcore Cytrynka

      Wielkie dzięki zmyliła mnie tytułowa czcionka, jeszcze chyba nigdy nie widziałem odnośnika w tytule.

  • Ja

    Programowanie po polsku? Just say no.

    • Marcin Mikołajczak

      Przystępne wprowadzenie do programowania dla kotów/osób, które nie są za bardzo w temacie nie powinno być dostępne w języku polskim tak, aby polskie koty/ludzie mogli stwierdzić, czy nauka technicznego angielskiego ma sens, czy programowanie jest dla nich?

    • Anonim

      Większość osób bez znajomości angielskiego polegnie. Dlaczego? Bo w ich głowach już na początku pojawiają się pytania, dlaczego dana funkcja nazywa się tak a nie inaczej. I mają spory problem z zapamiętywaniem nazw, bo te nazwy z niczym się nie kojarzą. Osoby znające angielski (a przynajmniej słówka z branży IT) nie mają takich problemów, to nazwy funkcji są dla nich niemal oczywiste. Opisywany problem dotyczy wszystkich języków – nawet głupiego HTMLa.

    • Adi

      Dlaczego nie? Ja się uczyłem programować w spolszczonym Logo Komeniusz i uważam, że było to bardzo przystępne dla nowicjusza.

  • Arek P

    Ostatnimi czasy bardzo rzuca mi się w oczy polskie cebulactwo na zasadzie osoby z branży tępią zapędy ludzi chcący w nią wejść i się czegoś nauczyć czy nawet przekwalifikować.Chyba ze strachu przed potencjalnie większą konkurencją na rynku pracy w przyszłości.

  • Co Was to boli, że po polsku? Wszyscy zaczynali z angielskimi kursami? Ja startowałem z Pascalem i ćwiczeniami po polsku. Jak się komuś spodoba to zostanie i ogarnie angielski (jeśli już nie zna). Pierwszego bakcyla trzeba jakoś złapać i nie ma znaczenia w jakim języku. Bardziej ma znaczenie język wprowadzający do programowania. Potem wchodzi się na wyższe poziomy wtajemniczenia, manuale, techniki, wzorce itp. Dajcie im zacząć ;)

    • Adi

      Ja startowałem z polskim Logo Komeniusz. Nie widzę nic złego w tym.

    • Masq

      Chodzi o to, że najwięcej w programowaniu się czyta, a nie pisze. Powinno się pisać programy po angielsku, tak samo powinieneś dostać program, który masz zmienić po angielsku (programiści najbardziej nienawidzą dostać kod z nazwami zmiennych i komentarzami w jakimś nieznanym języku – każdy kto z takim pracował się zgodzi). StackOverflow („chleb i masło” programistów) jest po angielsku, a służy do wyszukiwania rozwiązań problemów, które są najpopularniejsze. Jeśli ktoś zna tylko polską terminologię, bo naczytał się polskich książek, nie będzie nawet w stanie wpisać swojego problemu w Google.

    • mglamowski

      To jest dla ludzi, którzy chcą tylko spróbować programowania. Większość po takim kursie nie zdecyduje się na karierę programisty. Zluzuj poślady ;)

    • Gall Anonim

      Będzie w stanie, o ile powstanie polski odpowiednik stack overflow. Jednak faktycznie ze względu na standardy i upowszechnienie się języka angielskiego jako standardu komunikacyjnego w wielu państwach na kuli ziemskiej, warto by trzymać się raz ustalonej nomenklatury i stosować nazewnictwo angielskie funkcji, klas, metod, itd.

    • Adi
  • tayfun

    Ludzie co wy z tym angielskim? Chłopak się napracował przetłumaczył kurs a wy go za dobrą robotę sztorcujecie. Jak kogoś ten kurs zachęci do pracy to i angielskiego się nauczy. A po za tym niedługo programistów będzie jak „mrówków” i będą wam płacić w tych korpo jedną czwartą tego co zagranicą. :)

  • Ervin

    W sumie jedna z niewielu rzeczy których się nauczyłem przez moje 12 lat edukacji to JS i PHP. Oczywiście w podstawach, aczkolwiek prostą stronę z logowaniem i tak dalej byłbym w stanie napisać bez większego problemu (technikum informatyczne). A tak to nic przydatnego w tej szkole ;)

    • Bartłomiej Borowczyk

      Dobrze że się czegoś nauczyłeś. Mnie uczyli pisać na maszynie w „szkole biznesu”. Horror.

    • Ervin

      ale to też trzeba na nauczyciela trafić co cię tego JS’a nauczy. nasz praktycznie po 3 miesiącach przeszedł z nami na „ty” i po prostu nauka była jak w domu na korepetycjach, bo też grupa była akurat taka, że każdemu na tym zależało. większość nauczycieli i tego cię nie nauczy, tylko powie „masz W3schools”

    • Skarpet

      To ja mam podobnie, tylko bardziej nas koleś ciśnie z programowania. Html5 + CSS3 + JS (z jQuery) + PHP + SQL. Robimy proste sklepy połączone z bazą danych, formularze itd. W sumie to jest nawet fajna zabawa, jak coś skomplikowanego uda się napisać i kod zadziała to aż duma rozpiera :)

  • Nauka programowania tylko po angielsku. Reszta to pitu pitu

  • Kuba Borkowski

    Polecam kurs JS Mirosława Zelenta

  • A

    Jak tak czytalem pod jednym z poprzednich wpisow, ze brakuje progamistow w Polsce, to zaczynam zalowac, ze nie jestem na tyle dobry z matematyki, zeby isc na politechnike.
    Zostaje mi hobbystyczne pisanie sktyptow w Pythonie, za ktore nikt mi nie zaplaci.

    • A co ma wspólnego politechniczna matematyka z programowaniem!?!?

    • Anonim

      Nie bądź niepoważny. Mamy 2017 rok i nikogo już nie interesuje dyplom z politechniki (poza budżetówką – konsekwencje przyjmowania ludzi za papierek zamiast za umiejętności widać na coraz częściej). Można mieć wykształcenie średnie humanistyczne i pracować jako programista. Kujony z papierkami nie mają wejścia w IT – tutaj liczy się to, co potrafisz i co robiłeś. Po politechnice (jeśli nie będziesz czuł tematu i sam się uczył), możesz zostać co najwyżej nauczycielem w gimnazjum. Ludzie z tytułami mgr inż mają nieraz problem z zainstalowaniem Windows i poza Windows i MS Office nie potrafią wyjść, czasem jest jeszcze jakaś mglista wiedza z zakresu C++, która niestety nie nadaje się nawet do nauki podstaw tego języka.

    • Patro

      Znam ludzi bez studiów technicznych, którzy jako programiści zarabiają ok 10k zł

  • Szymon Stolarek

    Aż mi się przypomina Drumeow